Typowe alarmy motocyklowe są niestety badzo drogie ( 500 - 600 zł )
Pewnie to ze wzgledu na niewielka popularność.
Ja w ubiegłym roku tez się z tym tematem " zmagałem"
W koncu zastosowałem immobiliser - kontroler dostepu.
Uzrądzonko dość proste w zamontowaniu, odcina jeden obwód, ma mozliwośc pracy jako alarmujące ( styki pomocnicze do sterowania np. światłami kierunkowskazów lub syrenką alarmowa ) a co najwazniejsze
całkowicie bezobsługowe.
W komplecie jest pilot " klucz" radiowy wysyłający sygnały do immobilisera. Zasięg pilota ok 3 - 4 metry.
A więc schodzisz z motocykla i oddalasz sie na kilka metrów i moto zablokowane.
Wracasz wchodząc w zasięg centralki i moto samoczynnie odblokowane.
Ktoś wbrew Twojej woli chce sobie pojeździć, zrzca cię z moto, wsiada i niestety daleko nie pojedzie.
Warunek pilot nie może byc dołączony do kluczyków- mozna go po prostu miec w kieszeni.
Zadnego naciskania guziczków, pstrykania pilotem itp. full bezobsługowo.
Cena tez całkiem do przyjęcia.