Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
CSICSI
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Serwis RTV - a przyszłość............

buli1 17 Sep 2018 23:41 58179 930
  • #1
    buli1
    Level 25  
    Serwis RTV - a przyszłość............
    Witam temat wydaje mi się dość ciekawy.
    Koledzy co myślicie o Serwisach RTV za 5...10....15 lat.. będą jeszcze istniały??
    Moim zdaniem ta branża umiera i to już coraz bardziej.
    Z moich doświadczeń woj.śląskie - niestety coraz mniej ludzie chcą cos naprawiać... Powód oczywisty ceny za usługi a cena nowego.
    Czy mi się tylko tak wydaje???
    Podzielcie się swoimi doświadczeniami i uwagami.
    ps. Moim zdaniem jeszcze z 5 lat i serwisy znikną.... tak jak w Niemczech (zepsuł się-wyrzuć-idę po nowy).
    [22.06.2021, g.9.00] Zabezpieczenia Internetu Rzeczy (IoT) programowe i sprzętowe. Zarejestruj się za darmo
  • CSICSI
  • #2
    User removed account
    Level 1  
  • #3
    buli1
    Level 25  
    waniagog wrote:
    A w dużej mierze proces ten przyśpieszają takie "Cześki" jak ty. No i hobbyści.


    Napisz cos więcej....

    ps. ostatnio TV LG 42 cale - wymiana podświetlenia (wszystkie listwy nowe) cena: 300 zł a znajomy z tekstem a dało by rady za 250 zł - a teraz policzcie sobie koszt nowego podświetlenia i co mam to wymienić za 60 zł a jak nie daj coś pójdzie nie tak matryca się uszkodzi - to potem ale ona była dobra teraz pan zapłać za nowy tv.... (oczywiście podaje przykład)
  • #4
    User removed account
    Level 1  
  • #5
    buli1
    Level 25  
    No dokładnie. Dlatego twierdze ze nie warto za taka kasę robić.....

    ps. nie oceniaj innych nie znając ich - co do twojej wypowiedzi wyczytaniem na forum. Nie raz siedziałem godzinami nad szukaniem usterki a by naprawić a nie wymieć cały moduł.
  • #6
    User removed account
    Level 1  
  • CSICSI
  • #7
    mirex
    Level 43  
    Wania, masz rację, buli kilka lat wstecz był zielony jak szczypiorek na wiosnę i takie też teksty wtedy tu posuwał.
    Ale trzeba przyznać, że się wyrobił. ;)
    To chyba jeden z nielicznych, którym wiedza o TV, sączona na Elektrodzie, naprawdę pomogła.

    @buli1, @waniagog ma rację, że twój przykład z ceną za tę robotę jest trochę "cześkowy".
    No powiedz ile zapłaciłeś za kompletne (rozumiem, że nowe) podświetlenie i ile wyszło za samą robotę. Masz jakąś standardową stawkę za naprawę? Czy też bierzesz jak ci się podoba i zależy od koligacji?
    Przyznaj, jakie są twoje koszty stałe - lokal, składki i podobne.


    Bardziej na temat ... nie jest ciekawie, ale jeszcze nie umieramy. :) Trzeba jednak robić wszystko. Nawet dosyć odległe od klasycznego RTV.
    Aktualnie na przykład sporo starych gramofonów trafia. I mimo kosztów ludzie to naprawiają.
    A kto zorientowany, to ceny pasków, wkładek zna. I jeszcze często trzeba sobie poradzić z zatartymi silniczkami. ;)
    No i oczywiście zależy od lokalnego rynku usług. Jedni mają lepiej, inni gorzej.
    Akurat na Śląsku, a szczególnie w naszych okolicach, jest jeszcze duże nasycenie serwisami. I tymi oficjalnymi, i tymi które kiedyś działały, a teraz robią pokątnie.
    Za duże.
    Taki Wania na przykład ma pod tym względem dużo lepiej. ;)
  • #8
    buli1
    Level 25  
    mirex wrote:
    No powiedz ile zapłaciłeś za kompletne (rozumiem, że nowe) podświetlenie i ile wyszło za samą robotę. Masz jakąś standardową stawkę za naprawę? Czy też bierzesz jak ci się podoba i zależy od koligacji?
    Przyznaj, jakie są twoje koszty stałe - lokal, składki i podobne.


    Cena nowego podświetlenia 170 zł.

    Chcesz tu pisać o dokładnych kwotach....
    Napisze ci koszty stałe w sumie nie całe 3000 zł. (nie będę wyszczególniał co ile bo sama składka ZUS 1250 zł...)

    Dlatego założyłem temat bo w moim rejonie tak jest jak opisuje.... możecie sobie wierzyć lub nie.
    Napisałeś fajny przykład o gramofonach.....u mnie byś nie naprawił ani jednego ze względu na cenę. (wiem ze potrafisz). Albo jeszcze inaczej: 1 na 10 ludzi zaakceptuje kwotę adekwatna do wykonie usługi a reszta sobie pójdzie.

    Odpowiadając ile za godzinę...hmmm prosta rachuba wychodzi policz sobie 160 godzin miesięcznie. zakładając ze zarabiasz średnią 2000 (na rękę). Nie muszę Ci tego tłumaczyć dobrze wiesz jak to jest.
    Wiec moim zdaniem kwota za wymianę podświetlenia 100-150 zł (sama robocizna) jest jak najbardziej adekwatna do wykonanej usługi. Biorąc pod uwagę ryzyko jakie taka operacja za sobą niesie.

    ps. mirex - czekałem na twoja wypowiedz:)
  • #9
    User removed account
    Level 1  
  • #10
    mirex
    Level 43  
    buli1 wrote:
    Odpowiadając ile za godzinę..

    Wcale nie o to pytałem.
    O konkretną stawkę dla klienta za naprawę TV. Niezależnie, czy naprawiasz zasilacz i wkładasz w niego parę nowych elementów, czy robisz coś innego.
    Są różne metody - jedni biorą (na przykład!) 200 zł za prostą usługę i w tym jest materiał. Na jednej naprawie zarabiają, na innej niekiedy wcale lub grosze.
    Albo liczą sobie (na przykład!) 180 zł usługa plus materiał.
    buli1 wrote:
    Wiec moim zdaniem kwota za wymianę podświetlenia 100-150 zł (sama robocizna) jest jak najbardziej adekwatna do wykonanej usługi.

    Nie jest.
    Bo to znaczy, że za wymianę bezpiecznika weźmiesz 5 zł. ;)
    I to jest właśnie "cześkowe" psucie rynku. Do ciebie nikt z ... powiedzmy okolic Opola nie przywiezie sprzętu (bo tanio), a część ludzi z okolic Opola, skoro się dowie, że "cześki" biorą stówę, a opolski serwis życzy sobie 250 na dzień dobry, sprzęt po prostu wyrzucą.
    Bo bogactwo im do głowy uderzyło i lepiej wydać 1500 na nowy. ;)
    I w dodatku owe opolskie serwisy nazwą oszustami.

    Ja rozumiem, że w takich Kochanowicach nie możesz mieć cen jak w Katowicach.
    Ale szanuj się. I nas, pozostałych.
    A z drugiej strony znam przypadki, że fachowcy z bożej łaski z małych miejscowości drą skórę z klientów jak diabli. Ceny warszawskie. :)
    I to drugi powód, że wielu klientom się zakodowało w głowach, że "nie opłaci się" naprawiać.

    Dowiedz się łaskawie, ile kosztuje najprostsza usługa w serwisie autoryzowanym.

    Dodano po 5 [minuty]:

    waniagog wrote:
    mirex wrote:
    Taki Wania na przykład ma pod tym względem dużo lepiej. ;)


    Pod którym względem? Nasycenia serwisami, czy robienia pokątnego? :)


    W zasadzie myślałem o nasyceniu serwisami oficjalnymi.
    Ale po zastanowieniu można zsumować. :)
    Przy czym oczywiście w domniemaniu jest, że to inni robią pokątnie i psują ci rynek. ;)
    Z oficjalnych danych wynika, że masz tam u siebie jak pączek w maśle. :)
  • #11
    buli1
    Level 25  
    mirex wrote:
    I to jest właśnie "cześkowe" psucie rynku. Do ciebie nikt z ... powiedzmy okolic Opola nie przywiezie sprzętu (bo tanio), a część ludzi z okolic Opola, skoro się dowie, że "cześki" biorą stówę, a opolski serwis życzy sobie 250 na dzień dobry, sprzęt po prostu wyrzucą.


    Nie no mirex bez przesady nie 5zł...

    Miałem klienta Częstochowy. Miał TV w autoryzowanym serwisie. Oddał go do wycena - wymiana matrycy(nie była zbita). Serwis potrzymał TV dwa tygodnie - stwierdzili ze naprawa przekracza wartość i skasowali za diagnozę 50 zł.
    TV trafił do mnie i za 1 dzień klient cieszył się działającym TV. - z wielkim zdziwieniem jak to możliwe ze autoryzowany serwis nie potrafił naprawić i stwierdził ze tego się nie da naprawić. A taki człowiek tzn cześiek jak ja naprawił.
    Mało tego już nie raz uratowałem tv mimo tego ze był w innym serwisie nie tylko autoryzowany.
    Nie chwale się tym.... chodzi mi o to ze człowiek zapłaci za diagnozę w tym przypadku 50zł. (za nic niezrobienie). A da komuś kto zrobi i jeszcze wydziwia ze drogo bo on wcześniej już zapłacił 50 zł za diagnozę. I mam mnóstwo podobnych przypadków.
  • #12
    User removed account
    Level 1  
  • #13
    modero
    Level 22  
    Oczywiście ze takie serwisy znane z historii będą zanikać.
    Powodów jest wiele:
    - opłacalność naprawy
    - dostępność części

    Dziś elektronika jest na ogół zaawansowana, o ile zdechnie jakiś element przewlekany tudzież "prosty" SMD to jeszcze naprawa (o ile cześć jest dostępna) jest mozliwa.
    Ale bardzo często jak nam w TV (dla przykładu) zdechnie jakiś BGA którego nie da się kupić bo np jest to AISC albo jakiś programowalny PGA to umarł w butach.

    Troszeczkę inną historia są jeszcze telefony czy komputery tam jeszcze opłaca się czasem ale tylko czasem naprawiać.
    Choć i tu już coraz mniej ....
    No cóż takie czasy produktów które mają przetrwać rok góra dwa i kosz MASZ KUPIC nowe
    I tak ma BYC !!!
  • #14
    User removed account
    Level 1  
  • #15
    modero
    Level 22  
    Ja ?
    No nie wiedziałem :) ze zostałem producentem władcą tego głupiego świata zwanego padołem łez :)

    No ale Pan Wania wi wincej
    A to już dużo.

    To teraz musisz to tylko udowodnić i możemy luzować.
  • #16
    kazikszach
    Level 35  
    mirex wrote:
    Do ciebie nikt z ... powiedzmy okolic Opola nie przywiezie sprzętu (bo tanio), a część ludzi z okolic Opola, skoro się dowie, że "cześki" biorą stówę, a opolski serwis życzy sobie 250 na dzień dobry, sprzęt po prostu wyrzucą.
    Bo bogactwo im do głowy uderzyło i lepiej wydać 1500 na nowy.

    Tak z bogactwem jest i w moich okolicach, klient na dzień dobry zaznacza, że na naprawę 2,5 rocznego telewizora może przeznaczyć 100 zł, bo jak więcej, to kupuje nowy, więc odpowiedź jest jedna, kup pan nowy.
    Również do takiego zachowania przyczyniają się reklamy kredytów, klient za 100 zł kupuje nowy telewizor i to od ręki, a raty według niego, to już nie jest cena telewizora, więc za 100 zł ma nowy, minęły ponad 2 lata i znów kupuje nowy płacąc raty za ten popsuty i za nowy, ale ma nowy i o tym wiedzą sąsiedzi.
    Mi akurat zostało mniej niż 1,5 roku do emerytury, więc jakoś chyba dociągnę.
  • #17
    mieszaczwcz
    Level 30  
    Co prawda pobieżnie przeczytałem Wasze za tak i z nie. 60 lat siedzię po uszy w radioelektronice , automatyce, starszych samochodach i AGD pewnie nikt nie uwierzy, a tak na poważnie firmę prowadzę samodzielnie od 75r (Warszawa) klientów mam sporo, nawet za poważniejsze uszkodzenia rachunek za robociznę nie przekracza 120zeta a za części to pokazuję wykaz z neta i czas dostawy jak się godzi to zostawia na 3-5 tyg

    Ostatnio miałem wpadkę za wymianę w czytnika w ONKIO (KSS240A) klientowi powiedziałem 120 z częściami i okazało się że zamienniki w nim nie działają tylko oryginał (240zeta) no i zabrał bo taki działający sprzęt na OLX kosztuje 250zeta

    Nie wyobrażam sobie innego zawodu (pracy) zbyt ją kocham.
  • #18
    mirex
    Level 43  
    modero wrote:
    Dziś elektronika jest na ogół zaawansowana, o ile zdechnie jakiś element przewlekany tudzież "prosty" SMD to jeszcze naprawa (o ile cześć jest dostępna) jest mozliwa. ....
    Troszeczkę inną historia są jeszcze telefony czy komputery tam jeszcze opłaca się czasem ale tylko czasem naprawiać.

    Jasne. Telefon za 300, 400, 600 zł opłaca się naprawiać, choć nie ma tam ani przewlekanych części, ani prostych smd. ;)
    Telewizora, który kosztuje 1500 - 2000 - 4000 nie opłaca się. :) Sprzęt audio wartości kilku tysięcy, czy nawet przeciętny sub w okolicach 2000 zł nadaje się tylko na złom. ;)
    Skąd wy się bierzecie??

    Opowiedz nam, kolego @modero, o swoim wykształceniu i doświadczeniu w zakresie serwisowania elektroniki, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o kosztach, cenach, możliwościach, dostępności, opłacalności.
    Bo odnoszę wrażenie, że ty nawet tym przykładowym tutaj "Cześkiem" nie jesteś. ;)

    Dodano po 8 [minuty]:

    kazikszach wrote:
    Mi akurat zostało mniej niż 1,5 roku do emerytury, więc jakoś chyba dociągnę.

    Mnie niewiele więcej.
    mieszaczwcz wrote:
    Nie wyobrażam sobie innego zawodu (pracy) zbyt ją kocham.

    Na popsuty sprzęt już patrzeć nie mogę. :) Ale robię i robić będę, bo po pierwsze jakoś sobie radzę i parę groszy jest, a po drugie zbyt leniwy jestem, aby teraz zaczynać coś innego lub pracować od 6 czy 7 rano. ;)

    Dodano po 3 [minuty]:

    mieszaczwcz wrote:
    60 lat siedzię po uszy w radioelektronice
    mieszaczwcz wrote:
    a tak na poważnie firmę prowadzę samodzielnie od 75r
    mieszaczwcz wrote:
    nawet za poważniejsze uszkodzenia rachunek za robociznę nie przekracza 120zet

    Czyli już dawno pobierasz emeryturkę i sobie dorabiasz. ;) Bezkosztowo (prawie) najprawdopodobniej. ;)
    No cóż, wtedy można oferować takie ceny. :)
  • #19
    User removed account
    Level 1  
  • #20
    buli1
    Level 25  
    mirex wrote:
    Telewizora, który kosztuje 1500 - 2000 - 4000 nie opłaca się. Sprzęt audio wartości kilku tysięcy, czy nawet przeciętny sub w okolicach 2000 zł nadaje się tylko na złom.
    Skąd wy się bierzecie??


    mirex - myślę ze z doświadczenia.
    No mirex popatrz, przychodzi co ciebie klient z tv np wart 2000 zł - przykładowo uszkodzona płyta główna - wyceniałeś naprawę za kwotę 300 zł. Klient twierdzi ze za drogo.. - Co robisz??
  • #21
    modero
    Level 22  
    No no kolega to i znofu przyświecił bystrością i logiką w myśleniu.
    Ale jakość sprzętu a zarazem jego trwałość a i zdolność (czytaj) możliwość naprawy jest bezpośrednio zwiazane z tym że możesz go naprawić.
    Jak będziesz miał zrobione tak że elementów nie dokupisz a np ktoś zasilacz np zaleje klejem to sobie nic a nic nie naprawisz.
    To tylko od dobrej woli producenta zależy czy sprzęt jest naprawiany (w znaczącym stopniu)
    Wystarczy spojrzeć np telefony komórkowe czy laptopy.
    Producenci dążą do tego aby były nie naprawiane.
    Ja się dziwie że jeszcze po prostu nie zalewają wnętrza. Tak aby telefon po uszkodzeniu nadawał się tylko do kosza.
    Choc mysle ze kolejne generacje np elastycznych telefonów już takie będą.
  • #22
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Serwis (autoryzowany) być musi zawsze dopóki kupując sprzęt w sklepie dostajesz na niego gwarancję. To, czy naprawa będzie polegać (coraz częściej) w takim serwisie na wymianie całego sprzętu na nowy, czy podzespołu - nie interesuje klienta, bo ma to w gwarancji.
    Inna sprawa z serwisami prywatnymi - o ile nie musi wynajmować lokalu to i ceny za naprawę będą mniejsze.... ale to z kolei pociąga za sobą ograniczenia - chociażby ze składowaniem części, podzespołów czy sprzętu do naprawy. Z częściami jest również niestety coraz gorzej - starsze modele (nawet referencyjnego) sprzętu naprawić coraz trudniej, bo producent nie wytwarza już konkretnych , a "zamienniki" nie koniecznie spełnią swoją rolę - przykład z KSS240 jak najbardziej na miejscu; Wątpię co prawda, ze ten KSS za 240 był oryginałem (bo Sony zaprzestało ich produkcji ładnych kilka lat temu), ale fakt faktem, że mogły się jeszcze gdzieś "zapodziać" ostatnie zapasy magazynowe, lub jakiś chińczyk selekcjonuje swoje wroby na tyle rzetelnie, ze będzie taki "zamiennik" pracować w Onkio czy Denonie - najśmieszniejsze jest to, że łatwiej bezproblemowo wstawić zamiennik 240 do Sonego, niż do innych marek ;) .
    Ale np. tranzystory Senkena? Hybrydowe końcówki mocy? Nie ma raczej zamienników które by w 100% odpowiadały parametrom i żaden autoryzowany serwis nie zrobi takiego wzmacniacza bo... nie może (wymogi autoryzacji). W takim wypadku tylko dobry "prywaciarz" - serwisant z głowa na karku i wieloletnim doświadczeniem może pomóc - bo może i umie. Nie jest zobligowany wymianą na części oryginalne, a jak ma łeb od myślenia a nie od siedzenia na nim - wiedzieć będzie jak sobie poradzić z naprawą mając do dyspozycji to co jest na rynku. Na pewno jednak nie jest to dla kiepskiego serwisanta - taki zrobi raz, drugi "fuchę" i straci klientów.
    Z własnego doświadczenia wiem, że obecnie do serwisów trafia coraz więcej sprzętów wiekowych - takich, których podstawowe elementy (czy luty) nie ulegają samodegradacji zamierzonej przez producenta - taki sprzęt po porządnie przeprowadzonej naprawie-renowacji posłuży jeszcze klientowi drugie tyle; a że niejednokrotnie jakościowo (np. brzmieniowo) jest zdecydowanie lepszy od wszechobecnej chińszczyzny - klient który szuka dobrej jakości zapłaci za naprawę i to nawet jeśli będzie kosztem przewyższała zakup nowego. Niestety - takich klientów również coraz mniej.
    Co więc z tytułowym pytaniem o przyszłość serwisów? Moim zdaniem będą - ale albo takie z autoryzacją gdzie pracować będą wymieniacze i wypisywacze papierków, którzy z prawdziwą naprawą nie mają do czynienia, albo właśnie serwisy najlepsze - w których pracują fachowcy umiejący sobie poradzić (oby jak najdłużej) ze sprzętem wiekowym o dobrych parametrach. Dużą rolę wpływa na "przerób" w takich serwisach moda - Ktoś pisał o gramofonach analogowych - wróciły do łask, bo co bardziej muzykalni (słyszący) klienci będą cenić bardziej brzmienie zaszumionego czarnego krążka od MP3'ki czy nawet CD. Myślę, ze podobnie może być i z magnetofonami analogowymi - oczywiście z wyższych półek. Słuchałem i nadal słucham wiele i również bardziej mi się podoba miękkie, przyjemniejsze brzmienie analogowego nagrania, mimo, ze i CD mam dużo. Dopóki więc nie wykruszą się naturalnie zwolennicy analogowego brzmienia - serwisy mają rację bytu. Dopóki w serwisach będą pracować serwisanci - będą mieli co robić. Ale i tak to od nas - klientów zależeć będzie jak długo.
  • #24
    mirex
    Level 43  
    buli1 wrote:
    mirex - myślę ze z doświadczenia.

    Nie bierz do cytowania kawałka wątku.
    Cały brzmiał:
    mirex wrote:
    Jasne. Telefon za 300, 400, 600 zł opłaca się naprawiać, choć nie ma tam ani przewlekanych części, ani prostych smd. ;)
    Telewizora, który kosztuje 1500 - 2000 - 4000 nie opłaca się. :) Sprzęt audio wartości kilku tysięcy, czy nawet przeciętny sub w okolicach 2000 zł nadaje się tylko na złom. ;)
    Skąd wy się bierzecie??

    i odnosił się do "opinii" modero.
    Który zresztą dopytywany o to, czy mówi z doświadczenia, czy "tak mu się wydaje" już nie ma ochoty odpowiedzieć.
    buli1 wrote:
    o mirex popatrz, przychodzi co ciebie klient z tv np wart 2000 zł - przykładowo uszkodzona płyta główna - wyceniałeś naprawę za kwotę 300 zł. Klient twierdzi ze za drogo.. - Co robisz??

    Przekonuję go, że warto naprawić. Że warto wydać 300 zł zamiast 1500, a zaoszczędzone 800 przeznaczyć na wczasy lub inne rozrywki, czy też odświeżenie mieszkania.
    Czy przekonam, to inna bajka. Jego pieniądze, niech sobie robi z nimi, co tylko chce.

    Dodano po 6 [minuty]:

    modero wrote:
    Nic dodac nic ujac ....

    Ty się ogarnij kolego, po przecież przeczysz sam sobie, tak odpowiadając na faktycznie rzetelny post kolegi starszego od nas. :)
    D... przepraszam, @398216 Usunięty w zasadzie cię przecież zaorał. :)
  • #25
    398216 Usunięty
    Level 43  
  • #26
    mirex
    Level 43  
    398216 Usunięty wrote:
    więc nie mam się o co obrażać.

    Nie rozumiem.
    Napisałem, że w zasadzie "zaorałeś" opinie wypowiadane wcześniej przez niejakiego @modero.
    Dlaczego mój wpis mógł być odebrany, jako obrażenie (urażenie) Ciebie? Co z nim nie tak? Wydaje mi się jasny.
  • #27
    User removed account
    Level 1  
  • #28
    User removed account
    Level 1  
  • #29
    dipol
    Level 33  
    waniagog .....dlaczego zaczynasz tytułować kolegów "cześkami"....każdy sądzi swoją miarą.
    Ja z serwisu RTV (jak się trafi to się też naprawia) uciekłem w serwis sprzętu telekomunikacyjnego-siłownie ,zasilacze impulsowe karty ADSL/VDSL.
    Serwisy fabryczne to tysiące Euro.Operatorzy szukają też oszczędności.
    Przeliczając na pieniądze za naprawy RTV i sprzętu profesjonalnego jak 1/5-1/10 .Wgryzienie w temat też nie było proste ,nad pierwszymi płytami,modułami się
    naaaasiedziałem....teraz przygotowany zestaw naprawczy i po jednym dniu mają od ręki sprzęt sprawny.
    Przykład , zasilacz i sterownik sekwencyjny klimatyzacją szafy kart DSL/VDSL- maleńka płytka - uszkodzony mosfet ( 2.5zł)-serwis zażądał 2500 Euro dla mnie 5 x 00zł - podatek za godzinę pracy.
    A do szafy podłączone z x000 klientów i telefon na biurze napraw pali się z gorączki.
    Przelicz to RTV i skomlenie klienta.
    Klient nie liczy ze trzeba na ZUS,podatki zarobić.
    Tu trzeba szukać rozwiązania a nie narzekać , teraz automatyka obrabiarek,automatów spawalniczych itd powiązana z elektroniką są dobrą kasą do wzięcia -a ludzi brak . Ale jak sam się określiłeś - "czesiek" tego nie łyknie.
    73!
  • #30
    398216 Usunięty
    Level 43  
    mirex wrote:
    Nie rozumiem......
    Masz rację - to ja nie zrozumiałem kontekstu. Przepraszam.
    waniagog wrote:
    Nie interesują mnie producenci, czy jakość sprzętu który produkują, nie mam na nich wpływu. Z punktu widzenia serwisu - oczywiście cieszę się.
    Na pewno się cieszysz? Bo moim zdaniem to z tego co pisałem wyżej (#24) wynika, że zostaną tylko najlepsi, a i oni nie będą mieli zbyt dużego pola do popisu. Już dziś zamiast STK wstawiane są LM czy TDA - bo są. A ponieważ coraz więcej na rynku klasy D nadejdzie czas, że jeśłi sprzęt miałby żyć dalej zmuszony będziesz do wstawienia cyfrowej końcówki; a nie zawsze będzie to tak proste i na pewno nigdy nie dorówna jakością brzmienia do klasy AB. (no, przynajmniej w klasie o jakiej mówimy)
    Skończyły się czasy serwisów jakie znają Ci, co pamiętają odbiorniki lampowe, skończyły się bezpowrotnie w momencie, gdy TV, czy wieża czy inny sprzęt grający produkuje się w MASOWEJ ilości, i to tylko przez kilka miesięcy, bo po tym czasie zastąpić go nowszym modelem. Siłą reczy - im większa produkcja tym mniejsza cena jednostkowa; a mniejszą (jeszcze mniejszą) cenę dodatkowo można obniżyć stosując np. cynę która po trzech latach samoistnie zaczyna przerywać, albo (co można znaleźć w informacjach) zwierać połączenia - zwierać nie koniecznie to co powinna. Zresztą i sam sposób montażu elementów SMD czy BGA już mocno ogranicza możliwości serwisu. Niby można zainwestować w sprzet do lutowania (podgrzewacze itp), ale naprawdę profesjonalny kosztuje tyle, ze wyłącznie duża firma (mająca duże zyski) może sobie na coś takiego pozwolić. Owszem - są i tanie podgrzewacze... są. Są też tanie lutownice - tyle że i jedne i drugie nie sprawdzają się w profesjonalnym zastosowaniu. Dla "młodego zdolnego" bawiącego się w domowe naprawy na własny użytek - w sam raz. Ale na pewno nie do pracy, nie do zarabiania... Chyba, że godzisz się na ryzyko - na reklamację swojej usługi. Z tym, że to podcinanie gałęzi na której się siedzi.
    Być może mylone są pojęcia - serwisu z prawdziwego zdarzenia z "serwisem" u Pana Kazia, co "wszystko potrafi - nawet żelazko naprawić". Moim zdaniem jeśłi serwis to MUSI być porządny. A jak porządny to MUSI być odpowiednio wyposażony i prowadzony przez Elektronika - inne kombinacje umrą śmiercią naturalną z braku klientów.
    Widzę tu pewną zbieżność z knajpami - może być mordownia z chrzczonym piwem i "toruńską" z rusztu, i restauracja z winem i dobrym jedzeniem. Na razie oba te lokale mają swoich klientów, ale co jak zabraknie toruńskiej? :)
    waniagog wrote:
    Następnie naprawiasz i sprzedajesz z zyskiem.
    O ile się da i o ile dostaniesz taki sprzęt w gratisie. Ale z serwisem to ma taki sposób zarabiania niewiele wspólnego.