Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kombi do 15 tysięcy złotych -

bestbet1 22 Wrz 2018 17:36 3453 118
  • #31
    amator2000
    Poziom 21  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Praktycznie kazde auto z silnikami 1,4-1,6 z przebiegiem 300kkm to juz jego zgon, a udane konstrukcje 2,0 wytrzymuja nawet 500kkm.


    To tzw. miejski mit - nie ma reguły, najważniejsza jest odporność na "rudą" a nie przebieg. Silnik zawsze można remontować, albo kupić jakiś używany - skorodowanej albo przekoszonej budy nie naprawisz.

    Jeśli autor wątku chce jakąś pewną benzynę na miasto, to szukałbym wśród hybryd. Taksówkarze się ekspertami od ekonomiki transportu ...
  • #32
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    amator2000 napisał:
    Jeśli autor wątku chce jakąś pewną benzynę na miasto, to szukałbym wśród hybryd.

    ...za 15 tysięcy ? Żart dnia. Co w tej hybrydzie takiego super jesli chodzi o koszty utrzymania? Prius w mieście spali 6 l benzyny za 30 zł, a duży kombiak z 2,0 w gazie spali 12 LPG za 26 zł.
    A cena o 30-40% wyższa od "normalnych " aut z tego samego rocznika.

    Wróćmy na Ziemię: kolejna propozycja to carens z motorem 2,0 144KM ( nie brać z 1,6 126KM) + LPG. Nie jest to zbyt piękne auto, ale bardzo praktyczne i wygodniejsze od kombi. Za 15 tys. kupisz 2008-9 rok.
  • #33
    amator2000
    Poziom 21  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Wróćmy na Ziemię: kolejna propozycja to ...


    porady z kapelusza - właśnie wbiłem na popularnym portalu takie "założenia"

    benzyna (nie zagazowana)
    kombi lub minivan
    cena do 15 000
    kierownica po lewej
    krajowy
    rocznik 2008 lub młodszy


    no i wyskoczyło 5 ofert - w tym 4 skody
    :D

    To chyba lepiej dołożyć i kupić Priusa, który jakością wykonania odstaje in plus od innych marek

    O sorry - jest też sensowna 1 sztuka tej Kia - ale z uszkodzonym silnikiem, za 7 500 pln
    :D :D :D
  • #34
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    amator2000 napisał:
    To chyba lepiej dołożyć i kupić Priusa, który jakością wykonania odstaje in plus od innych marek

    Masz na myśli niezawodność , bo nie jakość wykonania wnętrza. Odstaje też cena , brzydotą i brakiem miejsca z tyłu. Co do rozmiarów to wtedy jesteśmy w klasie kompakt,. Co sensownego z hybryd proponujesz za 15 tys , albo ile trzeba dołożyć? w tym budżecie to auta 13-letnie i starsze z silnikiem 1,6 75KM . na trasę , to szału nie będzie. Jedna poważna awaria takiego auta może bardzo dużo kosztować. Sensowne hybrydy z silnikiem 1,8 zaczynaja się od 30kzł.
    Ciekawy jestem co na taką propozycję powie autor tematu.
    Ogólnie bardzo trudno jest kupić sensowne auto z gazem lub pod gaz , bo kto ma to nie sprzedaje, bo później ciężko coś kupić- miałem taki dylemat 3 lata temu.
  • #35
    pepe150
    Poziom 34  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Kolejne auto to citroen C5 II z silnikiem 2,0 140KM.


    EW10 - ma Koło zmiennych faz rozrządu w porównaniu do 136KM - XU10.
  • #36
    amator2000
    Poziom 21  
    Przewaga hybrydy od Toyoty nad każdym innym benzyniakiem czy dieslem jest taka, że w hybrydzie nie da się skręcić licznika.
    :D

    Ale C-5 jest całkiem niezłą propozycją, z tym że kombi to wielka krowa i ciężko się parkuje. No i jak padnie pneumatyka to duży kłopot. Ale jak trafi na zadbany egzemplarz to będzie zadowolony.
  • #37
    bestbet1
    Poziom 8  
    Dzięki za wszystkie komentarze. Już trochę przejrzałem tych aut i powiem szczerze, że mam mętlik w głowie.

    Auta, które niekoniecznie wpadają mi w oko, ale pasują do moich kryteriów, to:

    Opel Astra H
    Skoda Fabia
    Skoda Octavia
    Renault Laguna i Megane
    Ford Focus
    Hyundai i30sw
    Peugoty w kombi
    Dacia Logan, Dokker

    Myślałem też o Citroenie C4 Picasso.

    Mazd nie chcę bo rdzewieją, Hondy, Toyoty - cena wyjściowa wyższa.

    Na który z tych co powyżej napisałem najszybciej zwrócić uwagę? Czy któreś z góry odrzucić ze względu na awaryjność, korozję i ogólne problemy w użytkowaniu?
  • #38
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Pancerna klasyczna Octavia.Laguna 2.0 T
  • #39
    Kantylena
    Poziom 15  
    Octavia spoko, ale można pomyśleć o tej samej rodzinie - A4 B6 1,8T Avant (wyższy segment i bagażnik spory) jeszcze może być c-klasa..W203
    Volvo chyba tez ma spore bagażniki w wersjach kombi typu V70 z 2,0T pod maską.

    Fabię odpuść, przecież to małe g...niczym nie pociągające, segment B, nie warto wg mnie.
  • #40
    bestbet1
    Poziom 8  
    Tylko zależy mi też na tanich naprawach.
    Czy Audi, Volvo, Mercedes są tanie w naprawach, częściach?

    Dodano po 3 [godziny] 3 [minuty]:

    Pomożecie?

    Poważnie zastanawiam się nad Citroenem C4 Grand Picasso.

    Silnik 1.6 HDI 135 KM (chip zrobiony przy 160 tysiącach, oryginalnie było 109), obecny przebieg 170 tysięcy.

    Jest to rok 03.2009 produkcja, 03.2010 pierwsza rejestracja. Kupiony z przebiegiem 148 tysięcy. Sprowadzony z Belgii a kraj pochodzenia Francja.

    Wymienione klocki, pasek osprzętu i rolka napinające. Zmienione radio, wieniec kierownicy i wyświetlacz żeby uruchomić Bluetooth.

    Auto całkowicie bezwypadkowe, ale miało obcierke na parkingu.

    Wtryski oryginalne, wymienione uszczelnienia tylko.
    Klocki z tyłu wymienione a do przodu dostanę gratis, przednie są teraz ok.
    W aucie zamontowana jest kamerka intruz.
    Dwumas w porzadku, nie stuka nie słychać go. Sprzęgło pracuje bez wibracji. FAP czyszczony przy 155 tys. Dodatek do fapa jest jeszcze około 1,3l czyli na jakieś 100000km.
    A poza tym auto doposażone w radio ori RD45 z Bluetoothem.
    Zimówki na stołówkach z ori kołpaki a lato nowe oponki na Alu 17”.
    Rdzy nie ma wogole, jedynie na słupku przy szybie czołowej przypadłość utleniającego się aluminium ale to tak 2x2cm maks.
    Rozrzad robiony przy 154 tysiącach marki INA.

    Cena 20 000 zł.

    Warto brać?
  • #41
    eurotips
    Poziom 36  
    A jednak diesel...
    widzę że się poddałeś z szukaniem benzynki pod gaz...
    Zanim go weźmiesz obligatoryjnie dłuuuga przejażdżka
    daj mu w d.pę i wtedy dokładnie przyjrzyj się co pokaże podpięty komp.
    Może nawet nie trzeba będzie kompa, kontrolka wskaże że przeszedł w tryb awaryjny i ograniczył moc.
    Ponadto nie wierzę w ten przebieg, jeśli sprowadzony do Polski w okresie ostatnich kilku lat jest pewnie ma w granicach 400-500kkm w najbardziej optymistycznym wariancie więc pewnie problemy z turbo bo masz w nim turbinę ze zmienną geometrią, FAP z zaplanowanym żywotem 160kkm z tendencją do zatykania się i drogim płynem bo to mokry, sprawiły że najpierw gość najpierw inwestuje w chip i audio a potem się okazuje że trzeba opchnąć autko.
    Wiem że znowu kubeł zimnej wody ale to już nie 15 tylko 20 tys wykładasz i pewno nie będziesz miał kasy na porządny pakiet na start więc obejrzyj go dokładnie przed zakupem, emocje odstaw na razie na bok. Nikt nie robi rozrządu i chipa aby potem po kilku tysiącach opycha go. Coś tu jest nie halo z tym autem.
  • #42
    sebap
    Poziom 40  
    No i pewnie ma tę padlinę w postaci skrzyni z łopatkami zmiany biegów. Daj se spokój z takim rodzynkiem.
  • #43
    bestbet1
    Poziom 8  
    SKRZYNIA MECHA BE4 L

    Gościu niby się rozwodzi i potrzebuje kasy. Przesłał mi też dokumenty wjazdowe do Polski, graniczne, i tam jest wbite 149 939 km w 2017 roku i 126243 km w 2016 roku, on ma auto od 14 miesięcy i zrobił w tym czasie 20 000 km.
  • #44
    oktawian89
    Poziom 22  
    Jedyna opcja na dzis dzien pod gaz + kombi i nie fura z Niemiec to 407 i c5 ii gen. z silnikiem 2.0 136 km jakos. 140 km maja pokrywy zaworow bez uszczelek osobno . Koszt obu pokryw 1000 zl w serwisie, brak zamiennikow. Do tego dochodzi kolo zmiennych faz, kolejne 800 zl za sztuke.

    Mowimy o pieniadzach do 15 k zl.

    Ewentualnie germanskie 1.8t, 2.0 biora oleju na potege.
  • #45
    bestbet1
    Poziom 8  
    oktawian89 napisał:
    Jedyna opcja na dzis dzien pod gaz + kombi i nie fura z Niemiec to 407 i c5 ii gen. z silnikiem 2.0 136 km jakos. 140 km maja pokrywy zaworow bez uszczelek osobno . Koszt obu pokryw 1000 zl w serwisie, brak zamiennikow. Do tego dochodzi kolo zmiennych faz, kolejne 800 zl za sztuke.

    Mowimy o pieniadzach do 15 k zl.

    Ewentualnie germanskie 1.8t, 2.0 biora oleju na potege.



    Wiem, że ten Citroen Picasso to nie benzyna tak jak chciałem, ale wydaje się być z w miarę pewnego źródła i skłaniam się już ku ropie, bo szlag mnie już trafia od szukania i tracenie na to mnóstwa czasu.

    Co sądzisz oktawian89 o tym Citroenie w dieslu? Dobra jednostka, motor, graty? Są części, zamienniki itp? Co najbardziej może paść i będzie drogie w naprawie?

    Każda podpowiedź na wagę złota a na pewno na wagę kupienia go bądź nie :)
  • #46
    oktawian89
    Poziom 22  
    diesel dla mnie w osobowym to porażka. koszta eksploatacji nieporównywalnie wyższe niż benzyna / lpg.
  • #48
    robin161
    Poziom 23  
    Jak zamierzasz jeździć w W-wie rocznie 12-15 tkm, to weź pod uwagę przyszłe ograniczenia antysmogowe (diesle w pierwszej kolejności out). Niemcy na potęgę już ich pozbywają się - jeszcze trochę i u nas nie wjedziesz do centrum W-wy czy Krakowa.
  • #49
    eurotips
    Poziom 36  
    oktawian89 napisał:
    diesel dla mnie w osobowym to porażka. koszta eksploatacji nieporównywalnie wyższe niż benzyna / lpg.


    Wszystko zależy z jakiego segmentu to auto.
    Moje Volvo z silnikiem D5 ma 185KM i pali na autostradzie 6.2L przy 140km/h,
    przy 120 schodzi poniej 6.0L a waży tak pod 2 tony, ile pożarłby w benzynie ?
    Tak tak, sprawdzone nie na kompie tylko tankowaniem pod korek.
    Ale ja go mam od nowości i go nie sprzedaję bo cena rynkowa jest wg mnie dwu/trzykrotnie zaniżona. Ale ja się nie dziwię dlaczego ktoś sprzedaje swoje za połowę bo takie auto nie lubi nadmiernego oszczędzania i po kilku latach jak wszystkie zaniedbania się kumulują to koszt naprawy przekracza wartość... ...no waśnie, wartość czego? auta? nie! tylko i wyłącznie szrota bo już w pierwszym zdaniu zaznaczyłem że cena na Otoszroto potrafi postawić w osłupienie właściciela zadbanego auta.
    Jak myślicie, dlaczego nikt nie kupuje nowego? bo wiecie że jest przepaść cenowa tylko kupujący nie chcą wiedzieć skąd to się bierze. Reguła jest że wszystkie auta mają kręcone liczniki podpasowane pod rocznik a w rzeczywistości nie ma różnicy czy do Polski trafia auto 2-letnie czy 12-letnie bo ŻADNE sprowadzone nie ma na blacie mniej niż 400kkm przed korektą, hahaha 148kkm, z takim nalotem auto pachnie jeszcze nowością.
    Stan techniczny aut sprowadzanych jest coraz gorszy, producenci zadbali że im nowszy rocznik tym więcej min, jeśli auto młodsze niż 10 lat to nie ma dziwne że rozpięcie jednej wtyczki to bankowa wizyta w ASO.

    I jeszcze na koniec o jednej magicznej zasadzie: jak autko wycackane to nikt nie da więcej jak +20% to ceny rocznika, a jak jakaś drobnostka do naprawy to od razu -100% od rocznika. I co się dziwić że nikt nie chce sprowadzać do Polski aut w dobrym stanie, trzeba samemu pojechać i zobaczyć ile tak naprawdę trzeba dać za pewne auto albo kupić za tyle "ile chodzi" i dołożyć drugie tyle na start aby "jeździło"
  • #50
    noel200
    Poziom 25  
    Podpisuję się pod tym. Taka jest prawda. Wszystko ściągane musi być albo bite, albo kręcone. Inaczej byłoby droższe niż nasze krajowe, a jeszcze handlarz/komis 5-6tyś zarabia.
    Miałem i mam kilka niemców i francuzów i mam już dość. Wiecznie coś się psuje. Japońce są super, ale blachy znowu.
    V70 to dla autora tematu chyba najlepsze auto. I nie tylko dla niego. To bardzo dobry sprzęt.
    A ten citroen to wg. mnie mina.
  • #52
    bestbet1
    Poziom 8  
    noel200 napisał:

    V70 to dla autora tematu chyba najlepsze auto. I nie tylko dla niego. To bardzo dobry sprzęt.


    Masz na myśli diesla czy benzynę?

    Koszty eksploatacji, napraw, czesci, spalanie jakie są? Nie dużo większe niż takiego citroena?

    Ile pali V70?

    Dlaczego ten byłby najlepszy dla mnie?

    I czego,tj. którego rocznika, przebiegu mogę się realnie spodziewać w kwocie do 20 tysięcy?
  • #53
    eurotips
    Poziom 36  
    W kwocie 20 tys to będzie jeszcze V70 II generacji Lift z końca produkcji rocznik 2006-2007.
    Na III generację trzeba minimum 25 tys ale to już nie Szwed tylko Chińczyk z trzeszczącymi plastikami.
    A silniki miał dobre zarówno benzynowe jak i diesla, w zasadzie powinienem napisać legendarne, w krajach gdzie przebiegów nie kręcą na potęgę mnóstwo egzemplarzy ma na liczniku ponad 1mln km i nadal jeździ.
    Najlepszy diesel to 5-cylindrowy D5 o pojemności 2400 który pali 6L/100. Benzyniaki bywały nawet bifuel z fabryczną instalacją LPG.
    Niestety upolowanie Volvo graniczy na dzień dzisiejszy z cudem, dużo ludzi zaczęło patrzeć na ten konkretny model, powód jest oczywisty, VOLVO NIE RDZEWIEJE !!!
  • #54
    lukasz12345678910
    Poziom 23  
    V70 to same duże silniki benzynowe, w zasadzie 2.4 najlepiej pod gaz. poza tym w razie czegoś bardziej skomplikowanego do naprawy to mało kto się podejmuje bo to trochę wynalazek. Szwagier ma 307 sw 2.0 benzyna, z roku 2008 silnik mocniejszy z wariatorami, kupiliśmy go to niby miał 190 tys. Założony został gaz, olej zmienia co 10-12 tys km i nic się nie dzieje z tym autem. Silnik suchy, wariatory ciche, na ten moment po 3 latach ma jakieś 250tys km. Z większych napraw to sprężyny przod i tył, sprzęgło, tuleje tylnej belki, no i eksploatacja, tarcze przod i tył i po kupnie rozrzad. Spalanie ok 12 litrów LPG po mieście. Kupione było właśnie za ok 15 tysięcy. A dodam że właśnie dziś oddawalem civica z podobnego roku, tylko diesel. Auto niby ma 250 tys, i pasla dwumasa. Koszt wymiany z robota 3500 zł.
  • #55
    Booshi
    Poziom 1  
    Nissan Primera P12 - mozna kupic 1.8 lub 2.0 w dobrych pieniadzach. Moge smialo polecic. Sporo kombi... i gazuja sie dobrze. Nie sluchaj, ze pija olej- sporo aut pije olej a jak trafisz na dobry egzemplarz to bedziesz zadowolony.
  • #56
    kakibara
    Poziom 28  
    Volvo v70 2.4 d5 jak padnie mu silnik to 15tys zl PLN nie starczy mu na naprawę -potwierdzam w trasie pali mało.
    2.4 pb z lpg będzie miało przepraszam też wasze magiczne 400-500 tyś km i to do zerkniecia na niemieckich ogłoszeniach.
    1.6 hdi - wiele o tym było w trasie pali 5 do 6 l/100km do max 140km/h.
    W samym mieście od 3 tys km i to bardzo krotkie odcinki mam do teraz - jest jeszcze ciepło - 6.7l/100km.
    W zimę bedzie 8-9.
    Za granicami można kupić auta z przebiegami miedzy 100 a 200 tys km w dieslu w straszych rocznikach.
    2 miesiące temu do Polski został sprowadzony passat 2007 r. 1.9 tdi 105km z przebiegiem 60000 tys km nie pomyliłem zer - zapłaciłem za niego 5tys euro ze zmienionym rozrządem, hamulcami, oponami i przednimi amorami- i oczywiście wlascicielem był starszy pan.
    Masz dylemat diesel/benzyna
    Zimą szybciej benzyna się nagrzewa.
    1.6 hdi potrzebuje do pełnej temperatury w mrozach 10km - ciepło leci z nawiewow wcześniej ale kreska na połowie naprawdę po chwili więc w dużym mieście spalanie około 9l bez oszustwa!
    W drugą stronę 2 km na benzynie plus reszta na lpg.
    Mój znajomy kupił ostatnio bore 1.6 2003 roku także z malym przebiegiem - nikt nie chce tych bur - pali mu 10 litrów benzyny ale się nie psuje.
    W nowszym vagu masz typ motoru BSE ktory jest ponoć oszczedniejszy ale i bardziej kłopotliwy.
  • #57
    E8600
    Poziom 37  
    kakibara napisał:
    2 miesiące temu do Polski został sprowadzony passat 2007 r. 1.9 tdi 105km z przebiegiem 60000 tys km nie pomyliłem zer - zapłaciłem za niego 5tys euro

    Niski przebieg w tak długim okresie czasu wcale nie służy silnikom a szczególnie klekotom.
    Drugą kwestią jest to, że w Polsce będzie Ci go trudno sprzedać no chyba, że przekręcisz licznik do przodu. :)

    W autach kilkunastoletnich cena nie jest wyznacznikiem bezawaryjności. Zarówno za 5 tys. jak i za 20 tys. można kupić skarbonkę.

    Rada dla autora szukaj auta mało popularnego wówczas trudniej trafić w miną. W 2018 było kilka powodzi na terenie Niemiec i radzę o tym pamiętać kupując auto. :)
  • #58
    noel200
    Poziom 25  
    bestbet1 napisał:
    Masz na myśli diesla czy benzynę?

    Benzynę. Te Volvo to taki kompromis. Mechanika całkiem niezła, nie ma dużo awarii i blacharka też dobra. Jak nie miał dzwona.
    Widziałem niedawno porównanie gdzieś na YT chyba u Chrisa kilku marek. Było tam też volvo. Chodziło o sprawdzenie ile kosztuje komplet tych samych części takich samych marek do różnych samochodów.
    Bo krążą mity, że japończyki i volvo są drogie w naprawach. A to nie prawda. Wychodzi bardzo podobnie. Bardziej cenę części podnosi młody rocznik samochodu i jego klasa.
    A ile pali? Nie mało. pewnie na gazie w trasie do 10 zejdziesz, a w mieście jak masz ciężką nogę i z przyczepką to 20 :P Spali ile mu wlejesz jak to mówią.
    Kiedyś miałem małego peugeota z silnikiem 1.1L 55KM. W trasie na gazie palił mi 9L. Trzeba było go pałować, a o stabilnej jeździe 120km/h nie było mowy. Teraz mam hondę cr-v 2.4L i w trasie pali mi poniżej 10L gazu. Choć spokojnej jeżdżę. A może mniejsza nerwówka za kierownicą bo mam pod nogą nie 55KM a 160KM... I przez to się mi tak wydaje, a średnia prędkość może jest taka sama.
    Jak chcesz przy 120km/h mieć niskie obroty to 1.2 ani 1,6 nie da rady. 1.8 będzie miał co robić. Musisz kupić większy silnik. Ale to wcale nie oznacza jakiegoś nagle dużo większego spalania. Zobaczysz.
    Kolega wyżej napisał, że peugeot 2.0 pali mu w mieście 12L gazu, a mi cr-v 2,4L w automacie 14L. I nie uważam, żebym delikatnie go traktował.

    Dodano po 10 [minuty]:

    kakibara napisał:
    Volvo v70 2.4 d5 jak padnie mu silnik to 15tys zl PLN nie starczy mu na naprawę

    Jak mu padnie silnik w jakimkolwiek samochodzie to trzeba liczyć 4tyś minimum.
    kakibara napisał:
    W nowszym vagu masz typ motoru BSE ktory jest ponoć oszczedniejszy ale i bardziej kłopotliwy.

    SIlniki BSE są bardzo dobre go gazu i bardzo mało awaryjne. Mam w rodzinie jeden.
    kakibara napisał:
    W drugą stronę 2 km na benzynie plus reszta na lpg.

    Potwierdzam. U mnie po 300m wskazówka od temperatury się podnosi. Kolega dieslem przyjeżdża do pracy 6km i jeszcze wskazówka na kołku się opiera.
  • #59
    amator2000
    Poziom 21  
    V-70 - na pewnym znanym portalu - rocznik 2005 lub młodszy, w cenie poniżej 20 tys., silnik D5 i krajowe - są tylko 2 sztuki, w dodatku obie z automatem, przebiegi w w granicach 300 tys.
    No chyba, ze komuś nie przeszkadza import zza Odry, i woli z przebiegiem 179 tys. km
    :D

    Generalnie zakup używanego diesla w polskich realiach to jak zakup na stacji benzynowej od Pana Śniadego złota w okazyjne cenie.
    A co do Volvo to nie gnije, jak nie był bity - dokładnie tak samo jak słynne Audi, tylko niech ktoś znajdzie niebitą audicę albo volviaka w dobrej cenie ...
    :D :D :D
  • #60
    Kruger503
    Poziom 9  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Laguna II z końca produkcji z silnikiem 2,0 lub 2,0T. Dobra blacha , bardzo komfortowy, bezpieczny i bardzo dobre, trwałe silniki do gazu.


    Dobre to te silniki owszem były, ale jak miały przebiegi poniżej 400 kkm. Na forum laguny fani tego modelu przekonują, żeby odpuścić szukanie, bo nic z silnikiem 2.0 Turbo w dobrym stanie się nie znajdzie, a jeśli już takowy rodzyn się zdarzy, to dobrze mieć w bagażniku komputer diagnostyczny i umieć go obsługiwać, żeby w razie W była szansa na to, że wrócimy do domu :-)
    Przeglądając ogłoszenia trzeba przyznać im rację. Sam się nad tą laguną zastanawiałem rok temu ale zwątpiłem, bo 99% ogłoszeń to egzemplarze ściągane z Niemiec z raczej mocno odmłodzonym licznikiem, jak zresztą wszystko inne.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Kantylena napisał:
    Jak ma mieć 100 koni i jechać 130 km/h to raczej zapomnij o niskim spalaniu i mniej niż 4 tys obrotów.

    Ode mnie tak..
    Skoda Octavia 1 RS 1,8T albo Golf IV 1,8T/2,0 albo Bora podobnie silniki
    Audi A4 B6 Avant 2,0 lub 1,8T

    Volvo V70 2,0T
    Ford Mondeo mk3 2,0
    Opel Signum 1,8


    Żadnego z wyżej wymienionych nie znajdziesz w dobrym stanie . Wiem, bo rozglądałem się za 1.8 Turbo jakiś czas. To były świetne silniki, ale to już wszystko stare i zajeżdżone.
    Reguła jest taka - im mocniejszy silnik, tym mniejsze prawdopodobieństwo znalezienia egzemplarza w dobrym stanie.
    To wszystko jest ściąganie z Niemiec, a tam samochodu z takim silnikiem naprawdę nie kupował dziadek, który nim na zakupy i do kościoła w niedzielę jeździł :-)

    Audi odpuściłbym z miejsca z jakimkolwiek silnikiem. Z przodu jest problematyczne i kosztowne w naprawach zawieszenie wielowahaczowe, które na progach i miejskich wybojach dość szybko się wybija.

    Dodano po 13 [minuty]:

    bestbet1 napisał:
    Trochę boję się japońskich aut, bo podobno bardzo kradną a nie chciałbym wydać dużo więcej na ubezpieczenie oraz później znowu rozglądać się za kupnem auta.
    A Volvo nie będzie drogie w eksploatacji? Jak z częściami do niego i spalaniem?


    W Volvo silniki 2.4 bez turbiny bardzo polecane są do LPG, ale na spalanie poniżej 15 w mieście raczej bym nie liczył. Widziałem parę miesięcy temu na Otomoto kilka ładnych egzemplarzy, ale w cenie powyżej 20 tys. zł. Ceny części jak do wszystkich innych. Oryginałów nikt normalny do starego samochodu nie kupuje, a zamienniki produkowane są przez te same firmy, dlatego elementy zawieszenia czy układu hamulcowego kupisz w podobnych cenach jak do każdego innego samochodu.

    Aut japońskich czy nie japońskich z roczników wycenianych na 15 tys. zł. raczej nie kradną. Nawet bym tego nie ubezpieczał poza obowiązkowym OC rzecz jasna.

    Dodano po 21 [minuty]:

    bestbet1 napisał:
    Panowie, znalazłem coś takiego niedaleko mnie. Jak to widzicie? Ponoć na gazie przejechane dopiero 40 tysięcy, ale łącznie 300... I nie wiem czy to nie będzie zaraz koniec żywota tego silnika? Mógłby ktoś zerknąć i podpowiedzieć czy w ogóle warto jechać oglądać? https://www.otomoto.pl/oferta/ford-focus-ID6BigBg.html
    Czytaj więcej: https://www.forumsamochodowe.pl/posting.php?mode=reply&f=7&t=110518


    To będzie koniec żywota, dlatego został wystawiony na sprzedaż. Tablice rejestracyjne zakrywają przeważnie handlarze, którzy mają coś do ukrycia. Bo po jakiego grzyba normalny człowiek miałby zamazywać tablice rejestracyjne w ogłoszeniu ? Ja takie ogłoszenia z miejsca odrzucam. Silniki forda nie są polecane go gazu, bo raz że mają słabe głowice, które ciężko znoszą wysokie temperatury, dwa że mają mechaniczną regulację luzów zaworowych, które trzeba regularnie kontrolować. Jedyne silniki Forda tolerujące dobrze gaz to 2.5 V6. Kupiłem takie Mondeo MK3 z tym silnikiem niedawno w stanie idealnym i założyłem miesiąc temu LPG, ale żałuję zakupu, bo robię po mieście ponad 50 tys. km rocznie, a po mieście V6 pali sporo. Ten samochód nadaje się tylko na trasę, wtedy spali 11-12 l. LPG.
    Dlatego też rozglądam się za innym samochodem. Nawet nie patrzę na ogłoszenia samochodów z LPG bo to wszystko jest zajeżdżone. Lepiej kupić samochód bez gazu i samemu zlecić montaż w jakimś polecanym warsztacie.

    Dodano po 18 [minuty]:

    eurotips napisał:
    Na dzień dzisiejszy aby kupić auto gotowe do jazdy z tego segmentu to minimum 30 tys bez względu na rocznik/markę przy czym 90% oferowanych aut będzie z silnikiem diesla.
    A i to trzeba się najeździć po całej Polsce.
    Silnik benzynowy podnosi wartość średnio o 5 tys a taki co który nadaje się do zagazowania jeszcze więcej i bardzo trudno trafić na taki egzemplarz a jeśli kupujesz auto z instalacją to licz się z kosmicznymi przebiegami skorygowanymi w tzw wzoru krakowskiego....

    Ja bym ci polecił zrezygnować z klimatyzacji, takie auto bardzo trudno jest obecnie sprzedać a dla ciebie to jedyna szansa w ogóle coś kupić za te 15 tys czym da się potem dalej niż za bramę wyjechać.

    No i rzecz podstawowa, szukaj tego co jest na sprzedaż na jakimś portalu ogłoszeniowym a nie jakiegoś popularnego/polecanego konkretnego modelu z konkretnym silnikiem bo życia ci zabraknie aby na coś sensownego w rozsądnych pieniądzach trafić.


    Co do kwoty to racja. Za kilkanaście tys. ciężko znaleźć coś sensownego, ale żeby szukać bez klimatyzacji, bo z klimatyzacją ciężko sprzedać ? :-)
    Rany boskie, szczena mi prawie opadła :-) Rozumiem, że czynnik do klimy mocno ostatnio podrożał, ale pomimo to klimatyzacja to teraz standard i to nie z klimą, ale bez klimy ciężko potem komuś odsprzedać. Poza tym jak się kupuje samochód za kilkanaście tys. i zakłada LPG to nie po to, żeby za rok odsprzedawać, tylko jeździ się nim do końca i sprzedaje się go potem złomiarzowi za 500 zł.

    Dodano po 18 [minuty]:

    sebap napisał:
    Laguna 2 po lifcie jest pozbawiona wad tej sprzed liftu.


    Tylko częściowo. Fani marki na forach fanklubu nie zalecają wyjeżdżać daleko od domu bez komputera diagnostycznego :-)
    Nie bez powodu firma Renault przepraszała za ten samochód.
    Tak czy inaczej 2.0 Turbo w Lagunie II to za stary silnik, żeby kupić go w dobrym stanie, z akceptowalnym, niekręconym licznikiem.

    Dodano po 5 [minuty]:

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Kolejne auto to citroen C5 II z silnikiem 2,0 140KM.


    Dobrze chodzi na gazie i ma lepsze opinie od Laguny czy Scenica. Jak tylko znajdzie się niezajeżdżone w dobrym stanie, to model godny rozważenia.

    Dodano po 24 [minuty]:

    [/quote]"Jeśli autor wątku chce jakąś pewną benzynę na miasto, to szukałbym wśród hybryd. Taksówkarze się ekspertami od ekonomiki transportu ..."[/quote]

    Z hybryd tylko Toyota Prius cieszy się dobrą, a właściwie znakomitą opinią użytkowników. Jest to jeden z najbardziej udanych współczesnych samochodów.
    Na taksówkach w Polsce owszem zdarza się, ale rzadko, bo kosztuje swoje. Za używany w dobrym stanie trzeba dać ok. 50 tys. zł. Poniżej tej kwoty nic sensownego się nie kupi. Baterie wytrzymują do 300 tys. km. a ich wymiana w autoryzowanym serwisie kosztuje ok. 8 tys. zł. ale podobno są już firmy, które regenerują za 3 tys. zł. Nie lubią długich przestojów bo degradują się wtedy szybciej. Jest to samochód do jazdy po mieście, dla ludzi którzy robią powyżej 50 tys. km rocznie.

    Dodano po 17 [minuty]:

    andrzej lukaszewicz napisał:
    amator2000 napisał:
    Jeśli autor wątku chce jakąś pewną benzynę na miasto, to szukałbym wśród hybryd.

    ...za 15 tysięcy ? Żart dnia. Co w tej hybrydzie takiego super jesli chodzi o koszty utrzymania? Prius w mieście spali 6 l benzyny za 30 zł, a duży kombiak z 2,0 w gazie spali 12 LPG za 26 zł.
    A cena o 30-40% wyższa od "normalnych " aut z tego samego rocznika.


    To, że po mieście pali 6-7 litrów LPG, jest stworzony do gazu i nie psuje się. 95% taksówkarzy, którzy zdecydowali się na ten samochód ma założoną instalację LPG. Różnicę w kosztach samego tylko paliwa między 6 a 12 litrów LPG przy przebiegach rzędu 50-70 tys. km łatwo chyba sobie obliczyć. Doceniany jest przede wszystkim za komfort i niezawodność. W bogatszych krajach, gdzie ludzie mogą sobie pozwolić na nówkę z salonu, Prius to na taxi samochód nr 1.

    Dodano po 10 [minuty]:

    andrzej lukaszewicz napisał:

    Ogólnie bardzo trudno jest kupić sensowne auto z gazem lub pod gaz , bo kto ma to nie sprzedaje, bo później ciężko coś kupić- miałem taki dylemat 3 lata temu.


    I co kupiłeś ?

    Dodano po 13 [minuty]:

    robin161 napisał:
    Jak zamierzasz jeździć w W-wie rocznie 12-15 tkm, to weź pod uwagę przyszłe ograniczenia antysmogowe (diesle w pierwszej kolejności out). Niemcy na potęgę już ich pozbywają się - jeszcze trochę i u nas nie wjedziesz do centrum W-wy czy Krakowa.


    Takie plany były już dobrych kilka lat temu i spełzły na niczym. Są to działania wizerunkowe, bo smogu się w ten sposób nie ograniczy, a jego przyczyna jest nie w samochodach z silnikiem diesla, a w piecach węglowych, w których pali się wszystko, co da się spalić. Szczerze wątpię żeby to weszło. Władze w Polsce nie chcą robić absolutnie nic aby ograniczyć smog. W każdym bądź razie diesla odpuścił bym sobie z powodu kosztów serwisu i utrzymania. Jeśli diesel to tylko nowy z salonu do przebiegu 200 tys. Potem jest skarbonka.

    Dodano po 14 [minuty]:

    bestbet1 napisał:
    Każda podpowiedź na wagę złota a na pewno na wagę kupienia go bądź nie :)


    Jeśli tylko uda ci się znaleźć Octavię 1 z silnikiem benzynowym 1.6 w dobrym stanie, będzie to najlepszy samochód pod LPG pod względem kosztów spalania i serwisu. Jest to nr 1 na taksówkach w Polsce, w każdym mieście, w każdym województwie.

    Samochód ten dupy nie urywa, ale jest najtańszy w utrzymaniu i najmniej problematyczny ze wszystkich, które jeżdżą obecnie po polskich drogach.