Witam. Mam 6 letni, dotychczas sprawny akumulator Varta E44 - miesiąc temu był sprawdzany w punkcie sprzedaży akumulatorów i okazało się że jeszcze daje radę. Wczoraj miałem przerwę w dostawie prądu, pracował bez problemu przez około 6h z przetwornicą HEX600Sinus. Przetwornica zaczęła piszczeć dając informację że akumulator rozładowany. Podłączyłem go pod prostownik Carpoint 6/12V 6 A którym dotychczas go ładowałem. Po około 6h napięcie 12, 20 V ale wszystkie lampki się palą - a powinny w miarę postępu ładowania kolejno gasnąć. Akumulator nie nagrzewa się. Czytałem o różnych sposobach, podłączanie innego akumulatora aby "oszukać" automatykę prostownika czy ładowanie małym prądem. Do pierwszego sposobu mam tylko mały żelowy akumulatorek 12v 7,2 A a do drugiego nie mam innego prostownika. Aby nie robić chybionych zakupów proszę o podpowiedź czy dłużej ładować Carpointem, czy kupować jakiś inny prostownik a jak tak to jaki najlepiej?