Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Jak zmniejszyć chwilowy (startowy) wzrost napięcia za mostkiem Graetza?

yogi009 12 Aug 2018 00:16 996 11
  • #1
    yogi009
    Level 43  
    Jak zmniejszyć chwilowy (startowy) wzrost napięcia za mostkiem Graetza?

    Zasilacz Phantom +48VSTAB o planowanej wydajności ok. 10mA. Dysponuję transformatorem z nieco zbyt wysokim napięciem na uzwojeniu wtórnym 46,1VAC. Napięcie tego uzwojenia zmierzone (przy obciążeniu wyjścia zasilacza prądem 10mA) to 52,7VAC. Jest to nieco za dużo dla takiego napięcia na wyjściu, ale zwykły LM317 spokojnie sobie radzi. Jedyne, co mnie zastanawia, to chwilowe wyższe napięcia (podane na schemacie w nawiasach), trwa to ułamek sekundy, ale miernik to jednak wyłapuje. Potem napięcia się ustalają na akceptowalnym poziomie. Może Koledzy podpowiedzą jakąś prostą metodą minimalizującą ten startowy skok napięcia, wolałbym jednak nie przekraczać tych 89-90V w punkcie pomiarowym [A]. Czy podobny początkowy skok napięcia w punkcie [B], czyli na wyjściu stabilizatora, jest zjawiskiem normalnym? Obciążam ten układ małym prądem, jednak dla LM317 prąd 10mA na rezystor obciążający + 2mA na diodę LED powinno być wartością wystarczającą. Rozważałem włączenie szeregowo z wejściowymi kondensatorami elektrolitycznymi rezystora 2W od plusa mostka do masy jako obciążenia redukującego opisane zjawisko, słyszałem też o możliwości włączanie diody Zenera (np. 82V), jednak tego rodzaju układów jeszcze nie kleciłem. Pozdrawiam forumową brać!

    Odkryłem jeszcze jedną potencjalną przyczynę takich wyników pomiarowych. Kiedy włączam zakres (z OFF na VDC) w multimetrze (Kyoritsu 1009), także chwilowo dostaję 70,0VDC na wyjściu stabilizatora, mimo że moduł jest cały czas bez przerwy zasilany. Chyba bez oscyloskopu się nie obędzie. Liczę na konstruktywną dyskusję :-)
  • Helpful post
    #3
    User removed account
    Level 1  
  • #4
    yogi009
    Level 43  
    Z opisu uzwojeń wtórnych transformatora wynika, że mam 46,1VAC (dlatego nazwałem to wartością teoretyczną), natomiast po zmierzeniu w pracującym układzie, przy podanym obciążeniu prądem 12mA multimetr podaje mi wartość 52,7VAC. Obejrzałem sobie jeszcze raz ten opis, rzeczywiście drobnym drukiem jest podane napięcie dla uzwojenia pierwotnego 220VAC, po przeliczeniu moje teoretyczne 46,1V (dla 220VAC na wejściu) powinno wynosić 48,6VAC (dla 232VAC zmierzone w moim gniazdku elektrycznym). A mam pomiar równy 52,7VAC.

    Dodano po 2 [minuty]:

    398216 Usunięty wrote:
    A jak usuniesz D3 też się tak dzieje?


    Tego nie sprawdzałem, jutro ew. odpalę gorące powietrze, chociaż wolałbym tą diodę zostawić, w końcu ona ma funkcję zabezpieczającą.

    Dodano po 6 [minuty]:

    trymer01 wrote:
    A może koledze chodzi o to, że napięcie transformatora wzrosło po jego obciążeniu? - byłby to pierwszy taki przypadek w dziejach.


    Kolego, i po co te uszczypliwości? Podaję te wyniki właśnie dlatego, że są dziwne. Być może są wynikiem niedoskonałości tego multimetru. Skłania mnie do tego obserwacja, że owe chwilowe zbyt wysokie napięcie występuje zarówno zaraz za mostkiem prostowniczym, jak i na wyjściu stabilizatora. Elementem wspólnym obu pomiarów jest ten sam miernik, nie jest to jakiś wybitny model, ale też nie taki za szesnaście pięćdziesiąt. Niemniej jest hipoteza, że robi taki błąd we wskazaniach moment po podaniu napięcia lub włączeniu zakresu. Jest pretekst, żeby to sprawdzić.
  • #5
    yogi009
    Level 43  
    No dobra, wyjąłem z głębokich czeluści szuflady stary prosty Kemot KT830 warty może ze trzydzieści złociszy, powtórzyłem pomiary i tutaj nie ma żadnych zawyżonych wartości po włączeniu zasilania. Wręcz przeciwnie, przez moment wyniki są nieznacznie niższe, co jest uzasadnione ładowaniem się kondensatorów.

    Tak oto okazało się, że miernik za trzy dychy jest w tym przypadku bardziej wiarygodny od tego za 180zł. Smutna refleksja.

    Temat uważam za wyczerpany, dziękuję za dyskusję.
  • #6
    User removed account
    Level 1  
  • Helpful post
    #7
    Marian B
    Level 37  
    Przed każdym mostkiem prostowniczym zawsze warto dać rezystor (3÷5Ω) ograniczający prąd ładowania kondensatorów za mostkiem po włączeniu zasilania. Ograniczone też będą i inne "stany nie ustalone".
  • Helpful post
    #8
    PZ IX
    Level 34  
    Marian B wrote:
    Przed każdym mostkiem prostowniczym zawsze warto dać rezystor (3÷5Ω) ograniczający prąd ładowania kondensatorów za mostkiem po włączeniu zasilania.

    Sam rezystor to w pewnych sytuacjach nieekonomiczne rozwiązanie. Owszem, przy małych prądach pobieranych jak tu może być w porządku, natomiast np. przy kilku woltach i amperach jest tam dość spory spadek napięcia i moc tracona. Wtedy lepiej jest wziąć przekaźnik, do takiego rezystora dać równolegle styki NO, a jego cewkę wysterować opóźnionym załączaniem - choćby sprawdzonym w praktyce układem załączania kolumn.
    Marian B wrote:
    Ograniczone też będą i inne "stany nie ustalone".

    A jakie mogą być stany nieustalone po stronie wtórnej w zasilaczu niestabilizowanym (czyli blokiem przed układem stabilizatora) poza interesującym nas skokiem prądu przy rozruchu oraz - co jest nie do wyeliminowania rezystorem za mostkiem - opadaniem napięcia po wyłączeniu?
    Jeśli miałeś na myśli przykładowo skoki napięć po stronie pierwotnej to niewielkie wartości zasilacz przecież przyjmie na siebie, a większym się zapobiega poprzez odpowiednio dobrany warystor po stronie pierwotnej.
  • Helpful post
    #9
    jarek_lnx
    Level 43  
    Quote:
    No dobra, wyjąłem z głębokich czeluści szuflady stary prosty Kemot KT830 warty może ze trzydzieści złociszy, powtórzyłem pomiary i tutaj nie ma żadnych zawyżonych wartości po włączeniu zasilania. Wręcz przeciwnie, przez moment wyniki są nieznacznie niższe, co jest uzasadnione ładowaniem się kondensatorów.

    Tak oto okazało się, że miernik za trzy dychy jest w tym przypadku bardziej wiarygodny od tego za 180zł. Smutna refleksja.
    Przeciętny multimetr robi ze 3 pomiary na sekundę i potrzebuje sekundę albo dwie na ustabilizowanie pomiarów, więc raczej nie nadaje się do oceny stanów przejściowych, niektóre (lepsze) multimetry mierzą częściej więc dają jakieś szanse na zaobserwowanie krótkich pików.

    Wartość szczytową można zmierzyć prostym detektorem z diody i kondensatora, kondensator 10uF z miernikiem o rezystancji 10MΩ będzie miał stałą czasową 100s, zaraz po zarejestrowaniu piku napięcie będzie spadało o 1%/s więc byle jaki miernik nada się do odczytu, a kondensator 10uF nie zmieni znacząco pojemności w układzie więc nie spowoduje "spłaszczenia" piku jeśli takowy się pojawi.
  • #10
    pedro954
    Level 12  
    Witam! Pomijając pytanie i całą dyskusję wokół niego, czy ktoś zwrócił na to uwagę czy tylko mnie się wydaje że zastosowanie LM-a który wg katalogu ma Vin- Vout 40V przy napięciach występujących w układzie jest nieco ryzykowne. W momencie załączania lub w przypadku zwarcia wyjścia wartość ta jest znacznie przekroczona. Pozdrawiam.