Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TespolTespol
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Dobór mocy kotła gazowego, kondensacyjnego do domku jednorodzinnego

Adamch1 27 Sep 2018 11:46 8580 136
  • #121
    BUCKS
    Level 38  
    Wg instrukcji do 100m 0,5mm^2, a do 300m 1,5mm^2.
    Regulator komunikuje się z kotłem za pomocą 2 żyłowego przewodu i pracuje z napięciem do 24V, więc nie stawia mega dużych wymagań co do okablowania.

    Ale jeśli kabelek chcesz wrzucić pod tynkiem to moim zdaniem zainstaluj coś grubszego np. 3 x 1,5mm^2 przystosowane na 230V, bo nigdy nie wiadomo co w przyszłości będziesz chciał tam podłączyć i na jakie napięcie.
    Ewentualnie jeśli nie przewidujesz nigdy podłączać tam 230V to do układów niskonapięciowych ja preferuję skrętkę komputerową typu drut z 8 żyłami o przekroju 0,5mm^2. W razie potrzeby większego przekroju łączę 2 żyły i tak np. skrętka fajnie sprawdza się przy zasilaniu kamer monitoringu (2 żyły na plus i 2 żyły na minus), a kolejne 4 żyły są wykorzystane na transmisję danych do 100Mb.
  • TespolTespol
  • #122
    Adamch1
    Level 14  
    Jeśli przekrój 1,5 mm nie będzie przeszkadzał, to faktycznie warto by było takim puścić. Na razie przewierciłem się przez podłogę i chwilowo będę szukał odpowiedniego miejsca dla sterownika, ale docelowo będę chciał puścić pod tynkiem żeby to ładnie wyglądało.
    Czy przez słowa "przystosowany na 230V" masz na myśli najzwyklejszy przewód prądowy 3x1,5 miękki taki jak stosowany w przedłużaczach, czy jakiś specjalny?
  • TespolTespol
  • #123
    BUCKS
    Level 38  
    w kontekście Twojego pomysłu z przewodem głośnikowym napisałem o przewodzie spełniającym wymogi dla 230V, bo do tego celu wymagana jest odpowiednia izolacja.
    Co do przewodu to jest dylemat, bo podtynkowy 230V to jest dedykowany UDYT, YDYP ale to jest drut, więc jest mało elastyczny ale izolacja jak i sam drut jest sztywny, więc trudniej go uszkodzić mechanicznie, choć jak wbijesz gwóźdź, czy użyjesz wiertarki to nawet YDYP nie pomoże.
    Elastyczny przewód OMY jest dedykowany do elastycznych połączeń gniazdko-urządzenie ale na upartego można go dać bezpośrednio pod tynk, choć ja dla pewności dałbym go pod tynkiem w peszlu.
    Ja mam ok. 30m przewodu, więc główny odcinek to YDYP, a dopiero ostatni metr to jest elastyczny kabelek typu OMY schowany w peszlu.
    Ale ostatnio zmieniłem lokalizację regulatora i zmieniłem oryginalny regulator Vaillanta na zamiennik ON/OFF w wersji bezprzewodowej.
  • #124
    WX3V
    Level 18  
    Jeśli nie jesteś jeszcze pewien gdzie będzie "na stałe" zainstalowany sterownik to możesz połączyć go z kotłem przewodem OMY "schowanym" pod listwami przypodłogowymi. Jedynie końcowy fragment przewodu "wychodzący" do sterownika można "wpuścić w tynk" gipsując tylko krótką bruzdę. W ten sposób, w razie zmiany lokalizacji sterownika, nie będziesz musiał robić nowych bruzd "rujnując" ściany w pomieszczeniach. Jedynie przez ścianki działowe warto przewiercić otwory (ale przy samej podłodze) aby zaoszczędzić na długości przewodu.
    Pozdrawiam.
  • #125
    Adamch1
    Level 14  
    Nie do końca mam takie możliwości ponieważ jedyne sensowne miejsce do przewiercenia się przez podłogę wypadło w korytarzu a tam są płytki i cokoły z płytek oraz drzwi do kuchni a w drugą stronę do pokoju . Mój pomysł jest taki że pociągnę przewód w pionie w rogu korytarza za wieszakiem na ubrania (bo tam się przewierciłem ) do sufitu, przy suficie pójdzie dalej w jedną bądź w druga stronę i później bruzda w dół do miejsca montażu sterownika, o ile korytarz okaże się dobrym miejscem. Jeśli natomiast lepiej będzie się sprawował w pokoju to trzeba się będzie jeszcze z korytarza przewiercić do pokoju w miejscu montażu.
    Co do korytarza jeszcze to i tak mam zamiar zrobić sufit podwieszany to przewód się ukryje.
    Co do oszczędzania na długości przewodu to co bym nie robił to więcej niż 12-13 metrów nie wyjdzie.

    Naszło mnie ostatnio takie przemyślenie odnośnie oszczędnego ogrzewania. Ponieważ spotkałem się z różnymi opiniami to jakie jest Wasze zdanie?
    Czy oszczędniej będzie ustawić stałą temp. 21 stopni (bo taką lubimy) na dzień i na noc, czy na dzień 21 a na noc 19 stopni
    Ktoś gdzieś pisał że w drugim przypadku kocioł nad ranem musi nadrobić straty i wyjdzie na to samo jeśli chodzi o oszczędność.
    Dodam że temp. 19 stopni w nocy mi nie przeszkadza, a nawet lepiej się chyba śpi, ale pytanie dotyczy oszczędności.
  • #126
    BUCKS
    Level 38  
    Adamch1 wrote:
    Czy oszczędniej będzie ustawić stałą temp. 21 stopni (bo taką lubimy) na dzień i na noc, czy na dzień 21 a na noc 19 stopni
    Ktoś gdzieś pisał że w drugim przypadku kocioł nad ranem musi nadrobić straty i wyjdzie na to samo jeśli chodzi o oszczędność.
    Dodam że temp. 19 stopni w nocy mi nie przeszkadza, a nawet lepiej się chyba śpi, ale pytanie dotyczy oszczędności.

    Najpierw ustaw sobie tak jak Ci będzie komfortowo.
    Gdy uzyskasz komfort to możesz zobaczyć, czy dalsze obniżenie będzie przez Ciebie akceptowalne i ile "zaoszczędzisz".
    Opinie są różne, bo różne są budynki, które są ogrzewane i każdy może inaczej odczuwać komfort cieplny.
    Generalna zasada mówi, że podniesienie temperatury w pomieszczeniu o 1 stopień oznacza zwiększenie zużycia o 6%.

    W przypadku ocieplonego budynku to można zakładać, że spadek temperatury będzie powolny, więc trudno mi ocenić po jakim czasie z 21 zrobi się 19.
    Ewentualne dogrzanie pomieszczeń z 19 do 21 nie powinno trwać długo, więc ogólnie komfort będzie akceptowalny.

    Inaczej sprawa wygląda w budynkach nieocieplonych, tam z racji dużych strat wychłodzenie nastąpi szybko ale przywrócenie ponownie 21 stopni może trochę trwać.
    W starych ceglanych budynkach ściany pełnią rolę akumulatorów energii, jeśli te "akumulatory" zbytnio wychłodzimy to pomimo, że powietrze będzie miało 21 stopni to będzie odczuwalny chłód bijący od ścian.
    Dlatego jak dla mnie w starych budynkach obniżanie o 2 stopnie nie ma sensu, bo z jednej strony coś zaoszczędzimy ale potem musimy stracić na dogrzanie i pogarszamy sobie komfort cieplny.

    Osobiście w starym budynku stosuję nocne obniżenie temperatury ale jest to pułap rzędu 0,3 stopnia na regulatorze - 20,8 w dzień i 20,5 w nocy przy histerezie zwykłego regulatora ON/OFF wynoszącej 0,5 stopnia (+-0,25).
    Mam przewymiarowany kocioł o mocy minimalnej 9kW, więc obecnie w okresie przejściowym kocioł grzeje kilkanaście minut, a potem jest parę godzin przerwy, czyli można zapomnieć o stałym 24h przyjemnym ciepełku bijącym od grzejników, więc odczucie komfortu jest raczej słabe.

    Warto nadmienić, że samo położenie regulatora temperatury może robić sporą różnicę. U siebie w zależności od miejsca i wysokości odnotowałem różnicę rzędu 0,5 stopnia na ścianie wewnętrznej, a to już wystarczająco dużo, aby w starym budynku obniżyć komfort, zwłaszcza, gdy mowa o pokoju szczytowym.
  • #127
    WX3V
    Level 18  
    W kwestii komfortu termicznego i oszczędności to wszystko zależy od preferencji użytkowników i czasu ich obecności w domu. Jeśli przyjmiemy dość typowy przypadek rodziny z dwójką "większych" dzieci to okresowe obniżanie temperatury daje wymierne oszczędności. Możemy wtedy, w dzień roboczy, obniżyć temperaturę od 23:00 do 5:30, dogrzać dom od 5:30 do 7:30, a po wyjściu domowników do pracy i szkoły ponownie obniżyć temperaturę na czas od 7:30 do 15:00. Od 15:00 do 23:00 ponownie dom jest dogrzewany do komfortowej temperatury. Sumarycznie w ciągu doby komfortowe ogrzewanie domu działa przez 10 godzin, a w pozostałym czasie (14h) temperatura pozostaje na niższym poziomie. Stosunek czasu komfortu do czasu utrzymywania niższej temperatury określa nam skalę potencjalnych oszczędności. Niestety z części oszczędności musimy zrezygnować (weekendy i święta), ale przynajmniej w moim przypadku ma to sens. Jedyną niedogodnością większości sterowników jest konieczność przestawiania ich nastaw w przypadku nieregularnych świąt i dni wolnych od pracy, ale do tego trzeba przyzwyczaić się.
    Zaprogramowanie godzin włączania i wyłączania "komfortowej temperatury" (z wyprzedzeniem tzn. przed wstaniem z łóżka i przed powrotem z pracy lub szkoły) zależy od charakterystyki strat ciepła budynku i pojemności cieplnej części jego ścian. Zatem trzeba to wypraktykować w pierwszym roku użytkowania kotła gazowego.
    Warto dodać, że przy podanej "organizacji dnia" korzystnie jest posiadać kominek bo jego praca podczas obecności domowników w domu pozwala dodatkowo zmniejszyć zużycie gazu, aczkolwiek kosztem wydatków na "kominkowe paliwo". Celowo nie piszę tutaj o drewnie bowiem w wielu miejscach kraju popularne są kominki na paliwa ciekłe.
    Pozdrawiam.
  • #128
    Adamch1
    Level 14  
    U mnie w grę wchodzi mniej więcej tak jak napisałem bo przez cały dzień ktoś w domu będzie (praca na różne zmiany), dlatego chciałbym przynajmniej od 5:00 do 22:00 utrzymać te 21 stopni. W pozostałych godzinach mogłoby być 19 stopni, tylko czy to ma sens?
    Domyślam się że to zależy od rodzaju domu i ocieplenia, więc pozostaje mi tylko testowanie w pierwszym sezonie.
  • #129
    Adamch1
    Level 14  
    Witajcie po małej przerwie. Kocioł już wisi, wczoraj skończył instalator, ale jest mały problem.
    Instalator chciał włączyć kocioł (nie wiem czy tak może przed pierwszym uruchomieniem przez serwisanta z Buderusa ) ale kocioł nie startuje, pokazuje tylko temperaturę, na chwile jakby włącza się wentylator, po czym wyłącza się i tyle.
    Czy najpierw trzeba przejść przez konfiguracje na sterowniku, żeby kocioł się uruchomił? Nie chce nic ruszać na razie żeby nie było że popsułem.
    Instalator próbował uruchomić najpierw bez podłączonego czujnika temp. zewnętrznej i sterownika, ale objaw był taki sam.
    Serwisant Buderusa ma być u mnie dopiero we wtorek.
    Czy ktoś pomoże ?
  • #130
    WX3V
    Level 18  
    Nie wiem jak jest z kotłami Buderusa, ale wszystkie 3 kotły jakie miałem startowały od razu po zainstalowaniu. Były to 2 Termety i jeden Saunier-Duval. Myślę, że powinieneś zaczekać na serwisanta bez próbowania zmieniania fabrycznych nastaw. Serwisant będzie mógł podjąć decyzję o tym czy jest to kwestia ustawień czy fabrycznej usterki. Ostatecznie to on podpisuje się pod gwarancją.
    Pozdrawiam i namawiam do cierpliwości mimo chłodniejszych już dni.
  • #131
    Adamch1
    Level 14  
    Tak zrobię , zaczekam do wtorku.
    Jest tam jeszcze taka zworka na polu oznaczonym kółkiem w środku którego jest pionowa kreska, ale boje się cokolwiek ruszać. Znając szczęście to będzie jakaś pierdoła no ale jak się człowiek nie zna to co zrobić? :)

    No i nie wytrzymałem i uruchomiłem kocioł. Spróbowałem najpierw w trybie manualnym i wystartował, więc wydedukowałem że muszę jednak przejść konfiguracje na sterowniku i udało się w trybie auto też uruchomić.
    Nie wiem jednak co zrobiłem że nie mam wszystkich możliwości ustawień na sterowniku bo na początku miałem tam krzywe grzewcze i inne ustawienia a teraz tylko temp. ogrzewania , c.w.u, i harmonogramy grzania.
    Czy ktoś wie jak wejść w te bardziej skomplikowane ustawienia?

    Znalazłem, 5 sekund przytrzymać menu.
    Martwi mnie jednak dość duże zużycie gazu, 9m3 na dobę, przy temp. na zewnątrz 5 w nocy i 10 w dzień + CWU 120L
    Temp. w domu w dzień 21 w nocy 19, C.W.U - 50 stopni
    A miało być tak pięknie :(
    Do czego służy ustawienie w sterowniku Charakterystyka wykreślna pompy i do wyboru jest sterowanie mocą, sterowanie delta P1, p2, p3 i p4

    Opiszę krótko tydzień użytkowania kotła
    Cały tydzień były dość równe temp w nocy około 5 a w dzień około 10
    Kocioł w pierwszy dzień wziął 10m3 gazu, ale o.k. może był wychłodzony.
    W drugi dzień wziął 8m3, no dobra jest lepiej. W trzeci dzień 8,5m3.
    Na czwarty dzień rano przyjechał serwisant Buderusa na pierwsze uruchomienie
    Spytałem czy ma jakieś sprawdzone ustawienia na oszczędne grzanie, na co odpowiedział mi że tak i zaraz mi ustawi sterownik.
    Ku mojemu zdziwieniu ustawił na sterowniku grzanie według temp tylko pomieszczenia, i powiedział żebym się nie bawił w zmianę temp na noc i na dzień tylko stała cały czas. Temperatura max na kotle ustawił 65
    Nie wiem jak to się stało ale zużycie w pierwszą dobę po serwisancie, wyniosło 5,5m3
    Moja radość nie znała granic aż do następnego dnia gdzie to zużycie wzrosło znowu do 8 m3
    Już sam nie wiem jak to poustawiać
    Jedno co zauważyłem to dość dziwne zachowania kotła jak dogrzewa do wymaganej temp w pomieszczeniu, to na tych samych ustawieniach w jeden dzień będzie bardzo pomału dogrzewał na mocy 23% i temp na kotle 35 stopni i po przekroczeniu o jedną dziesiątą stopnia wyłącza się, a innym razem dogrzewa aż pół stopnia więcej żeby się wyłączyć, a następnego dnia trzymał zadaną temp. i cały czas chodził a temp zadana na kotle 33 stopnie
    Niby spoko mógłby cały czas chodzić ale nawet na najniższej mocy 23% spala około 0,4 m3 gazu na godzinę
    Czy macie jakieś pomysły jak to ustawić żeby było komfortowo ale i oszczędnie?

    Metodą prób i błędów i wymuszeń stwierdziłem że najekonomiczniejszą metodą byłoby żeby w momencie spadku temp o powiedzmy pół stopnia od zadanej włączyło się ogrzewanie ale nie tak jak mi się włącza na 35 stopni na kotle tylko powiedzmy 50 i dogrzało o pół stopnia więcej od zadanej i kocioł się wyłącza i czeka aż temp spadnie o pół stopnia od zadanej czyli od górnej granicy o jeden stopień
    Tylko jak to ustawić, bo kocioł grzeje z minimalną mocą żeby tylko ledwo co osiągnąć zadaną temp.
    W tej chwili moje ustawienia na sterowniku to:
    Charakterystyka wykreślna pompy - Delta P2
    Czas wybiegu pompy - 3min
    Temp. max zasilania 65C
    sposób regulacji - według temp w pomieszczeniu
    Temp. docelowa w pokoju - stała 20,5C

    W serwisowych ustawieniach kotła znalazłem między innymi takie wartości do ustawienia jak:
    2.3b - interwał czasowy dla wyłączenia i ponownego włączenia palnika - 10min
    2.3C - interwał temperaturowy dla wyłączenia i ponownego włączenia palnika - 6K
    Czy macie może jakieś doświadczenia z tymi ustawieniami i co to jest za wartość 6K ?
  • #132
    JaroMarko
    Level 10  
    Adamch1 wrote:
    Opiszę krótko tydzień użytkowania kotła

    Adamch1 a czy możesz opisać kolejny przedział czasowy działania tego kotła tzn. jego ustawień i zużycia spalania. Od października trochę czasu minęło a i temperatury były trochę niższe. Po twoim ostatnim poście trochę się obawiam że twoje oczekiwania co do ekonomiki grzania gazem się trochę rozjechały z rzeczywistością. Sam stoję przed podobnym dylematem zamiany starego koksiaka i starej ELKI 2000 (gaz atmosferyczny 32kW) na coś nowoczesnego i mam bardzo dużo pytań podobnych do twoich. Cały ten wątek gdzie na początku razem z kolegami konsultowałeś dobór mocy kotła, jest bardzo pomocny i sam tak liczę, ale wrażenia rzeczywiste z jego pracy są najważniejsze.
    Pozdrawiam Jarek
  • #133
    Adamch1
    Level 14  
    Witam ponownie po dłuższej przerwie. Po trzech miesiącach użytkowania mogę coś powiedzieć na temat tego kotła i jak się ma rzeczywistość do rad kolegów z tego forum.
    co do samego kotła to jedyne porównanie jakie mam to tylko opinie znajomych którzy użytkują takie kotły jak Viesman vitodens 100 oraz jakiś vaillant ale nie pamiętam modelu.
    Jeśli chodzi o awaryjność to ciężko coś powiedzieć ale na dwa Vitodensy 100 jeden chodzi już kilka lat bez zarzutu a u drugiego znajomego nowy kocioł przyjechał zepsuty :) , został oczywiście wymieniony bez problemu, (nie wiem co było zepsute ale nie chciał się uruchomić) .
    Tak czy siak nie zamieniłbym mojego Buderusa na żaden z nich , ponieważ biorąc pod uwagę oszczędność to mój spala i tak najmniej zwłaszcza że mam nieocieploną elewacje a znajomi ocieploną . Wiem że każdy dom jest inny i nie da się tak do końca porównywać ale zawsze miło spalić mniej gazu niż inni :)
    Jeśli zaś chodzi o moc kotła to tutaj wielkie podziękowania dla tych którzy przekonali mnie do jak najmniejszej mocy czyli 14kW i pomocy przy obliczeniu zapotrzebowania domu na ciepło.
    Co prawda mrozów nie było jeszcze tej zimy jakichś srogich ale kocioł przy -10 stopniach (oczywiście w nocy , bo w dzień jeszcze takich temp. nie było ) pracował maksymalnie na 45% mocy ale to też chwilami jak dogrzewał bo za dobę spalił 11m3 gazu razem z C.W.U czyli na ogrzewanie poszło 10m3 .
    Jeśli chodzi o ustawienia to cały czas jeszcze sprawdzam różne kombinacje , dlatego na początku może wydawało mi się że za dużo bierze gazu ale na chwile obecną mam ustawioną temp na sterowniku 20,5 stopnia cały czas tylko na dwie godziny podniesienie temp na 21 stopni od 17stej do 19stej, w celu lekkiego podbicia temp grzejników do kompania. Sterownik znajduje się w przedpokoju, a w pokojach utrzymuje mi temp. 21 do 21,5 , w łazience 22,5 do 23 stopnie, jak dla mnie nawet za gorąco ale Żona tak lubi :).
    Kocioł pracuje 20-23 godziny na dobę ale prawie cały czas na najniższej mocy ( czyli ta minimalna moc 3 kW to dobra sprawa i nie wiem czy następnym razem nie kupiłbym z jeszcze niższą mocą minimalną.)
    z moich obserwacji wynika że na najniższej mocy 23% czyli 3kW kocioł pobiera 0,4m3 gazu na godzinę
    Załączeń palnika na dobę mam 6-8 czasem 10 ale to ze względu na przełączanie się kotła na grzanie CWU i potem z powrotem na C.O. Zazwyczaj dwa, trzy razy na dobę dogrzewa zasobnik , raz przy normalnym użytkowaniu i spadku poniżej 40 stopni przy pobieraniu wody do gotowania itp. i raz albo dwa po pobraniu wody do kompania
    Kocioł pracuje według czujnika temp zew.
    krzywa 20-55
    wpływ - 6K
    max temp 55
    Za to muszę powiedzieć jedno, komfort cieplny jest rewelacyjny. do tej pory gdzie nie byłem a było tam ogrzewanie gazem to zastanawiało mnie czemu to ciepło jest mniej ciepłe od domów gdzie ogrzewanie było z kotłów węglowych. Teraz już wiem. Dlatego że ludzie mieli źle dobrane kotły gazowe i one taktowały co powodowało skoki temp. i niedogrzewanie murów , a do tego pseudo oszczędności czyli ustawianie różnych temp. na noc na dzień na to jak ktoś jest w domu albo jak nie ma. według mnie i moich obliczeń w tabelce którą prowadzę to To takie zmiany mogą się sprawdzić w domach dobrze ocieplonych ale w moim przypadku to jedno wielkie nie porozumienie i żadne oszczędności a tylko brak komfortu cieplnego.
    Jednego czego się bałem to czy te 14kW wystarczy do podgrzewania zasobnika 120L bo wszyscy zakładali i proponowali w przypadku CWU kotły 20 a nawet 24kW żeby szybciej dogrzało zasobnik.
    Otóż moim zdanie bez sensu taki duży kocioł no chyba że rodzina duża, ale u mnie przy trzech osobach a w weekendy 4 osoby , wody nikomu ciepłej nie zabrakło. Dwie osoby wanna i dwie prysznic z tym że nigdy nie będzie dwie wanny na raz w tym samym czasie. Temp CWU ustawiona na 45 stopni i histereza 5 stopni.
    po nalaniu 100L do wanny po 15 stu minutach mam dogrzany cały zasobnik do 45 stopni, wiec krócej niż trwa kąpiel.
    Raz na tydzień w nocy z piątku na sobotę mam ustawioną anty legionellę i dogrzewa do 65 stopni zasobnik
    Pierwszy rachunek za 15 października do 24 listopada wyniósł 451zł zaznaczam że to razem z CWU a na samo CWU to około 1 m3 gazu idzie dziennie więc jeśli chodzi o samo ogrzewanie to trzeba by odjąć jeszcze około 80 zł , czyli jakieś 370 zł za 40 dni . Drugi rachunek dopiero przyjdzie ale grudzień i styczeń wiadomo będzie większy rachunek bo zużycie 270m za miesiąc ale jak sobie zrobiłem prognozę to wychodzi mi że nie zapłacę za gaz (oczywiście licząc samo ogrzewanie bez CWU ) więcej niż za węgiel a może nawet mniej. Węgla spalaliśmy 3-3,5 tony,(dobrego wysoko kalorycznego) czyli jakieś 2700-3200 zł, Woda była grzana z termy i gazem. A jak pomyśle ile się trzeba było przy tym urobić , ubrudzić syf w domu i w kotle byle kiedy wygasło i rano zimno i takie tam, to skłonny byłbym zapłacić nawet więcej niż koszt węgla na sezon.
    Nie wiem jak na obecnych ustawieniach , będzie się zachowywał kocioł przy temp +5, +15 bo jeśli nadal będzie spalał po 7-8m3 gazu to będę przełączał w te cieplejsze okresy na sterowanie według temp wew. bo tak było oszczędniej na początku sezonu.
    Bałem się że skoro przy takich temp. bierze 8m3 to co będzie przy mrozach ale okazało się że bierze niewiele więcej i jest to jak najbardziej akceptowalna ilość przeze mnie. ważne jest tylko to co pisali koledzy wcześniej żeby każde ustawienia testować 2-3 tygodnie a nie zmieniać co dwa dni , jak to ja robiłem na początku.
    Kolejna sprawa to to co też ktoś pisał w tym temacie , że pierwszy sezon to i tak większe koszta bo na to testowanie ustawień zanim się dojdzie do tych najlepszych upragnionych to trochę więcej się spali, i dlatego mam nadzieje że w przyszłym roku uda się jeszcze ograniczyć koszty.
  • #134
    WX3V
    Level 18  
    Dla porównania podam Ci trochę danych, które aktualnie zbieram po wymianie swojego kotła gazowego (Termet Integra II). W okresie letnim miesięczne zużycie gazu na C.W.U. było średnio 375 [kWh]/miesiąc (teraz liczą w jednostkach energii, a nie w m3). Dawało to w rezultacie rachunki na poziomie 115 PLN/miesiąc (w tym włączone są wszystkie pozostałe opłaty). W domu na stałe mieszka czterech "prawie" dorosłych użytkowników. Od października, wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego, zmieniłem dostawcę gazu zatem jego rzeczywistą zużytą ilość będę znał zapewne dopiero w marcu czyli praktycznie na samym końcu okresu grzewczego. Myślę, że dopiero wtedy będę mógł policzyć średniomiesięczne zużycie. Nieomieszkam napisać tutaj coś o tym.
    Masz + za rzetelną informację bo warto porównywać takie dane na forum publicznym promując najracjonalniejsze lub najekonomiczniejsze rozwiązania.
    Pozdrawiam.
  • #135
    Adamch1
    Level 14  
    U mnie rzeczywiste zużycie miesięczne na CWU + dwie kuchenki będę znał dopiero jak się skończy sezon grzewczy. Na razie tak trochę na oko wyliczyłem że jest to około 1m3 dziennie, być może jest to 1,5 m3. Zużycie podaje w metrach sześciennych bo codziennie spisuje licznik gazu. Na fakturze owszem podane są kWh oraz m3
    WX3V wrote:
    W okresie letnim miesięczne zużycie gazu na C.W.U. było średnio 375 [kWh]/miesiąc

    Czyli wychodzi jakieś 33,5 m3 / miesięcznie, co daje średnio 1,1 m3 dziennie.
    Mniej więcej tak samo wychodzi u mnie z moich obliczeń.
    Cena jednak jednego metra u mnie wychodzi 2zł z wliczonymi wszystkimi opłatami, ale to przez zużycie miesięczne ponad 200m3 koszty sie rozkładaja na większą ilość m3
  • #136
    Prof. SpecMiernik
    Level 25  
    WX3V wrote:
    Od października, wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego, zmieniłem dostawcę gazu

    Że niby będzie taniej ?
  • #137
    WX3V
    Level 18  
    Mark'o wrote:
    WX3V wrote:
    Od października, wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego, zmieniłem dostawcę gazu

    Że niby będzie taniej ?

    Aż tak naiwny to nie jestem. Natomiast miałem okazję podpisania umowy z gwarancją stałej ceny paliwa na okres 3-ch lat. Cóż już we wrześniu było wiadomo o nadchodzących podwyżkach energii.
    Poprzedni dostawca, z którym miałem podpisaną umowę ze stałą ceną zbankrutował. Zatem "poszukałem" następnej firmy zatrudniającej ekspertów od przewidywania przyszłych cen tzn. wróżbitów.
    Mówiąc prościej to będę korzystał z niekompetencji następnej firmy do samego jej bankructwa.
    Pozdrawiam.