Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lodówka Amica FK212.3 - działanie sprzętu w garażu w zimie

21 Sie 2018 13:11 1131 21
  • Poziom 14  
    Postawiłem sobie w garażu starą lodówko-zamrażarkę amica FK212.3
    Mam działkę. Dużo malin/jagód/truskawek i innych żona mrozi więc dodatkowa przestrzeń chłodnicza się przyda.

    Pytanie: czy to prawda, że poniżej temperatury zewnętrznej 7*C lodówki wyłączają się i przestają chłodzić?
    Jak to wyłączyć?
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 20  
    W lodówce jest termostat, Który ma za zadanie utrzymać temperaturę zadaną, załączanie jest zależne od wychłodzenia to jest temperatura zewnętrzna lub częstotliwość otwierania drzwi. Jak jest ustawione na 5 stopni to ma utrzymać nie zależnie od temperatury zewnętrznej może tylko zmniejszyć cykle załączania. Jak izolacja jest dobra to powinna utrzymywać temperaturę zadaną dość długo.
  • Poziom 14  
    Hajna napisał:
    załączanie jest zależne od wychłodzenia


    Czyli nawet przy +3*C na zewnątrz lodówka/agregat mi się nie wyłączy do marca i mrożonki nie popłyną?
  • Poziom 33  
    tomeq77 napisał:
    Czyli nawet przy +3*C na zewnątrz lodówka/agregat mi się nie wyłączy do marca i mrożonki nie popłyną?
    Nie wyłączy się. Jedyny efekt to taki, że zużyje mniej energii elektrycznej. Ponieważ będą mniejsze straty w komorze, a i agregat będzie miał większą wydajność.
  • Poziom 20  
    Nawet jak na zewnątrz będzie -8 to to lodówka będzie sprawna i poprawnie pracowała.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 14  
    Hajna napisał:
    Nawet jak na zewnątrz będzie -8


    Akurat temperatur poniżej 0*C się nie boję, bo wtedy mrożonki nie spłyną :)

    Rozwialiście moje wątpliwości. Dziękuję.
  • Poziom 42  
    tomeq77 napisał:
    Pytanie: czy to prawda, że poniżej temperatury zewnętrznej 7*C lodówki wyłączają się i przestają chłodzić?

    Może tak być. Zależy od wielu rzeczy. Lodówka nie jest projektowana do takich temperatur jej otoczenia, więc nie ma gwarancji, że zachowa się poprawnie.

    Hajna napisał:
    W lodówce jest termostat, Który ma za zadanie utrzymać temperaturę zadaną,

    Jaki termostat i gdzie zadaną???
    Hajna napisał:
    Jak jest ustawione na 5 stopni to ma utrzymać nie zależnie od temperatury zewnętrznej

    Taak, szczególnie jak na zewnątrz będą 3 oC to ma podgrzać????
    Gdzie masz ustawienia w stopniach Celciusza przy prostych termostatach parownikowych?
    Co ma i co może zrobić układ sterowania gdy temp. wnętrza lodówki jest wyższa niż otoczenia?

    tomeq77 napisał:
    Czyli nawet przy +3*C na zewnątrz lodówka/agregat mi się nie wyłączy do marca i mrożonki nie popłyną?

    Nie ma takiej gwarancji! Mało tego może być tak, że zawartość chłodziarki zostanie zamrożona, a zwartość zamrażarki "popłynie".
    Zutket napisał:
    Nie wyłączy się. Jedyny efekt to taki, że zużyje mniej energii elektrycznej. Ponieważ będą mniejsze straty w komorze, a i agregat będzie miał większą wydajność.

    Skąd to wiesz i na jakiej podstawie tak twierdzisz?
    Ja uważam, że może być inaczej. Sprężarka może nawet pracować, a efektu chłodniczego nie będzie.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Przykład z życia i doświadczenia własnego. Lodówka Amica, nie wiem jaka wersja, ale to starszy model. Po dłuższym "niebycie" w domu (ze zwykłych przyczyn życiowych, trzeba było, początek zimy) temperatura w pomieszczeniach spadła do około 1-2 stopni (tak jak i na dworze). Po powrocie zimno ja ch..., lodówka zamrażalnik rozmrożony i nie włącza się, agregat nie pracuje, już myślałem że zepsuta. Po rozgrzaniu pomieszczeń, lodówka zaczęła normalnie pracować, i normalnie mrozić. Wniosek chyba z tego taki, że gdy temperatura na zewnątrz spadnie poniżej "zadanej" lodówce termostat nie załącza agregatu bo nie ma takiej potrzeby aby chłodzić.
    Tak samo jak i u starszych sąsiadów mieszkających w takim małym starszym domku, lodówka kupiona latem nowa, postawiona na korytarzu. Zaczęła się zima, na korytarzu chłodno, a z lodówki "leci" i nie włącza się. Wezwany serwis, bo na gwarancji. Po sprawdzeniu sprzętu i miejsca gdzie stała jedno zalecenie serwisanta: "Postawić lodówkę "bliżej kuchni" aby miała ciepło". Po przeniesieniu do innego, ciepłego pomieszczenia po dwóch godzinach, gdy lodówka (i termostat) się zagrzała zaczęła normalnie pracować.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    wojtek1234321 napisał:
    gdy temperatura na zewnątrz spadnie poniżej "zadanej" lodowce termostat nie załącza agregatu bo nie ma takiej potrzeby aby chłodzić.

    Dobrze, że napisałeś zadanej w cudzysłowie.
    Starsze i te prostsze lodówki z termostatami z pokrętłem z cyframi, nie mierzą temp. w lodówce !!!
    To są termostaty parownikowe i mierzą temp. parownika. Elementu chłodzącego wnętrze lodówki
    Typowy zakres dla max nastawy to:
    Załączenie sprężarki przy +3.5 oC.
    Wyłączenie sprężarki przy -25 oC. Zakres temperatur wyłączenia zależy od nastawy, a przede wszystkim konstrukcji lodówki. Od ok. -18 do ok -32 oC.
    Także jak parownik nie osiągnie ok 4 oC, to sprężarka się nie włączy!
  • Poziom 33  
    [quote="jack63"]
    tomeq77 napisał:

    Zutket napisał:
    Nie wyłączy się. Jedyny efekt to taki, że zużyje mniej energii elektrycznej. Ponieważ będą mniejsze straty w komorze, a i agregat będzie miał większą wydajność.

    Skąd to wiesz i na jakiej podstawie tak twierdzisz?

    Skąd wiem, a no z doświadczenia. Przez wiele lat zamrażarka stała w nieogrzewanym garażu, bo w domu po prostu przeszkadzała, a garaż stał pusty.
  • Poziom 42  
    Zutket napisał:
    Skąd wiem, a no z doświadczenia. Przez wiele lat zamrażarka stała w nieogrzewanym garażu,

    Zamrażarka, a temat dotyczy lodówki, czyli najczęściej chłodziarko-zamrażarki z jedną sprężarką.
    To poważna różnica!
    Wszystko zależy od specyfiki danego egzemplarza. Dlatego napisałem, że lodówka MOŻE nie działać, a nie MUSI nie działać. Choć dla lodówki szanse na niedziałanie są ponad 90%.
    Z tym zużywaniem mniej energii to może być różnie, nawet jak,w przypadku zamrażarki, działa w niskich temperaturach, choć może grozić uszkodzenie sprężarki przez zalanie jej cieczą.
    Chłodnictwo ma wiele paradoksów i nie raz można się "przewrócić".
    Z praktyki powiem, że miałem przypadki, iż dla niskich temperatur otoczenia (poniżej -10 oC) dnie działały chłodnie ze sprężarkami na zewnątrz budynku. Da się to łatwo wytłumaczyć, ale chyba nie to miejsce i czas.
  • Poziom 32  
    jack63 napisał:
    Zamrażarka, a temat dotyczy lodówki, czyli najczęściej chłodziarko-zamrażarki z jedną sprężarką.
    To poważna różnica!

    I tu masz całkowitą rację, u mnie zamrażarka też była w garażu kilka lat i nic się nie działo. Zamrażarka ma mrozić, nie tak jak lodówka tylko chłodzić. Zamrażarce nie przeszkadza temperatura poniżej zera, bo i tak praktycznie musi utrzymać w komorze temperaturę przy maksymalnych ustawieniach -18 stopni, a lodówka w komorze chłodzenia powiedzmy że +3 - 2 stopnie. Jak "zamarznie poniżej tej temperatury to się nie włączy, bo nie ma po co.
  • Poziom 42  
    wojtek1234321 napisał:
    I tu masz całkowitą rację,

    Dzięki, ale ja o tym wiem, bo jestem świadomym chłodniarzem, choć bez autoryzacji jakieś firmy...
    wojtek1234321 napisał:
    Zamrażarce nie przeszkadza temperatura poniżej zera, bo i tak praktycznie musi utrzymać w komorze temperaturę przy maksymalnych ustawieniach -18 stopni, a lodówka w komorze chłodzenia powiedzmy że +3 - 2 stopnie. Jak "zamarznie poniżej tej temperatury to się nie włączy, bo nie ma po co.

    To nie jest tak jak piszesz. Traktujesz układ chłodniczy jak czarną skrzynkę, która robi coś i nie ma żadnych ograniczeń własnych. Podchodzisz do sprawy tylko od strony automatyki, regulacji temperatury. Jednak nawet czujniki temperatury mają ograniczenia. Np. przy twoim podejściu można by było zamiast wody podgrzewać olej mierząc temperaturę cieczy termistorem. Tylko termistor ma ograniczenie konstrukcyjne do ok 130 oC i przekraczając tą temperaturę automatyka przestaje działać!
    Układy chłodnicze też mają ograniczenia i to dość wąskie, z czego większość nie zdaje sobie sprawy.
    Najgroźniejsze dla sprężarki, która przystosowana jest do przetłaczania gazów, jest zassanie cieczy czynnika, który nie odparował w parowniku, bo nie było napływu ciepła.
    Ciecz jest nieściśliwa i dostając się do cylindra sprężarki tłokowej (najczęstsze w lodówkach) może spowodować połamanie płytek zaworowych lub inne większe zniszczenia. Wydobywa się wtedy charakterystyczny dźwięk, takie podzwanianie.
    W lodówkach układ chłodniczy jest najprostszy z możliwych i z reguły nie ma zabezpieczeń, a jak są to raczej przed zbyt wysoką a nie niską temperaturą.
    Nawet jak automatyka pozsiada czujnik temp parownika to służy on, w najlepszym wypadku, do określenia momentu odszraniania, a nie bezpośrednio do zabezpieczenia przed zalaniem sprężarki.
    W lodówkach NoFrost, czyli de facto małych chłodniach, odszranianie jest elektryczne. W niskich temperaturach może dość do sytuacji, że sprężarka działa, a nie ma efektu chłodniczego. Jeżeli odszranianie jest sterowane tylko "zegarem" to temperatura w lodówce może ROSNĄĆ, a nie spadać, bo grzałki dogrzewają a chłodzenia nie ma...
    Także może być różnie i czy nie lepiej w niskich temperaturach wyłączyć lodówkę (taką bez zamrażarki) i traktować ją jak szafkę???
  • Pomocny post

    Poziom 39  
    tomeq77 napisał:
    Pytanie: czy to prawda, że poniżej temperatury zewnętrznej 7*C lodówki wyłączają się i przestają chłodzić?
    Jak to wyłączyć?

    Przy takiej temperaturze lodówka nie będzie działała poprawnie. Lodówki pracują w tzw. klasach klimatycznych. Klasa klimatyczna określa optymalny zakres temperatury, w jakim może pracować sprzęt chłodniczy. Model o źle dobranej klasie klimatycznej pracuje mniej efektywnie i zużywa więcej energii.
    - Rozszerzona umiarkowana SN - od +10 do +32
    - Umiarkowana N - od +16 do +32
    - Subtropikalna ST - od +18 do +38
    - Tropikalna T - od +18 do +43
    Zwróć szczególną uwagę na odpowiednią klasę klimatyczną jeśli planujesz postawić urządzenie w nieogrzewanej piwnicy, garażu, na werandzie lub obok źródeł ciepła, takich jak np. piec.
  • Poziom 32  
    jack63 napisał:
    To nie jest tak jak piszesz. Traktujesz układ chłodniczy jak czarną skrzynkę, która robi coś i nie ma żadnych ograniczeń własnych. Podchodzisz do sprawy tylko od strony automatyki, regulacji temperatury. Jednak nawet czujniki temperatury mają ograniczenia. Np. przy twoim podejściu można by było zamiast wody podgrzewać olej mierząc temperaturę cieczy termistorem. Tylko termistor ma ograniczenie konstrukcyjne do ok 130 oC i przekraczając tą temperaturę automatyka przestaje działać!

    Tak, wchodząc w szczegóły techniczne to jest (chyba) tak jak piszesz. Ja nie jestem żadnym chłodniarzem i innym serwisantem, ale takie sprawy, moim zdaniem proste biorąc na logikę ( i przy prostych sprzętach), a lodówki chyba takimi są to moje myślenie chyba się zgadza. Skoro np. lodówka ma utrzymać wewnątrz temperaturę, powiedzmy +3 stopnie, to gdy poprzez "czynniki zewnętrzne" ta temperatura spadnie poniżej to raczej się nie uruchomi, bo podgrzewać nie może, a chłodzić nie ma czego i cała ta "automatyka" (termostat) w lodówce chyba nie załączy agregatu i tak właśnie, logicznie myśląc, chyba jest.
  • Poziom 42  
    Patrzysz zbyt wąsko. Wyobraź sobie, że automatyka działa
    Włącza sprężarkę a chłodzenia nie ma...
    Mało tego temperatura rośnie, choć sprężarka ciągle pracuje!
    Autentyczna sytuacja z jednej mroźnej nocy tego roku.
    W sobotę w nocy było przez kilka godzin -19 oC. W poniedziałek w chłodni 25 oC zamiast ....3 oC.
    Wszystko sprawne!
  • Poziom 32  
    jack63 napisał:
    Patrzysz zbyt wąsko...

    jack63 napisał:
    Autentyczna sytuacja z jednej mroźnej nocy tego roku.
    W sobotę w nocy było przez kilka godzin -19 oC. W poniedziałek w chłodni 25 oC zamiast ....3 oC.
    Wszystko sprawne!

    Ciągle masz rację, ale tu piszesz o chłodni, automatyce i innych takich. Ja piszę o "automatyce" w najzwyczajniejszej lodówce i praktycznych, też rzeczywistych przygodach. Tak jak pisałem zwyczajna lodówka, stary typ, zwykły termostat z "rurką", "bez automatyki", i za "Chiny Ludowe", gdy temperatura w pomieszczeniu spadła do około +1-3 stopnie agregat się nie włączał. Myślałem że zepsuta, dopiero gdy temperatura wzrosła (nie wiem do ilu) i wszystko się ogrzało, również lodówka, to agregat się załączył i pracował na początek tyle aż wszystko w urządzeniu wychłodził tak jak było zadane na termostacie. Również zamrażalnik zamroził, bo przed włączeniem agregatu była w nim, podejrzewam też ta temperatura co w komorze chłodzenia, bo "pływała" normalnie woda, a lodówka była zostawiona "zamrożona"...
  • Poziom 14  
    Czyli, podsumowując, będzie lipa i na 100% zamrażalnik się rozmrozi :(

    Moja lodówka ma z 15 lat i jeden agregat.
  • Poziom 42  
    Ty piszesz o swoim przypadku szególnym, a odnosisz się do automatyki ogólnej. Tu tkwi błąd rozumowania.
    Ja staram się przedstawić sprawę bardziej od strony chłodniczej niż od strony automatyki.
    Przykład z chłodnią tyczył właśnie ograniczeń chłodniczych.
  • Poziom 32  
    jack63 napisał:
    Ty piszesz o swoim przypadku szczególnym, a odnosisz się do automatyki ogólnej.

    Nigdy nic nie pisałem o automatyce, pisałem tylko jak to zadziałało i rozumując, wydaje mi się logicznie i prostym sposobem, dlaczego tak zadziałało. I na pewno miałem w tym myśleniu chociaż część racji.
    O automatyce i innych takich to sam zacząłeś pisać.
    Pozdro.
  • Poziom 42  
    tomeq77 napisał:
    Czyli, podsumowując, będzie lipa i na 100% zamrażalnik się rozmrozi

    Moja lodówka ma z 15 lat i jeden agregat.


    Może nie na 100%, ale ryzyko jest bardzo duże. Ja bym nie ryzykował tylko szukał innych rozwiązań.
  • Poziom 1