Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cuda z rozrusznikiem R19 - nie mogę sobie poradzić

28 Sie 2005 21:57 7364 33
  • Poziom 27  
    Już pół roku męczę się z rozrusznikiem i szlag mnie trafia, może Wy coś pomożecie?

    Sytuacja wygląda tak:

    Rozrusznik albo kręci ok albo tylko "stuka". Gdy nie chce odpalić po przekręceniu stacyjki słychać pracę elektromagnesu - 2-3 razy a potem już nie stuka tylko widac przygasanie (lekkie) lampek. Generalnie rozrusznik startuje w 50% sytuacji. Gdy nie chce ruszyć to wystarczy aby w jakis sposób minimalnie ruszyć silnikiem ( popychając go na biegu) trzymając przekręcony kluczyk - wtedy zaczyna normalnie kręcić.

    Na razie wymieniłem:
    - kompletny elektromagnes
    - szczotki ( i przy okazji stojan też)
    - przewód od stacyjki

    Rozrusznik ma idealnie sprawne tulejki, wirnik i reszta wyglądają na 100% sprawne, jest dodatkowa masa aku - silnik.

    Rozrusznik wyciągałem już 3 razy (makabra bez kanał) i kończą mi się pomysły. Co ciekawe po każdym złożeniu pracował bez zastrzeżeń 2 do 4 tygodni a potem zaczynał powopli coraz gorzej ruszać.

    Pomożecie?
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    Komutator jest 100% sprawny, nie ma nadpaleń, nierówności a mika jest tak jak powinna być głęboko. Nie napisałem ale odnosze wrażenie, że prąd nie dochodzi do wirnika - tak w sumie myślę, czy może nie ma kilku rozmiarów szczotek - może te nowe są trochę za krótkie? Ale z drugiej strony na komutatorze byłby widoczny łuk ciągnięty przy niekontaktującej sczotce. Może więc jakis problem z zaszprzęgleniem na wieniec?
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Witam.
    Miałem podobny przypadek. Przyczyna leżała jednak gdzie indziej. Po prostu alternator nie doładowywał akumulatora. Ładowanie wynosiło 12,8V zamiast 14,4V. Po naprawie układu ładowania wszystko było ok.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 27  
    To chyba nie to - podłączyłem + do elektromagnesu prosto z aku i było to samo.
  • Relpol przekaźniki
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    Cudów to chyba niema. Może zmiast męczyć rozrusznik wymierzył byś spadki napięć przy rozruchu na masie i zasilaniu rozrusznika, chociaż swoją drogą objaw opisany przez Ciebie jest typowo "szczotkowy" może Elektrit jest bliski i masz rozlutowane jedno uzwojenie wirnika.
  • Poziom 27  
    Mnie ciekawi to, że po złożeniu rozrusznika przez pewien czas chodzi bez zarzutów. Stukanie w niego nic nie daje oraz szczotki lekko oszlifowałem czyli nie mają prawa się zacinać. Wyciągnę go jeszcze raz i przetoczę ale to jak już pisałem chyba nie to.

    Spadków napęcia i problemów z masą jak już pisałem na pewno nie ma.
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Witam.
    Już na początku mówie nie widziłem na oczy rozebranego rozrusznika z R19 ale miałem identyczny przypedek w swoim samochodzie. Wymieniłem automat, regenerowałem komutator, wymieniłem tulejki i kiszka na początku działał a potem to loteria zaskoczy czy nie.
    Przyczyna leżała w wypracowanym nie wim jak to nazwać (prowadnicach bendixa na osi wrnika).
    Co ciekawe po wyjęciu z auta rozrusznik działał 100/100 a w samochodzie to loteria, po złożeniu rozrusznika sprawdz czy wirnik obraca się bez zacięć może być krzywa oś.
    Pozdrawiam Grzegorz
  • Poziom 27  
    Kurcze, efekt dokładnie taki jak opisujesz - na stole działa zawdze idealnie. Nie widziałem jednak żadnych wypracowań. Muszę chyba znowu spędzić dzionek i wyciągnąć go na zewnątrz.
  • Poziom 34  
    Witam.
    Sprawdź stan tulejek na bendiksie, czy nie są wyrobione.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 12  
    witam
    a czasami wieniec nie ma zębów pozbijanych lub też rozlutowany komutator może czasami broić.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Witam ja przy citroenie miałem takie objawy i okazało się że 2 ząbki na wirniku były rozlutowane .Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 12  
    Czy masz dobrą masę? Spróbój dołożyć ją do rozrusznika. Miałem podobną sytuacje w Nexi, po włożeniu rozrusznika działał kilka razy a potem to samo.
  • Poziom 27  
    Sytuacja wygląda teraz tak: podejrzewałem ( i chyba słusznie) stacyjkę więc zamontowałem dodatkowy przekaźnik załączający elektromagnes. Częściowo pomogło bo najpierw działało idealnie a teraz co któryś raz tylko stuka ale po kilkunastu stuknieciach rusza i jest ok. Nabieram przeświadczenia że to wina (jak już zostało wspomniane) widełek albo bendixa. Z jakiegoś powodu nie może zazębić kółek i przez to nie kręci. Trochę to dziwne bo niby wszystko elegancko chodziło (na stole) i nie widziałem żadnych śladów zużycia. Automat stuka teraz głosniej niż kiedyś więc napięcia się poprawiły, masę mam na pewno dobrą bo dołozyłem jeszcze jedno połaczenie 16mm2 akumulator - silnik.
    Chodzi mi po głowie pomysł aby między styki automatu dać rezystor np. 1 ohm który powodował by lekkie obracanie rozrusznika w czasie zazębiania. Co myslicie - pomoże?

    Serdecznie dziękuję wszystkim za zainteresowanie!
  • Spec od samochodów
    Nie rób tego bo nic to nie da. Przyczyn może być dużo - ja stawiam na wyłącznik elektromagnetyczny rozrusznika - skoro głośniej zaczął stukać po daniu prądu dodatkowego przez wyłącznik, może być jeszcze wina w przewodzie prądowym od rozrusznika do akumulatora.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 20  
    Będzieszmiał cały czas problem z tym rozrusznikiem poniewaz wyciągałes go kila razy i nie zwruciłeś uwagi na bardzo istotną rzecz w R19.

    Albo posługijesz się kimś innym przy wymontowaniu i zamontowanu tego rozrusznika i ta osoba robi to szablonowo sztuka.

    Wyciągnij ten rozrusznik i popaczna niego on powinien mieć tulejki ustalające przy montażu tego rozrusznika bez nich nigdy nie będzie dobrze. (Podobnie jest mntowana skrzynia biegów z tulejkami ustalającyni)

    Pozamontowaniu z tulejkami zapomnisz o problemie.

    Pozdrawiam
  • Spec od samochodów
    Tulejki ustalające nie mają nic wspólnego z opisywanym problemem.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 27  
    sigi napisał:
    Nie rób tego bo nic to nie da. Przyczyn może być dużo - ja stawiam na wyłącznik elektromagnetyczny rozrusznika - skoro głośniej zaczął stukać po daniu prądu dodatkowego przez wyłącznik, może być jeszcze wina w przewodzie prądowym od rozrusznika do akumulatora.

    Pozdrawiam.


    Automat rozrusznika został wymieniony - podejrzewałem nadpalone styki.
    To, że głośniej stuka to miałem na myśli, że przedtem spadki napięcia na stacyjce były takie, że automat nie miał siły dobrze dosunąć zębatki. Jak to zwykle bywa jak mierzyłem napięcia to akurat wszystko było ok. Prawdopodobnie w stacyjce jest upalony styk i raz kontaktuje dobrze raz źle. W tej chwili po zamontowaniu przekaźnika winę złego zasilania można wyeliminować. Nie jest to też na pewno wina głównego zasilania z aku. Wynika to z faktu, że jeśli na przekręconym kluczyku popchnie się minimalnie (tyci!) auto na włączonym biegu to od razu rozrusznik kręci prawidłowo. Wina więc raczej leżeć będzie w układzie zazębiania. Wieniec zębaty na kole zamachowym nie ma żadnych śladów uszkodzeń.

    Niestety jeszcze przez tydzień nie mam absolutnie czasu na ruszanie tego tematu w praktyce więc za ponowną "rozrywkę" w temacie wezmę się w następny weekend. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Bardzo dziękuję za okazane zainteresowanie!
  • Poziom 20  
    [b]sigi napisał:

    Tulejki ustalające nie mają nic wspólnego z opisywanym problemem.


    Też Tak myślałęm :

    Kiedyś naprawiłem taką R-19 i w łaśnie rozrusznik

    Ten kient to był sędzia Dzwoni do mnie że stoi i nie może odpalić samochdu po naprawie rozrusznika i wdalszej części rozmowy pyta nie
    czy ma załadować na autopomoc i mi przywieść na nój koszt albo ja go ściągne w własnym zakresie . Stał o demnie 100km.



    A roruszniczek tylko był żle zamontowany


    Upłyneło już cztery lata a ja jeszcze pamiętam ten przypadek
    [/b]
  • Poziom 15  
    Los_sandalos napisał:
    Już pół roku męczę się z rozrusznikiem i szlag mnie trafia, może Wy coś pomożecie?

    Sytuacja wygląda tak:

    Rozrusznik albo kręci ok albo tylko "stuka". Gdy nie chce odpalić po przekręceniu stacyjki słychać pracę elektromagnesu - 2-3 razy a potem już nie stuka tylko widac przygasanie (lekkie) lampek. Generalnie rozrusznik startuje w 50% sytuacji. Gdy nie chce ruszyć to wystarczy aby w jakis sposób minimalnie ruszyć silnikiem ( popychając go na biegu) trzymając przekręcony kluczyk - wtedy zaczyna normalnie kręcić.

    Na razie wymieniłem:
    - kompletny elektromagnes
    - szczotki ( i przy okazji stojan też)
    - przewód od stacyjki

    Rozrusznik ma idealnie sprawne tulejki, wirnik i reszta wyglądają na 100% sprawne, jest dodatkowa masa aku - silnik.

    Rozrusznik wyciągałem już 3 razy (makabra bez kanał) i kończą mi się pomysły. Co ciekawe po każdym złożeniu pracował bez zastrzeżeń 2 do 4 tygodni a potem zaczynał powopli coraz gorzej ruszać.

    Pomożecie?



    Witam !

    Nie wiem jakie są tam rozwiązania w tym rozruszniku bo nie pamiętam
    ale trochę tego już przewaliłem.
    Śmieszą mnie niektóre podpowiedzi no ale cóż "ilu lekarzy tyle diagnoz"
    a pacjent dalej umiera.
    Z tego co wyczytałem widzę że "WŁAŚCIWIE" zrobiłeś już wszystko co
    było można w tej materi.
    Moja podpowiedź jest taka:
    1. Przewód główny prądowy ma zagniecioną końcówkę kablową (łączy
    + akumulatora z zaciskiem na automacie). sprawdź tą końcówkę i spróbój
    ją mocniej zacisnąć i analogicznie przy akumulatorze (stawiam na pierwsze). Ja na swoją wieloletnią praktykę miałem tylko dwa takie przypadki (b. rzadko ale się zdarzają).
    Możesz przed rozebraniem tego poruszać kablem (dosyć energicznie)
    i spróbować zakręcić rozrusznikem, powinno to wyjaśnić sprawę.
    2. Nie wiem czy automat Rozrusznika (elektromagnes) ma regulację,
    długości kotwicy (takie cięgło sterujące widełkami) jeżeli tak to wydłuż je
    o jeden do dwóch obrotów (nie przesadź bo będziesz jeszcze raz zdejmował rozrusznik).
    To tyle co mi w tej chwili przyszło do głowy.
    Daj znać jak poszło.

    Pozdrawiam
    A.G.
  • Poziom 13  
    Witam, sądząc z objawów raz łapie raz nie, myślę że moze być uszkodzony wirnik - zimne luty na komutatorze. Jak szczotki staną na na płytce która nie przewodzi to nie ruszy wystarczy go popchnąć trochę aby wirnik się przekręcił i zakręci. Proponuję sprawdź komutator w nastepujący sposób - podłącz zasilanie 12V przez żarówkę na końcach przewoów metalowe elektrody. 1 elektrodę przyłóż do płytki komutatora a 2 przesuwaj po pozostałych płytkach żarówka powinna się świecić. Jeśji na którejś zgaśnie to nie ma przejścia. Czynność tą powtarzaj w różnych miejscach. W przypadku gdyby gdzieś nie było przejścia wyjścia masz 3.
    1- powtórzyć te same czynności ale z prądem 230V Zarówa 100W nie za długo bo spalisz uzwojenie, może przy tym trochę śmierdzieć.
    2- Przelutować połączenia lutownicą 400W czyścić kwasem.
    3- Kupić nowy wirnik lub rozrusznik.
    Powodzenia.
  • Poziom 10  
    witam :)

    ja mam problem z trabantem "polo" 1.1 i jego rozrusznikiem - podpinam sie tu bo madrze gadacie :)

    sprawa jest nastepujaca:
    -rozrusznik nie krecil wiec:
    1 rozebralem, wymylem
    2 tulejki i bendyks nowe
    3 pomierzylem omomierzem wirnik - wszystkie klatki sprawne
    4 stojan zmierzony (ale zapomnialem o przebiciu do masy!!!!!! sprawdze w przyszlosci)
    5 montaz
    6 proba na "krotko" i jest problem bo:

    -rozrusznik startuje za kazdym razem ale strasznie nim telepie!! wpada w jakis rezonans!!
    -przez to zdaje sie nie ma mocy bo o uruchomieniu silnika nie ma mowy
    -a teraz perelka: wszystko robie od poczatku , sprawdzam na krotko i jest super, wkladam do auta, dwa starty extra trzeci juz nie udany

    teraz sobie mysle:
    -wirnik jest talezowy (chyba - w kazdym razie styk szczotek z komutatorem ma miejsce na powierzchni czolowej wirnika)
    -wirnik wyglada na przetaczany
    -ktos pisal o izolacji miedzy plytkami - zdaje sie ze w moim nie jest usunieta- jest na rowni z komutatorem, przeciagnalem ja jedynie wkretakiem tak odruchowo JAK DUZY WPLYW MA TO NA PRACE KOMUTATORA ?
    -szczotki (sa 4) sa juz chyba krotkie, ale jeszcze moga byc
    -plastikowy szczotkotrzymacz jest wykruszony w jednym miejscu ale szczotke prowadzi dostatecznie - bynajmniej jak sprawdzam palcami
    -na wirniku i stojanie brak sladow kolizji-otarc
    -wirnik dorze obraca sie w nowych tulejach, bez luzow i oporow

    moje pytanie: skad te drgania?
    dla zobrazowania to takie wrazenie jak by bendyks przeskakiwal po wiencu (ale przy wyjetym rozruszniku to nierealne)

    czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz ARTUR
  • Poziom 15  
    Witam!

    To telepanie rozrusznikiem moze być też spowodowane zbyt luźną tulejką w bendiksie albbo zbyt krótką kotwicą w automacie rozrusznika. Nie jestem pewien bo nie rbiłem tego typu rozrusznika kilka lat.
    Posprawdzaj wszystko tak jak pisałem na pw.

    Pozdrawiam
    A.G.
  • Poziom 20  
    ArturO a sprawdzałeś może uzwojenia elektromagnesu? Bo możliwe, że masz walnięte uzwojenie przytrzymujące (to od styku uruchamiającego do masy automatu). Objawy są takie, że uruchamia się rozrusznik, a po załączeniu rozłącza i tak w kółko.
  • Poziom 10  
    jak sprawdzam rozruszink "na krotko" to nie podlaczam go przez wlacznik tylko bezposrednio do zacisku na wlaczniku (przewod stojana) wiec wlacznik wykluczam :(
    ciekawe jest ze pozycja w jakiej pracuje rozrusznik nie ma wplywy na bicie i halas.
    wirnik nie ma luzow ani promieniowych ani wzdluznych.
    raz udalo sie go uruchomic bez problemow - najpierw na stole potem w samochodzie.
    ciagle chodza mi po glowie szczotki i pekniety szczotkotrzymacz czy to moze byc to?
    no i jeszcze izolacja pomiedzy plytkami komutatora - jak wplywa na prace?

    dopisalem cos jeszcze:

    okreslenia "bicie" uzywam zastepczo. w zasadzie powinienem powiedziec ze to raczej szarpniecia. co wiecej nie wyglada to na luzy w ulozyskowaniu poniewaz natezenie tego zjawiska nie ma nic wspolnego z predkoscia obrotowa wirnika jak ma to miejsce w zjawiskach drgan - rezonansu (wprowadzilem was w blad w poprzednim poscie. przepraszam). opisywane zjawsko ma miejsce od pierwszej chwili pracy rozrusznika i nie zmnienia sie wraz ze wzrostem czy spadkiem predkosci obrotowej. nie kojaze teraz czy na "wybiegu" kiedy odlacze zailanie tez wystepuja takie szarpniecia, ale zdaje sie ze nie.

    czy mozlie jest ze "pominiety" elektromagnes mimi wszystko robi zwarcia do masy? zalacza sie elegancko, wyrzuca bendyks, wiec chyba nie :(

    teraz wymyslilem jeszcze cos takiego:
    na obudowie stojana jest wystep - bardzo niewielki ale zrobiony celowo. w szczotkotrzymaczu (jednoczesnie bedacego oprawa lozyska) sa dwa wciecia i 4 otwory, co umozliwia zlozenie calosci na dwa sposoby - mozliwy jest obrot szczotkotrzymacza o 15°. DLACZEGO?
    w moim przypadku dodatkowo wyglada na to ze ktos wczesniej obrocil uzwojenia stojana o 90° wzgledem obudowy bo nijak wystep nie pokrywa sie z wycieciami :(
    to jest zagadka. zlozylem rozrusznik tak jak byl zanim zaczynalem - na swoje wlasne znaki.
    pomyslalem teraz czy czasem przez wystep w obud. stojana szczotkotrzymacz nie jest krzywo ustawiony, ale nie widac tego golym okiem :(
  • Pomocny post
    Poziom 15  
    Witam!

    To jest bardzo stary temat ale przez przypadek zajrzałem na tą stronę i coś mi wpadło do głowy.
    Najprawdopodobniej masz (miałeś) uszkodzony wirnik rozrusznika - któryś obwód uzwojeń wirnika ma przerwę (któraś klatka nie zamyka obwodu), co powoduje krótki zanik pola elektromagnetycznego w wirniku - z tąd te szarpania rozrusznikiem.

    Pozdrawiam.
    A.G.

    Ps.
    Jeżeli sprawa jest wyjaśniona to napisz co to za usterka i zamknij temat
  • Poziom 27  
    O kurcze wydawało mi się, że zamknałem już temat ale chyba jak widzę zapomniałem!

    Na razie staneło na tym, że rozrusznik jest sterowany przez przekaźnik który to jest ze stacyjki. Wygląda więc, że spalona jest stacyjka. Nie jest to jednak jedyne uszkodzenie bo raz powiedzmy na 20 razy po przekręceniu stacyjki przekaźnik klika a rozrusznik nie kręci. Na szczęście z reguły za 2-3 razem już kręci normalnie. Mam rozbite drugie auto (safrane) więc na razie całe siły i środki przeznaczam na naprawę tamtego.

    Dziękuję wszystkim za pomoc w tym temacie, rady były cenne!
  • Poziom 10  
    ja stawiam na alternator słabo ładuje:) tez tak mialem przez pierwsze 10min chodzil pozniej niemial sily krecic i bylo tylko stukanie:] i kontrolki przygasaly pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Nepek59 ma rację, ale częściową. Wirnik najprawdopodobniej jest uszkodzony. Jeżeli tak to odradzam lutowanie(bo szybko puszcza)zalecam wymianę wirnika.