Witam,
zawór bezpieczeństwa w mojej instalacji podcieka. Można powiedzieć standardowy problem, ale chciałbym się poradzić i rozwiązać tę kwestię. Może zacznę od opisu instalacji:
- dom w zabudowie szeregowej, instalacja zrobiona jakieś 9,5 roku temu.
- kocioł Vitodens 200 z podgrzewaczem Vitocell 100 (120L).
- zawór bezpieczeństwa Syr 6 bar 3/4", naczynie Reflex 8L, wszelakie zawory.
Oto zdjęcia:
Ze dwa lata temu zauważyłem (może być że już wcześniej było, ale po prostu nie zwracałem uwagi) , że podcieka zawór. Wykręciłem wkładkę i oczyściłem, ale nie pomogło. Był dość zakamieniony, więc uznałem, że trzeba wymienić. To było jakoś ponad 1,5 roku temu. Kupiłem nowy, przez jakiś czas wydawało mi się, że jest lepiej. Ale jednak podcieka. Mam manometr, więc w tamtym czasie jak wymieniłem, zauważyłem, że ciśnienie w sieci jest wyższe niż na początku zamieszkania. Napisałem do wodociągów z pytaniem jakie jest i czy wzrosło. Dostałem odpowiedź, że robili modernizację i stąd ciśnienie jest większe, a wynosi od 4,8 do 5,4, choć jak pokazuje manometr (zdjęcie) w nocy jest nawet większe. A zatem wg specyfikacji producenta zaworu:
"Dopuszczalna tolerancja dla zaworów bezpieczeństwa wynosi +10% i -20%. Oznacza to, że zawór z ciśnieniem nastawy 6 bar otworzy się całkowicie przy ciśnieniu 6,6 bar, natomiast zamknie się najpóźniej w momencie, gdy ciśnienie w instalacji obniży się do poziomu 4,8 bar. W związku z tym, aby zapewnić właściwą pracę instalacji, ciśnienie maksymalne w instalacji musi być przynajmniej 20% niższe od ciśnienia nastawy zaworu bezpieczeństwa, by zapobiec sytuacji, w której otwarty zawór nie zamknąłby się całkowicie (ciągły wyciek wody z zaworu, który kończy się uszkodzeniem uszczelnienia zaworu)."
Jak rozumiem de facto zawór może podciekać, bo ciśnienie w sieci jest często wyższe niż te 4,8 bar, czy tak? I to nawet bez podgrzewania? Stąd pytania:
1. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji? Zastosować reduktor? Czy też może mógłbym np. wymienić zawór na wyższy nominał, np. 7 bar? Sprawdzałem instrukcję od podgrzewacza, a ta mówi o dopuszczalnym nadciśnieniu roboczym 10 bar, czy to znaczy że zawór może mieć wyższą nastawę?
2. Jeśli reduktor, to jakie ciśnienie ustawić? I jaki reduktor, czy te z Syra są dobre? Problem może być z miejscem, gdzie go wstawić, bo wejście wody do domu jest w garażu i na rurkach nie bardzo jest miejsce.
Coś muszę zrobić, bo nie mogę mieć wiecznie mokrej kotłowni. A odprowadzenia wody z zaworu jak widzicie nie mam.
I jeszcze jedna sprawa - naczynie przeponowe. Sprawdzałem kiedyś w nim ciśnienie (zakręciłem dopływ wody, odkręciłem wodę w najbliższym punkcie, żeby nie było żadnego ciśnienia i w takich warunkach dopompowałem i zmierzyłem) i dopompowałem do 4 bar, bo było ciut mniejsze . Naczynie wygląda ok, z zaworka nie wypływała woda, jak go nacisnąłem. To, co mnie niepokoi, czy tez zastanawia, to że jak sie gdzieś odkręci wodę w domu i "zamknie" baterię, to wskazówka na manometrze skacze. Słychać takie uderzenie na nim, a jak rozumiem dzięki naczyniu nie powinno tak być. O co chodzi?
Z góry serdeczne dzięki za wszelkie odpowiedzi,
pozdrawiam,
Grzesiek
zawór bezpieczeństwa w mojej instalacji podcieka. Można powiedzieć standardowy problem, ale chciałbym się poradzić i rozwiązać tę kwestię. Może zacznę od opisu instalacji:
- dom w zabudowie szeregowej, instalacja zrobiona jakieś 9,5 roku temu.
- kocioł Vitodens 200 z podgrzewaczem Vitocell 100 (120L).
- zawór bezpieczeństwa Syr 6 bar 3/4", naczynie Reflex 8L, wszelakie zawory.
Oto zdjęcia:
Ze dwa lata temu zauważyłem (może być że już wcześniej było, ale po prostu nie zwracałem uwagi) , że podcieka zawór. Wykręciłem wkładkę i oczyściłem, ale nie pomogło. Był dość zakamieniony, więc uznałem, że trzeba wymienić. To było jakoś ponad 1,5 roku temu. Kupiłem nowy, przez jakiś czas wydawało mi się, że jest lepiej. Ale jednak podcieka. Mam manometr, więc w tamtym czasie jak wymieniłem, zauważyłem, że ciśnienie w sieci jest wyższe niż na początku zamieszkania. Napisałem do wodociągów z pytaniem jakie jest i czy wzrosło. Dostałem odpowiedź, że robili modernizację i stąd ciśnienie jest większe, a wynosi od 4,8 do 5,4, choć jak pokazuje manometr (zdjęcie) w nocy jest nawet większe. A zatem wg specyfikacji producenta zaworu:
"Dopuszczalna tolerancja dla zaworów bezpieczeństwa wynosi +10% i -20%. Oznacza to, że zawór z ciśnieniem nastawy 6 bar otworzy się całkowicie przy ciśnieniu 6,6 bar, natomiast zamknie się najpóźniej w momencie, gdy ciśnienie w instalacji obniży się do poziomu 4,8 bar. W związku z tym, aby zapewnić właściwą pracę instalacji, ciśnienie maksymalne w instalacji musi być przynajmniej 20% niższe od ciśnienia nastawy zaworu bezpieczeństwa, by zapobiec sytuacji, w której otwarty zawór nie zamknąłby się całkowicie (ciągły wyciek wody z zaworu, który kończy się uszkodzeniem uszczelnienia zaworu)."
Jak rozumiem de facto zawór może podciekać, bo ciśnienie w sieci jest często wyższe niż te 4,8 bar, czy tak? I to nawet bez podgrzewania? Stąd pytania:
1. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji? Zastosować reduktor? Czy też może mógłbym np. wymienić zawór na wyższy nominał, np. 7 bar? Sprawdzałem instrukcję od podgrzewacza, a ta mówi o dopuszczalnym nadciśnieniu roboczym 10 bar, czy to znaczy że zawór może mieć wyższą nastawę?
2. Jeśli reduktor, to jakie ciśnienie ustawić? I jaki reduktor, czy te z Syra są dobre? Problem może być z miejscem, gdzie go wstawić, bo wejście wody do domu jest w garażu i na rurkach nie bardzo jest miejsce.
Coś muszę zrobić, bo nie mogę mieć wiecznie mokrej kotłowni. A odprowadzenia wody z zaworu jak widzicie nie mam.
I jeszcze jedna sprawa - naczynie przeponowe. Sprawdzałem kiedyś w nim ciśnienie (zakręciłem dopływ wody, odkręciłem wodę w najbliższym punkcie, żeby nie było żadnego ciśnienia i w takich warunkach dopompowałem i zmierzyłem) i dopompowałem do 4 bar, bo było ciut mniejsze . Naczynie wygląda ok, z zaworka nie wypływała woda, jak go nacisnąłem. To, co mnie niepokoi, czy tez zastanawia, to że jak sie gdzieś odkręci wodę w domu i "zamknie" baterię, to wskazówka na manometrze skacze. Słychać takie uderzenie na nim, a jak rozumiem dzięki naczyniu nie powinno tak być. O co chodzi?
Z góry serdeczne dzięki za wszelkie odpowiedzi,
pozdrawiam,
Grzesiek