Witam
Mam problem z analizą usterki.
Silnik to V6/2014 3.7L (Ford Cyclone/Duratec) 103kkm.
Problem się zaczął po tym jak kiepski fachowiec zainstalował LPG (LPGTECH 326-OBD).
Po raz pierwszy błąd wyskoczył 2 dni po odebraniu samochodu od gazownika. Wymieniłem cewkę według zaleceń fachmana. Problem ustąpił od razu. Niestety powrócił kilka dni później przy wyprzedzaniu i wyższych obrotach. Dokupiłem kolejną cewkę ale nic to nie dało. Silnik wciąż pracował na 5 cylindrach emitując wyższy poziom hałasu. Diagnostyka pokazuje błąd na 3 cylindrze (C) oraz wysoki AFR na banku1. Sprawdzałem sondy lambda (szeroko oraz wąskopasmowa) i działają. Faktycznie obie sądy pokazują prawidłowo odczyty które wskazują na ubogą mieszankę co potwierdza fakt odłączenia cylindra nr.3. Odłączenie polega na braku sterowania wtryskiwaczem i cewką zapłonową. Sterownik LPG wykrywa stan problematyczny i nie załącza pracy na gazie.
Po kilku dniach takiej jazdy (krótkie odcinki) wpadłem na pomysł by wymusić start na LPG. Żeby było śmieszniej silnik zaczął pracować poprawnie na wszystkich cylindrach! Niestety przy próbie wejścia na wyższe obroty (ok 4krpm) permanentnie powracał do pracy 5 cylindrowej.
Po pewnym czasie nie dało się wrócić do pracy na 6 cylindrach.
Wpadłem na pomysł by z krosować sterowanie i zasilanie cewki zapłonowej bezpośrednio ze sterownika PCM i akumulatora (jakość wiązki po przeróbce gazownika jest dramatyczna, ale o dziwo poprawne połączenia). Od razu problem został zażegnany... A przynajmniej na 1 dzień bo po pewnym czasie jak silnik się mocniej zagrzał przy kilkukrotnym mocniejszym wyprzedzaniu problem powrócił... Rozwiązaniem jest rozpędzenie auta i redukcja biegu tak, by hamować silnikiem. Często to pomaga i silnik potrafi wrócić do pracy na 6ciu cylindrach pod warunkiem że nie przekroczymy ok 4krpm.
Również pomogło na krótki czas wyłączenie pompy paliwa. Myślałem, że wtryskiwacz się nie domyka. Niestety problem wraca przy wyższych obrotach. Wygląda na to, że odciążenie 12V pomogło w jakiś sposób.
Mam podejrzenia:
- co do właściwej pracy sterownika PCM (być może układ wykrywania błędów cewki źle działa)
- co do szczelności kolektora ssącego na cylindrze 3 (być może przy wyższych obrotach łapie lewe powietrze, chociaż nie widzę śladów przepływu powietrza/kurzu pomiędzy górną częścią kolektora i dolną)
Ciśnienie sprężania sprawdzone i jest nominalne na wszystkich garach.
Sprawdziłem oscyloskopem pracę w błędzie i nie są generowane sygnały cewki i wtrysku.
Zamieniłem między sobą cewki, wciąż błąd jest na tym samym cylindrze.
Zamieniłem między sobą wtryskiwacze podejrzewając że któryś nie domyka się, nic to nie dało.
Moje pytanie: jak działa układ wykrywania błędów cewki 2 przewodowej? (cewka typu COP, 1 na cylinder) Wygląda że jest zbyt wrażliwy. Niestety nie wiem czy wykrywa za mały czy za duży prąd albo inny stan.
Moje podejrzenie jest takie: że silnik zaczyna łapać lewe powietrze przy wyższych obrotach i sterownik cewki nie widzi przeskoku iskry, wyłączając cylinder 3 permanentnie. Ewentualnie PCM przy wyższym obciążeniu ma problemy (przegrzewa się) i generuje za słabe impulsy przez co cylinder gubi zapłony, świeca jest zalewana i trudno jej wrócić do normalnej pracy.
A może ktoś ma inny pomysł?
Mam problem z analizą usterki.
Silnik to V6/2014 3.7L (Ford Cyclone/Duratec) 103kkm.
Problem się zaczął po tym jak kiepski fachowiec zainstalował LPG (LPGTECH 326-OBD).
Po raz pierwszy błąd wyskoczył 2 dni po odebraniu samochodu od gazownika. Wymieniłem cewkę według zaleceń fachmana. Problem ustąpił od razu. Niestety powrócił kilka dni później przy wyprzedzaniu i wyższych obrotach. Dokupiłem kolejną cewkę ale nic to nie dało. Silnik wciąż pracował na 5 cylindrach emitując wyższy poziom hałasu. Diagnostyka pokazuje błąd na 3 cylindrze (C) oraz wysoki AFR na banku1. Sprawdzałem sondy lambda (szeroko oraz wąskopasmowa) i działają. Faktycznie obie sądy pokazują prawidłowo odczyty które wskazują na ubogą mieszankę co potwierdza fakt odłączenia cylindra nr.3. Odłączenie polega na braku sterowania wtryskiwaczem i cewką zapłonową. Sterownik LPG wykrywa stan problematyczny i nie załącza pracy na gazie.
Po kilku dniach takiej jazdy (krótkie odcinki) wpadłem na pomysł by wymusić start na LPG. Żeby było śmieszniej silnik zaczął pracować poprawnie na wszystkich cylindrach! Niestety przy próbie wejścia na wyższe obroty (ok 4krpm) permanentnie powracał do pracy 5 cylindrowej.
Po pewnym czasie nie dało się wrócić do pracy na 6 cylindrach.
Wpadłem na pomysł by z krosować sterowanie i zasilanie cewki zapłonowej bezpośrednio ze sterownika PCM i akumulatora (jakość wiązki po przeróbce gazownika jest dramatyczna, ale o dziwo poprawne połączenia). Od razu problem został zażegnany... A przynajmniej na 1 dzień bo po pewnym czasie jak silnik się mocniej zagrzał przy kilkukrotnym mocniejszym wyprzedzaniu problem powrócił... Rozwiązaniem jest rozpędzenie auta i redukcja biegu tak, by hamować silnikiem. Często to pomaga i silnik potrafi wrócić do pracy na 6ciu cylindrach pod warunkiem że nie przekroczymy ok 4krpm.
Również pomogło na krótki czas wyłączenie pompy paliwa. Myślałem, że wtryskiwacz się nie domyka. Niestety problem wraca przy wyższych obrotach. Wygląda na to, że odciążenie 12V pomogło w jakiś sposób.
Mam podejrzenia:
- co do właściwej pracy sterownika PCM (być może układ wykrywania błędów cewki źle działa)
- co do szczelności kolektora ssącego na cylindrze 3 (być może przy wyższych obrotach łapie lewe powietrze, chociaż nie widzę śladów przepływu powietrza/kurzu pomiędzy górną częścią kolektora i dolną)
Ciśnienie sprężania sprawdzone i jest nominalne na wszystkich garach.
Sprawdziłem oscyloskopem pracę w błędzie i nie są generowane sygnały cewki i wtrysku.
Zamieniłem między sobą cewki, wciąż błąd jest na tym samym cylindrze.
Zamieniłem między sobą wtryskiwacze podejrzewając że któryś nie domyka się, nic to nie dało.
Moje pytanie: jak działa układ wykrywania błędów cewki 2 przewodowej? (cewka typu COP, 1 na cylinder) Wygląda że jest zbyt wrażliwy. Niestety nie wiem czy wykrywa za mały czy za duży prąd albo inny stan.
Moje podejrzenie jest takie: że silnik zaczyna łapać lewe powietrze przy wyższych obrotach i sterownik cewki nie widzi przeskoku iskry, wyłączając cylinder 3 permanentnie. Ewentualnie PCM przy wyższym obciążeniu ma problemy (przegrzewa się) i generuje za słabe impulsy przez co cylinder gubi zapłony, świeca jest zalewana i trudno jej wrócić do normalnej pracy.
A może ktoś ma inny pomysł?