Miedź ma zdecydowanie mniejszy opór od stali węglowej.
Mam nadzieję, że kolega nie rzucał kamieniami na szkołę i wie co z tym się wiąże.
Trochę szkoda, że koledze bardziej zależy na buczeniu niż na słuchaniu instrumentów i głosu wokalistów/wokalistek.
Dla pełnego zadowolenia audiofila - najlepszym rozwiązaniem byłoby zainstalowanie tylko i wyłącznie głośników niskotonowych/basowych. Po co komu te średnie i wysokie?
I jeszcze do tego jakaś równowaga tonalna...
Dla uzupełnienia - głośnik nie posiada mocy. Jest to urządzenie bierne oczekujące na moc.
Kawał z pierwszej lepszej/gorszej audicy - "Wyobraź sobie, że kiedy wokal tej sopranistki zapuściłem w moim samochodzie to jej bas był tak przekonujący... "