Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy transformator tej mocy wystarczy?

byzio 28 Sie 2005 23:42 5549 55
  • #1 28 Sie 2005 23:42
    byzio
    Poziom 14  

    Witam!
    Posiadam transformator 120W i wzmacniacz 50W(sinusoidalna) przy 8Ohm który nim zasilam.
    Chcę dobudować drugi kanał 1x50W(sinusoidalna) przy 8Ohm i chcę zasilać oba tym transformatorem. Czy da on radę?
    Wydaje mi się że chyba powiniem ale wolę się upewnić.

    Pozdrawiam

    0 29
  • #2 29 Sie 2005 00:03
    SQ9PXB
    Poziom 27  

    witam,

    za slabe trafo, 200 W by lepiej "spasowalo"

    pozdrawiam

    0
  • #3 30 Sie 2005 14:01
    byzio
    Poziom 14  

    Tak się domyślałem, ale chyba w górnych partiach wytrzymałości da radę jakoś to pociągnąć?
    Zakup nowego transformatora to dlą mnie spory wydatek. A ta moc na jednym kanale to trochę mało:(((

    0
  • #4 30 Sie 2005 15:51
    ALTON
    Poziom 38  

    Montuj jak chcesz moc nieznacznie może spaść do ok 40W na kanał i po sprawie.Transformator odda więcej mocy impulsowo niż jego moc znamionowa.

    0
  • #5 30 Sie 2005 17:24
    mark3k
    Poziom 12  

    Moc trafa trochę za mała. Musisz ograniczyć moc wzmacniacza 9 o ile jest taka możliwość), a jesli zwiększysz dość mocno pojemność kondensatorów w zasilaczu to i w impulsie zyskasz dość duzo bez słyszalnych zniekształceń.
    sprawa druga - O ile nie bedzie to wzmacniacz na dyskoteki ipt/itd.. to do domu napewno wystarczy.
    pozdrawiam.
    Marek

    0
  • #6 30 Sie 2005 20:01
    lechoo
    Poziom 39  

    Jeśli ten wzmacniacz bedzie wzmacniał typowy sygnał muzyczny, to moc trafa w zupełności wystarczy. Gorzej jeśli chcesz wykorzystać go np. do instrumentów klawiszowych lub gitary, wtedy trafo będzie przeciążany.

    0
  • #7 31 Sie 2005 23:14
    byzio
    Poziom 14  

    Chodziło mi o muzykę i sporadycznie wokal na próby w małym pomieszczeniu. Zobaczymy, najwyżej kiedyś kupię mocniejsze trafo.
    Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i cenne wskazówki.
    Pozdrawiam

    0
  • #8 02 Paź 2005 21:21
    byzio
    Poziom 14  

    Witam!

    Czy mam rozumieć, że podłączenie trafa powiedzmy 200-250W sprawi że wzmacniacz odda większa moc niż przy trafie 120W?

    Pozdrawiam

    0
  • #9 02 Paź 2005 21:49
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przy takim samym napięciu trafa nieco większą, bo mniej będzie spadać napięcie na trafie przy obciążeniu.

    Można by dać jakiś prosty czujnik temperatury trafa, i sygnalizację (lub wyłączenie, albo wyciszenie), jeśli
    trafo za mocno się nagrzeje. Wtedy nawet dłuższe przeciążenie nie powinno go uszkodzić.

    Obciążalność trafa jest większa, jeśli dasz dławik zaraz za mostkiem (przed pierwszym kondensatorem);
    maleje przy tym napięcie, ale rośnie moc, którą można z trafa wyciągnąć przy takim samym nagrzewaniu.

    0
  • #10 02 Paź 2005 21:50
    irek2
    Poziom 40  

    Mozesz nawet podlaczyc trafo o mocy 1000W i jesli bedzie mialo takie samo napiecie to moc w zasadzie nie wzrosnie.
    Szkoda ze tyle osob wypowiada sie na temat nie majac pojecia o mocy wzmacniacza ktora jest uzalezniona od napiecia zasilania a nie mocy trafa.
    Jakie napiecie ma to trafo i jaka impedancje maja kolumny.
    Jesli faktycznie wzmacniacz ma 50W to dodanie drugiej koncowki bedzie bezproblemowe.

    Zawodowy wzmacniacz ADS-a ma moc wyjsciowa 1600W a trafo zasilajace ma 1500W i jakos nic sie nie dzieje.

    0
  • #11 02 Paź 2005 22:10
    _jta_
    Specjalista elektronik

    irek2, napięcie na transformatorze spada około 10% przy nominalnym obciążeniu rezystorem o liniowej
    charakterystyce; przy obciążeniu mocą równą znamionowej podłączonym za prostownikiem (w układzie
    mostkowym, prostsze układy gorzej) i kondensatorem napięcie spada około 40%.

    Moc 1600W z trafem 1500W? Pewnie ta moc wzmacniacza jest oszukana (jakieś PMPO),
    widziałem wzmacniacze o mocy PMPO rzędu setek watów, a mocy RMS 1-2W. Trafo pewnie 5W.
    Moc trafa powinna być co najmniej 2x większa od mocy, którą wzmacniacz na dawać w sposób ciągły.
    Co nie przeszkadza, by chwilowo mógł dać moc wieloktornie większą - z energii w kondensatorach.

    0
  • #12 02 Paź 2005 22:17
    alnus
    Poziom 28  

    moc trafa do wzmacniacza to co najmniej śliski temat . czytam różne dyskusje i spotkałem się z co najmniej kilkoma szkołami na ten temat. wydaje mi się na pierwszy rzut oka , że to co napisał Irek w pierwszej części postu ma sens, chociaż jak dla mnie to tak na granicy. dużo chyba zależy od sztywności trafa i pojemności filtra w prostowniku. nie wiem jednak co myśleć o wzmacniaczu o mocy 1600W z trafem 1500W. jak to jest liczone? ile czasu on może grać z mocą maksymalną? czy wreszcie ktoś zmierzył tą moc? za mało wiem , żeby się jednoznacznie na ten temat wypowiedzieć, ale coś mi tu jednak nie pasuje...

    0
  • #13 02 Paź 2005 22:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Tu nie ma o czym dyskutować, na to są wzory do policzenia. Z równaniami przestępnymi do rozwiązania.
    Oczywiście sporo jeszcze zależy od konstrukcji transformatora - reguła "2x moc wzmacniacza" jest dla typowej.

    0
  • #14 03 Paź 2005 00:20
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Przede wszystkim rzecz najbardziej podstawowa: co to jest 'moc transformatora'? Bo tak naprawdę takie pojęcie nie istnieje. Istnieje natomiast pojęcie 'moc obliczeniowa transformatora' i więcej w nim geometrii niż zależności typowych dla mocy elektrycznej.
    Otóż moc obliczeniowa w pierwszej mierze zależy właśnie od prostej geometrii transformatora:
    - przekrój rdzenia wymusza ilość zwojów konieczną do tego, żeby przy określonym napięciu rdzeń się nie nasycał.
    - przekrój okna - określa wprost, jakie uzwojenie _fizycznie_ zmieści się na transformatorze.
    Pozostałe parametry są już zupełnie wtórne.

    To, jaką moc przeniesie transformator zależy tylko i wyłącznie od uzwojeń. Ich rezystancji (straty na nich powodują grzanie się transformatora), indukcji rozproszenia a w transformatorach na duże moce i napięcia nawet pojemności.

    W ciągu kilkudziesięciu lat dopracowano geometrię transformatorów tak, żeby doprowadzić do swego rodzaju optymalnego kształtu - takiego stosunku powierzchni okna do powierzchni rdzenia, żeby zminimalizować straty związane z indukcją rozproszenia i równocześnie doprowadzić do uzyskania maożliwie najwoększej mocy obliczeniowej z każdego kG żelaza i miedzi uzytej do budowy transformatora.

    Nie zmieni to w niczym jednak rzeczy podstawowej: transformator jest w stanie przenieść moc znacznie większą, niż jego moc obliczeniowa. Pozostaje jednak kwestia - w jakim czasie?
    Transformatory małej mocy, bardzo nieoptymalne pod względem uzwojeń - za duża rezystancja, z jednej strony bywają odporne na zwarcia, z drugiej - przenoszą małą moc w stosunku do ilości zużytego żelaza.
    Ale już zupełnie inaczej wygląda w przypadku dużych transformatorów - już przy mocy obliczeniowej rzędu setek watów, transformatory dają się przeciążać kulkakrotnie. Na przykład transformatory w tanich spawarkach - z wielkości rdzenia wynikałoby, że mają moc zaledwie kilkuset wat, podczas gdy są obciążane mocami rzędu kilku kilowatów. Ale na takich spawarkach bywa instrukcja: 1 minuta pracy, 10 minut przerwy...

    Z trafami toroidalnymi jest jeszcze gorzej - z jednej strony bywają 'okradane z żelaza i miedzi' ale z drugiej strony to 'okradanie' wynika właśnie z tego, że da się je 'okraść'. Ich przeciążalność jest potężna. Gdyby liczyć je tak, jak się liczy normalne transformatory, czyli wykorzystując (niemal) całą dostępną przestrzeń 'okna', ich przeciążalność byłaby wręcz kilkudziesięciokrotna. Jednak w fabrykach rządzą księgowi i oszczędza się na wszystkim - na żelazie i miedzi w trafach szczególnie. Ale i tak nawet mocno 'okradzione' trafa toroidalne nadal dają się sporo przeciążać. Sprawę paradoksalnie ułatwia właśnie to, że są okradzione - łatwiej je chłodzić.

    I tu dochodzimy do sedna: jakiego trafa użyć do wzmacniacza mocy. Odpowiedź nie jest prosta i jednoznaczna - jeśli wzmacniacz służy do słuchania muzyki i wiemy o tym, że średni poziom dźwięku jest o co najmniej 10 dB niższy od poziomu szczytowego, możemy sobie pozwolic na trafo o mocy (obliczeniowej!) znacznie mniejszej, niż moc wzmacniacza.
    Ale, jeśli wzmacniacz jest wzmacniaczem gitarowym, przeznaczonym dla maniaka dłuuuuugich solówek na pełnym przesterze, to trzeba już pamiętać, że nie ma nic bardziej przykrego, niż płonący wzmacniacz po kilku minutach koncertu.

    0
  • #15 03 Paź 2005 14:37
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Napięcie na transformatorze spada przy obciążeniu - tym bardziej, im większym prądem się go obciąży.
    Przy jakimś prądzie moc oddawana na wyjściu jest maksymalna, i nie jest to prąd, którym można by go
    obciążać przez dłuższy czas - uzwojenia się przegrzewają, i zaczyna palić się izolacja.
    Czas nagrzewania się transformatora może być dość długi - nie kilka, a kilkadziesiąt minut - ale to jeszcze
    zależy od tego, co się nagrzewa, od rdzenia grzeje się wolniej, od uzwojeń szybciej. Nagrzewanie się jest
    proporcjonalne do kwadratu prądu - czyli, jeśli transformator przy jakimś obciążeniu nagrzeje się tak,
    że jest gorący po 20 minutach, to dwukrotnie większy prąd nagrzeje go tyle samo przez 5 minut,
    i do tego chłodzenie zabierze mniej ciepła - a więc osiągnieta temperatura będzie wyższa.

    Bez przesteru trudno jest trafić na muzykę, która spowoduje pobór mocy większy niż 70% tego, który
    jest dla sygnału sinusoidalnego; z przesterem można uzyskać około 140%. A że sprawność dla sinusa
    nie przekracza 70%, to wzmacniacz 1600W może przy przesterze pobierać 3.2kW.

    Do tego trafo zasilające pracuje w dość niekorzystnych warunkach: prąd nie płynie cały czas, a krótkimi
    impulsami, co powoduje znacznie większe nagrzewanie się transformatora, i mniejsze wykorzystanie mocy.
    Wynika z tego, że do wzmacniacza 1600W używanego z przesterem należałoby dać trafo około 6kW.
    Mniejsze spali się, jeśli jakiś maniak zrobi godzinną solówkę na pełnym przesterze...

    0
  • #16 03 Paź 2005 15:19
    byzio
    Poziom 14  

    Pytam o to bo czytalem gdzies, że moc trafa to 1,7 x moc wzmacniacza. Czyli wynikaloby z tego ze 2 x 60W musi miec trafo ok.200W.

    Z czystej ciekawosci zbadalem pobor pradu i przy max glosnosci(ze znosnym znieksztalceniem) bylo nieco ponad 2A. Zaskoczylo mnie to z dwoch powodow:
    1. 2A przy zasilaniu +/- 18V(niski napiecie zasilania bo na kazdym kanale pracuja 2 zmostkowane wzmacniacze ) to jest ok. 70W może mniej (bo spadek napiecia).To jak pobieral 70W to przeciez nie mogl oddac 120W.
    2. Dlaczego pobór pradu nie byl wiekszy skoro trafo daje (2x12V ,2x5A).Wydaje mi się że to oznacza iż trafo nie daje z siebie tych 120W, może jestem w blędzie a może taka jest natura rzeczy... I waśnie dlatego jest to 1.7 x moc wzm. Bo z tego wynika że trafo 120W może zasilic wzm. o mocy waśnie ok. 60-70W czyli tyle ile wyszo z moich prostych pomiarów.
    Czy może jestem w będzie?

    Pozdrawiam

    Dodano po 16 [minuty]:

    Przy pomiarze prądu przy pelnej glosnosci spodziewalem sie wyniku przynajmniej 3,5A. - z prostych obliczen 120W/35V.

    0
  • #17 03 Paź 2005 21:06
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To, co właśnie zmierzyłeś, to rezultat impulsowego przepływu prądu przez prostownik.

    0
  • #18 03 Paź 2005 21:27
    irek2
    Poziom 40  

    Sporo ludzi ma racje twierdzac ze trafo powinno byc mocniejsze. Ale to wszystko wynika z teorii ktora teoretycy wbijaja do glow.
    Trzeba zajac sie praktyka zeby miec o tymn pojecie.
    Praktyka jest taka ze srednia moc oddawana do obciazenia przy sygnale muzycznym jest duzo mniejsza niz moc znamionowa wzmacniacza. Wynika to z impulsowego charakteru przebiegow muzycznych oraz sredniej impedancji glosnika (kolumny glosnikowej) wiekszej od impedancji znamionowej ktora jest okreslana na podstawie minimum.
    Przesterowanie wzmacniacza we wzmacniaczach profesjonalnych jest niemozliwe! bo wszystkie posiadaja limitery mocy.

    Oczywiscie mocniejsze trafo w niczym nie przeszkadza ale za to sie placi! Trafo powinno miec taka moc aby sie nie spalilo podczas normalnego uzytkowania.
    A to ze przysiada napiecie to normalne i dlatego moc podaje sie jak juz to napieciu usiadzie bo inaczej niby jak ja podawac?

    I tak dla porownania.
    Przypuscmy ze zbudowalem wzmacniacz na TDA7294 z trafem 400W 2x24V. Moc wzmacniacza wyniosla 80W/4omach. Potem zmienilem trafo na 120W 2x26V i moc rowniez wyniosla 80W/4omach. Ten drugi wzmacniacz jest o 50zl tanszy.
    Kto z was bedzie chcial odemnie kupic ten pierwszy?

    0
  • #19 03 Paź 2005 21:38
    gynnek
    Poziom 12  

    Dzień dobry
    A ja czytam i czytam ... Fajny scenariusz. I powiem tyle 3 razy wygrywałem konkurs prac elektronicznych mojej szkoły ZSEiT. Olsztyn. wiele z osób pyta się mnie co gdzie i jak zastosować mają różne pojęcie na wiele tematów.
    troszkę odeszliście od pomocy wyjaśniając innym to co jest oczywiste spadki napięcie chwilową moc pracę impulsową jeszcze nimk nie pisał o klasach i spawnościach poszczegulnych klas i

    kolego z całą odpowiedzialnością powiem ci że możesz ale pod jednym warunkiem pojemność w filtrze minimum 50 tysięcy Mikro. tak a jeśli masz symetryny trafo to 100 tysięcy (2*50). nie obciążysz wtedy tak bardzo trafa. a jak wyłączysz z kontaktu to z 10 sekund będzie grał za darmo. hehe.
    Tak możesz zrobić.
    Pozdrawiam Marcin

    0
  • #20 03 Paź 2005 22:16
    byzio
    Poziom 14  

    Nie do końca to wszystko rozumiem, po pierwsze o co chodzi z tym impulsowym przepływem prądu?
    Czy to znaczy, że błędnie obliczyłem przybliżoną moc pobieraną przez wzmacniacz?Czy to oznacza że w rzeczywistości ten prąd jest większy? A co za tym idzie pobierana moc?

    gynnek 50000uF x 2 to przecież ogromna pojemnosc.

    Może nie wszyscy mnie zrozumieli, a raczej temat stał się już nieaktualny.

    W gruncie rzeczy chodzi mi teraz o to czy jak kupię trafo 200-250W i powiedzmy 2x20000uF to moc oddawana przez wzmacniacz wzrośnie? Bo z tych moich prostych obliczeń wynika że nawet trafo 120W jest za duże. A może jestem w błędzie?
    Chodzi też o to żeby wzmacniacz przy dużej głośności miał nadal dobrego "kopa" a nie tak, że niskie są słabiej słyszalne, a średnie i wysokie nieprzyjemnie wrzeszczą:(

    0
  • #21 04 Paź 2005 00:20
    alnus
    Poziom 28  

    drogi Marcinie vel gynnek - znane mi są miejsca w naszym (i nie tylko) kraju , gdzie spotkać można wielu osobników twierdzących , że wynalazło perpetuum mobile. nie wiedziałem , że tacy trafiają się też w ZSEiT Olsztyn.

    0
  • #22 04 Paź 2005 01:29
    byzio
    Poziom 14  

    alnus ja to odebrałem jako żart, jak się domyślam o to chodziło, przecież wiadomo, że zanim rozładują się tak duże kondensatory to po odłączeniu od sieci wzmacniacz chwilę pochodzi, wiadomo też, że ładunek zgromadzony w tych kondensatorach nie wziął się z nikąd tylko właśnie z sieci, zgromadzony w nich zanim odłączy się transformator od sieci.

    Czy ktoś odpowie w miarę jasno na moje ostane pytanie?

    Podrawiam

    Dodano po 28 [minuty]:

    Chyba, że chodziło o te kondensatory.......

    0
  • #23 04 Paź 2005 12:04
    fraga
    Poziom 15  

    W sumie to już sam sobie po części odpowiedziałeś... trafo nie dało 120W,
    bo układ nie pobierał takiej mocy! Wspomniane przez Ciebie 5A to maksymalny prąd,
    jaki _może_ oddać trafo. Może, ale nie musi jeżeli układ nie będzie pobierał takiego prądu.

    0
  • #24 04 Paź 2005 15:35
    _jta_
    Specjalista elektronik

    -> irek2: a jak trafo się spali, to na czyj koszt? jak dajesz gwarancję, że w razie spalenia się trafa
    wymieniasz sprzęt (lub trafo, jak tylko ono się spali - czasem od trafa pali się całe urządzenie)
    na nowy, to oczywiście można kupić tańszą wersję; jak nie, to każdy rozsądny zechce z lepszym.

    To, że przy normalnej muzyce na pełnym wysterowaniu wzmacniacz pobiera 70% tego, co powinien pobierać
    dla sygnały sinusoidalnego, nie oznacza, że nie pobierze 2 razy więcej, jak się wzbudzi. A to się zdarza.
    Czy, jeśli wzmacniacz się wzbudzi, i od tego spali się trafo, będzie to objęte gwarancją?

    -> byzio: prąd przez prostownik płynie tylko wtedy, gdy napięcie z trafa jest wyższe od napięcia na
    kondensatorze w zasilaczu (bez dławika - dławik trochę to zmienia), co dla obciążenia zbliżonego do
    maksymalnego dopuszczalnego zachodzi przez około 1/3 czasu - to powoduje, że prąd skuteczny
    płynący przez transformator jest około 1.7 raza większy, niż przy obciążeniu rezystancyjnym; prąd
    szczytowy jest 3 razy większy, i to powoduje spory spadek napięcia na oporności uzwojeń trafa;
    gdyby to było obciążenie równe nominalnej mocy, to napięcie siadłoby o około 30%. Czy obciążasz
    trafo tak, by napięcie na kondensatorze spadło z 40V (pewnie tyle jest bez obciążenia) do 28?

    Co do wpływu trafa na moc oddawaną przez wzmacniacz: ta moc zależy od napięcia zasilania przy
    pełnym wysterowaniu wzmacniacza; im większa moc trafa, tym mniej spada napięcie pod obciążeniem,
    ale jeśli chodzi tylko o moc wzmacniacza, to można dać trafo, które bez obciążenia da napięcie 1.5
    raza większe od tego, co jest potrzebne, duże kondensatory, i przez chwilę usyskasz dużą moc,
    a po kilku, może kilkunastu minutach pracy z pełną mocą trafo zacznie dymić...

    Moc wzmacniacza może zależeć od wielu czynników. Jeśli jest mniejsza dla niskich częstotliwości,
    to może jakieś elektrolity we wzmacniaczu są za małe, albo wadliwe, może zasilacz się nie wyrabia,
    i nie ma dużych elektrolitów... trzeba by trochę pomiarów, żeby ustalić przyczynę.

    0
  • #25 04 Paź 2005 16:58
    -RoMan-
    Poziom 42  

    -> _jta_ - po raz nie wiem już który: jeśli potrzebujesz trafo do wzmacniacza do _domu_, gdzie będziesz słuchał muzyki z płyt, to nie ma najmniejszego sensu dawać trafa 3*moc wzmacniacza. Żółci ludzie doszli do tego dawno temu i w e.s.p.u. od dawna stosują małe trafa.

    Co do spalenia się trafa - czy naprawdę takim problemem jest zastosowanie zabezpieczeń? W wielu urządzeniach masz już fabrycznie założone zabezpieczenie termiczne w samym trafie.

    0
  • #26 04 Paź 2005 19:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Zabezpieczenie proponowałem: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1868152#1868152

    Fabryczne zabezpieczenia to najczęściej bezpiecznik w uzwojeniu trafa - jak przeciążysz pali się bezpiecznik,
    i trafo jest do wymiany. W niektórych urządzeniach produkowanych przez żółtych palą sie systematycznie.

    W przypadku taniego sprzętu jest to zwykle korzystne dla producenta - klient wyrzuca stary sprzęt, kupuje nowy.

    Ale mi jako klientowi nie zależy na tym, żeby mieć na śmietniku górę transformatorów, w których spaliły się
    bezpieczniki - nie tylko z powodów ekonomicznych (że ja za to płacę), ale i ekologicznych (przybywa śmieci).

    0
  • #27 04 Paź 2005 21:46
    byzio
    Poziom 14  

    fraga, to oczywiste że może dac 5A ale nie musi(np przy mniejszej głośności) ale chodziło o to że wzmacniacz o mocy 120W przy max głośności pobierał ok.70W i to mnie zdziwiło. Wtedy nasunęło się pytanie: po co w tej sytuacji dawać mocniejsze trafo?

    Okazuje się że chyba przy zasilaniu ukł.scalonych i tranzystorów powinny być rezystory 3,3Ohm/0,5W a są chyba coś ok 4Ohm i chyba większej mocy. Może właśnie to sprawia że jest mniejszy prąd zasiania i przez to moc.

    Pozdrawiam

    Dodano po 32 [minuty]:

    _jta_ Dzięki za cenne wskazówki, wydaje mi się że przez te rezystory moc wzm. się zmniejszyła i to dlatego tylko tyle pobierał(wymienię je i zobaczymy). A co do osłabienia niskich, to po prostu zwiększę kondensatory w zasilaczu(teraz było 2x9400 ) do 2x18800 i dam mocniejsze trafo, zobaczymy co z tego wyniknie.

    Dziękuję wszystkim za pomoc
    i zainteresowanie tematem

    0
  • #28 04 Paź 2005 22:03
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Może zmierz. jak się zmienia napięcie zasilania w zależności od wysterowania wzmacniacza?
    I jeżeli mamy cokolwiek ocenić jeśli chodzi o ten wzmacniacz, to podaj schemat.
    Przypuszczam, że przez opornik 3.3 oma/0.5W duży prąd nie popłynie - 0.5A spali go.

    0
  • #29 04 Paź 2005 22:46
    coolombo
    Poziom 29  

    Fajna dyskusja na temat traf ;) Dodam jeszcze że wzmacniacz o mocy ≈300W zasilam trafem toroidem o mocy 300VA,napięcie w spoczynku +-64V, wzmacniacz napędza subwoofer. Co ciekawe po odsłuchach różnego rodzaju muzyki, przy pełnym wysterowaniu(nie przesterowaniu), najbardziej nagrzewającymi elementami są radiatory, trafo osiąga temperature 40-50°C ;) Dlaczego trafo się nie pali?

    0
  • #30 04 Paź 2005 22:55
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Cytat:
    Dlaczego trafo się nie pali?


    Bo nie czyta forum Elektrody.





    NMSP :-P

    0