Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Serwis RTV - a przyszłość............

buli1 01 Sie 2019 22:43 27861 450
  • #421
    pawelr98
    Poziom 37  
    artinu1 napisał:
    Niestety. Idziemy drogą zachodu. Serwisowanie sprzętu jest za pośrednictwem punktu sprzedaży. Małe firmy serwisowe powoli się wykruszają, zastąpione przez duże sieci z autoryzacją producentów, mających dostęp do dokumentacji, oprogramowania oraz specjalistycznych narzędzi i urządzeń pomiarowych. W mojej najbliższej okolicy zlikwidowano już kilka punktów.


    Dokumentacja to jedna z najbardziej przydatnych rzeczy.

    Nawet dla najnowszego sprzętu jest schemat, cała procedura testowa i wskazanie łatwych do naprawy usterek. W przypadku telewizorów czy monitorów są też programy i osprzęt działający niczym OBD w samochodach.

    Ostatnio szukałem do mojego monitora i znalazłem do podobnego modelu.
    Dosyć szczegółowa dokumentacja.

    Czasem takie serwisówki można kupić (do mojego monitora kosztowałaby kilkanaście dolarów) a czasem wyciekają do internetu za darmo.
    W rogu strony tytułowej często jest "Tylko do użytku wewnętrznego".


    A kiedyś to minimum schemat był dostępny normalnie.
    Trudność dzisiejszych napraw polega w dużej mierze właśnie na utajnianiu dokumentacji.

    Rozumiem konkurencję ale w sporej ilości wypadków mamy do czynienia z autorskimi układami do których dokumentacji już nie ma nigdzie więc skopiować trudno.
  • Tektronix
  • #422
    Przemcio
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Uzytkowinik19 napisał:
    może Cie zaskoczę, ale wystarczy w miesiącu 3 urządzenia naprawić / odrestaurować, aby pokryć podatki i wydatki.


    Nie lubię Komuś zaglądać do portfela ale 3 naprawy i ...
    karta ok. 500 zł,
    ZUS ok. 1200 zł,
    prąd ok. 600 zł,
    lokal ok. 500 zł no chyba, że na swoim terenie to inna stawka,
    koszty opłat mieszkaniowych też pewnie z 1000 zł
    no i jakieś wyżywienie.

    Tak czy inaczej to 5000 zł może wystarczy na przeczołganie się od 1-go do 1-go.
    Ale to raczej lokalna ciekawostka przyrodnicza niż prawidłowość w skali kraju
    dla miast pow. 100 tys. mieszkańców.
    To mogą być 1 lub 2 zakłady ale przecież kiedyś serwis był co kawałek
    i wszędzie pracy było po uszy od rana do wieczora.

    Nie pozostaje mi tylko życzyć aby jak najdłużej trwało u Ciebie takie Eldorado !
    Tylko to już nie jest serwis RTV a raczej bardziej renowacja sprzętu RTV.
    Uzytkowinik19 napisał:

    każdy musi znależć sobie jakąś niszę


    Okazuje się, że obecnie serwis RTV sam w sobie stanowi niszę a dawniej
    zatrudnienie w tym zawodzie znajdowało wielu elektroników.

    P.
  • #423
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Przemcio napisał:
    Okazuje się, że obecnie serwis RTV sam w sobie stanowi niszę

    Z tego co widzę w serwisie telewizorów już się utworzyły nisze jak, programowanie i sprzedaż NAND, wymiana świetlówek/ led , sciąganie z zachodu TV w nieznanym stanie.
  • Tektronix
  • #424
    tplewa
    Poziom 38  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Przemcio napisał:
    Okazuje się, że obecnie serwis RTV sam w sobie stanowi niszę

    Z tego co widzę w serwisie telewizorów już się utworzyły nisze jak, programowanie i sprzedaż NAND


    Owszem ale tutaj już potrzeba trochę wiedzy i zainwestować w programator. Choć patrząc na rozwój projekty kolegi funak https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3256200.html są to już śmieszne pieniądze, a samo oprogramowanie potrafi wiele spraw załatwić z automatu (nie trzeba samodzielnie pisać skryptów aby odpowiednio poukładać wsad do nowej pamięci). Inna sprawa ciut bardziej uniwersalny programator (np. TNM 5000) jaki posiadam to też nie są jakieś kosmiczne pieniądze.

    Tutaj bardziej jest to co pisze kolega Przemcio czy jest sens się babrać by zarobić jakieś grosze, gdzie dobry elektronik zarobi jak wspomniałem na projektach znacznie więcej.

    Jak już to właśnie to co pisałem kiedyś już w tym wątku trzeba się wyspecjalizować i robić na większą skalę, szukać sklepów czy importerów szukających serwisów itp (obecnie praktycznie wszelkie serwisy tzw. autoryzowane to jest outsorcing). Niestety tutaj trzeba spełnić często pewne wymagania, więc i w serwis trzeba zainwestować (zresztą jak w każdy inny biznes). Niestety to już nie te czasy że wystarczyła lutownica transformatorowa i kawałek biurka, postęp robi swoje.
  • #425
    artinu1
    Poziom 2  
    ,,A kiedyś to minimum schemat był dostępny normalnie.
    Trudność dzisiejszych napraw polega w dużej mierze właśnie na utajnianiu dokumentacji.''

    Sciągąem serwisówkę od otvc FUNAI (jeden z modeli LCD). W moim mniemaniu była niekompletna. Jedyna regulacja w trybie serwisowym to ustawienie koloru przy pomocy urządzenia zwanego ,,kolorymetrem''. Ciekawe skąd małe serwisy mogą takie urządzenie dostać i za ile?
  • #426
    Preskaler
    Poziom 37  
    Przykładem doskonałego traktowania klienta a w szczególności serwisu, były produkty z byłego ZSSR. Mało tego, że do każdego urządzenia był dołączony schemat i instrukcja obsługi to nawet był spis ilościowy materiałów użytych w danej konstrukcji.
    Obecnie (powtarzamy to już kilkakrotnie) firmy robią wszystko aby uniemożliwić a w każdym bądź razie - utrudnić, życie serwisom. Nikogo z tzw. władz też to zupełnie nie obchodzi bo ileż to roboty aby nie dopuszczać do handlu elektroniką bez aktualnego schematu i instrukcji w j. polskim?
  • #427
    atari_robbo
    Poziom 24  
    Preskaler napisał:

    Obecnie (powtarzamy to już kilkakrotnie) firmy robią wszystko aby uniemożliwić a w każdym bądź razie - utrudnić, życie serwisom. Nikogo z tzw. władz też to zupełnie nie obchodzi bo ileż to roboty aby nie dopuszczać do handlu elektroniką bez aktualnego schematu i instrukcji w j. polskim?


    Widzialem pare razy sprzet AGD na ktorym producent deklarowal serwisowalnosc przez 10 lat (dostep do czesci zamiennych itp). Nie wiem czy EU nie planuje wprowadzenia jakis regulacji na temat naprawialnosci przez serwisy niezalezne (tak jak juz jest z samochodami).
  • #428
    Preskaler
    Poziom 37  
    10 lat w elektronice to przepaść! Nie wyobrażam sobie aby aby np. smartfona naprawiać po tak długim czasie użytkowania. IMHO sprzęt elektroniczny powinien być podzielony na grupy i w zależności od grupy powinna jego eksploatacja być zagwarantowana na 2, 5, 10 lat w zależności od ceny. To powoli już jest wprowadzane w formie ubezpieczenia.
  • #429
    Przemcio
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Preskaler napisał:
    Przykładem doskonałego traktowania klienta a w szczególności serwisu, były produkty z byłego ZSSR. ...


    Tylko w tamtych czasach wystarczał schemat.
    Dzisiaj potrzeba jeszcze często oprogramowania czyli do instrukcji obsługi
    musiałaby być dołączana płyta CD-DVD z softem i instrukcją obsługi.
    Jak znam szanownych Klientów ( głównie notebooki ) to soft i instrukcje pierwsze
    wyjeżdżają do śmietnika razem z kartonem po rozpakowaniu.

    Szanujący się producent w obecnych czasach takie rzeczy powinien udostępniać
    na swoich serwerach i takie coś dopiero mogłoby być "przepustką" do wejścia na rynek.

    Tylko producent w obecnych czasach nie zarabia już na podzespołach do
    serwisowania urządzeń tylko na gotowych nowych urządzeniach.
    Więc po co miałby to robić?

    No pozmieniało się sporo w ostatnich latach ...


    P.
  • #430
    arko100
    Admin grupy RTV
    Serwis zawsze był kulą u nogi dla producenta.
    Już lata temu (np. Philips) nie udostępniano schematów zasilaczy. Producent uznał, że nie ma sensu tego naprawiać, bo źle naprawione lub użyte złe elementy (zamienne) i sprzęt powracał.
    Co do oprogramowania. Np. LG zrezygnowało z udostępniania aktualizacji, bo niedoświadczeni użytkownicy "ubijali" sprzęt.
  • #431
    robokop
    Moderator Samochody
    arko100 napisał:
    Np. LG zrezygnowało z udostępniania aktualizacji
    Idei aktualizacji oprogramowania w sprzęcie RTV to ja już w ogóle nie rozumiem - na co to komu z reguły? W przypadku systemów komputerowych dostaje się poprawki wykrytych dziur zabezpieczeń itp. A tu? Rozpowszechniane wraz z sygnałem TV wirusy zagrażają, czy co? Błędy działania spowodowane wadliwym softem? No wolne żarty, dzieci przecież tego nie projektują.
  • #432
    arko100
    Admin grupy RTV
    Przemcio napisał:
    Nie lubię Komuś zaglądać do portfela ale 3 naprawy i ...
    karta ok. 500 zł,
    ZUS ok. 1200 zł,
    prąd ok. 600 zł,
    lokal ok. 500 zł no chyba, że na swoim terenie to inna stawka,
    koszty opłat mieszkaniowych też pewnie z 1000 zł
    no i jakieś wyżywienie.
    Dobrze, że Kolega poruszył ten temat.

    Ujmę to troszkę inaczej:
    ZUS ok. 1300 zł,
    prąd ok. 100-200 zł, - przyjmijmy 150zł
    lokal ok. 500 zł (w małych miejscowościach być może) - przyjmijmy 1500zł
    księgowa - 300zł
    media (opłaty + internet + telefon) - niech będzie 200zł
    reklama (strona + pozycjonowanie) - 1000zł/rok, czyli ok 85zł

    W sumie opłat miesięcznych mamy 3535zł
    W tygodniu mamy 40 godzin pracy. Powiedzmy, że w miesiącu mamy 160 godzin.
    Z tego wynika, że godzina PROWADZENIA działalności kosztuje nas 22zł!
    Tego klienci nie liczą i nie wiedzą.

    Dodano po 4 [minuty]:

    robokop napisał:
    Błędy działania spowodowane wadliwym softem? No wolne żarty, dzieci przecież tego nie projektują.
    Aktualizacje on-line w dalszym ciągu są dostępne. Usunęli pliki do pobrania. Sam wiesz jacy są użytkownicy.... Nagrają na niewłaściwym pendrivie lub źle skonfigurowanym i sprzęt ubity.
  • #433
    RafalB

    Poziom 27  
    arko100 napisał:

    Ujmę to troszkę inaczej:
    ZUS ok. 1300 zł,
    prąd ok. 100-200 zł, - przyjmijmy 150zł
    lokal ok. 500 zł (w małych miejscowościach być może) - przyjmijmy 1500zł
    księgowa - 300zł
    media (opłaty + internet + telefon) - niech będzie 200zł
    reklama (strona + pozycjonowanie) - 1000zł/rok, czyli ok 85zł

    W sumie opłat miesięcznych mamy 3535zł
    W tygodniu mamy 40 godzin pracy. Powiedzmy, że w miesiącu mamy 160 godzin.
    Z tego wynika, że godzina PROWADZENIA działalności kosztuje nas 22zł!
    Tego klienci nie liczą i nie wiedzą.


    500 zł za lokal? Chyba 6m2 w piwnicy...
    Prąd 200 zł? Miesięcznie myślę, że to minimum.
    Media 200 zł ? Woda kosztuje więcej, a gdzie internet, ogrzewanie?
    Reklama 1000 zł rok - bądźmy poważni, w pewnych rynkach 1500 zł miesięcznie to zbyt mało.
    Księgowa 250 zł

    Lekko liczac godzina pracy "na 0" to przedział 50-100 zł
  • #434
    DiZMar
    Poziom 43  
    RafalB napisał:
    ...
    Media 200 zł ? Woda kosztuje więcej, a gdzie internet, ogrzewanie?
    ...

    Woda więcej niż 200 zł miesięcznie. Daruj sobie. Ja płacę 100-150 zł (50-75 zł za 1 miesiąc) za 2 miesiące za wodę ze ściekami rodzina 3 dorosłe osoby. Ta górna opłata jak przyjadą wnuki z rodzicami na tydzień-dwa. Do tego zakład mam w tej samej instalacji. Na reklamę wydawałem w początkowym okresie działalności (początek lat 90). Później funkcjonowała reklama "szeptana". Dla niektórych szeptana to antyreklama i muszą wydawać 1500 zł co miesiąc na reklamę komercyjną aby utrzymać się na rynku.
  • #435
    cirrostrato
    Poziom 36  
    Syn przebywa dość długo w Norwegii, ostatnio zdziwił go przepis, że sprzęt RTV sprowadzany na tamten teren musi mieć dołączony schemat ideowy.
  • #436
    RafalB

    Poziom 27  
    DiZMar napisał:


    Woda więcej niż 200 zł miesięcznie. Daruj sobie. Ja płacę 100-150 zł (50-75 zł za 1 miesiąc) za 2 miesiące za wodę ze ściekami rodzina 3 dorosłe osoby. Ta górna opłata jak przyjadą wnuki z rodzicami na tydzień-dwa. Do tego zakład mam w tej samej instalacji. Na reklamę wydawałem w początkowym okresie działalności (początek lat 90).


    Nie wiem czy wiesz ale dla działalności gospodarczej/firmy, kwoty są trochę inne.
    Jak pracujesz w szopie przy domu i korzystasz w mediów "domowych" to nic dziwnego, że płacisz takie małe sumy. Lata 90 były prawie 30 lat temu...chyba nie zauważyłeś.
  • #438
    Uzytkowinik19
    Poziom 38  
    Przemcio napisał:
    karta ok. 500 zł,
    ZUS ok. 1200 zł,
    prąd ok. 600 zł,
    lokal ok. 500 zł no chyba, że na swoim terenie to inna stawka,
    koszty opłat mieszkaniowych też pewnie z 1000 zł
    no i jakieś wyżywienie.

    Karta 349
    Zus 555 (pracuje oprocz tego jeszcze na etacie)
    lokal wlasny
    prad hmm, w okresie zimowym 400 ze wzgledu na ogrzewanie elektryczne, a letnim 150
    Przemcio napisał:
    Tylko to już nie jest serwis RTV a raczej bardziej renowacja sprzętu RTV.

    Z tym kolega ma racje, wykonuje konkretne uslugi renowacji sprzetu audio klasy Hi-End, nie biore niczego innego bo jest to nie oplacalne, sprzet ktory do mnie trafia pomimo wieku 30 lat bardzo czesto kosztuje nadal kilkanascie-kilkadziesiat tysiecy zlotych
    arko100 napisał:
    reklama (strona + pozycjonowanie) - 1000zł/rok, czyli ok 85zł

    W dobie internetu i social mediów nie potrzeba zadnych nakladow finansowych ponosic na rzecz reklamy, jest facebook, jest instagram, sa fora audio, terminy mam na kilka miesiecy do przodu, od roku czasu mam wyłączona strone i wszelkie profile spolecznosciowe bo dziennie telefonow odbieralem z 30 i zapisy musialbym robic na 2 lata do przodu
  • #439
    Przemcio
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Jak już zeszło na temat kosztów to bardziej skłaniałbym się
    ku temu co napisał Kolega RafałB - na "0" to 50-100 zł.
    Z tym, że na to wpływ ma wiele czynników bo można
    trochę zaoszczędzić na własnym lokalu na własnym terenie.
    Koszt wychodzi z tzw. podatku gruntowego płaconego na
    cały rok a lokal użytkowy to 20-28 zł / m.kw. powierzchni.

    Co do reklamy to zagadka. W jednym przypadku działa reklama
    "szeptana" w innym media społecznościowe a w jeszcze innym
    nic nie działa tzn. ludzie byli(są) przyzwyczajeni, że od lat
    90-tych w tym miejscu jest serwis.

    Uzytkowinik19 - pomysł na pół etatu jest chyba teraz najlepszym rozwiązaniem o ile ma się cały etat.
    Tylko jak długo można fizycznie tak szarpać ?

    Szkoda, że rynek został rozbity całą masą ludzi dorabiających naprawami
    na przysłowiowego "browara" a w ten sposób nie było wcale dla Klienta
    ani taniej ani lepiej.

    P
  • #440
    RafalB

    Poziom 27  
    Uzytkowinik19 napisał:
    W dobie internetu i social mediów nie potrzeba zadnych nakladow finansowych ponosic na rzecz reklamy, jest facebook, jest instagram, sa fora audio,


    To nie jest prawda, a raczej półprawda. Weź pod uwagę, że jeżeli chcesz zaistnieć na rynku i trafić do odpowiedniej grupy odbiorców swoich usług, a nie masz historii swojej działalnosci to z "szeptanki" nici.
    Koszty trzeba ponieść choćby czasowe na udzielanie się w społecznościówkach. Pismo jednak mocno straciło na wadze, bo pisać można wszystko. Do gry już dawno temu weszły zdjęcia i wideo. Nie da się jednak przedstawiać materiałów w kiepskiej jakość(da się ale to jest antyreklama) co wymaga poniesienia kosztów sprzętu typu aparat/kamera, oświetlenie itp. Jednym słowem darmo-umarło.
    To mój, dość subiektywny, punkt widzenia ale czytając komentarze "przydomowych-ciułaczy-naprawiaczy" wypada wyjaśnić kilka kwestii.
    Nie każdy jest osiadłym, na laurach specem o którym wiedzą wszyscy ;)
  • #441
    Uzytkowinik19
    Poziom 38  
    RafalB napisał:
    To nie jest prawda, a raczej półprawda. Weź pod uwagę, że jeżeli chcesz zaistnieć na rynku i trafić do odpowiedniej grupy odbiorców swoich usług, a nie masz historii swojej działalnosci to z "szeptanki" nici.

    Oczywiscie z tym sie zgadzam
  • #442
    Przemcio
    VIP Zasłużony dla elektroda
    RafalB napisał:

    Nie każdy jest osiadłym, na laurach specem o którym wiedzą wszyscy ;)


    W serwisie RTV nie ma takich speców. Za szybki postęp technologii.
    Ale w ostatnich paru latach kilku dobrych fachowców dało sobie z tym spokój.
    Chodzi o to, że sytuacja przypomina próbę naprawy iPhone6 za 300 zł kiedy
    wspomniany telefonik ma wartość 500-600 zł.
    Klient woli to wyrzucić albo sprzedać jako uszkodzony niż zapłacić połowę
    wartości rynkowej za naprawę.
    Ze sprzętem RTV jest jeszcze gorzej tzn. Klient jeszcze łatwiej podejmuje
    decyzję o kasacji i zakupie nowego sprzętu.

    W tym temacie nie chodzi o to jak się utrzymać czy reklamować tylko co
    będzie z tym się dalej działo.

    Kolega jest z Poznania więc wystarczy przejazdem zahaczyć o Gratowisko i
    looknąć co tam po kontenerach ląduje obecnie.
    Nierzadko 3-4 letnie modele - koniec gwarancji i odjazd.
    Trudno się dziwić z drugiej strony jeżeli naprawy TV >40" potrafią się
    rozpoczynać od >400zł. Taniej się nie opłaca za to brać a taka cena
    nie opłaca się już Klientowi.
    Wywoziłem tam wiosną sąsiadowi kineskopowego Sony, który od paru lat stał nieżywy i zapomniany to obsługa patrzyła na mnie
    jak na jakiegoś barbarzyńcę zastanawiając się co to im przywiozłem i gdzie to wrzucić.


    P.
  • #443
    Wojtek M
    Poziom 17  
    cirrostrato napisał:
    Syn przebywa dość długo w Norwegii, ostatnio zdziwił go przepis, że sprzęt RTV sprowadzany na tamten teren musi mieć dołączony schemat ideowy.

    W obecnych konstrukcjach sprzętu RTV schemat pomoże np. w naprawie zasilacza przy małych uszkodzeniach (zwarty tranzystor, układ scalony, spalonych kilka rezystorów) , ale nic Ci albo niewiele pomoże w naprawie płyty głównej TV z układami BGA. Oczywiście zgadzam się że lepiej mieć taki schemat, do sprzętu powinno też być dołączone fabryczne oprogramowanie i tryb jego wgrania, a tego chyba żaden producent nie udostępnia.
  • #444
    Przemcio
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Wojtek M napisał:

    W obecnych konstrukcjach sprzętu RTV schemat pomoże np. w naprawie zasilacza przy małych uszkodzeniach (zwarty tranzystor, układ scalony, spalonych kilka rezystorów) , ale nic Ci albo niewiele pomoże w naprawie płyty głównej TV z układami BGA. Oczywiście zgadzam się że lepiej mieć taki schemat, do sprzętu powinno też być dołączone fabryczne oprogramowanie i tryb jego wgrania, a tego chyba żaden producent nie udostępnia.


    Już obecnie bywa, że jeżeli do urządzenia łatwo o schemat czy nawet oprogramowanie to z dostępnością podzespołów jest gorzej niż źle lub
    ceny odstraszają.

    P.
  • #445
    E8600
    Poziom 37  
    Jeśli nie wejdą żadne regulacje prawne aby wydłużyć żywotność sprzętu to będzie coraz gorzej.
    Problemem współczesnego sprzętu jest to, że po pierwszej naprawie kolejne awarie lubią się pojawiać lawinowo.
    Dawniej sprzęt był przewymiarowany natomiast dziś dużo elementów pracuje na granicy a nawet powyżej swej wartości znamionowej.
  • #446
    pikarel
    Poziom 32  
    E8600 napisał:
    (...)
    Dawniej sprzęt był przewymiarowany natomiast dziś dużo elementów pracuje na granicy a nawet powyżej swej wartości znamionowej.

    ... przez to działał przez długi czas, nawet, jeśli wymagał naprawy, to ta była ekonomicznie zasadna.
    Dzisiaj debilizm decydujących o ważnych sprawach sięga zenitu; produkujcie syf, wytwarzając przy tym nadmiar dwutlenku, a my (w UE) wymyślimy koszty i obciążymy was za wszystko.
    Kto takie debilizmy wymyśla? Gorsze jest to, że ktoś na takie debilizmy pozwala!
  • #447
    RafalB

    Poziom 27  
    Przemcio napisał:
    Chodzi o to, że sytuacja przypomina próbę naprawy iPhone6 za 300 zł kiedy
    wspomniany telefonik ma wartość 500-600 zł.
    Klient woli to wyrzucić albo sprzedać jako uszkodzony niż zapłacić połowę
    wartości rynkowej za naprawę.


    Nie zgodzę się z tym choć faktycznie jest pewna ilość osób, które rezygnują ale nadal sporo ludzi decyduje się naprawic zwykłą 6tke. Co nawet mnie już trochę dziwi ale to tylko potwierdza, że iPhone to jest sprzęt dużo lepszy niż androidowe wynalazki ;)
  • #448
    arko100
    Admin grupy RTV
    Przemcio napisał:
    Chodzi o to, że sytuacja przypomina próbę naprawy iPhone6 za 300 zł kiedy
    wspomniany telefonik ma wartość 500-600 zł.
    Wielu klientów woli naprawić i być pewnym, że jeszcze posłuży, niż kupić i żyć w niepewności.

    Taki przykład. Za naprawę głowicy w FORD6000CD biorę 140zł. Klient stwierdził, że za 100zł kupi używane. Po kilku miesiącach przyszedł ponownie "Panie naprawiamy. Kupiłem dwa radia. Jedno pochodziło 4 miesiące, drugie miesiąc i też głowice padły."
  • #449
    pawelr98
    Poziom 37  
    RafalB napisał:
    Przemcio napisał:
    Chodzi o to, że sytuacja przypomina próbę naprawy iPhone6 za 300 zł kiedy
    wspomniany telefonik ma wartość 500-600 zł.
    Klient woli to wyrzucić albo sprzedać jako uszkodzony niż zapłacić połowę
    wartości rynkowej za naprawę.


    Nie zgodzę się z tym choć faktycznie jest pewna ilość osób, które rezygnują ale nadal sporo ludzi decyduje się naprawic zwykłą 6tke. Co nawet mnie już trochę dziwi ale to tylko potwierdza, że iPhone to jest sprzęt dużo lepszy niż androidowe wynalazki ;)


    Albo zwykłe przywiązanie do sprzętu. Bo trzeba by na nowo konfigurować, przegrywać, przyzwyczajać się do zmian w budowie czy interfejsie.

    Miałem kolegę co za sam ekran(wymiana samodzielna) w swoim Samsungu zapłacił prawie równowartość telefonu.
    Tylko dlatego że nie chciał go zmieniać na inny.

    Ja wolę chińskie androidowe wynalazki. Za telefon dałem 700zł nowy, wartość obecnie pewnie połowę tego. Cały ekran + digitizer mam za 60zł. Inne drobnice to parę-paręnaście zł.
    Tymczasem koledzy od Samsungów czy Iphonów płacą jak za zboże.

    Kupując sprzęt też lubię kierować się łatwością napraw.
    W razie czego nie mam problemu aby naprawić, zdobyć części zamienne bądź je w jakikolwiek sposób zastąpić/dorobić.

    W przypadku telewizorów czy wyświetlaczy BGA to sprawa uciążliwa.
    Układy ciężko dostępne bo często pochodzą od jakichś firm "krzak" z chin.
    Takie mam porównanie, monitor LG miał jeden scalak od ST a drugi "swój" LG.
    Tymczasem IIyama to jakiś "krzak". Niestety takie to oszczędności się teraz robi. Chińczycy w swoich firmach robią niejednokrotnie części kilkukrotnie taniej od znanych marek (atmel, ST, TI).
    W takim wypadku lepiej po prostu szukać dawcy. Rozbite matryce często sprawiają iż naprawa jest nieopłacalna. Już widziałem takie pogadanki na forum że jeden ma rozbitą matrycę a drugi uwaloną płytę i dogadują się że jeden do drugiego wysyła części(najczęściej płytę główną się wysyła bo mniejsze ryzyko uszkodzenia w transporcie).

    Ale jako że ja mam w poważaniu większość funkcjonalności bo naprawiam na własny użytek to wolę robić "partyzantkę" w postaci uniwersalnych driverów.

    Paradoksalnie taką partyzantkę można też spotkać na serwisie UR.
    Na praktykach zdarzało mi się przelutowywać nawet i rezystory SMD ze złomu elektronicznego.
    Ale fakt że sprzęt odpalał przy zerowych kosztach części.

    Jako że praktykantom się nie płaci to można im dawać takie naprawy.
    I szczerze to mi się nawet podobało bo miałem ciekawe zagwozdki do rozwiązania.

    Jak coś było wadliwe z taśmy produkcyjnej to zdarzało mi się coś takiego na boku odpalać. Miało iść na przemiał a okazywało się że to mała pierdółka pokroju źle przylutowanego rezystora. I potem mogłem to sobie zabrać do domu w ramach "nagrody"(oczywiście za zgodą zakładu). Trochę mosfet-ów na 50-100A również pozyskałem ze sprzętu "nierokującego" (np.duże uszkodzenia PCB, duże braki części).

    Z tego co widziałem to kiedyś serwisy miały takie sterty części które służyły za dawców. A jak z tym obecnie jest ?
    Niektóre serwisy zajmują się też sprzedażą takich części zamiennych pozyskanych właśnie z tego co im klienci zostawili ze względu na nieopłacalność naprawy.
    A chińczycy wręcz robią to na skalę masową. Z wizualnym odnawianiem(nowe malowanie, usuwanie cyny z wyprowadzeń) włącznie.

    Ja jako amator takie coś praktykuję. Rozbieram i mam części zamiennych bez liku.
  • #450
    Przemcio
    VIP Zasłużony dla elektroda
    RafalB napisał:

    Nie zgodzę się z tym choć faktycznie jest pewna ilość osób, które rezygnują ale nadal sporo ludzi decyduje się naprawic zwykłą 6tke. Co nawet mnie już trochę dziwi ale to tylko potwierdza, że iPhone to jest sprzęt dużo lepszy niż androidowe wynalazki ;)


    Lepszy czy gorszy - to nie w tym temacie.
    Ważne, że jak padnie iP6 to ... nadarza się okazja na posiadanie choćby iP8 :D
    Co do telefonów szkoda, że nastała moda na cienkie "lusterka", na które trzeba
    chuchać i dmuchać bo jak to to spadnie z dywanu na podłogę to zaraz popsute.
    Nie twierdzę, że wszystkie telefony powinny wyglądać jak np. TELEFUNKEN OUTDOOR WT4 ale
    jak pomyśleć ile potrafiły znieść aparaty jeszcze na GSM900
    to strach trochę takiego smartfona nieraz do łapek brać.
    Szkoda, że żelazka jeszcze nie ma w telefonie chociaż petardy nie tylko
    na Sylwestra się zdarzały.

    arko100 napisał:

    Wielu klientów woli naprawić i być pewnym, że jeszcze posłuży, niż kupić i żyć w niepewności.


    Z tą niepewnością to Klient już się chyba zdążył przyzwyczaić, że będzie to
    właśnie kupione super "nowe" wywalał za 4-5 lat na złom.
    Ale często bywa dokładnie tak jak pisałeś, że Klient potrafi wrócić do starego
    jak się parę razy sparzy na "nowym".
    Swoją drogą za używki dał po stówce i za nówkę z Robala też by dał
    coś koło tego co by pograło z trzy miesiące.
    Zdarza się, że Klienci nie są "zorientowani" w temacie bo FORD6000CD
    jako używka kosztuje od 60 do 200 zł a w przypadku odbiorników
    wkomponowanych w deskę Klient często uważa, że jest "skazany" na taki
    a nie inny sprzęt.
    Co by nie było masz w obecnych czasach jednego (oby zadowolonego ) Klienta więcej!

    Można by tu mnożyć różne sytuacje za i przeciw w ramach tzw.
    "serwisowych opowieści dziwnej treści" ale bilans na korzyść
    przyszłości serwisów RTV i tak różowo nie wygląda.

    pawelr98 napisał:
    Z tego co widziałem to kiedyś serwisy miały takie sterty części które służyły za dawców. A jak z tym obecnie jest ?

    Teraz też tak jest tylko dużą ilość garaży albo kontenerów trzeba mieć nawet
    pomimo SMD i BGA.


    A przy okazji , czy na grafice nVidia Titan RTX 2080 Ti też są wentylatorki z
    plastikowymi osiami w ramach postępu technologicznego montowane ?

    P.