Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Zasada działania ogranicznika obrotów

16 Sie 2018 22:43 462 12
  • Poziom 5  
    Witam.

    Ostatnimi czasy po pełnym zrozumieniu działania silnika od strony mechanicznej zacząłem interesować się stroną elektroniczną jak i elektryczną.
    Posiadam taki tam chiński motorowe z prostym jak budowa cepa silniczkiem 139FMB - jednocylindrowiec chłodzony powietrzem. Do tego moduł zapłonowy CDI no i dodatkowy moduł podpięty pod CDI tzw. ogranicznik obrotów. Ostatnimi czasy ten oto ogranicznik zaczął "świrować" ponieważ zamiast odcinać zapłon bardzo szybko tak jak to robił z rok temu tak teraz odcina zapłon w długich odstępach czasu przez co paliwo zdąży się nagromadzić w komorze i tworzyć niemiłosierne wybuchy z wydechu tym samym uszkadzając zaworek wydechowy nie wspominając o innych częściach. Pomyślałem, że być może skorodowana masa? Może kabelki słabo połączone. Od razu zająłem się tym, wszystko ładnie przemyłem, odkurzyłem, wyszorowałem na goły metal i nic... działa jak działał. Postanowiłem, że przyjże się bliżej samemu ogranicznikowi (moduł CDI nie jest winny, na innej sztuce to samo). Po głębszej analizie zrozumiałem jego budowę oraz schemat i w zamówiłem już potrzebne mi części do stworzenia "domowej" roboty sztuki, lecz mimo wszystko nurtuje mnie pytanie; w jaki sposób potencjometr wraz z kondensatorem podłączonym do masy aku może wpływać na obroty silnika? Wiedziałem, że żeby zrozumieć działanie tego musiałem zrozumieć działanie samego CDI dlatego już wiem, że to nic innego jak rodzaj tranzystora, a bardziej tyrystor który pod wpływem impulsu z impulsatora na magnecie "uruchamia" stan przewodzenia tyrystora i przepuszcza zgromadzone na kondensatorze napięcie z magneta. Mimo wszystko to nadal mi nie daje spać ponieważ albo jestem serio "głupi" albo zasada działania CDI nic nie dała mi do myślenia. Ogranicznik to nic innego jak potencjometr połączony szeregowo z kondensatorem wpięty pod przewód impulsatora, który idzie do modułu CDI. Do tego włącznik oraz kondensator podłączony z drugiej nóżki do masy aku. Obydwa moduły CDI jak i ogranicznik są podpięte równolegle do przewodu impulsatora więc w takim razie jak potencjometr wraz z kondensatorem zmasowanym potrafi jakimś cudem zareagować na zwiększające się napięcie z impulsatora (pod wpływem zwiekszania sie obrotów silnika) i odciąć przepływ prądu na moduł CDI tym samym odcinając zapłon w komorze spalinowej?

    Zasada działania ogranicznika obrotówBez tyt...png Download (14.09 kB)
  • Poziom 43  
    Odepnij ogranicznik i po temacie.
  • Poziom 43  
    SilverHTG napisał:
    jak potencjometr wraz z kondensatorem zmasowanym potrafi jakimś cudem zareagować na zwiększające się napięcie z impulsatora (pod wpływem zwiekszania sie obrotów silnika) i odciąć przepływ prądu na moduł CDI tym samym odcinając zapłon w komorze spalinowej?

    Najprawdopodobniej jest to realizowane w prosty sposób; Na kondensator dochodzą impulsy (obrobione wstępnie przez moduł impulsatora) i go ładują - im oporność mniejsza tym większe napięcie będzie na kondensatorze (moduł jednocześnie stanowi obciążenie dla tego dwójnika). A od wartości napięcia zależy zadziałanie ogranicznika (bardzo możliwe, że jest to jakiś komparator porównujący napięcie zadane przez moduł z napięciem na kondensatorze). Komparator zadziała - odłącza zasilanie cewki = brak iskry=> ograniczenie obrotów.
  • Poziom 5  
    W tym rzecz, że jest mi potrzebny i to sprawny. W świetle prawa taki motorek powinien jechać 45km/h i być zblokowany. Ja kupiłem odblokowany i jedzie nieco więcej, taki ogranicznik jest rozwiązaniem. Z drugiej strony na prawdę chciałbym się dowiedzieć dlaczego to w taki sposób działa i jakie zjawiska tam zachodzą.

    Dodano po 6 [minuty]:

    W tym rzecz, że obwód ogranicznika nie jest powiązany z żadną cewką ani nie wraca z powrotem do zapłonu tylko leci do masy akumulatora. Do tego potencjometr działa jako zwykły regulowany rezystor, a nie dzielnik.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jeśli jednak by pójść tokiem myślenia obciążenia to czy czasem włączenie ogranicznika nie powodowałoby gaśniecia zapłonu na jałowych obrotach a nawet nizszych?
  • Poziom 43  
    Ogranicznik przesuwa ci kąt zapłonu bo zmniejsza amplitudę napięcia, widać to na lampie stroboskopowej.
  • Pomocny post
    Specjalista elektryk
    SilverHTG napisał:
    przez co paliwo zdąży się nagromadzić w komorze i tworzyć niemiłosierne wybuchy z wydechu tym samym uszkadzając zaworek wydechowy nie wspominając o innych częściach.
    To zdanie sugeruje, że został przesunięty kąt zapłonu (zapłon jest opóźniony)
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Ogranicznik przesuwa ci kąt zapłonu bo zmniejsza amplitudę napięcia, widać to na lampie stroboskopowej.

    Być może przyczyna leży gdzie indziej np. w regulatorze napięcia.
    SilverHTG napisał:
    tym samym uszkadzając zaworek wydechowy nie wspominając o innych częściach

    To jest czterosuw?
  • Poziom 5  
    kj1 napisał:
    SilverHTG napisał:
    przez co paliwo zdąży się nagromadzić w komorze i tworzyć niemiłosierne wybuchy z wydechu tym samym uszkadzając zaworek wydechowy nie wspominając o innych częściach.
    To zdanie sugeruje, że został przesunięty kąt zapłonu (zapłon jest opóźniony)
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Ogranicznik przesuwa ci kąt zapłonu bo zmniejsza amplitudę napięcia, widać to na lampie stroboskopowej.

    Być może przyczyna leży gdzie indziej np. w regulatorze napięcia.
    SilverHTG napisał:
    tym samym uszkadzając zaworek wydechowy nie wspominając o innych częściach

    To jest czterosuw?


    Tak, to czterosuw.
    I to na pewno jest wina opóźnionego zapłonu, natomiast nie potrafię dojść do tego co go opóźnia. Jedyną podpowiedzią jaką mam jest to, że powodem "może" być starzenie się jakiegoś materiału ponieważ z rok temu wszystko chodziło jak trzeba i wraz z upływem czasu zauważyłem pogarszanie się sytuacji. Tak jeszcze dodam, że próbowałem na innej sztuce tego ogranicznika i sytuacja się powtarzała czyli teoretycznie możemy wyeliminować ten nieszczęsny potencjometr z kondensatorem z listy winnych? Jeśli jednak sugerujecie, że kąt zapłonu jest przesunięty to pierwsze co wpadło mi na myśl to przesunięty rozrząd o jeden ząbek ale z drugiej strony silnik na normalnych obrotach bez ogranicznika zmieniłby swoją charakterystyke pracy, a tak się nie dzieje. Czyli pozostaje regulator? Słaba masa czy po prostu uszkodzony układ?
  • Poziom 5  
    To znowu ja. Nie daje za wygraną jakiejś chińskiej technologi i postanowiłem głębiej przyjrzeć się całemu zapłonowi i dokonać analiz.
    Podpiąłem voltomierz do zapłonu by zbadać jego charakterystyke (wiem, że oscyloskop byłby o wiele lepszy niestety nie posiadam :( ). Otrzymałem kilka ciekawych wyników;

    - Z włączonym ogranicznikiem napięcie zapłonu było mniejsze o 5 do 15V w zależności od obrotów silnika (im wyższe tym większy spadek). Z tego co już się dowiedziałem to ten nieszczęsny ogranicznik to nic innego jak filtr RC, który nawet miałem na lekcji (głupi ja). Odcina górną częstotliwość graniczną. Czy w takim razie takie spadki w zależności od napięcia zapłonu także powinny występować?

    - Ciekawszym wynikiem jest to iż przy jałowych obrotach ~ 1500 obr/min zapłon podaje około 75V. Gdzieś wyczytałem, że podaje on wartości od 80 do 110V w zależności od obrotów. Tu natomiast zaczyna się problem; przy obrotach rzędu 4000 obr/min podaje już około 90V co by się zgadzało, lecz gdy już przekroczymy bariere 4 tysięcy obrotów zapłon zaczyna wariować - jego napięcie zamiast przekraczać kolejne granice i dążyć ku 110V zaczyna maleć i następnie wraz z kolejnym wzrostem obrotów utrzymuje się przy wartości około 80-85V i nawet jak dam pełną manetkę i obrotomierz wskazuje 12 tysiecxy obrotów a silnik daje oznaki podobne do lokomotywy parowej to napięcie zapłonu ani nie drgnie (utrzymuje się w powyżej podanym przedziale). Jak już zmniejszymy obroty z powrotem do 4k dziwnym trafem podaje znowu 90V i wraz z zmniejszeniem obrotów napięcie także się zmniejsza. Tak jak wspomniałem na samym początku; nie jestem specem od elektroniki w silnikach spalinowych dlatego być może takie zjawisko jest normalne. Co o tym sądzicie?

    P.S. Ten drugi wynik był bez ogranicznika obrotów.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    SilverHTG napisał:
    gdy już przekroczymy bariere 4 tysięcy obrotów zapłon zaczyna wariować

    Jeśli mierzyłeś popularnym miernikiem cyfrowym, to te wszystkie pomiary możesz sobie w buty wsadzić. Tego typu miernik przekłamuje wynik jeśli będą to impulsy napięcia/prądu lub/i jeżeli częstotliwość przebiegu będzie większa niz 400Hz (dla większości mierników).
    W Twoim wypadku nie dość, że częstotliwość (oscyloskop mógłby to potwierdzić) zbyt duża, to jeszcze impulsy napięcia całkowicie ogłupiają miernik.
  • Poziom 5  
    398216 Usunięty napisał:
    SilverHTG napisał:
    gdy już przekroczymy bariere 4 tysięcy obrotów zapłon zaczyna wariować

    Jeśli mierzyłeś popularnym miernikiem cyfrowym, to te wszystkie pomiary możesz sobie w buty wsadzić. Tego typu miernik przekłamuje wynik jeśli będą to impulsy napięcia/prądu lub/i jeżeli częstotliwość przebiegu będzie większa niz 400Hz (dla większości mierników).
    W Twoim wypadku nie dość, że częstotliwość (oscyloskop mógłby to potwierdzić) zbyt duża, to jeszcze impulsy napięcia całkowicie ogłupiają miernik.


    To by wszystko wyjaśniało. Jeszcze mam jedno pytanko:
    według jednego forumowicza rezystancja CDI powinna wynosić 470 ohm, u mnie wynosi 420, natomiast rezystancja impulsatora 150 ohm, u mnie jest to 130 ohm. Takie odchyłki są dopuszczalne czy raczej coś nie tak?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    SilverHTG napisał:
    Takie odchyłki są dopuszczalne czy raczej coś nie tak?

    Są różne rodzaje cewek i każda ma inną rezystancję.
  • Poziom 5  
    By nie robić niepotrzebnego off-topu chciałbym podziękować wszystkim za pomoc. Główny problem tematu - zasada działania ogranicznika obrotów został wyjaśniony przez co myślę, że można zamknąć temat. Dziękuje jeszcze raz.
  • Poziom 5  
    By nie robić niepotrzebnego off-topu chciałbym podziękować wszystkim za pomoc. Główny problem tematu - zasada działania ogranicznika obrotów został wyjaśniony przez co myślę, że można zamknąć temat. Dziękuje jeszcze raz.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ogranicznik działał na zasadzie filtru RC (rezystor, kondensator). Podłączony równolegle pod przewód zapłonu ograniczał jego napięcie podawane na cewkę zapłonu. Zmieniając wartość rezystancji na potencjometrze ustalaliśmy górną częstotliwość graniczną czyli obroty od których filtr ma działać.