Witam. Ostatnio w trasie powrotnej z wakacji auto straciło prąd, tzn. pompka paliwa, licznik. Radio, szyby, światła czy dmuchawa działały.
Ogólnie alarm działał na zasadzie, że po przekręceniu na zapłon musiałem wcisnaf 1 z 4 przycisków na pilocie i wtedy licznik,, pompka paliwa itp dostawało prad.
Teraz po przekręceniu na zapłon alarm normalnie się włącza/wyłącza. Bym szukał przyczyny gdzie indziej, gdyby nie to, ze alarm podczas włączania pika raz głośniej, raz ciszej (gdy dzialal to pikał tylko ciszej) i zaczyna wyc nawet gdy nic się nie dzieje.
Pytanie brzmi czy da się go jakoś "zregenerować" lub wywalić? Jeżeli wyrzucę cała wiazke to będzie okej, czy może to byc wgrane w komputer? Auto to golf iii
Ogólnie alarm działał na zasadzie, że po przekręceniu na zapłon musiałem wcisnaf 1 z 4 przycisków na pilocie i wtedy licznik,, pompka paliwa itp dostawało prad.
Teraz po przekręceniu na zapłon alarm normalnie się włącza/wyłącza. Bym szukał przyczyny gdzie indziej, gdyby nie to, ze alarm podczas włączania pika raz głośniej, raz ciszej (gdy dzialal to pikał tylko ciszej) i zaczyna wyc nawet gdy nic się nie dzieje.
Pytanie brzmi czy da się go jakoś "zregenerować" lub wywalić? Jeżeli wyrzucę cała wiazke to będzie okej, czy może to byc wgrane w komputer? Auto to golf iii