Listonosz uraczył mnie dzisiaj maleńką żółtą przesyłeczką sponsorowaną przez Kamila. Tym razem jest to bardzo prosty (z pozoru, bo widzę, że ma sporo funkcji, ale o tym później) zegar do własnego montażu..
Jest to kolejny produkt z serii "jest popularne na Aliexpress, więc sprawdźmy dlaczego".
W niewielkiej cenie, bo raptem dolar, sześćdziesiąt dwa, co na dzień dzisiejszy daje nam sześć polskich złotych, możemy nabyć z pozoru prosty, (aczkolwiek do tej pory nie "rozpoznałem" wszystkich jego funkcji), zegarek do własnego montażu, oparty na mikro kontrolerze Atmela z serii AT89C2051-24PU.
Nie bardzo jest sie tutaj o czym rozpisywać (chyba, że w końcu znajdę instrukcję i okaże się, że ten zegarek jest "megafunkcjonalny", a coś mi podpowiada, że może tak być.
Na początek proponuję kilka zdjęć, tego co znajdziemy w żółtej kopercie i kilka ze składania układu w całość.
Jak widać, układ jest naprawdę prosty i nawet początkujący elektronik nie powinien mieć problemów z poprawnym zmontowaniem.
Czas na kilka zdjęć z "procesu składania"
Nie ma się tutaj co rozpisywać, wszystkie elementy są rozrysowane na płytce drukowanej, nowomodnie zwanej PCB (Printed Circuit Board), chociaż do mnie bardziej przemawia pierwsze określenie.
Wyświetlacz nie jest krzywo wlutowany. Jakoś tak niefortunnie zagrała perspektywa na zdjęciach. Początkowo chciałem wlutować żeńskie goldpiny, aby mieć możliwość zmiany wyświetlaczy na różne kolory, ale uznałem, że to sprawi, że konstrukcja będzie zbyt "gruba", w sensie wysoka. Po zmontowaniu całości okazało się, że jeśli chcemy myśleć o jakiejś obudowie, to wyświetlacz musimy wlutować tak, żeby jego piny ledwo co wystawały z drugiej strony płytki. Chodzi o to, żeby czoło wyświetlacza było wyżej niż pozostałe elementy. W takiej sytuacji, myślę, że wstawienie pseudo podstawki ze wspomnianych wcześniej goldpinów, jest jednak dobrym pomysłem. Można też użyć, rozciętej podstawki pod jakiś układ scalony, lub nawet podstawki precyzyjnej.
Często prosicie o zdjęcia spodniej strony płytki, więc od razu je wstawiam, choc nie wiem po co.
Zapomniałbym... W zestawie mamy też schemat urządzenia. Nie wiem czemu, ale jest on wydrukowany na papierze samoprzylepnym.
Gdzie niby mam to sobie nakleić? Tym bardziej, że jest jakieś sześć razy większe od płytki zegara.
Po zmontowaniu i podaniu zasilania (5V DC, złącze nie jest opisane, trzeba zerknąć na ścieżki i "minus" od razu rzuci się w oczy).
Tutaj zaczyna się zabawa...
Już po kilku minutach udało mi się ustawić godzinę. Wyłączyłem też wszystkie pozostałe funkcje, ale nie wiem za co były one odpowiedzialne.
Już tłumaczę w czym jest problem. Po wejściu w "ustawienia" poprzez przytrzymanie jednego z przycisków, mamy następujący układ:
Pierwszy segment wyświetla literę, a drugi opcję. Wygląda to mniej więcej tak:
A - XX (tutaj ustawiamy godziny);
B (a raczej 8) - XX (tutaj ustawiamy minuty);
C - ON/OFF;
D (a raczej 0) - ON/OFF;
E - XX (tutaj ustawiamy godziny) ale nie wiem, po co;
F- XX (tutaj ustawiamy minuty) ale nie wiem, po co;
G - ON/OFF;
H- (tutaj ustawiamy godziny) ale nie wiem, po co;
I - XX (tutaj ustawiamy minuty) ale nie wiem, po co;
Niestety nie udało mi się znaleźć jakiejś instrukcji obsługi, ale w tej kwestii liczę na Waszą pomoc. Pokazaliście już, że w "kupie siła" w przypadku tematu o Ciekawy zegar EC1515B, gdzie już po kilku postach wyjaśniło się, jak to draństwo obsługiwać. A nawet Dostaliśmy kilka instrukcji obsługi, do tego typu zegarów.
Przejdźmy zatem do podsumowania. Moim zdaniem, jest to projekt dla bardzo początkujących adeptów tej wspaniałej dziedziny, jaką jest elektronika. A zegar, jak to zegar, zawsze znajdzie gdzieś zastosowanie.
Spójrzmy jeszcze na cenę zestawu, oraz na to co oferuje. Sam procesor, to około siedem złotych plus wysyłka. Wyświetlacz, to kwota rzędu nawet kilkunastu złotych (przynajmniej na wolumenie).
Oczywiście cały czas, mówię o zakupach w Polsce.
Także po zmontowaniu, uruchomieniu (choć powinien ruszyć od razu) i nacieszeniu się, można odzyskać te elementy i wykorzystać je do innego projektu.
Pozdrawiam.
CMS
Jest to kolejny produkt z serii "jest popularne na Aliexpress, więc sprawdźmy dlaczego".
W niewielkiej cenie, bo raptem dolar, sześćdziesiąt dwa, co na dzień dzisiejszy daje nam sześć polskich złotych, możemy nabyć z pozoru prosty, (aczkolwiek do tej pory nie "rozpoznałem" wszystkich jego funkcji), zegarek do własnego montażu, oparty na mikro kontrolerze Atmela z serii AT89C2051-24PU.
Nie bardzo jest sie tutaj o czym rozpisywać (chyba, że w końcu znajdę instrukcję i okaże się, że ten zegarek jest "megafunkcjonalny", a coś mi podpowiada, że może tak być.
Na początek proponuję kilka zdjęć, tego co znajdziemy w żółtej kopercie i kilka ze składania układu w całość.
Jak widać, układ jest naprawdę prosty i nawet początkujący elektronik nie powinien mieć problemów z poprawnym zmontowaniem.
Czas na kilka zdjęć z "procesu składania"
Nie ma się tutaj co rozpisywać, wszystkie elementy są rozrysowane na płytce drukowanej, nowomodnie zwanej PCB (Printed Circuit Board), chociaż do mnie bardziej przemawia pierwsze określenie.
Wyświetlacz nie jest krzywo wlutowany. Jakoś tak niefortunnie zagrała perspektywa na zdjęciach. Początkowo chciałem wlutować żeńskie goldpiny, aby mieć możliwość zmiany wyświetlaczy na różne kolory, ale uznałem, że to sprawi, że konstrukcja będzie zbyt "gruba", w sensie wysoka. Po zmontowaniu całości okazało się, że jeśli chcemy myśleć o jakiejś obudowie, to wyświetlacz musimy wlutować tak, żeby jego piny ledwo co wystawały z drugiej strony płytki. Chodzi o to, żeby czoło wyświetlacza było wyżej niż pozostałe elementy. W takiej sytuacji, myślę, że wstawienie pseudo podstawki ze wspomnianych wcześniej goldpinów, jest jednak dobrym pomysłem. Można też użyć, rozciętej podstawki pod jakiś układ scalony, lub nawet podstawki precyzyjnej.
Często prosicie o zdjęcia spodniej strony płytki, więc od razu je wstawiam, choc nie wiem po co.
Zapomniałbym... W zestawie mamy też schemat urządzenia. Nie wiem czemu, ale jest on wydrukowany na papierze samoprzylepnym.
Gdzie niby mam to sobie nakleić? Tym bardziej, że jest jakieś sześć razy większe od płytki zegara.
Po zmontowaniu i podaniu zasilania (5V DC, złącze nie jest opisane, trzeba zerknąć na ścieżki i "minus" od razu rzuci się w oczy).
Tutaj zaczyna się zabawa...
Już po kilku minutach udało mi się ustawić godzinę. Wyłączyłem też wszystkie pozostałe funkcje, ale nie wiem za co były one odpowiedzialne.
Już tłumaczę w czym jest problem. Po wejściu w "ustawienia" poprzez przytrzymanie jednego z przycisków, mamy następujący układ:
Pierwszy segment wyświetla literę, a drugi opcję. Wygląda to mniej więcej tak:
A - XX (tutaj ustawiamy godziny);
B (a raczej 8) - XX (tutaj ustawiamy minuty);
C - ON/OFF;
D (a raczej 0) - ON/OFF;
E - XX (tutaj ustawiamy godziny) ale nie wiem, po co;
F- XX (tutaj ustawiamy minuty) ale nie wiem, po co;
G - ON/OFF;
H- (tutaj ustawiamy godziny) ale nie wiem, po co;
I - XX (tutaj ustawiamy minuty) ale nie wiem, po co;
Niestety nie udało mi się znaleźć jakiejś instrukcji obsługi, ale w tej kwestii liczę na Waszą pomoc. Pokazaliście już, że w "kupie siła" w przypadku tematu o Ciekawy zegar EC1515B, gdzie już po kilku postach wyjaśniło się, jak to draństwo obsługiwać. A nawet Dostaliśmy kilka instrukcji obsługi, do tego typu zegarów.
Przejdźmy zatem do podsumowania. Moim zdaniem, jest to projekt dla bardzo początkujących adeptów tej wspaniałej dziedziny, jaką jest elektronika. A zegar, jak to zegar, zawsze znajdzie gdzieś zastosowanie.
Spójrzmy jeszcze na cenę zestawu, oraz na to co oferuje. Sam procesor, to około siedem złotych plus wysyłka. Wyświetlacz, to kwota rzędu nawet kilkunastu złotych (przynajmniej na wolumenie).
Oczywiście cały czas, mówię o zakupach w Polsce.
Także po zmontowaniu, uruchomieniu (choć powinien ruszyć od razu) i nacieszeniu się, można odzyskać te elementy i wykorzystać je do innego projektu.
Pozdrawiam.
CMS
Fajne? Ranking DIY
