Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec weglowy, bufor ciepla, grzalki, fotowoltaika?

05 Sie 2018 17:14 5829 67
  • Poziom 4  
    Panowie potrzebuje opinii bo nie znam nikogo kto mialby cos takiego a tak sobie wykombinowałem...Buduje dom ok 160m2 na dole 80 m2 podlogowki (korytaz, lazienka,kuchnia polaczona z salonem) na gorze 3 (po 15m2) pokoje i garderoba grzejniki niskotemperaturowe, no i drabinki na gorze i na dole w łazienkach to ogrzewane piecem na drzewo wegiel (24kw 3 lata 3klasa 85stopni max z komputerkiem i dmuchawa) podpiętym do bufora ciepla 1000L i baniak na ciepla wode 200L..we wrześniu z dotacji robie fotowoltaike i jak się uda będę miał 6kwp. i mysle żeby wpakować po grzałce do bufora i do baniaka C.W.U to pod zegar i w 2 taryfie G12 napalić w piecu nagrzać dom potem bufor do 85 stopni a potem na podtrzymaniu grzałkami..jak myślicie czy to się oplaci? co moglbym jeszcze wykorzystać jeśli nie grzałki? grzalke C.W.U odpalam tylko po za sezonem grzewczym bo tak to z bufora
  • OptexOptex
  • Poziom 19  
    Ech kolego błądzisz w lesie marketingowego bełkotu. Aż się nie chce poruszać wszystkiego. Może na początek fotowoltaika. Daruj sobie to to. Każdy na tym zarabia (producent, sprzedawca, montażysta, bank itd) tylko nie TY. Twoją rolą jest im wszystkim płacić!!!
    Fotowoltaika to sprawność DO 15% mało ale produkujesz bardzo komfortową energię czyli elektryczną a Ty chcesz ją wpakować do grzalki aby grzać ciepłą wodę?????? Porażka. Chcesz ciepła ze Słońca to sobie zamontuj jakiekolwiek solary klasyczne, będą tańsze a sprawność ich to 50-60%. Ochłoń, weź kalkulator. Wspomniana fotowoltaika jakbyś jej nie miał dofinansowanej nie zwróci się NIGDY i jest to prosta arytmetyka a z liczbami ciężko dyskutować. Pozdro
  • OptexOptex
  • Poziom 4  
    Dlaczego takie podejście? z odnawialnych źródeł ciepła to najlepsza opcja, nie mam opcji na gaz choć w domu którym mieszkam duza chata a pale kominkiem gazem ziemnym tylko cwu i kuchnia.Drzewa w zime poszlo 10 metrow Dębu!!!To uświadamia jak ważne jest ogrzewanie..Ekogroszek to kupa kasy na piec, ceny ekogroszku ida w gore, dom mam 160m2 postawiony z suporexu strop i schody drewniane pokryty dachowka, dach ocieplony welmna 20 tak jak i skosy jak i strop parteru i strop pietra..Na dole podlogowka na gorze większe grzejniki niskotemperaturowe.. bufor 1000Litrow pale w piecu nagrzewam caly dom, laduje bufor do 85 stopni i potem grzałka w 2 taryfie gdzie prad taniutki..ja optymistycznie do tego podszedłem..jak fotowoltaika mi pradu nie narobi to mam zawsze piec, a zużycie pradu mogę kontrolować jak io produkcjie..daja 6 kw za jakies 4tys. no na pewno nie strace..a dlaczego uważasz ze to glupota ze na wode? ty czym grzejesz wode na herbate?
  • Poziom 19  
    Witam raz jeszcze,
    Szanowny kolego masz prawo swoją kasę wyrzucać w dowolny sposób i nic mi do tego.
    Podejście moje wynika z posługiwania się kalkulatorem.
    Sam sobie zaprzeczasz pisząc o tanim prądzie w 2 taryfie.
    Na naszej szerokości na Ziemię pada ok. 1000 kWh energii słonecznej rocznie. Z tego fotowoltaika przetworzy DO 15 % (z czasem i w wysokiej temperaturze latem sprawność spada....). W szczycie nasłonecznienia (czerwiec, lipiec sierpień) MOC padającej energii to ok. 1000 W (nie myl mocy z energią zbieżność liczb przypadkowa). Skoro piszesz o piku 6 kW to musi być coś ok. 40 m. kw
    ROCZNIE z tej powierzchni uzyskasz 40m. kw. x 1000 kWh/m.kw. x 15% sprawności = 6 000 kWh energii elektrycznej (czyli cieplnej bo ładujesz ją w grzałki). w 2 taryfie za 1 kWh płacisz ok 60 gr 2 taryfa to ok. połowa tego więc 30 gr. (tutaj popełniam celowo błąd na Twoją korzyść, bo cena za energię elektryczną ma składowe stałe i te które faktycznie są przypisane do samej energii). Kolejny problem to podaż nie pasująca do popytu. Latem tej energii będzie za dużo i wodę zagrzejesz co najwyżej do 90*C a później grzałki trzeba wyłączyć czyli STRATA, w zimie też jej nie wykorzystasz bo wodę ogrzeje Ci kocioł na paliwo stałe. Więc z tych 6000 kWh może z 4 000 skonsumujesz. Czyli ROCZNIE zaoszczędzisz ok. 1000 zł (słownie: jeden tysiąc).
    Pamiętaj by regularnie myć panele (kurz mocno obniża sprawność) i licz na to, że czas, opady, mróz, wysoka temperatura i promieniowanie UV nie zniszczą Ci obudów tych paneli i będą służyć z 20 lat.
    Pozdrawiam
    P.S.
    Fotowoltaiką bawiłem się 40 lat temu jak na szlifierce spiłowywałem obudowy na tranzystorach mocy, wypłukiwałem żel chłodzący, podłączałem mikroamperomierz i kierowałem tranzystor w stronę Słońca. Wskazówka się wychylała i to była taka sama zabawa jak dziś tylko, że dużo tańsza.

    Dodano po 1 [minuty]:

    ."w 2 taryfie za 1 kWh płacisz ok 60 gr" POMYŁKA! Miało być w 1 taryfie
  • Poziom 4  
    Widzisz kolego problem mamy ze zrozumieniem!!! chce mieć piec na wegiel i drzewo (do lasu zawsze mogę isc dom na wsi) 0ale jak w wakacje narobię pradu do przoadu to wykorzystam w zime w okrsie letnim grzalka w 2 baniaku 200L który jest podpięty tez do bufora (żeby nie grzać 1000l w wakacje) zrezygnuje tez z kuchenki na gaz i wstawie plyte indukcyjna, grzałki w zime chciałem żeby wydluzaly mi czas miedzy paleniem w piecu i rozładowywaniem bufora boje się tylko ze rachunki za prad mogą mnie zjeść i tak mysle nad innym rozwiązaniem niż grzałki nie wiem czy może pompa ciepla powietrze woda nie byłaby tu lepsza ale może znowu grzałki wystarcza nie brdzo wiem jak to policzyc

    Dodano po 2 [minuty]:

    a z tym pradem cos robic musza, a w domu tez grzać czyms trzeba jak nie wydam na opal, to na kredyt będę miał więcej :) opcja bufor-2500zl+hydraulik 2000zł+osprzet 3000zl z grzalka=7500 a tyle albo i lepiej dam za sam piec na ekogroszek
  • Poziom 19  
    Widzisz kolego,
    Nie zauważyłem żebyś napisał o oddawaniu energii el. do sieci. Jeśli tak to odbierzesz z tego 90% tyle tylko, że te procenty będą się tyczyć tylko pewnych składników w rachunku za en. elektryczną i tutaj biznes plan jest jeszcze gorszy..... czyli nawet tego tysiąca zł rocznie nie odzyskasz. Nie wiem, czemu jako alternatywę widzisz drogi ekogroszek zamiast kotła na drewno po prostu drewno z lasu, z jeden rok wysuszone spalone jako drewno. Kosztuje śmiesznie tanio przez co pogrąża cały biznes w fotowoltaiką ładowaną w grzałki. Owszem trzeba rozpalić ale to żaden problem nie widzę w tej chwili Twoich warunków (bufor, zasobniki) ale jak palę w kotle na drewno raz na dwa dni ładuję zasobnik 140 litrów do 80-85*C i mam dla 2 osób wody do bólu (w rezerwie czeka w gotowości kocioł gazowy, jak nie napalę to on samoczynnie przejmuje ogrzewanie c.w.u. Mnie też różni "fachowcy" i "doradcy" naciągali na to cudo tylko niestety milkli, gdy dochodziło do liczb! Wszystko jest fajne do czasu robienia rzetelnej kalkulacji. Nie jest sztuką włożyć a później czekać 30lat, żeby wyjść na zero.
    Raz jeszcze życzę powodzenia, kiedyś przypomnisz sobie nasze "rozmowy"
  • Poziom 32  
    W pytaniu zabrakło kluczowego składnika - ile będzie kosztował kW PV? Normalnie on grid kosztuje ok. 5 tys zł i przy tej cenie jakiekolwiek ogrzewanie jest nieopłacalne. Ale piszesz o dotacji czyli na PV zrzucą się inni i z 5 tys może wyjść 3 tys, to granica opłacalności ogrzewania przy wykorzystaniu opustów. W takim wypadku kalkulacja jest inna: kWh w nocy kosztuje ok. 30 groszy, a z opustów za każdą kWh oddaną latem zimą odbierzesz 0.8 kWh. Czyli można liczyć oszczędzanie 24 gr/kWh (w praktyce wiecej bo będą odbierane także drogie kWh z I-szej taryfy) co przy koszcie 3 tys/kW daje ok. 15-to letni czas zwrotu. Właśnie tyle jest zagwarantowane w ustawie więc nawet jak nie zarobisz to nie stracisz. Przy koszcie kW większym niż 3 tys zł strata jest niemal pewna. Podobnie jak dla dotacji należy wziąć kredyt, odsetki podniosą koszty inwestycji.

    Liczenie zysku z PV w/g m2 i sprawności nie ma większego sensu. To tylko i wyłącznie kwestia powierzchni dachu zajętej przez PV, a te kupujemy nie na m2 lecz waty. Ja mam dużo amorficznych o spranwości 8%, w obecnie moc PV przekracza 2 kW i spokojnie włożę drugie tyle. Najlepiej przyjąć, że z 1 kW mocy zainstalowanej PV uzyska się ok. 1 tysiąca kWh prądu. Czyli kluczowy jest koszt kW, jak kupi się tanie PV II-giej generacji (cienkowarstwowe) to instalację do CWU można zrobić nawet za 2 tys zł/kW. Z 2 kW PV mamy roczny uzysk energii jak z 4 m2 przecietnego kolektora. Jeżeli zrobimy instalację z kolektorami za 4 tys zł to wydamy tyle samo co za 2 kW PV po 2 tys zł/kW. Uzysk z obu instalacji będzie identyczny z pewną drobną acz istotną różnicą: PV grzeje stabilniej oraz nie ma ryzyka przegrzania bojlera. W przypadku kolektorów pogoda taka jak obecnie sprawia, że mogą gotować wodę, a nie można ich wyłączyć bo się przegrzeją. Z kolei już w wrześniu może problem z ogrzaniem bo zrobi się chłodno, z drugiej strony PV lubi jak jest zimnno... Kolektory opłacają się przy ponad 4 użytkownikach, przy mniejszej zdecydowanie wygrywają PV. Oczywiście o ile instalacja będzie wykonana po rozsądnej cenie.
  • Poziom 4  
    jezu ludzie ja z wami nie mogę,,, fotowoltaike będę miał zaplace jakies 4 tysie za 6kwp= 1500zl za 1kwp no i pytanie czy piec wegiel drzewo (mam) podlaczony do bufora 1000l i baniak na wode 200l w wakacje prad mam za darmo w 1 taryfie a tanio w 2 taryfie g12 wiec grzalka bo po co grzać 1000l do baniaka 200l jakas 3kw a do dużego 6 albo 9 kw i tylko w sezonie grzewczym w drugiej taryfie jak dom jest nagrzany piecem na drzewo wegiel i bufor nabity to grzałki na podtrzymanie żeby wykorzystać prad z lata...fotowoltaika urodzila się miesiąc temu i teraz nie wiem czy może jak zrobie niskotemperaturowe to może zamiast grzałek lepiej pompa wietrzna tylko czy wtedy z buforem? z pieca nie chce rezygnować bo to pewniak. zastanawiam się tez czy warto inwestować w wietrzna pompe ciepla bo może pomysl z grzałkami wystarczy?

    Dodano po 5 [minuty]:

    jezu ludzie ja z wami nie mogę,,, fotowoltaike będę miał zaplace jakies 4 tysie za 6kwp= 1500zl za 1kwp no i pytanie czy piec wegiel drzewo (mam) podlaczony do bufora 1000l i baniak na wode 200l w wakacje prad mam za darmo w 1 taryfie a tanio w 2 taryfie g12 wiec grzalka bo po co grzać 1000l do baniaka 200l jakas 3kw a do dużego 6 albo 9 kw i tylko w sezonie grzewczym w drugiej taryfie jak dom jest nagrzany piecem na drzewo wegiel i bufor nabity to grzałki na podtrzymanie żeby wykorzystać prad z lata...fotowoltaika urodzila się miesiąc temu i teraz nie wiem czy może jak zrobie niskotemperaturowe to może zamiast grzałek lepiej pompa wietrzna tylko czy wtedy z buforem? z pieca nie chce rezygnować bo to pewniak. zastanawiam się tez czy warto inwestować w wietrzna pompe ciepla bo może pomysl z grzałkami wystarczy?

    Dodano po 1 [minuty]:

    jezu ludzie ja z wami nie mogę,,, fotowoltaike będę miał zaplace jakies 4 tysie za 6kwp= 1500zl za 1kwp no i pytanie czy piec wegiel drzewo (mam) podlaczony do bufora 1000l i baniak na wode 200l w wakacje prad mam za darmo w 1 taryfie a tanio w 2 taryfie g12 wiec grzalka bo po co grzać 1000l do baniaka 200l jakas 3kw a do dużego 6 albo 9 kw i tylko w sezonie grzewczym w drugiej taryfie jak dom jest nagrzany piecem na drzewo wegiel i bufor nabity to grzałki na podtrzymanie żeby wykorzystać prad z lata...fotowoltaika urodzila się miesiąc temu i teraz nie wiem czy może jak zrobie niskotemperaturowe to może zamiast grzałek lepiej pompa wietrzna tylko czy wtedy z buforem? z pieca nie chce rezygnować bo to pewniak. zastanawiam się tez czy warto inwestować w wietrzna pompe ciepla bo może pomysl z grzałkami wystarczy?
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Podajesz szczątkowe informacje i dziwisz sie, że w odpowiedziach mijamy sie z tematem. Wszystko można zrobić ale nie wszystko ma sens. Na początek radzę zapoznać się z systemem opustów bo z tego co widzę lada chwila wpuścisz się w inwestycyjny kanał. Czy wiesz, że mając 6 kW na dachu musisz zużywać 6 tys kWh rocznie? Że jak tyle nie zużyjesz całą nadwyżkę energetycy przejmą za darmo? Po odjęciu zużycia prądu na inne cele (RTV/AGD i oświetlenie) na ogrzewanie zostanie jakieś 4 tys kWh. Oznacza to, że grzałki zaoszczędzą ok. 1 tony węgla, a pompa ciepła powietrze-woda (tylko z podłogówką bo pracuje na niskich temp.) jakieś 2 tony rocznie.

    Nota bene 6 kW za 4 tys zł to niezła cena. Jak widać obywatele sporo dopłacili do instalacji na Twoim dachu. Z szacunku dla podatników nie powinieneś zmarnować tego co od nich dostałeś więc zacznij od kwestii ekonomicznych, techniczne zostaw na później.
  • Poziom 19  
    Witam,
    Gaz4 temat dobrze opisał tylko jest jeszcze jedna strata nie opisana przez niego. Dowiadywałem się u mnie w Enei jak to będzie z taryfami (mam weekendową czyli od 21 do 6 rano oraz cały weekend płacę połowę), jak będzie to rozliczane czyli ile oddałem w 1 ile w 2 i ile wziąłem w 1 i ile w 2? Pani z info mnie wyprostowała.
    Podpisując umowę na dostarczanie energii do sieci przechodzę do 1 taryfy i koniec tematu. W moim przypadku zużywam ok. 7 000 kWh rocznie (latem spada do 12 kWh/dobę w zimie rośnie do 35 kWh na dobę) i większość tej energii zużywam w 2 taryfie. Jeśli miałbym to stracić to już żadna promocja i dofinansowanie (czyli z podatków jeleni co tego nie mają...) nie da mi wyjść na plus nawet w skali 15 lat. Już teraz po kilku latach spotyka się problemy z trwałością ogniw więc te 15 lat to może być okres, że dzisiejszy szczęśliwy posiadacz fotowoltaiki już zapomni, że coś takiego kiedyś miał... Promieniowanie UV sieciuje tworzywa sztuczne przez co kruszeją na to nałóżmy rozszerzalność termiczną (-20 zimą - +100 latem) to gwarancja pęknięć (choćby mikro), a ta to nałóżmy opady deszczu i śniegu to już pewny koniec panelu i tyle w temacie. Skoro biznes plan jest żaden to można spojrzeć tylko na ekologię (jak kogoś stać) ale i tu kicha. Ilość energii zużyta do wytworzenia panela fotowoltaicznego jest większa niż ten panel wyprodukuje w czasie swego życia....
    Pozdro
  • Poziom 32  
    Czyli Enea ma najgorszy system. Energa jest lepsza bo można używać G12 i w pierwszej kolejności kasuje kWh pobrane w I-szej taryfie ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Klientów rozliczają co 2 m-ce czyli jeżeli latem zgromadzę kilka tys kWh i mam G12 służącą do ogrzewania rachunek za październik-listopad skasuje mi wszystkie kWh w I-szej i II-giej taryfie. Następny też skasuje całość w I-szej i wszystko lub większosć w II-giej. Dopiero na rachunku za luty-marzec skasuje się tylko I-szą taryfę... Czyli teoretycznie prąd oddany w dzień w pierwszej kolejności kasuje ten który pobrałem w dzień ale do lutego-marca kasuje równo tanią nocną i drogą dzienną. Tauron dla rozliczania opustów w G12 ma jakiś dziwny system stref więc plasuje się gdzieś między Eneą i Energą.

    To, że nie ma G12 nie przekreśla opłacalności ogrzawania przy pomocy instalacji PV wykonanej za 1.5 tys za kW. Ważne jest aby opusty skasowały wszystkie kWh pobrane przez grzałki, w przeciwnym wypadku ogrzewamy dom prądem po 60 groszy. Jeżeli nie ma możliwości korzystania z tanich kWh w G12 użycie pompy ciepła z COP w okolicy 2 (czyli pobierajacych ciepło z powietrza) staje się nieopłacalne gdyż koszt wyprodukowanej kWh jest taki sam jak grzałki na II-giej taryfie. Ba, jak ktoś ma duży bufor ciepła może użyć G12as gdzie kWh w nocy (22-6) kosztuje ok. 20 groszy czyli niemal 3x mniej niż w całodobowej G11. Czyli mamy odpowiedź na pytanie - dla klientów Enea wyłącznie grzałki + jakiś licznik kWh by nie ogrzewać domu 4x drożej niż węglem. W przypadku Tauronu jest mało lepiej, inwestowanie w coś innego niż grzałki jest bardzo ryzykowne. PGE ma system podobny do Energi czyli w pierwszej kolejności rozliczają prąd w dzień ale w/w pułapka utrudnia opłacalne używanie II-giej taryfy. Trzeba sie pilnować by duża letnia nadwyżka nie została rozliczona w II-giej taryfie. Oznacza to zminimalizowanie podoru prądu na ogrzewanie jesienią i zimą i dopiero jak wypracowane kWh zostaną skasowane w taryfie dziennej możemy bez strat używać II-giej taryfy.

    Co do wytrzymałości PV to jest to trochę jak loteria. Pierwsza monokrystaliczna 80W którą kupiłem po kilku latach straciła pół mocy, prawdopodobnie z powodu zmętnienia. Tak sie zraziłem do krystalicznych, że od tego czasu kupuję wyłącznie cienkowarstwowe, w sumie uzbierało sie ponad 2 kW. Amorficzne po 5-ciu latach ciągle pracują z mocą zbliżoną do znamionowej i prawdopodobnie wytrzymają 25 lat. Podobnie CIGS, najstarsze mają prawie 5 lat i też nie widać utraty mocy. Niedawno kupiłem 10-cio letnie amorficzne 50W bo były tanie jak barszcz, ok. 35 zł/szt wliczajac koszty dostawy. Sprzedawca mówił, że mają jeszcze 40 W i z pomiarów wynika, że tak jest w rzeczywistości. Nawet jak trafi sie gorsza sztuka to moc nie spada poniżej 35W czyli 1zł/W, a ten typ amorficznych jest niezłym pokryciem dachowym. Kładąc je np. na szopie mamy dach za ok. 40 zł/m2 + ok. 50W mocy znamionowej z każdego m2, na tym nie można stracić :)
  • Poziom 19  
    SZACUN dla gaz4, wiedza, doświadczenie + analiza pokrętnych rozliczeń. Wnioski mało optymistyczne, coś tam działa, ma jakąś sprawność i niewiele kosztuje ale jak to wszystko podliczyć w skali 15-25 lat to trzeba mieć dużo szczęścia aby cokolwiek więcej wyjąć niż włożono. Dobrze napisał, że to w dużym stopniu loteria tylko, że weryfikowalna nie po miesiącu a po wielu latach. Faktycznie gdy cena m. kw. paneli będzie tylko trochę droższa od papy termozgrzewalnej (i tak samo rozwijane i zgrzewane) to remontując mamy przy okazji trochę prądu co jakąś tam górkę powinno dać lub nie ale najważniejszy jest sam dach :-)
    Pozdro
  • Poziom 4  
    Już panowie postaram się sprostować wiec:
    1 kotlownia duza-3m wysoka, 2,7 szeroka,5,0m długa wchodzi się do niej z kuchni i są drzwi na zewnątrz
    2 chciałem piec na ekogoroszek ale dostałem piec wegiel drzewo a ceny ekogroszku ida do góry i to ustawianie pieca itd. zrezygnowałem gdy dowiedziałem się o buforze ciepla
    3 pojawila się opcja z fotowoltaika 85% dofinansowanie ostatnia rozmowa to ze gmina za 1kw ma placic 3700zł wiec przy 6kw max 4000zl wiec czemu nie???
    4 jak już będę miał ta fotowoltaike to robie wszystko na prad plyte indukcyjna klimatyzator bo na dole salon polaczony z kuchnia prawie caly dol wiec będzie robil robote..
    no i jeśli cos zostanie na zime to z czystej wygody mysle żeby to w ogrzewanie wpakować jeśli podlogowka na całym dole i wylewka 8cm schody i strop drewniany, bez balkonow, podloga na gorze od dolu 20cm welny ocieplona, skosy i sufit na gorze welna 20cm i szczyt tez 20cm, dotego większe grzejniki niskotemperaturowe regulus na wejściu 50 na wyjściu 40 temp 20 stopni..mysle ze bufor 1000l powinien dawac rade i tak jakby to nagrzać zwykłym piecem i potem grzalka 9kw albo 6kw żeby dogrzewać bufor do 60 stopni np. i potem znowu palic w piecu..tylko nie znam nikogo kto mialby bufor albo grzałki i w sumie nie wiem czy ten mój pomysl zagra? no i tez myslalem czy może nie ta pompa ciepla wietrzna do co,cw.u zamiast grzałek tylko czy wtedy zrezygnować wogule z bufora?
    http://cieplowlasciwie.pl/wynik/4az4
  • Poziom 43  
    Szczecin62 napisał:
    Fotowoltaiką bawiłem się 40 lat temu jak na szlifierce spiłowywałem obudowy na tranzystorach mocy... i to była taka sama zabawa jak dziś tylko, że dużo tańsza.
    Kolega jest chyba 4 lata do tyłu? Fotowoltaika jest bardziej opłacalna niż kilka lat temu, choć nadal szału nie ma. Instalacja on-gride to podstawa opłacalności. Na elektrodzie jest wiele użytkowników takich instalacji i nie płaczą, że zrobiono ich w bambuko.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    Szczecin62 napisał:
    Fotowoltaiką bawiłem się 40 lat temu jak na szlifierce spiłowywałem obudowy na tranzystorach mocy... i to była taka sama zabawa jak dziś tylko, że dużo tańsza.
    Kolega jest chyba 4 lata do tyłu? Fotowoltaika jest bardziej opłacalna niż kilka lat temu, choć nadal szału nie ma. Instalacja on-gride to podstawa opłacalności. Na elektrodzie jest wiele użytkowników takich instalacji i nie płaczą, że zrobiono ich w bambuko.


    Są tacy co płaczą bo nie doczytali jak działają opusty:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3486118.html

    A to nie jedyny tego typu problem, polecam wątki o ustawie, bilansowaniu międzyfazowym czy próbach pobierania opłat za energię bierną. I właśnie tu jest pies pogrzebany, diabeł tkwi w mało znanych szczegółach. Na początek trzeba tak wycyrklować aby instalacja nie była zbyt duża. Przy 6 kW jakie ma autor można liczyć na ok. 6 tys kWh rocznie ale za każdą kWh oddaną do sieci odzyska się 0.8kWh. Czyli minimalny roczny uzysk to niecałe 5 kWh i minimum tyle należy zużywać by odzyskać jak najwięcej z inwestycji. Należy dokładnie czytać wszelkie umowy bo często znajdują się w nich pułapki o jakich marketingowcy nie wspominają ;) Np. kto wie, że w ustawie zapisano iż po 15-tu latach nie bedzie opustów ręka w górę :D A to jedna z kluczowych informacji, jak instalacja nie spłaci się w 15 lat są minimalne szanse, że coś sie na tym PV zarobi.

    Pomysł aby dom w całości przeszedł na prąd jest bardzo dobry. Jednak ciągle nie wiem ile energii będzie zużywane na RTV/AGD, oświetlenie i gotowanie? Ile zostanie zużyte na CWU? Bo tu są kluczowe miejsca by dobrze wykorzystać PV, typowa rodzina zużywa ok. 2 tys na RTV/AGD + ok. 1 tys kWh na gotowanie. Z PV do celów grzewczych zostanie 2-3 tys kWh czyli ilość jaką 4-5 osób zużyją na CWU poza sezonem grzewczym. Wstawienie grzałek do bojlera oraz ustawienie jakiejś automatyki (nawet zwykły timer) by załączały się w dzień daje duże oszczędności. Po prostu zamiast oddawać kWh do sieci i później odbierać 0.8 kWh staramy się jak najwięcej zużyć bezpośrednio. Nie wiem czy dobrze oszacowałem zużycie, jeżeli coś zostanie to raczej <2 tys kWh czyli można trochę zużyć do ogrzewania. Ale będzie to zbyt mało aby opłacało się używanie pomp ciepła, IMHO tylko grzałka bezpośrednio w buforze ciepła.

    Gdyby udało się zrobić instalację kasującą całą zużytą energię nie ma różnicy czy używamy G11 czy G12. Sposób rozliczania G12 w tauronie jest taki, że im więcej używamy nocnej taryfy tym więcej taniej nocnej energii skasują. Np. zużywamy pół na pół nocną i dzienną więc Tauron kasuje połowę kWh w dziennej (warte ok. 70 groszy) i połowę w nocnej (warte ok. 30 groszy). Za to co nie zostanie skasowane opustami trzeba będzie zapłacić czyli na fakturze będzie połowa kWh za 70 groszy i połowa za 30, średnia 50 groszy. Gdyby używać nocnej taryfy intensywniej, np na 1 kWh w dziennej przypada 3 kWh w nocnej średnia cena kWh na fakturze wyniesie 40 groszy. Tyle tylko, że w pierwszym wypadku opusty kasują prąd po 40 groszy (0.8x50), a w drugim za 32 grosze (0.8*40) co wydłuży czas amortyzacji. Przy 1.5 tys za kWh w pierwszym wypadku PV zwraca sie po ok. 4 latach, a w drugim 5-ciu. Jednak w praktyce może to być 2x więcej (prawdopodobnie trzeba będzie wymienić inwerter, jak jest kredyt bankowy dochodzi koszt odsetek, PV powoli tracą moc itp) więc w miarę wzrostu użycia II-giej taryfy rośnie ryzyko iż PV się nie zwróci. Nawet jak jest w 85% dofiansowana.
  • Poziom 19  
    Kolegę vodiczko poprawiam, że jestem nie 4 a 40 lat do tyłu, szkoda że nie zauważasz ironii w tym co pisałem. Proszę najpierw czytaj ze zrozumieniem to co pisze gaz4. Robi to prostym językiem tłumaczy niuanse, podaje LICZBY (a z nimi trudno dyskutować), a w podsumowaniu pisze, że 85% dofinansowania nie gwarantuje, że coś z interesu wyjmiemy! Więc może pisać o moim zapóźnieniu i szczęśliwcach, co mają fotowoltaikę i nie narzekają to podyskutuj merytorycznie z nim, choć wydaje mi się, że fakty i liczby jakie podaje nie dają dużego pola do dyskusji.
    Pozdrawiam
    P.S. Szacun dla Gaz4 za precyzyjne i poparte faktami dane. Uważaj bo ekooszołomy i niedouczone ofiary marketingowego bełkotu Cię zniszczą ;-)
  • Poziom 43  
    Szczecin62 napisał:
    Kolegę vodiczko poprawiam, że jestem nie 4 a 40 lat do tyłu, szkoda że nie zauważasz ironii w tym co pisałem
    Dokładnie zauważyłem ironię, 4 lata do tyłu jesteś w stosunku do obecnego rachunku kosztów.
    Szczecin62 napisał:
    Proszę najpierw czytaj ze zrozumieniem to co pisze gaz4.
    Rozumiem, kolega gaz4 ma pesymistyczną a może tylko bardzo ostrożną ocenę zwrotu kosztów. W innym temacie dyskutuję z nim o cenach benzyny. https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17374006#17374006
    Szczecin62 napisał:
    Uważaj bo ekooszołomy i niedouczone ofiary marketingowego bełkotu Cię zniszczą
    Ależ uważam, wiem że są cwaniacy, którzy zjedzą całą twoją dotację, i będziesz dokładał do interesu, takie mini Amber Gold :)
    Szczecin62 napisał:
    ...w podsumowaniu pisze, że 85% dofinansowania nie gwarantuje, że coś z interesu wyjmiemy!
    Są tacy, którzy znajdują się w pozostałych 15% i na nich się powołuję.
    To nie są przypadkowi szczęśliwcy tylko mądrzy prosumenci, którzy trzy razy policzyli zanim zainwestowali w fotowoltaikę.
  • Poziom 19  
    Witam,
    Myślę, że z vodiczką to całkiem całkiem się zgadzamy, co do dyskusji z gaz4 o benzynie to nie jest nasz temat a jego wyliczenia, doświadczenie i całkiem dokładne ogarnięcie warunków oddawania i pobierania energii od dostawcy (bo w tym tkwi bardzo dużo kalkulacji inwestycji!!!) Nie bardzo rozumiem w czym jestem zapóźniony o 4 lata ale to chyba nie stanowi różnicy z całym biznesplanie. Skoro cały czas jakby nie liczyć to wątpliwy biznes sprowadza się do tego aby mieć:
    -z 85% dofinansowania (czyli kasa z kieszeni tych co w tym cyrku nie biorą udziału),
    -trafić na dobrego producenta, którego panele nie rozsypią się po10 latach,
    -mieć najmniej wykorzystującego nas w niuansach umowy dostawcę/odbiorcę energii
    -modlić się aby wszystko pozostałe też wytrzymało (falownik, okablowanie, sterowanie)
    -czekać cierpliwie aby to co włożyłem się po kilkunastu latach zwróciło
    -cieszyć się jak kiedyś w przyszłości parę złotych odzyskam zanim panele padną całkowicie
    Proszę więc nie nazywajmy tego biznesem, czy ekologią, ot zabawa mniej lub bardziej niezorientowanych klientów tego rozdmuchanego marketingowo biznesu. BIZNESU dla WSZYSTKICH tylko nie dla "szczęśliwców" w to wchodzących.
    Pozdrawiam
    P.S.
    W zachodniopomorskim właśnie jest likwidowana zadłużona gmina. Wójt w dobrej wierze załatwił dofinansowanie z UE z 20 baniek na farmę foto tylko trzeba było mieć 10 baniek wkładu (drobiazg i żal z okazji nie skorzystać).
    Doradcy od funduszy, biznesplaniści, bankowcy, projektanci, dostawcy, wykonawcy, itp. wszyscy zgodnie byli ZA tylko później już poszło coś nie tak. Farma produkowała energii na 300 tyś zł rocznie a roczna rata kredytu wynosiła 1 mln zł....

    Dodano po 17 [minuty]:

    Witam,
    Pojawia się kolejny temat rzeka czyli pompa ciepła. Ok, ona da Ci 2,5-4 razy więcej energii z tej energii elektrycznej tylko to na starcie kolejne kilkadziesiąt tysięcy zł, które muszą się zbilansować w całej kalkulacji. Grzejniki przeliczone na 50/40 to jest dobre dla kotła kondensacyjnego, bo dla PC to już jest wrzatek! Super parametry PC są podawane np. dla 35/30*C ale raczej do tego nie przeliczaj grzejników bo ściany braknie.
    Jeśli już wspomniałem o kotle kondensacyjnym to spytam Cię czemu nie bierzesz pod uwagę gazu z dużej butli? Dziś to nie jak kilkanaście lat temu, gdy był dużo droższy i płaciłeś za zatankowanie (dziś płacisz za gaz zużyty, a to co w zbiorniku jest rezerwą i własnością dostawcy.
    Z dwa lata temu interesowałem się tematem potencjalnego zasilania jednej z działek i po przeliczeniu wszelkich kosztów, koszt 1 kWh z propanu to bylo ok 17 gr a z gazu ziemnego w tamtej chwili byłok ok. 20 gr. Oczywiście gaz płynny nie jest regulowany przez URE ale jego wahania nie są duże i cały czas koszt energii oscyluje ok. gazu ziemnego. Użytkowanie komfortowe, inwestycja (ceny z netu) kocioł z zasobnik 150l, komin, osprzęt hydrauliczny, sprzęgło, pompy itp., prosta ale skuteczna automatyka, montaż wszystkiego to razem ok. 11-13 tyś zł brutto, a zostawiasz grzejniki.
  • Poziom 43  
    Szczecin62 napisał:
    BIZNESU dla WSZYSTKICH tylko nie dla "szczęśliwców" w to wchodzących.
    Chyba ktoś bliski albo ty sam nieźle się na tym przejechałeś bo inaczej nie mogę wytłumaczyć twojego nastawienia, choć w innej dziedzinie mam podobne: Nigdy nie kupiłem używanego samochodu bo w mojej opinii na handlu używanymi samochodami zarabiają wszyscy poza "szczęśliwym" nabywcą. Aby inwestować (w jakiejkolwiek dziedzinie) trzeba mieć dobre rozeznanie tematu a nie opierać się na reklamie i radach sprzedającego.
    Szczecin62 napisał:
    Nie bardzo rozumiem w czym jestem zapóźniony o 4 lata ale to chyba nie stanowi różnicy z całym biznesplanie.
    Twoje uwagi bliższe są stanowi fotowoltaiki sprzed 4 lat niż obecnie.
    Szczecin62 napisał:
    -czekać cierpliwie aby to co włożyłem się po kilkunastu latach zwróciło
    Tak wychodziły kalkulacje 4 lata temu i wcześniej. Obecnie realny jest zwrot po 7-8 latach.
  • Poziom 19  
    Tu cię vodiczko zmartwię, matematyka mi nie obca, więc jestem z ostatnich co by dali się na ten żałosny biznes namówić, za to wielu bliskim otworzyłem oczy na to cudo oszczędności. Szkoda, że potrafisz pisać tylko ogólne formułki o tym, że moja "kalkulacja jest z przed 4 lat", że "teraz to się zwraca po 7-8 latach" "wielu w to weszło i jest zadowolona" tylko nie potrafisz tego opisać liczbami bo dobrze wiesz, że takiej kalkulacji nie ma! Możliwe, że sam jesteś nakręconym marketingowcem i potrafisz pisać ogólne bzdety pod naiwniaków niestety nie masz argumentów LICZBOWYCH.
    Kończę jałową pisaninę z tobą, a uważnie i ze zrozumieniem czytających odsyłam do KONKRETNYCH tekstów gaz4, o którym to vodiczka też nie ma dobrego zdania bo "jest pesymistą", czyli takim co potrafi liczyć i ze zrozumieniem analizować temat.
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Skoro potrafisz liczyć to przedstaw swoje obliczenia zamiast opierać się na opinii kolegi gaz 4 :)
    Ja nie mam fotowoltaiki z prostego powodu - w moim przypadku nie może być instalacja prosumencka a off-gride jest dla mnie nieopłacalne. Jak widzisz nie daję się nabrać. :)
    Poniżej masz link na forum prosumenckie, wejdź tam ze swoimi "rewelacjami" w rodzaju:
    Szczecin62 napisał:
    -trafić na dobrego producenta, którego panele nie rozsypią się po10 latach,
    -mieć najmniej wykorzystującego nas w niuansach umowy dostawcę/odbiorcę energii
    -modlić się aby wszystko pozostałe też wytrzymało (falownik, okablowanie, sterowanie)
    i podyskutuj z tymi co takie instalacje eksploatują.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11414774#11414774
    Dyskusja od 2012r. Możesz rozpocząć czytanie od ostatnich wpisów.
  • Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    Poniżej masz link na forum prosumenckie, wejdź tam ze swoimi "rewelacjami" w rodzaju:
    Szczecin62 napisał:
    -trafić na dobrego producenta, którego panele nie rozsypią się po10 latach,
    -mieć najmniej wykorzystującego nas w niuansach umowy dostawcę/odbiorcę energii
    -modlić się aby wszystko pozostałe też wytrzymało (falownik, okablowanie, sterowanie)
    i podyskutuj z tymi co takie instalacje eksploatują.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=11414774#11414774
    Dyskusja od 2012r. Możesz rozpocząć czytanie od ostatnich wpisów.


    Zadowolenie wielu osób wynika z błędnego sposobu obliczania czasu zwrotu co wytłumaczył @Seas w wyżej podlinkowanym wątku:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16928028#16928028

    W jego wypadku realny czas zwrotu wyniesie 12-13 lat i wynika to z dużego udziału ogrzewania. Inni używający PV do tego celu często idą na łatwiznę licząc cenę kWh prądu z opustu, a nie kWh którą wcześniej pozyskiwali z innego źródła. W tej chwili gaz ziemny, butlowy oraz prąd w II-giej taryfie kosztują niemal tyle samo więc sposób jaki wyżej przedstawiłem całkiem nieźle się sprawdzi. Co prawda autor tematu ma kocioł na węgiel/drewno gdzie kWh kosztuje ok. 15 groszy ale:

    1) Na ogrzewanie domu zostanie poniżej 2 tys kWh co w niewielkim stopniu wpłynie na uzyskany czas zwrotu.
    2) Kocioł wykorzystywany na CWU latem ma niższą sprawność więc kWh z węgla/drewna kosztuje wtedy >20 groszy + niepotrzebna robocizna. W takim wypadku liczenie zwrotu po ok. 30 groszy za kWh IMHO jest dobrym przybliżeniem.

    W jednym z tematów na elektrodzie jest trochę praktyki w rozliczaniu prosumentów:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16767252#16767252

    Jak widać nie wszyscy są zadowoleni... Jest tam też o podłaczeniu bufora ciepła co może zainteresować autora.

    http://gramwzielone.pl/energia-sloneczna/3174...przylaczania-mikroinstalacji-drugie-podejscie

    OSD nie odpuszczą i będą bruździć prosumentom na każdym kroku. Autor tematu być może załapie się jeszcze na stare regulacje gdzie inwerter nie może być odcinany od sieci. Ale życie elektroniki dużej mocy jest zbyt krótkie by doczekała końca opustów i za ok. 10 lat trzeba będzie wymienić inwerter. Jak podają komentujący obecnie tylko dwa dostępne na rynku spełniają nowe wymagania. Właśnie takie "drobiazgi" mogą sprawić, że z bardzo szybkiego 5 letniego zwrotu z inwestycji nagle zrobi się 10 letni. IMHO w omawianym przypadku instalacja może się zwrócić nawet w 3 lata czyli nieco dłużej niż typowa gwarancja więc ryzyko autora tematu niemal zerowe.
  • Poziom 4  
    ja nie wiem czy rozumiem ta cala dyskusje..place grosze za fotowoltaike przez 5 lat gmina ma nad nia pelna piecze monitorują przez internet i musza się z tego rozliczyć..kasa której nie wydam na gaz do gotowania, czy na palenie w picu jak będzie cieplo bo wtedy tylko grzalka, ogólnie rachunki przez caly rok (za prad) minus jakas kasa zaoszczedzona na grzałkach to przecież kasa której nie musze wydawac na opal tak ze ciagle oszczędzam prawda?

    Dodano po 13 [godziny] 5 [minuty]:

    https://www.youtube.com/watch?v=w3cEQ2tx3AE&t=63s
    bardzo mi się podoba tak zrobione centralne tylko:
    -układ otwarty
    -rury w centalnym miedziane

    jak z komentarzy wyczytałem gość tez na dole ma podlogowke 80m2 dom nie ocieplony gora nie uzytkowa i jedno palenie bez grzałek bufor 1000l grzeje dobe to po ociepleniu i wykończeniu i utrzymywaniu stalej temperatury w budynku mysle ze efekt byblby dużo lepszy

    A wy jak myślicie? jestem laikiem buduje pierwszy dom staram się dużo czytac ale im glebiej w temat wchodzę tym więcej pytan się pojawia :-) we wrześniu po kredyt ruszam fotowoltaika już będzie na dachu piec do podlaczenia w kotłowni już czeka kotlownia calutka w plytkach i już tylko Kasiora i robic:-) z pompa ciepla daje sobie w takim razie spokój choć myslalem ze gdyby ta wietrzna grzala mi wode przez caly rok do kapania i do grzania bufora tak do 40-50 stopni (utrzymanie do kolejnego rozpalenia a na podlogowke i grzjniki niskotemperaturowe starczyłoby) to za prad z fotovoltaiki mialbym dużo więcej ciepla ..może jak będzie znowu w gminie jakies dofinansowanie na wymiane pieca to kupie gdzies jakiegoś smieciucha i się zglosze :-)
  • Poziom 32  
    Z pompami ciepła jest tak, że im niższą temperaturę mamy w instalacji tym wyższe parametry. 50 stopni zabija zysk z używania powietrznych pomp ciepła, wtedy bardziej opłaca się II-ga taryfa i grzałki. Całą powyższą dyskusję o opłacalności można podsumować jednym zdaniem:

    Jeżeli energia wytworzona przez PV skasuje całą energię zużytą w domu nie ma znaczenie czy masz G11 czy G12. Jeżeli w domu zużyje sie mniej energii niż wytworzy PV nadwyżkę za darmo przejmą energetycy. Jeżeli zaczniemy ogrzewać dom prądem i zużyjemy więcej energii niż wytworzy PV rośnie ryzyko iż PV się nie spłaci. Co to znaczy, że gmina ma nad nią pieczę? Prosty przykład: za 4 lata psuje się inwerter, a zakup nowego o mocy 6 kW to koszt ok. 5 tys zł. Kto sfinansuje ten zakup, Ty czy gmina? To, że w ciagu 15 lat obowiązywania opustów trzeba będzie wymienić inwerter jest niemal pewne. Pozostaje tylko pytanie kiedy padnie i ile razy? Jeżeli masz pecha i będą padały co 5 lat (na elektrodzie jest kilka osób którym już się zepsuły) 85% dofiansowanie nie uratuje opłacalności:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16631395#16631395
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16556834#16556834

    Wyżej tylko dwa z wielu przykładów, a on grid w Polsce funkcjonuje dopiero 3 lata. Dlatego należy dokładnie przemyśleć ekonomiczny sens używania taryfy G12, IMHO lepiej pozostać przy G11 i zużywać dokładnie tyle prądu ile wyprodukuje PV. Wtedy czas zwrotu zamknie się w 3-4 latach czyli inwestycja na 99.9% będzie opłacalna. W kwestii CO nie pomogę bo to nie moja działka.
  • Poziom 43  
    gaz4 napisał:
    Pozostaje tylko pytanie kiedy padnie i ile razy? Jeżeli masz pecha i będą padały co 5 lat (na elektrodzie jest kilka osób którym już się zepsuły) 85% dofiansowanie nie uratuje opłacalności:
    Pechowiec nie powinien inwestować poza grobowcem na cmentarzu. Nie jest istotne to czy kilku osobom padły inwertery a to czy te kilka sztuk to np. 0,5% czy 5,0 % wszystkich (tej samej firmy) zainstalowanych.
    Markowy inwerter sam z siebie raczej nie pada a od szkód od pioruna można się ubezpieczyć pod warunkiem, że posiada się prawidłową instalację odgromową.
    Można też stosować metodę kolegi prose: "Ja w czasie burzy odłączam inwerter od sieci i nie mam problemu bo jak jest pochmurno to i tak są małe uzyski z PV. A ryzykować się nie opłaca. Nawet przejściówka nie pomoże jak piorun strzeli."
  • Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    Markowy inwerter sam z siebie raczej nie pada a od szkód od pioruna można się ubezpieczyć pod warunkiem, że posiada się prawidłową instalację odgromową.
    Można też stosować metodę kolegi prose: "Ja w czasie burzy odłączam inwerter od sieci i nie mam problemu bo jak jest pochmurno to i tak są małe uzyski z PV. A ryzykować się nie opłaca. Nawet przejściówka nie pomoże jak piorun strzeli."


    Z czego składa sie inwerter? Jaki jest czas życia kluczowych elementów czyli tranzystorów mocy? Jaki jest przewidywany czas życia pozostałych, np. kondensadorów?

    https://elektronikab2b.pl/biznes/22916-zrozum...czem-do-zwiekszenia-czasu-zycia-produktow-led

    PV pracuje ok. 4 tys godzin rocznie czyli po 10-ciu latach przepracuje 40 tys godzin. Dla porównania zasilacz komputerowy pracując 8h na dobę podobny czas pracy osiągnie po niemal 15-tu latach. Czy naprawdę uważasz, że tylko słaby zasilacz komputerowy padnie po takim czasie? Owszem, inwertery które obecnie się psują są felerne ale za 10 lat nawet najlepszy ma prawo nawalić, nic nie jest wieczne. Nota bene ile masz działajacego sprzętu z ub. wieku który nigdy nie był naprawiany? U mnie ostał się jedynie pewien tuner TVSat którego czasami używam do słuchania radia. Tylko on prawdopodobnie pokonał barierę 50 tys godzin pracy i ciągle działa bez żadnej naprawy, drugi ciągle działajacy sprzęt z >40 tys h pracy był kilkakrotnie naprawiany (raz zimne luty i dwa razy wymiana kondensatorów). Obecnie psuje się sprzęt u pechowców ale ponad 15 lat wytrzyma tylko u szczęściarzy ;)

    Franklin powiedział, że pewne są tylko śmierć i podatki. W jednym programie usłyszałem naukowca który powiedział, że z punktu widzenia fizyki pewny jest tylko wzrost entropii. Inaczej mówiąc w naszą czasoprzestrzeń wpisany jest powolny rozpad wszystkiego co nas otacza, nawet tak zwarte obiekty jak czarne dziury kiedyś się rozpadną. Inwertery w instalacjach PV nie są wyjątkiem ;)
  • Poziom 43  
    gaz4 napisał:
    Obecnie psuje się sprzęt u pechowców ale ponad 15 lat wytrzyma tylko u szczęściarzy
    A musi tyle wytrzymać? Nie bardzo wierzę w to co cytuję poniżej ale to twoje własne słowa:
    gaz4 napisał:
    Wtedy czas zwrotu zamknie się w 3-4 latach czyli inwestycja na 99.9% będzie opłacalna.
    Sam przyznajesz, że przy rozsądnym inwestowaniu jest czas na amortyzację inwestycji i na zyski. Wystarczy, że inwerter wytrzyma 8 lat :)
  • Poziom 19  
    Łamię dane słowo ale żałosny bełkot vodiczki mnie usprawiedliwia i zabiorę głos wtórnie. Najpierw SZACUN dla GAZ4 za nieugięcie w walce z oszołomami typu vodiczka. Dowcip "my tu gadu gadu a entropia rośnie" 30lat temu rozumiało może z 5% (aż!!!) studentów studiów dziennych, uczelni technicznych państwowych. Dziś to jest abstrakcja dla 99,99% studentów gdzie dominuje: europeistyka, politologia, dziennikarstwo, stosunki międzynarodowe, politologia, itp studiowane na filiach w pcimiopodobnych ośrodkach akademickich. GAZ4 operuje liczbami. Tutaj uwaga do żałosnych zastrzeżeń vodicz...coś tam. GAZ4 ma doświadczenie i wiedzę i od strony technicznej, praktycznej i formalnej, ja ma wiedzę od strony technicznej i liczby podawałem (czego vod.... nie potrafi zauważyć), a sam vod.... nie ma pojęcia o NICZYM i prawdopodobnie jest jakimś prostym programikiem (stworzonym przez początkujących informatyków z Mozambiku) klepiącym bezsensowne formułki.
    Apel do zadającego pytanie o cały biznes z fotowoltaiką: CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM, SZANUJ PODAWANE LICZBY I UWAŻAJ NA OSZOŁOMÓW!!!

    Moderowany przez piracik:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.
    3.1.5-3.1.7 Nie wysyłaj treści, które powodują celowo konflikty na forum i naruszają dobre obyczaje. Nie wyzywaj drugiej strony dyskusji, nawet jak posiadasz odmienne zdanie.
    Ostrzeżenie

  • Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    gaz4 napisał:
    Wtedy czas zwrotu zamknie się w 3-4 latach czyli inwestycja na 99.9% będzie opłacalna.
    Sam przyznajesz, że przy rozsądnym inwestowaniu jest czas na amortyzację inwestycji i na zyski. Wystarczy, że inwerter wytrzyma 8 lat :)


    I tu leży pies pogrzebany rozsądnym inwestowaniu. Wystarczy wejść w G12 gdzie udział II-giej taryfy przekroczy 80% i mamy ponad 5-cio letni czas zwrotu. Jak sprzęt nie jest zbyt dobry i trzeba będzie wymienić inwerter 2x zyski z inwestycji diabli wezmą. Około 2020r będzie wiadomo ile 5-cio letnich inwerterów padło więc nie trzeba długo czekać aby dokładniej oszacować to ryzyko. Oby z prosumentami nie było jak z frankowiczami: najpierw rzucili się na kredyty dużo tańsze niż złotowe, a później chcą dofinansowania z budżetu bo "banksterzy ich oszukali". Ale gdy brali te kredyty było wielu, naprawdę wielu którzy przestrzegali przy pomocy twardych argumentów. Co prawda to forum techniczne lecz w tym temacie ekonomia jest kluczowym czynnikiem (wbrew woli autora ale to jest nie do uniknięcia, przeinwestowanie niczym nie różni się od skopania instalacji CO) więc w ramach pouczajacej lektury link do frankowego hurraoptymizmu z 2006r:

    https://www.money.pl/forum/pozwolcie-polakom-decydowac-jaki-chca-kredyt-t136860s1.html

    Ciekawie wygląda ich "wiem co robię, franki są tańsze" z perspektywy zaledwie 10 lat, nieprawdaż ;) Gdzie się podziali tamci protestujący, 37 stron komentarzy boty by nie zrobiły, a obecnie na ulicach sami "pokrzywdzeni". Oby nie było podwójnego dopłacania do prosumentów: raz przy dofinansowywaniu sprzętu, a drugi gdy z powodu czynnika którego nie przewidzieli (np. NIKT nie myśli o tym, że elektronika się psuje) zaczną ponosić straty. Czasami czytam gramwzielone czy IEO i nie jestem pewien czy znowu czegoś nie wykrakam, np. postulują tam cofające liczniki, FiT i inne przekręty bo nam OZE zabraknie i konieczne będą transfery. Politycy w walce o głosy mogą spełnić niektóre postulaty za co zapłacą mieszkańcy bloków i inni co nie mogą mieć fotowoltaiki na dachu. Sęk w tym, że przy pomocy PV za Chiny Ludowe nie zrobimy unijnej normy co można łatwo udowodnić liczbami. Rozsądna inwestycja w PV może dać wiele korzyści dla systemu energetycznego czyli nas wszystkich, pochopna skończy się ogólną katastrofą jak wyżej wspomniane franki.