logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

SPROSTOWANIE - NIEBEZPIECZNY tester AC wskaźnik - detektor napięcia SPROSTOWANIE

CMS 22 Sie 2018 20:54 7689 25
  • Całkiem niedawno napisałem artykuł na temat NIEBEZPIECZNY tester AC wskaźnik - detektor napięcia - czujnik - recenzja
    W którym to zmieszałem z błotem ten tani "detektor".

    SPROSTOWANIE - NIEBEZPIECZNY tester AC wskaźnik - detektor napięcia SPROSTOWANIE

    Dyskusja się rozwinęła, a temat ma już cztery strony. W trakcie tej "debaty" wyszło na jaw kilka faktów, o których nie miałem pojęcia.

    Spowodowało to, że postanowiłem napisać sprostowanie do tamtego artykułu. Okazuje się bowiem, że prezentowany przeze mnie "tester" za kilka złotych, zachowuje się dokładnie tak samo, jak praktycznie identyczne, ale sygnowane logiem znanych i obdarzonych zaufaniem producentów. Oczywiście testery ze znanym logiem, są droższe o "kilka miejsc po przecinku" w stosunku omawianego.

    Pozwolę sobie zacytować kilka wypowiedzi, które sprawiły, że byłem wręcz zmuszony dom napisania tego SPROSTOWANIA.

    rb401 napisał:
    CMS napisał:
    To może niech ktoś w końcu wyjaśni jakie jest dokładnie jego przeznaczenie. Może temat wyglądałby zupełnie inaczej, gdybym zgodnie z zaleceniem zapoznał się z instrukcją obsługi :).
    Przypomnę tylko że takowej nie otrzymałem.


    Tak po prawdzie to instrukcja jest na stronie przedmiotu, z której dałeś screena.
    Niestety nie wyjaśnia w żadnym stopniu filozofii użytkowania tego wskaźnika, tak że przydatność jej jest nikła.

    Ale tak z ciekawości, poszperałem za instrukcją do zgodnego w działaniu wskaźnika nie byle jakiej firmy Fluke (z którego zresztą Chińczyk pozwolił sobie wiernie "zapożyczyć" kształt i kolorystykę tego wskaźnika za $1.5) . I zaskoczenie.
    Sama kwestia pomiarów tym wskaźnikiem sprowadzona została w instrukcji obsługi do jednego, jedynego zdania:

    SPROSTOWANIE - NIEBEZPIECZNY tester AC wskaźnik - detektor napięcia SPROSTOWANIE



    Ale za to "preambuła" do instrukcji obsługi (której zwykle się nie czyta) tu akurat zawiera istotne stwierdzenia, z których najważniejsze moim zdaniem pozwoliłem sobie zaznaczyć:

    SPROSTOWANIE - NIEBEZPIECZNY tester AC wskaźnik - detektor napięcia SPROSTOWANIE

    Szukałem też w zasobach firmy Fluke czy coś szerzej jest o tych wskaźnikach. Znalazłem tylko ten filmik "szkoleniowy":

    https://players.brightcove.net/5229431846001/...deoId=5713363344001&iframe=true&autoplay=true

    w którym widać że nawet kabelek do testu jest wstępnie spreparowany, by się nie rozwodzić nad tym że z jednej strony kabelka nie świeci a faza niby w kablu jest.
    Czyli taka poważna firma, nie czuje się na siłach tłumaczyć podstaw ale skłania się w kierunku tego że użytkownik będzie jednak samodzielnie myślący.

    Tak na marginesie, przy końcu tego filmiku jest moment kiedy wskaźnik jest wetknięty w fazę, gość go wypuszcza z ręki a wskaźnik dalej świeci.
    Spróbowałem czy mój Chińczyk też tak potrafi i... faktycznie potrafi.
    Czyli działa jak Fluke, wygląda jak Fluke ale kosztuje ułamek tego co Fluke :spoko: .




    CMS napisał:
    To nie była żadna teza, przecież napisałem pod koniec artykułu:

    CMS napisał:
    Tester sam w sobie nie stanowi żadnego zagrożenia, zatem tytuł artykułu może nieco wprowadzać w błąd. Niemniej jednak zawierzenie wskazaniom tego testera może zakończyć się tragicznie. Więc uważam, że ostrzeżenie powinno znaleźć się już na samym początku.


    Rozumiem Twoje intencje że nie chcesz polecać tego wskaźnika osobom, jakby ich nazwać, ciężkomyślącym, by nie narobili szkody. I w sumie popieram.
    Ale jednak tu chyba wyszło nie tak jak planowałeś. Bo poszło w kierunku wdeptania tego (moim zdaniem interesującego, przydatnego i wykonanego zaskakująco starannie jak na taką cenę) przyrządziku w ziemię, że pewnie niesprawny egzemplarz i ogólnie do d. itp. .
    Wyszła bardziej dezinformacja a nie informacja.


    Znalazłem inną recenzję tego wskaźnika (tyle że ze starszym, lekko innym wariantem płytki ale w gruncie to samo), gdzie autor też wyraźnie, jednak bardziej łagodnie i rzeczowo zasygnalizował problem związany z nieodpowiednią interpretacją wskazań, i nieadekwatnymi oczekiwaniami dotyczącymi możliwości przyrządu, z naciskiem na to że ten wskaźnik pokazuje pole elektryczne a nie napięcie w przewodzie. I pokazał to np. na filmiku gdzie widać wpływ ręki za przewodem na wynik próby.
    Jest tam też cały schemat tego wskaźnika, jak kogoś interesuje.

    https://mysku.ru/blog/aliexpress/32913.html


    OldSkull napisał:
    Ostatnio zakupiliśmy miernik Extech (nie jest to Fluke, ale też nie jakiś byle jaki chińczyk) z funkcją wykrywania kabli pod napięciem. I tak samo: kabli po prostu wpiętych w gniazdko, ale nieobciążonych czasem wykrywa a czasem nie. Moim zdaniem to nie jest wina sprzętu a czysta fizyka.
    Ciekawostka jest taka, że obciążony kabel DC 12V potrafi wykryć :)

    Dlatego też nie wprowadzajmy ludzi w błąd, że tester jest niebezpieczny, bo w ten sposób wszystkie multimetry są niebezpieczne jeśli użyte niepoprawnie. Przecież są ludzie, którzy myślą, że prąd się nierzy jak napięcie, równolegle... a potem zdarzają się poparzenia i porażenia, nie mówiąc o spalonym sprzęcie pomiarowym. Niebezpieczny to jest użytkownik sam dla siebie.


    Jeszcze raz przepraszam, za całe zamieszanie. Nie miałem instrukcji obsługi, ani wcześniejszych doświadczeń z tego typu testerem i dlatego wyciągnąłem pochopne najwyraźniej wnioski.

    Zdecydowałem, że napiszę osobny artykuł, zamiast dokleić swoje "nowe mądrości" do starego "oryginalnego" tematu, żeby moje SPROSTOWANIE trafiło do większej grupy użytkowników, których mogłem wprowadzić w błąd, moim poprzednim artykułem.

    Pozdrawiam.
    CMS

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    CMS
    Administrator HydePark
    Offline 
    Zabawę z elektroniką zacząłem jeszcze zanim poszedłem do zerówki. Zaczęło się od lutowania cynowych ludzików, a zaraz potem wytrawiłem swoją pierwszą płytkę i zmontowałem nadajnik FM. Oczywiście pod czujnym okiem Taty elektronika. Zawodowo związałem się z naprawą elektroniki około roku 2000 i działam w tej branży po dziś dzień. Któregoś dnia, kilkanaście lat temu, trafiłem na portal Elektroda.pl i już tutaj zostałem, z czasem zyskując rangę moderatora, a następnie administratora, oraz pobocznie redaktora.
    Specjalizuje się w: <SERWIS SZEROKO POJĘTY>
    CMS napisał 7986 postów o ocenie 2280, pomógł 212 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2004 roku.
  • #2 17399317
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    @CMS a ja myślę, że nie musisz przepraszać. Zgadzam się z tamtą recenzją. To urządzenie jest niepewne w działaniu i tyle. Zrecenzowałeś sprzęt, który niby jest dla wykwalifikowanych elektryków, ale przecież mało który profesjonalista z takiego korzysta. A dla nie-elektryków i tak najlepsza będzie neonówka.

    Dobra praktyka przy sprawdzaniu obecności napięcia (gdy nie mamy nikogo do pomocy):
    1. Przyłóż tester (neonówkę) do elementu, gdzie na pewno jest napięcie. Neonówka pokazuje obecność napięcia, przejdź do pkt. 2
    2. Przyłóż tester (neonówkę) do elementu, gdzie chcesz sprawdzić obecność napięcia. Neonówka świeci bądź, nie. Jeśli nie to przejdź do pkt. 3
    3. Przyłóż tester (neonówkę) do elementu, z pkt 1. Jeśli neonówka pokazuje obecność napięcia to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że sprawdzany w poprzednim kroku element nie jest pod napięciem.

    Dobra praktyka przy sprawdzaniu obecności napięcia (gdy mamy osobę do pomocy):
    1. Przyłóż tester (neonówkę) do elementu, gdzie chcesz sprawdzić obecność napięcia. Neonówka świeci bądź, nie. Jeśli nie to przejdź do pkt. 3. Jeśli świeci to przejdź do pkt. 2
    2. Cały czas trzymając neonówkę przytkniętą do badanego elementu, poproś pomocnika o wyłączenie zasilania. Jeśli neonówka zgasła to mamy pewność braku napięcia.
    3. Przyłóż tester (neonówkę) do elementu, gdzie na pewno jest napięcie. Jeśli neonówka pokazuje obecność napięcia to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że sprawdzany w poprzednim kroku element nie jest pod napięciem.
  • #3 17401060
    AGrodecki
    Poziom 15  
    Na marginesie.
    Wobec pojawiających się tutaj oznak bezgranicznego szacunku i uwielbienia dla firmy Fluke, chciałbym dodać od siebie, że produkty tej firmy na takie oznaki nadzwyczajnego szacunku nie zasługują a już z całą pewnością nie zasługują uwzględniając relację jakości do ceny.
    Od sprzętów kosztujących tyle co Fluke można oczekiwać jakości i parametrów bezkompromisowych. Tymczasem dobry chińczyk wcale nie ustępuje przy jednocześnie cenie kilkakrotnie niższej. I nie mam tu na myśli tego nieszczęsnego gadżetu, ale praktycznie dowolnych produktów.
  • #4 17401091
    rb401
    Poziom 39  
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    To urządzenie jest niepewne w działaniu i tyle. Zrecenzowałeś sprzęt, który niby jest dla wykwalifikowanych elektryków, ale przecież mało który profesjonalista z takiego korzysta. A dla nie-elektryków i tak najlepsza będzie neonówka.


    Hmmm..., tak moim zdaniem, tą wypowiedzią właśnie potwierdzasz to, czego (słusznie) obawia się kolega CMS i inni. Jakby to nazwać, wtórnego niebezpieczeństwa, przy bezkrytycznym stosowaniu tego typu wskaźników (niezależnie od marki czy ceny). Czyli nieprawidłowego interpretowania jego wskazań.

    Ten wskaźnik przecież nie jest zastępczym narzędziem zamiast klasycznej neonówki.
    Różni te przyrządy podstawowy fakt że neonówka wymaga galwanicznego kontaktu z mierzonym obwodem a opisywany rodzaj wskaźników jest bezkontaktowy. Dlatego w odróżnieniu od neonówki, pozwala np. na wykrycie fazy poprzez izolację. Ale z drugiej strony posiada ograniczenia wynikające z zasad fizyki, bo wykrywa potencjał pola elektrycznego, która to wielkość zależy mocno od konfiguracji różnych przewodników w punkcie pomiaru i innych fizycznych uwarunkowań.

    Dlatego żądanie od tego rodzaju wskaźnika uzyskania pewności stwierdzenia czy jest faza w danej żyle, jest według mnie, bez sensu, wobec specyfiki metody pomiarowej stosowanej w tego typu wskaźnikach.
    O czym zresztą informują o tym producenci, jak wyżej było przytoczone.

    Za to ten wskaźnik może dostarczyć sporo cennych informacji diagnostycznych, niedostępnych lub trudnych do uzyskania innymi przyrządami jak np. neonówka czy multimetr.
  • #5 17401163
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 37  
    rb401 napisał:
    Za to ten wskaźnik może dostarczyć sporo cennych informacji diagnostycznych, niedostępnych lub trudnych do uzyskania innymi przyrządami jak np. neonówka czy multimetr.

    Zgadzam się. Z tym, że zamiast przedmiotowego testera proponuję stosować Fazer 777. W mojej (co prawda niewielkiej) praktyce zawsze działa mi poprawnie.
  • #6 17402124
    marek216
    Poziom 43  
    Fazer zachowuje się bardzo podobnie do chińskiego wskaźnika.
    Ja choć obecnie nie mam fazera to mam kilka takich chińczyków rozłożonych po walizkach i szufladach - też mnie jeszcze nie zawiodły.

    CMS wielki szacunek za napisanie sprostowania :) poprzednia opinia była jazdą po bandzie ;)
    Punkty dla Ciebie.
  • #7 17402230
    CMS
    Administrator HydePark
    marek216 napisał:

    CMS wielki szacunek za napisanie sprostowania :)


    Dla takich słów właśnie lubię pisać.
    Dzięki Marku.
  • #8 17402327
    DiZMar
    Poziom 43  
    Hominis est errare, insipientis in errore perseverare
    Rzeczą ludzką jest błądzić, rzeczą głupców jest trwać w błędzie
  • #9 17402468
    CMS
    Administrator HydePark
    Aktualnie, od kilku tygodni mam w opisie na gadu-gadu (tak, tak, są nadal ludzie, którzy korzystają z tego komunikatora, zdradzę wam też małą tajemnicę - nie mam i nigdy nie miałem FaceBooka - niesamowite co, a jak Wam mało, to powiem, że większość spraw z Kamilem czy innymi adminami, również omawiam przez GG :D ).

    Dostrzegać swoje błędy - to inteligencja.
    Przyznawać się do nich - to pokora.
    Więcej ich nie popełniać - to mądrość.

    Tak więc, można powiedzieć, że trafiłeś w sedno :D.
  • #10 17403012
    AGrodecki
    Poziom 15  
    A coś takiego? :
    "Nie jest adekwatne do pańskiej pozycji przyjmowanie gratulacji za zwykłe przyznanie się do winy".
    To nie żadna filozoficzna mądrość pod która podpisał się jakiś słynny jajogłowy, tylko cytat z filmu. Taki sobie przejaw naturalnej oceny uczciwości. Jakże często warty przywołania.
  • #11 17403021
    marek216
    Poziom 43  
    AGrodecki napisał:
    "Nie jest adekwatne do pańskiej pozycji przyjmowanie gratulacji za zwykłe przyznanie się do winy".


    @AGrodecki, Kolega ma problem z językiem polskim i czytaniem ze zrozumieniem.
    Wyrazy szacunku to nie gratulacje.
  • #12 17416533
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #13 17417915
    jaro33
    Poziom 15  
    WojcikW napisał:

    Zupełnie inne koszty ponosi firma, która posiada laboratoria badawcze, najpierw projektuje, później bada i na końcu produkuje i sprzedaje swój produkt

    bardzo stare rozwiązanie nie chronione patentem ,
    Cytat:
    a zupełnie inne firma, która kradnie gotowe rozwiązanie.

    Wpisz na elektrodzie szukacz przewodów , czy ci ludzie coś ukradli ?
    Ta Chinska firma wyprodukowała przyrząd za tyle ile jest wart , nie za MARKĘ za którą należy słono płacić .
    Wszyscy myślą że mają w ręku Fluke to już nie muszą znać zasady działania ( myślenie wyłączone) - ironia .
    Na SEP -e zawsze jest pytanie jak używasz wskaźnika napięcia , i tylko 5% błędnych odpowiedzi .

    Nie mam skośnych oczu :D
    ale lubię prawdę nie czcze gadanie
    SPROSTOWANIE - NIEBEZPIECZNY tester AC wskaźnik - detektor napięcia SPROSTOWANIE
  • #14 17418023
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #15 17418051
    marek216
    Poziom 43  
    WojcikW napisał:
    Chińczycy kopiują bez wymaganej licencji dosłownie wszystko, nie tylko wskaźniki napięcia.


    W tym konkretnym przypadku to powinien kolega porównać PCB FLUKE i chińczyka aby pisać: "kopiują"
    Czepić się można stylizowania na FLUKE, ale jest to tak proste urządzenie, że mogli zrobić coś swojego i stylizować na markę.

    Pomijam jednak fakt, że co do jakości to wielkich różnic nie ma, co do ceny to hymmmmmm......... Za cenę FLUKE kupię tyle chińczyków, że nie będzie mi żal jak się będą psuły, a pewnie do końca życia mi ich wystarczy.

    WojcikW napisał:
    Zupełnie inne koszty ponosi firma, która posiada laboratoria badawcze, najpierw projektuje, później bada i na końcu produkuje i sprzedaje swój produkt a zupełnie inne firma, która kradnie gotowe rozwiązanie.

    A co z firmami co nie mają laboratorium tylko małe stanowisko testowe, robią od podstaw sprzęt znęcają się nad nim tydzień lub miesiąc, wprowadzają zmiany i puszczają na rynek? Przy prostych konstrukcjach wcale nie muszą być gorsze od "firmówek" ale znacznie tańsze.
  • #16 17418086
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #17 17418244
    jaro33
    Poziom 15  
    WojcikW napisał:

    Ale nawet wygląd i kształt może być czyjąś własnością

    Jak odkryć na nowo kształt śrubokręta .
    To jest na pewna przesada z tym rozumowaniem i opatentowaniem kształtu itp . znowu dochodzimy do absurdów Aple.

    Tak jak na nowo odkryć koło bo ktoś rości sobie prawo do patentu .

    Wiem że państwo środka przesadza i to nie ulega dyskusji .

    Ale z widelca robić widły dla prostego urządzenia , to trochę przesada .
  • #18 17418285
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #19 17418943
    marek216
    Poziom 43  
    WojcikW napisał:
    Szczególnie ten tekst: "do końca życia mi ich wystarczy" jest wymowny, ja jednak wolę dłużej żyć.

    Prędzej wpadnę pod autobus niż taki wskaźnik przyczyni się do mojej śmierci. Tłumaczono to w pierwotnym temacie, tłumaczono na podstawach elektrotechniki i powtarzają na kursach SEP. Więc kolega mocno przesadza. No chyba że na kolega przypadek gdzie wskaźnik napięcia był przyczyną śmierci - chętnie poczytam.
  • #20 17419020
    jaro33
    Poziom 15  
    WojcikW napisał:
    Dla Ciebie to absurdy, ale nie po to firma płaci pracownikom wzornictwa przemysłowego by inne firmy z tego korzystały. Nawet zwykłe śrubokręty różnią się od siebie i jest tam praca człowieka by połączyć cechy użytkowe z efektem wizualnym. W dużych firmach np. Sony to są nawet dyrektorzy artystyczni odpowiedzialni za wzornictwo.

    Ok zgadzam się z tym .

    Ale zarazem nie można zamykać mały firmom ( innym niż w/w ) możliwości zarobku .
    Tylko dlatego że ktoś sobie zrobił bezsensowny patent . Taki wysoce postawiony dyrektor Sony bierze ogromne pieniądze i na pewno z nich nie zrezygnuje . Użyje wszelkich dostępnych narzędzi aby utrzymać wysoką pensję swoją . Potem prostemu fachowcowi zleci aby tak zaprojektował sprzęt który się popsuje , albo zarżną go programowo tak aby kupić nowy ( w odpowiednim czasie ) .
    Chyba nikt cię nie oszukał z w/w firm albo jesteś przekonany że to przypadek .
    Wielcy oszukują to jest fakt .
    Gdyby nie małe firmy to - - by nie mieli konkurencji i zrobią zmowę cenową i zawsze będziesz przepłacał Ty i Ja .
    Zobacz na touchpada w laptopach jaki tam jest patent z zasady działania i czyj .
    Teraz ja muszę się męczyć z przyciskami niż sobie postukać w dowolnym miejscu bo druga firma chce sprzedać taniej i nie płacić opłat patentowych . Nie jestem przeciwnikiem patentów ale niektóre (dużo ) są bez sensu nawet gdy jeszcze nie działają już chronią interesy WIELKICH .
    To tak jakby ktoś zrobił regulację PID i ją zablokował patentem , ---- i już mamy bogata osobę .
  • #21 17419369
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #22 17419400
    marek216
    Poziom 43  
    WojcikW napisał:
    Mnie kiedyś chiński wskaźnik napięcia o mało nie wysłał na tamten świat. To był zwykły wskaźnik neonowy tak kiepsko wykonany, że sprężynka dotknęła lampki neonowej z pominięciem rezystora ograniczającego prąd.


    Brawo Ty, za "trafne" porównanie neonówki do omawianego rozwiązania.
    Choć fakt nieprecyzyjnie napisałem oczekiwania.

    Jednak i tak wątpię aby to mogło zabić. Porazić tak, zabić nie. Dlaczego? Bo styk do L nie jest w takim przypadku trwały z żadnej strony. No chyba że zwali cię z drabiny.

    I wracając do omawianego urządzenia to zauważyłeś że końcówka jest izolowana? Zastanowiłeś się nad tym jak działa taki wskaźnik? Było omówione w pierwotnym temacie - tłumaczyć nie trzeba.
  • #23 17419437
    CMS
    Administrator HydePark
    marek216 napisał:
    No chyba że zwali cię z drabiny.


    Wbrew pozorom, to nie jest śmieszne, a jak najbardziej poważne i realne zagrożenie.
  • #24 17419488
    marek216
    Poziom 43  
    CMS napisał:
    Wbrew pozorom, to nie jest śmieszne, a jak najbardziej poważne i realne zagrożenie.

    Ja nie przeczę, ale jeśli chcemy być kropka w kropkę z BHP to nawet to nam nie grozi.
    Drabina powinna być zabezpieczona przed oderwaniem od podłoża, szelki itd.

    "Przy pracach na drabinach, podestach i innych, np. rusztowaniach na wysokości do 2 m nad poziomem podłogi, należy:

    zapewnić, aby drabiny, pomosty były stabilnie zabezpieczone przed zmianą położe­nia oraz posiadały odpowiednią wytrzymałość na przewidywane obciążenie,"

    Czyli drabina musi być stabilna i zabezpieczona przed np. odpadnięciem od ściany, na słupach zakłada się łańcuchy obejmujące słup itd.

    "Jeżeli ze względu na rodzaj wykonywanej pracy nie można zastosować balustrad, nie­zbędne jest zastosowanie innych zabezpieczeń, a między innymi środków ochrony in­dywidualnej, np. szelek bezpieczeństwa."

    Więc nawet jak "kopnie" to nie spadnie. Wiem że jestem upierdliwy, wiem że przepisy swoje a życie swoje.
    Ale jak ktoś szuka dziury w całym to niech ma świadomość, że jak coś się stanie BHPowiec będzie szukał sposobu na obwinianie pracownika i wybielanie firmy.
  • #25 17420784
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #26 17469612
    szymmeek
    Poziom 1  
    a czy miał ubezpiecznie ;-)
REKLAMA