Witam serdecznie. Od kilku tygodni zaczęło sia dziać cos bardzo dziwnego w moim aucie Peugot 406 coupe. Mam w nim tzw. auto światła, z których korzystam zawsze. W momencie załączenia świateł wszystko funkcjonowało poprawnie. Problem następował w momencie gaszenia auta, po przekręceniu i wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki auto nie gasło. Należało ręcznie manetką zainicjować załączenie i wyłączenie świateł, aby zgasło. Spędziłem bardzo wiele godzin na poszukiwaniach awarii. Wysłuchałem miliona rad i praktycznie sprawdziłem tak na ciągłość, zwarcie między przewodowe, a także zwarcie do masy, praktycznie każdy przewód w aucie, niestety bez sukcesu. Nie ukrywam, że tylko przypadek sprawił odnalezienie winowajcy. Stojąc autem pod górkę i na światłach zgasiłem auto i jak zwykle ono zastrajkowało. Dodam, że w tym momencie trzymałem nogę na pedale hamulca i po jego puszczeniu auto zgasło. Ponowiłem celowo tą samą próbę kilkakrotnie i jakby mi kamień spadł z serca, bo już wiedziałem gdzie szukać. Powodem, winowajcą okazały się dwu funkcyjne ledy, którymi zastąpiłem konwencjonalne żarówki. Tu zaczynają się moje pytania. Ledy zamontowałem ponad pół roku temu i nigdy nie miałem podobnych awarii, a wszystko zaczęło się niedawno. Gdyby były nie nadające się do współpracy z konwencjonalna instalacją powinny chyba strajkować od samego początku. Nie brałem ich pod uwagę w awarii poniewqż świeciły i świecą jak w momencie zakupu. Nie są to żadne Made in Azja, a produkty renomowanej firmy Philips więc napisałem do przedstawiciela tej marki z zapytaniem o co chodzi. Bez większego wysiłku ze strony producenta, otrzymałem jedynie info, że przy stosowaniu tego typu nośników światła, należy stosować systemy przeciwzakłóceniowe. Jakie i gdzie je kupić już nie napisano. Mam wszystkie pozostałe żarówki zastąpione ledami i one nigdy nie zawiodły. Czy np. zastosowanie dwukierunkowej diody na przewodzie plus zasilania tylko tej żarówki rozwiąże mój problem, czy należy wykonać coś innego?. Za wszelkie porady, sugestie z góry bardzo dziękuję Krzysztof.