Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stabilizacja napięcia zasilania mikrokontrolera oraz włącznik

17 Wrz 2018 12:27 276 4
  • Poziom 3  
    Witam,
    Projektuję urządzenie przenośne, które będzie zasilane z baterii. Będzie w nim mikrokontroler, który, jak wiadomo, potrzebuje stabilnego zasilania. I się zastanawiam czy użyć stabilizatora liniowego czy też stabilizatora impulsowego. Czy to prawda że w tym drugim będą mniejsze straty, sam stabilizator będzie pobierał mniej prądu? Podobno stabilizatory impulsowe potrafią zwiększyć napięcie, czy jeżeli mam akumulator który daje 2.7V - 4.2V, a potrzebuję zasilać układ napięciem 3.3V, to pojemność baterii zostanie wykorzystana na maksa (w sensie ta pojemność, która jest zawarta w zakresie 2.7V - 3.3V oczywiście godząc się na zwiększone zużycie prądu)?
    Ogólnie potrzebuję stabilizatora z napięciem wyjściowym 3.3V, maksymalny pobór prądu to będzie ok. 300 mA (maksymalny... typowy planuję ok. 1 mA, w zależności od tego jak mi się uda to zoptymalizować). Najlepiej najmniejszego i w jakiejś obudowie SMD. Znalazłem taki: LM2596 ale trochę jest za duży, poza tym 3A to aż nadto...

    Pytanie drugie: jak zrobiony jest "wyłącznik" w urządzeniach takich jak telefony? W sensie, dłuższe naciśnięcie wyłączonego urządzenia spowoduje jego włączenie. A dłuższe naciśnięcie włączonego urządzenia, nie spowoduję jego wyłączenia, ale da impuls do mikroprocesora by wyświetlić menu wyłączania, i dopiero z tego mikroprocesora całe urządzenie jest wyłączane?
  • Poziom 22  
    Nic nie stosuj, jedynie dobierz mikrokontroler, który pokrywa się napięciami zasilania z napięciami ogniwa Li-ion. Stabilne zasilanie oznacza brak zakłóceń i tętnień, ale nie musi oznaczać tego samego napięcia. Większość urządzeń zasilanych bateryjnie jest skonstruowana tak, aby pokryć zakres napięć baterii.
    Włączanie możesz rozwiązać usypianiem mikrokontrolera.
  • Poziom 3  
    Akurat mam kupione ogiwo Li-po, chociaż to nic nowego nie wniesie do temat ;)
    Problem w tym że zarówno mikrokontroler (STM32), jak i czujniki i moduł bluetooth działają na napięciach do 3.6 V, więc i tak będę musiał zredukować napięcie...
    Włączanie poprzez usypianie/wybudzanie nie wchodzi w grę właśnie poprzez te inne elementy, a jak robię, to już chciałbym to zrobić porządnie.
  • Poziom 42  
    Zastosuj jakieś inteligentne stabilizatory LDO z bardzo małym poborem prądu, jest tego trochę u Microchip'a, Linear'a, TI i pewnie w szeregu innych firm.
  • Poziom 35  
    crisu123 napisał:
    [...]potrzebuję zasilać układ napięciem 3.3V[...]

    No właśnie tę potrzebę możnaby przemyśleć. STM32F0 tak jak i LPC8xx biegają od 1.8V. Peryferia (jakaś pamięć czy akcelerometr czy coś innego na co masz fantazję) przeważnie da się dobrać taki, pracujący przy 1.8V. Mogę nakierować na LD3985. Są oczywiście lspze (droższe) MCP1700, tu masz niecałe 2uA prądu spoczynkowego (i w tym kierunku bym szedł).

    crisu123 napisał:
    W sensie, dłuższe naciśnięcie wyłączonego urządzenia spowoduje jego włączenie.

    Procki mają wakeup; przewaznie jest do tego dedykowany pin. Bierzesz NMOSa sygnałowego (np. 2N7002), dajesz dużą pojemność miedzy bramke a źródło; przycisk podłączasz z jednej strony do jakiegos plusa; przez spory rezystor na bramkę mosfeta. Dren oczywiscie podłączasz do pina wakeup na mcu. Rozwiązanie ma pewne wady, ale kosztuje jakies 20 groszy total, i jest skuteczne.
    (Bramkę mosfeta trzeba tez podłączyc na inny pin jakiegoś portu /umiejacy nie miec pull-up/ aby po starcie procka rozładować tę dużą, dostawioną pojemność)

    crisu123 napisał:
    maksymalny pobór prądu to będzie ok. 300 mA

    Więc potrzeba panów stabilizatorów dwóch - jeden ktory bedzie niskoprądowy i będzie miał ultra niskie Iq, a drugi byle jaki z shutdownem, sterowany z mcu...