Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ładowanie samochodu elektrycznego w trakcie jazdy

lukasss202 14 Aug 2018 01:01 5325 48
  • #1
    lukasss202
    Level 2  
    Witam. Mam zapytanie do użytkowników, ponieważ zastanawia mnie pewna rzecz którą podsunął mi brat i nie umiałem mu odpowiedzieć na to pytanie. Chodzi o samochody elektryczne, bo jak wiadomo jest już wymyślone by ładowały się od drogi w trakcie jazdy, a czy nie może być tak żeby samochód elektryczny mógł ładować akumulatory tak jak dynamo w kole od rowera jest źródłem świateł? Chodzi mi czy może być podłączony i napędzany np.: alternator poprzez ośke napędową aby akumulatory nie traciły tak szybko energii. Nie jestem pewien czy takie coś na tej zasadzie nie działa właśnie w tych samochodach elektrycznych, czy konstruktorzy wiedzą że nie da się tego wprowadzić czy też po prostu nie jest to opłacalne. Proszę o zrozumiałą odpowiedź.
  • Helpful post
    #2
    sylweksylwina
    Moderator of Computers service
    Nie jest to opłacalne, straty energii będą większe niż zyskana energia.
  • #5
    andrzej20001
    Level 43  
    Aku jest doładowane tylko podczas hamowania silnikiem , jazdy z góry itp. Montaż alternatora napędzanego silnikiem elektrycznym , bezsens same straty , to już jest ocieranie o perpetum-mobile. :)
  • #7
    PiotrekMY
    Level 1  
    Dzisiaj wracając z pracy, o czymś takim pomyślałem.

    Samochód spalinowy hamując, ładuje dodatkowy akumulator (baterie). A gdy samochód rusza (rozpędza się), silnik elektryczny się załącza i pomaga silnikowi spalinowemu.

    Czyli akumulator podczas hamowania jest ładowany, a podczas ruszania rozładowywany.

    Doszukuje się w tym oszczędności w paliwie.
  • #8
    Growvege
    Level 1  
    Właściciel tego elektrycznego pojazdu Chevy Bolt zrobił to, czego do tej pory nie zrobił żaden producent pojazdów elektrycznych.
    Coś zupełnie logicznego. Zawsze zastanawiałem się, dlaczego te pojazdy nie zostały zaprojektowane do użycia energii, którą powoduje obrót kół do ładowania akumulatorów pojazdu.
    Ten człowiek zrobił to w swoim domu. To co widzisz w obrazie to generator, który wytwarza prąd, który ładuje baterię.
    Nie musisz już dłużej zatrzymywać się, aby ładować akumulatory na stanowiskach ładowania lub ładować ją w nocy w domu.
    Proste jak budowa cepa, podczas gdy samochód jedzie – ładuje baterie!
    Proste, banalne i elementarne, mój drogi Watsonie. Ładowanie samochodu elektrycznego w trakcie jazdy
  • #9
    vodiczka
    Level 43  
    Growvege wrote:
    Coś zupełnie logicznego
    To się nazywa logika à rebours. ;)
  • #12
    kkknc
    Level 43  
    Zamiast z przetwornicy zasila dodatkowy akumulator z alternatora.
    Nic na tym nie zyskuje tylko traci. Sprawność alternator jest nisza od przetwornicy.
  • #13
    krzysiek_krm
    Level 40  
    Growvege wrote:
    Właściciel tego elektrycznego pojazdu Chevy Bolt zrobił to, czego do tej pory nie zrobił żaden producent pojazdów elektrycznych.

    Nic nowego. Ze czterdzieści lat temu w programie 60 min/h w dziale "Wykonaj to własnoręcznie" zaprezentowano budowę tak zwanego "roweru samonapędliwego".
  • #14
    Kuba574
    Level 4  
    Nie raczej nie a jeśli już to przypływ energii będzie bardzo mały.
  • #15
    palmus
    Level 33  
    szymitsu21 wrote:
    W podobny sposób to poniekąd działa tyle że tylko przy hamowaniu bądź zwalnianiu.
    W czasie hamowania sporą część energii odbierają właśnie akumulatory poprzez alternatory.

    Plus jazda z góry na załączonym biegu, bez użycia pedału gazu.Ale jeszcze producenci modyfikują nieco to odzyskiwanie energii elektroniką.
  • #16
    haymos
    Level 11  
    Mam pytani, może troszkę nie do końca na temat, ale czy można ładować taki pojazd elektryczny w trakcie jazdy z dodatkowego generatora lub baterii? Może to nie do końca ekologiczne, żeby ładować samochód np. zwykłym agregatem prądotwórczym, ale takie awaryjne ładowanie wydaje mi się bardziej ekologiczne niż ściąganie auta na lawecie. Może to zabrzmi paradoksalnie i śmiesznie, ale Tesla z agregatem diesla brzmi co najmniej śmiesznie, ale mamy coraz szerszą gamę prądnic zasilanych alternatywnymi źródłami światła. Że o panelach fotowoltaicznych na dachu auta (i ewentualnie szybach) nie wspomnę, bo to teoretycznie bardziej wydaje się eko.
  • #17
    sigwa18
    Level 39  
    Sprawdz sobie jaką powerzchnię zajmują panele ktore pełnym słoncu dadzą 25 kwh za dzień czyli na przejechanie 100-150 km. Dla ułatwienia powiem ci że musi mieć 3.5-4 kW. Na auto wsadzisz 500w przy duzej tafli na dachu. Pewnie traker by poprawil sytuację al e to i tak kropla ,a w pochmurne dni wyjdzie z 1/10 -1/5 tego.
  • #18
    haymos
    Level 11  
    Nie chodzi mi tu o jazdę tylko na fotowoltaice czy agregacie, bo każde przetworzenie energii wiąże się ze stratami, a o doładowanie. Po pierwsze czy jest możliwe jechać z wpiętą wtyczką ładowania (to jak odjechać z pistoletem od dystrybutora paliwa;)) I ewentualnie doładować auto w trakcie jazdy kiedy wiemy, że do stacji ładowania możemy nie dojechać. Dwa to takie doładowanie najpewniej powiększy zasięg. Wiadomo, że hybrydy są już w użytku od dłuższego czasu, bardziej myślałbym pod kątem dostawczaków o dmc 4,25 t które mają gdzie wsadzić taki agregat i większą powierzchnię na fotowoltaikę.
  • #19
    wnoto
    Level 34  
    elektronika może blokowac ładowanie podczas trybu jazdy. Albo jazdę podczas ładowania.
    Jak masz elektryka to sprawdź czy podczas ładowania możesz z metr odjechać.
  • #20
    haymos
    Level 11  
    Jakbym miał elektryka, to nie byłoby tu pytania na forum. I przez chwilę się zawahałem, bo był do kupienia peugeot 206 w wersji elektrycznej (!) za około 10k zł. Może pewnie mały zasięg, bo to leciwe auto, ale myślę, że dużo mniej udziwnień niż w obecnych cackach, ale bardziej możliwe do modyfikacji.
  • #21
    andrzej20001
    Level 43  
    Ja ładuje 9kwh i robię na tym 50km. pozdrawiam
  • #25
    haymos
    Level 11  
    Póki jest gwarancja, to wątpię żeby ktoś porwał się na przeróbki. Ale pożyjemy, zobaczymy. Moje pytanie wynika przede wszystkim z powiększenia dmc dla elektryków i aut z ogniwami wodorowymi. Tam jest miejsce na agregat, który nie przeszkadzałby aż tak w trakcie jazdy.
  • #26
    sanfran
    Network and Internet specialist
    Samochody z agregatem już były. To np BMW i3. Ale się nie przyjęły. Są także hybrydy „plug-in” ale one nie ładują baterii pokładowej podczas jazdy. Jakaś tęga głowa policzyła, że ładowanie podczas jazdy spowoduje większe zużycie paliwa (czyli emisję CO2) niż konwencjonalna jazda na silniku spalinowym. Używałem taki pojazd (Opel Grandland X) przez jakiś czas, kiedy mi rozbili mojego elektryka więc zdążyłem się zorientować jak to działa.
  • #27
    xury
    Automation specialist
    Ja używam elektryka i robiłem pewne doświadczenia. Nie naładujesz akumulatora w czasie jazdy. Nie odjedziesz z podłączoną ładowarką. Dołożenie dodatkowej baterii np. do bagażnika też jest problematyczne. Bateria ma w sobie wiele BMSów oraz komunikację CAN między nimi. Jakakolwiek anomalia jest wykrywana przez komputer i unieruchamia auto.
  • #28
    sigwa18
    Level 39  
    Jedynie na holu jak włączy się max hamowanie rekuperacyjne to ładnie ładuje.
  • #29
    andrzej20001
    Level 43  
    sanfran wrote:
    Są także hybrydy „plug-in” ale one nie ładują baterii pokładowej podczas jazdy

    Moja niro ładuje w trybie hev. Wiadomo jak wolno jedziesz to wlaxzy sie ev. Trakcyjną to caly czas ładuje w trybie sport.
  • #30
    haymos
    Level 11  
    To oczywiste, że jakiekolwiek spalanie podczas jazdy spowoduje emisję CO2 i żaden producent nie porwie się na seryjne rozwiązanie problemu bo zostanie posądzony o to, że nie jest eko. Paradoksalnie ściągnięcie takiego elektryka na lawecie z silnikiem euro 0 eko już jest. Trochę jak diesel gate tylko będzie to za parę lat. Sprawność baterii nie rośnie tylko spada, więc zasięgi będą maleć, a nawet będą się zdarzać nagłe zatrzymania spowodowane starzeniem układu. Trochę jak z komórkami nagle się wyłącza chociaż nie powinna. W mojej ocenie jest (albo będzie, bo póki go jest to wysoce nielegalne) rozwiązanie cichego, niedużego agregatu tyle, że na „jak paliwa z innej planety”. Widzę, że zbliżamy się do tego nieuchronnie, to będzie tanie dobre chociaż dość niebezpieczne rozwiązanie. Ale kto bogatemu zabroni.