Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wentylator w łazience nie wyłącza się

24 Sie 2018 17:12 858 6
  • Poziom 2  
    Nie mogę wyłączyć wentylatora w łazience; wróciłam z pracy-w mieszkaniu nie było prądu; włączyłam bezpiecznik i wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że okazało się, że stale buczy wentylator w łazience. Jest zamontowany w suficie podwieszanym, posiada wyłącznik tak jak lampa, w ścianie, ale nie reaguje na działanie wyłącznika. Stale pracuje i buczy. Co robić żeby go wyłączyć? Obok niego w suficie jest zaślepione dojście do sufitu podwieszanego, ale boję się tam manewrować nie mając o sprawie pojęcia.
    Niestety mogę jedynie załączyć zdjęcie. Pewnie nie jestem właściwą osobą na tym forum
  • Poziom 32  
    Wentylator ma prawdopodobnie podtrzymanie czasowe pracy. W wyniku usterki zasilania, prawdopodobnie doszło do uszkodzenia wyłącznika czasowego. Musi to obejrzeć elektryk. Na tą chwilę jedyne co można zrobić, to wypiąć przewód z zasilaniem ciągłym i zostawić tylko zasilanie z klawisza (wyłącznika na ścianie przy drzwiach). Będzie działał najprawdopodobniej wtedy tylko na włączenie / wyłączenie klawiszem. Więcej nie pomogę, bo podłączenia nie widzę.
  • Poziom 2  
    dziękuję, na razie wyłączyłam prąd, ale na szczęście umówiłam już elektryka.
  • Poziom 2  
    Będę kontynuowała ten wątek.Elektryk stwierdził, że wentylator się zepsuł i odłączył go od kabla, dzieki czemu praca wentylatora ustała. Muszę kupić nowy wentylator i poprosić o jego zamontowanie. Moje wątpliwości dotyczą przyczyny. Gdy przyszłam z pracy w mieszkaniu nie było prądu, bo zadziałał bezpiecznik z jakiegoś powodu. (włączenie bezpiecznika przywróciło elektryczność). Podczas gdy mieszkanie było puste urządzeniem elektrycznym, które "chodziło" była najprawdopodobniej zmywarka, ale wyłączony bezpiecznik dotyczył tylko świateł, zmywarka podłączona jest pod inny bezpiecznik, pracuje normalnie gdy się wyłączy ten bezpiecznik który wczoraj "wyskoczył". Gdy przyszłam alarm zabezpieczający mieszkanie (czujki w kilku miejscach mieszkania i urządzenie do wprowadzania kodu przy drzwiach wejściowych) był prawidłowo włączony i wyłączyłam go przy użyciu kodu bezkolizyjnie. Alarm też nie podlega pod ten bezpiecznik, ktory okazał się wyłączony. Roleta w drzwiach balkonowych uruchamiana elektrycznym silniczkiem była delikatnie uniesiona. Gdy przywrócony został prąd, roleta się domknęła, zaświeciło się światło w łazience i zaczął buczeć ten wentylator, ktorego już nie mogłam wyłączyć. Osoby, ktore po mnie opuszczały rano mieszkanie zaprzeczają, że zostawiły światło w łazience i że włączały wentylator. Czy te urządzenia mogły się włączyć samoczynnie wskutek jakiegoś "przepięcia"?! Roleta: jeśli wdusi się włącznik jej zamykania, ona zamyka się już samoczynnie do samego końca nie pozostawiając nawet szparki. Bezpiecznik chyba "wyskoczył" pod koniec jej zamykania. Czy ktoś jednak musiał zaświecić światło, uruchomić wentylator i akurat gdy już opuszczał dom, a roleta była w trakcie zamykania, doszło do zwarcia w chodzącym wentylatorze, uszkodzenia tej jego funkcji, która podlegała wyłączeniu i co za tym idzie wysadzenia bezpiecznika? Czy działanie wentylatora może nastapić przez jakieś samowzbudzenie?!
  • Poziom 32  
    Jak już wcześniej napisałem ten wentylator jest cały czas pod napięciem bez względu na włączone / wyłączone światło w łazience. Być może nastąpiło jakieś przepięcie, uszkodzenie w sterowniku wentylatora i zadziałanie bezpiecznika. Ponowne załączenie napięcia powoduje jego ciągłą pracę / buczenie, a nie jak można by było się spodziewać brak jego pracy / ciszę. To tylko moja teoria.
    Być może do jakiegoś zwarcia doszło w momencie wyłączania wentylatora. Ciężko gdybać.
  • Poziom 2  
    Dziękuję bardzo.
  • Poziom 37  
    Wentylator z czasowym wyłączeniem włącza się przy każdym podaniu zasilania - więc to, że załączyłaś prąd i on się włączył jest normalne - popracuje ustawiony czas i się wyłączy.
    Jak się nie wyłączy po 15-30min (max czas) to wtedy jest problem. Problemem jest też, jeśli buczy, ale nie pracuje, nie wyciąga powietrza.
    Takie wentylatory szybko się uszkadzają od roboczogodzin pracy, czyli jak są długo włączone i pracują - silnik tak się grzeje, że ten przepływ powietrza który wytwarza, nie wystarcza do jego chłodzenia, a ponieważ mocowany jest w plastikach szybko deformuje się mocowanie, zacina turbina, silnik grzeje jeszcze bardziej (w tym czasie buczy) aż w końcu uszkodzi w stronę zwarcia lub rozwarcia.
    Tak więc trzeba ustalić czy wentylator "ciągnie czy nie", kadzidełko, papieros, zapałka, świeczka (do wyboru) i dopiero potem reagować dalej.