Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Serwis RTV - a przyszłość............

buli1 24 Paź 2018 23:45 47988 829
  • #271
    Hektar Zahler
    Poziom 34  
    To może sie komuś przyda co powiem.
    marian1981.02 napisał:
    usłyszałem, że to jest kłopotliwe w wymianie, że mogą podjechać ale z gadki dało się wyczuć żeby nie zawracać lepiej d...y.
    Tak jest od zawsze: podstawą wyjazdu na zlecenie jest sztuka operowania zdrowym rozsądkiem. Ty wiesz po co dzwonisz, a ja wiem po co jadę. Ten układ działa i jest OK. W przeciwnym razie stanowcza odmowa i też jest OK.
    marian1981.02 napisał:
    jak na dzień dobry słyszysz zrzędzenie i ściemnianie to ręce opadają
    Jak fachman nie umie wykonać roboty efektywnie, to się nigdy nie dogada z klientem i będzie on biedny całe życie.

    marian1981.02 napisał:
    Są klienci co chcą mieć solidnie i szybko zrobione w zamian za zapłatę
    Słuchajcie znam gościa wykształconego co wozi taczką ziemię dzień w dzień marnując sobie w ten sposób kupę czasu po robocie, bo nie da sąsiadowi na skrzynkę browara żeby mu to machnął ciężarówką w godzinkę (he) - autentycznie.

    Bardzo zły układ, bo gość nic nie kapuje - nie komentuję.

    Ale przypomina mi sie telenowela TVN pt. Usterka i ogromna szkodliwość wysoko niekompetentnych pierdoł o marginalnym związku z rzeczywistością. Bo taki zleceniodawca, co miał jeszcze zerowe pojęcie o wyjazdach na tzw. awarie, wchłonąwszy oto rewelacje podszyte dewiacją moralną, od teraz ma pojęcie o wyjazdach wysoce ujemne.

    Sytuacja z odpalenia actrosa białorusina na cpn-ie. Bełkocze, że poszła elektronika, bo sobie ubzdurał coś i mi wymawia niewiedzę. Mam to gdzieś. 20 minut i oburzenie, że nie da 100 EUR. Nie trybi, że to jest prezent za czapkę gruszek - od nas chłopaków. I daje grzecznie jak widzi lewe zlecenie podwykonastwa serwisu, abym załatwił go cichaczem.

    Bardzo dobry układ, bo szeryf serwisu oszczędził mu niesamowitych problemów w tej jego i tak ciężkiej trasie.

    Także na udany wyjazd składa się przede wszystkim znaczenie słowa efektywnie.

    A sukces to robić se swoje.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #272
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    Ja się pytam to po co serwisy które mają przygotowane dwie formułki, czyli
    "Panie tych nowych to się już nie da idź pan po nowy do sklepu". Druga to "Panie to stare nie ma już części kup pan nowe".
  • #273
    Chris_W

    Poziom 37  
    Czasami naprawdę się nie chce - więc formułki są potrzebne - ja mówię że nie mam czasu (choć mam). Mam prawo czasami nie chcieć nigdzie jechać ;)
  • #274
    Jerzy1208
    Poziom 9  
    Nie będzie żadnych serwisów. Wyjmiesz moduł, pójdziesz do sklepu, kupisz taki sam lub zamiennik i zamontujesz go samodzielnie. To będzie jak składanie stołu z Ikei. Proste, bezbolesne i wspaniałe.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #275
    kris8888
    Poziom 32  
    RitterX napisał:
    Za każdym pocienieniem blachy w obudowie zostaje coraz więcej pieniędzy w kieszeniach producentów, często grube miliony przy masowości produkcji liczonej podobną miarą. Na dodatek cieńsza osłona to większe prawdopodobieństwo uszkodzenia mechanicznego.

    Tu masz rację. Mam na przykład porównanie zmywarki Siemensa wyprodukowanej 15 lat temu i podobnej, wyprodukowanej 5 lat temu. Różnica w grubości blachy użytej na drzwi i obudowę jest wyraźnie zauważalna. Poza tym zmywarki wyprodukowane na przestrzeni ostatnich kilku lat mają już np. dno komory myjącej plastikowe a nie jak kiedyś, z blachy nierdzewnej. Oszczędności w produkcji są ewidentne.
  • #276
    nanab
    Poziom 27  
    Jerzy1208 napisał:
    Nie będzie żadnych serwisów. Wyjmiesz moduł, pójdziesz do sklepu, kupisz taki sam lub zamiennik i zamontujesz go samodzielnie. To będzie jak składanie stołu z Ikei. Proste, bezbolesne i wspaniałe.

    Już teraz całkiem spora część społeczeństwa nie potrafi złożyć stołu z ikea mimo narysowanej obrazkowej instrukcji. Raczej wątpliwe że za x lat przeciętny fejsbukowy zombie miałby rozkręcać połowę samochodu żeby np. wymienić bezpiecznik a co dopiero jakiś moduł albo żarówkę gdzie pewnie będzie jeszcze więcej do rozbierania.
  • #277
    GanCegall
    Poziom 35  
    nanab napisał:
    Raczej wątpliwe że za x lat przeciętny fejsbukowy zombie miałby rozkręcać połowę samochodu żeby np. wymienić bezpiecznik

    z tego wynika że jednak serwisy muszą istnieć, bo przecież nie wyrzuci samochodu z tego powodu.
  • #278
    Jerzy1208
    Poziom 9  
    No cóż, znajdą się fachowcy z ogłoszenia, jak teraz do mebli. Jak ktoś jest totalnym niemotą będzie zmuszony korzystać z ich usług.
  • #280
    Jerzy1208
    Poziom 9  
    Niestety. Ale za to dzięki nim ludzie będą mieli pracę. To już zmartwienie przyszłych pokoleń. A my obyśmy tylko zdrowi byli.
  • #281
    Ryszard49
    Poziom 36  
    Witam.
    Przemyślałem temat i postanowiłem podejść do tego inaczej. Zamieniłem się miejscami klient, osoba naprawiającą.
    Koszt mojego pochłaniacza w momencie zakupu to około 300zł. Na dzień dzisiejszy brak ofert. Koszy silnika ponad 250 zł, koszt silnika z turbiną 480 zł.
    Pytanie czy naprawdę opłaca się naprawa tego sprzętu?. Odpowiadam, nie. I tu musze przyznać że źle oceniłem osobę świadcząca naprawy sprzętu.
    Żeby wymontować silnik potrzeba odkręcić osłonę silnika, zdemontować osłonę kanału prowadzenia przewodów, następnie zdemontować osłonę panelu, następnie wyjąć przełącznik silnika wylutować przewody silnika. Mając gotowy panel silnikowy trzeba to zamontować. Nie wnikam w koszty usunięcia i zamontowania, wniosek nasuwa się jeden ta operacja jest nieopłacalna.
  • #282
    Hektar Zahler
    Poziom 34  
    Ciągła wymiana poglądów o naprawianiu rzeczy tanich czemu nie. Przydatne to aby wywiad z klientem był na czasie jako ciągle aktualizowany. Albo dla tych co dopiero wchodzą w temat naprawy. Tylko jak ktoś ma za sobą lata doświadczenia po co to jemu. Teraz jak serwis RTV ma się przebranżowić, to opłacalność zaczyna się od cen zaporowych, zaporowej wiedzy, dostępności towaru czy fachowców. A przede wszystkim od zaporowej ceny sprzętu, którym świadczymy usługi. Jak 10 lat wstecz człowiek przychodził na forum, to był potrzeby. Teraz połowa tematów rokuje zerowe nadzieje jako jedynie możliwość wystąpienia usterki. Karą za nasz trud jest przydomowy warsztat z Biedronki za dosłownie marne grosze u Kowalskiego w domu. Robi on więc rzecz właściwą, bo w chwili wolnego czasu naprawia to badziewie w ramach relaksu. Dlatego na wyjazdy nie kupuje się narzędzi bezużytecznych, bo połowę z nich znajdzie u klienta w garażu - w zamian za inwestycje w sprzęt zaporowy.
  • #283
    Jerzy1208
    Poziom 9  
    Producenci robią nas w bambuko. Na przestrzeni dziesięciu lat wymieniłem cztery lodówki (dobrze, że wykupiłem dodatkowe ubezpieczenie), bo inaczej nieźle bym beknął za nową sztukę. Mówię Wam ludzie niedługo dojdzie do tego, że producent np. samochodu w czasie jego produkcji będzie montował małe ładunki wybuchowe. A w gwarancji auta będzie klauzula, że samochód traci datę ważności dnia tego i tego. I właśnie w tym dniu o wyznaczonej godzinie odpadną koła albo wypadnie silnik. Ewentualnie wszystko naraz szlag trafi. Wszystko w celu zapewnienia zbytu. Mam nadzieję, że nie dożyję tych czasów. Pozdrawiam.
  • #284
    11111olo
    Poziom 42  
    Jerzy1208 napisał:
    Mam nadzieję, że nie dożyję tych czasów.

    Te czasy są teraz, a nawet od wielu lat.
    Ile było przypadków że ktoś kupił kilka jednakowych routerów i wszystkie zepsuły się w tym samym momencie, po około 2 latach.
    Z samochodami jest jeszcze gorzej niż piszesz. Ten co kupuje nowe auto musi nim tyle jeździć aby je zajeździć zanim zgnije czyli w ciągu 5lat musi zrobić kilkaset tyś. km.
    Niestety są też odstępstwa i dojczwagen po 12 tyś. km miał do wymiany silnik.
  • #285
    mirex
    Poziom 43  
    Wiele rozumiem, ale nie potrafię pojąć dlaczego właśnie TUTAJ tak bardzo obrzydzacie ludziom wszelakie serwisy i ich pracowników (zgoda, przeróżnych)?
    Miałem się już nie odzywać, bo takie dyrdymały niektórzy wypisują, że aż "oczy bolą' od czytania.
    W dodatku, tak mi się wydaje, najbardziej rozbudowane i/lub kategoryczne opinie publikują ci, którzy choćby roku nie przepracowali w tym kierunku.
    A już ten pan warszawiak, co to zarejestrował się tu miesiąc temu, to jakiś wybitnie pechowy gość. ;)
    4 lodówki w 10 lat. Trzeba mieć farta, prawda?
  • #286
    robokop
    Moderator Samochody
    Nie wiem - mam jedną i tę samą lodówkę, wcale nie z najwyższej półki już prawie 15 lat. Jedyna naprawa, to wymiana żarówki. Ale jeśli się kupuje wynalazki "bo mnie stać", naszpikowane elektroniką nie wiadomo po co (inwertorowe agregaty, pozytywki grające "coco jumbo" przy otwarciu drzwi, telewizor wbudowany w drzwiczki i diabli wiedzą co jeszcze), to należy się spodziewać, że specjalnie trwałe to to nie będzie.
    U rodziców "polar" stała przez ćwierć wieku - dopóki agregatu szlag nie trafił. Uroki mieszkania na wsi - napięcie albo spadało poniżej 160V, albo rosło do ponad 270V. Naprawa nieopłacalna - bo korozja już wychodziła.
  • #287
    DiZMar
    Poziom 43  
    robokop napisał:
    Nie wiem - mam jedną i tę samą lodówkę, wcale nie z najwyższej półki już prawie 15 lat...

    Zgadzam się z Tobą a zwłaszcza z moim podkreśleniem.
  • #288
    mailo
    Poziom 26  
    Nic tak mnie nie rozbawia, jak rozmawianie o przyszłości.
    Jak planowanie przyszłości, rozpisywanie się co będzie za 5,10,15 lat.

    Po prostu róbcie to co uważacie za słuszne i przynosi wam korzyści nie raniąc nikogo wokół.

    Bajo.
  • #289
    Jerzy1208
    Poziom 9  
    Racze j niefart. Teraz produkują taki jednorazowy szajs. Za krótko chyba żyjesz na tym łez padole, ale z czasem dadzą Ci popalić i wtedy nie będziesz tak wychwalał producentów pod niebiosa.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Kupisz teraz nową, to się przekonasz jaki złom produkują. Wtedy pogadamy.
  • #290
    Hektar Zahler
    Poziom 34  
    @mailo fajnie, że to też powiedziałeś, ale ja np. mimo to podtrzymuję własne zdanie. Sytuacja u sąsiada przez płot. Miałem zobaczyć do pralki, która się "zacięła" w ten sposób, że nie było reakcji na klawisze. Dysponując jedynie 15 minutami (brak czasu) rezygnuję, ale... ostatnia myśl: restart. Podtrzymując któryś klawisz wciskam jednocześnie klawisz ON. Jest to tzw. "Power on restet" stosowany dosyć powszechnie w rozmaitych urządzeniach (nie tylko AGD czy RTV), o którym w instrukcji nie ma ani słowa jak i na necie również nie znalazłem ani słowa. Po prostu będąc chwilowo zdesperowany musiałem polegać na własnej intuicji, która podpowiada co się robi w takich sytuacjach. Rzecz jasna reset programatora nie usuwa przyczyny usterki, choć łagodzi skutek tak, że pralka działa już bezproblemowo dłuższy czas. A ja nie miałem pojęcia który klawisz wcisnąć i co się tak naprawdę stalo, gdyż to coś jak tajemnica. Przykład jakich setki jak nie tysiące. I pytanie po co to tak komplikować.
  • #291
    Jerzy1208
    Poziom 9  
    Reset jeszcze nikomu nie zaszkodził. Lepiej próbować i kombinować, niż siedzieć i lamentować. Człowiek też się czasem resetuje i fajnie jest. Trzymaj tak dalej i nigdy się nie poddawaj. Pozdro.
  • #292
    nanab
    Poziom 27  
    Hektar Zahler napisał:
    Prosty przykład jakich mogę podać setki jak nie tysiące. I pytanie po co to tak komplikować jak można było zrobić inaczej.

    To jest właśnie upraszczanie a nie komplikowanie-korzystanie z istniejących klawiszy zamiast robienia specjalnego przycisku "reset".
    Jerzy1208 napisał:
    Teraz produkują taki jednorazowy szajs.

    Kupuje się jednorazowy szajs, a producenci dostosowują się do wymagań klientów.
  • #293
    Hektar Zahler
    Poziom 34  
    Otóż TAK.
    nanab napisał:
    upraszczanie a nie komplikowanie
    Zbawienne szczególnie ludziom starszym.

    Otóż NIE.
    nanab napisał:
    korzystanie z istniejących klawiszy zamiast robienia specjalnego przycisku "reset".
    Takie ułatwienie dla właściciela pralki to coś w rodzaju UFO, bo nie ma przymusu aby posiadał on talent do elektroniki.

    Oczywistym jest wobec tego, że:
    Jerzy1208 napisał:
    Producenci robią nas w bambuko.


    Podobnie wiadomo czego, że:

    Wystąpił nieznany kod usterki, bo zapchał się filtr, który z łatwością każdy może wymnienić - czy to powód do zawracania gitary ?
  • #294
    kris8888
    Poziom 32  
    robokop napisał:
    Nie wiem - mam jedną i tę samą lodówkę, wcale nie z najwyższej półki już prawie 15 lat. Jedyna naprawa, to wymiana żarówki. Ale jeśli się kupuje wynalazki "bo mnie stać", naszpikowane elektroniką nie wiadomo po co (inwertorowe agregaty, pozytywki grające "coco jumbo" przy otwarciu drzwi, telewizor wbudowany w drzwiczki i diabli wiedzą co jeszcze), to należy się spodziewać, że specjalnie trwałe to to nie będzie.

    Zgadzam się z powyższym, w mojej rodzinie po czterech latach padła lodówka Samsunga, uszkodził się właśnie inwerter. Koszt naprawy ponad 400zł (wymiana całej płytki). Serwis zadowolony bo zarobił, producent też zadowolony bo zarobił podwójnie (najpierw na sprzedaży lodówki i a potem części zamiennej). Najmniej chyba klient, ale i tak szczęśliwy, bo koszt naprawy mniejszy niż połowa ceny nowej lodówki. Najlepsze jest to, że Samsung daje 10 lat gwarancji, ale tylko na sam kompresor, na płytkę inwertera, która jest najbardziej awaryjna, już nie.
    A moja Gorenje z tradycyjnym kompresorem firmy Danfoss chodzi już prawie 20 lat i ma się nadal całkiem dobrze.
  • #295
    GanCegall
    Poziom 35  
    kris8888 napisał:
    Najlepsze jest to, że Samsung daje 10 lat gwarancji, ale tylko na sam kompresor

    To z tego rozumiem, że jak się się zepsuje te "coco jumbo" :-) czy lampka led to gwarancja nie zostanie uznana?
  • #296
    kris8888
    Poziom 32  
    Na całą resztę są tylko dwa lata gwarancji.
  • #297
    GanCegall
    Poziom 35  
    ja to widzę tak:
    Serwis RTV - a przyszłość............
    Nie interesuje mnie czy padnie jakiś inwerter czy światełko, widzę 10 lat gwarancji...
  • #298
    kris8888
    Poziom 32  
    Widzisz to co producent chce żebyś zobaczył w momencie zakupu lodówki.
    A prawda jest niestety inna: https://www.samsung.com/pl/support/warranty/

    Lodówka : Okres gwarancji 24 miesiące.
    10 lat gwarancji na sprężarkę inwerterową (od 3 do 10 roku gwarancja obejmuje wyłącznie część)
  • #299
    GanCegall
    Poziom 35  
    kris8888 napisał:
    A prawda jest niestety inna

    Czyli zostałem oszukany?