Problem polega na tym że jeśli przekręcam stacyjkę normalne tj. najpierw zapłon następnie po 1-2 sek start to rozrusznik kręci wałem ale silnik nie uruchamia się. Jeśli przekręcę stacyjkę bez zatrzymywania się w pozycji zapłon silnik za każdym razem można uruchomić - zapala na dotyk. Co zrobiono:
podstawiono inny sterownik silnika,
testowo wyłaczono immobilizer w oryginalnym sterowniku
wyłączono (wyciągając bezpieczniki i przekaźniki) wszystkie pozostałe obwody w aucie -abs, airbag, licznik itp. zostawiono tylko przekaźnik 109 który też był podmieniany
odcięto szynę CAN w sterowniku (przy wyłączonym immo)
podstawiono stacyjkę
sprawdzono napięcia na pinach sterownika czy żadne nie ginie lub czy nie ma dużego spadku napięcia (wszystko ok)
sterownik nie zgłasza żadnych błędów
sterownik widzi wszystkie czujniki (ich odpięcie sygnalizowane jest odpowiednimi błędami), ich parametry wskazywane przez vcds są w normie
wymieniono czujnik położenia wału, sprawdzono synchronizację z wałkiem wszystko ok
sprawdzono parametry wtryskiwaczy, bip-y, korekcje, rezystancje od strony wtyczki sterownika itp wszystko ok
sprawdzono działanie egr, "gasidła" - wszystko w normie
w momencie rozruchu obrotomierz pokazuje obroty około 300 obr/min
sterownik podaje impulsy na pompowtryskiwacze nawet jeśli nie zapala silnik, po kilku sekundach kręcenia impulsy giną
po 10 sekundowym kręceniu i wtryśnięciu samostartu silnik uruchamia się
poprowadzono osobną instalację do czujnika położenia wału
wszystkie te działania niczego nie zmieniły w rozruchu tj. jeśli przekręce stacyjkę bezpośrednio do pozycji start nie zatrzymując się na zapłon to zawsze można uruchomić silnik
Nie mam już koncepcji co z tym zrobić.
Będę wdzięczny za konstruktywne pomysły
podstawiono inny sterownik silnika,
testowo wyłaczono immobilizer w oryginalnym sterowniku
wyłączono (wyciągając bezpieczniki i przekaźniki) wszystkie pozostałe obwody w aucie -abs, airbag, licznik itp. zostawiono tylko przekaźnik 109 który też był podmieniany
odcięto szynę CAN w sterowniku (przy wyłączonym immo)
podstawiono stacyjkę
sprawdzono napięcia na pinach sterownika czy żadne nie ginie lub czy nie ma dużego spadku napięcia (wszystko ok)
sterownik nie zgłasza żadnych błędów
sterownik widzi wszystkie czujniki (ich odpięcie sygnalizowane jest odpowiednimi błędami), ich parametry wskazywane przez vcds są w normie
wymieniono czujnik położenia wału, sprawdzono synchronizację z wałkiem wszystko ok
sprawdzono parametry wtryskiwaczy, bip-y, korekcje, rezystancje od strony wtyczki sterownika itp wszystko ok
sprawdzono działanie egr, "gasidła" - wszystko w normie
w momencie rozruchu obrotomierz pokazuje obroty około 300 obr/min
sterownik podaje impulsy na pompowtryskiwacze nawet jeśli nie zapala silnik, po kilku sekundach kręcenia impulsy giną
po 10 sekundowym kręceniu i wtryśnięciu samostartu silnik uruchamia się
poprowadzono osobną instalację do czujnika położenia wału
wszystkie te działania niczego nie zmieniły w rozruchu tj. jeśli przekręce stacyjkę bezpośrednio do pozycji start nie zatrzymując się na zapłon to zawsze można uruchomić silnik
Nie mam już koncepcji co z tym zrobić.
Będę wdzięczny za konstruktywne pomysły