Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Sklep ECSYSTEM
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie łącze internetowe jest potrzebne w domu?

TechEkspert 21 Wrz 2018 21:07 6957 54
  • #1
    TechEkspert
    Redaktor
    Jakie łącze internetowe jest potrzebne w domu?
    W zastosowaniach firmowych łącza do internetu osiągają często przepustowości rzędu 1Gb/s, nie dziwią także takie łącza symetryczne. Domowe powszechne dostępy do internetu zaczynały się od Dial-up i budzących dzisiaj niedowierzanie prędkościach pobierania rzędu 56Kb/s. Następnie SDI, ADSL, VDSL, modemy DOCSIS w sieciach kablowych, oraz sieci WiFi, szybko przesuwały limit prędkości pobierania do 128/256/1024kb/s. Przez krótki czas pojawiały się łącza satelitarne, a WiFi rozwiązywało problem ostatniej mili, radiolinie pozwalały na szybki rozrost zasięgu sieci. Dalsze przyrosty szybkości 10/20/50/100/150Mb/s i FFTH przesunęły granicę szybkości download w domowych łączach do 300/600Mb/s a nawet 1Gb/s. Wymiana domowego routera z gniazdem WAN FastEthernet na model o odpowiedniej wydajności z gniazdem WAN GBE, stała się uzasadniona. Internet mobilny dzięki LTE pozwolił na uzyskiwanie niewyobrażalnych jeszcze kilkanaście lat temu prędkości przesyłania danych na poziomie kilkudziesięciu Mb/s, na urządzeniu mobilnym.

    Jakie parametry domowego łącza internetowego potrzebujecie w rzeczywistości?

    Podczas rozmowy z pracownikiem jednego z operatorów poznałem opinię, że wielu osobom wystarczy prędkość pobierania rzędu 30-50Mb/s, oczywiście są też osoby które muszą mieć największy dostępny abonament. Operatorzy kuszą do zmiany prędkością upload w niesymetrycznych łączach domowych, gdzie prędkość wysyłania jest często 10x mniejsza niż pobierania. To jeden z powodów dla których ktoś świadomie wybierze łącze internetowe 300/600Mb/s, a być może nawet 1Gb/s. Kolejnym często poruszanym wabikiem jest wiele urządzeń podłączonych do internetu i równoległa aktywność domowników, co ma skutkować wyborem pakietu 300/600Mb/s.

    Co myślicie, czy zastosowania internetu domowego nadążają za dostępnymi przepustowościami domowych połączeń do internetu?

    Źródło:
    https://pixabay.com/pl/sie%C4%87-kabel-sieci-ethernet-komputer-1572617/
  • Sklep ECSYSTEM
  • #2
    jakobs84
    Poziom 11  
    Nie mam wielkich wymagań 10/5 Mb/s - dwa lapki, dwa telefony, rzutnik z "androidem" + RPi do monitorowania domu. Max mojego łącza jakie udało mi się wykręcić 70/45 via LTE RBM.
  • #3
    pawelr98
    Poziom 36  
    Dla mnie 7-8Mbit/s to mało a tyle mam w Bydgoszczy.
    Pobieranie aktualizacji do gier albo oglądanie filmów jest problematyczne jeśli korzysta więcej niż jedna osoba.A pobranie całej gry (60-80GB) tu już długa zabawa bo najczęściej pobieranie trwa dwa-trzy dni (pobieranie nocą).

    Owe 30-50Mbit/s to już w miarę normalny poziom. Skrócenie czasu 4-6 razy byłoby zbawieniem,
    Jednak często dostawcy nie chcą podciągać łącz pod mniejsze osiedla ze względu na brak opłacalności. 100m od mojego domu stoją bloki z kablówką i normalnym internetem.
    Ale podciągnąć kabel to już im się nie opłacało bo mniej potencjalnych klientów. Brak zasięgu LTE(tylko HSDPA+ czyli ~10Mbit/s) sprawia, że jestem skazany na telefon stacjonarny z modemem ADSL2.

    W Gdańsku na studiach mam łącze 600Mbit/s a płacę mniej niż w Bydgoszczy bo nie muszę mieć telefonu stacjonarnego.Za samo łącze płacę tylko o 10zł więcej niż w Bydgoszczy.

    Takie łącze to fajna sprawa. Przetoczyłem przez łącze kiedyś ponad 1TB danych w półtora dnia(a miałem wtedy jeszcze 150Mbit/s).
    Jak potrzeba znacznych ilości danych to niejednokrotnie pobieram w Gdańsku i przywożę do Bydgoszczy.

    Wpychanie na siłę najszybszych pakietów to normalka u dostawców. Moja babcia ma łącze światłowodowe chociaż przegląda tylko sporadycznie internet.
    Większość osób nie korzysta z takiej przepustowości.
    Dlatego odpowiadając na pytanie "czy zastosowania internetu domowego nadążają za dostępnymi przepustowościami domowych połączeń do internetu? " odpowiadam "nie".
    Żeby zakorkować łącze internetowe rzędu 100Mbit/s trzeba by jednoczesnego strumieniowania dwóch nieskompresowanych filmów w jakości BD (ok. 48Mbit/s każdy). A zazwyczaj w tego typu usługach mamy jakąś formę kompresji aby obniżyć wymaganą prędkość łącza.

    Inna sprawa, że gdyby każdy jednocześnie miał pobierać z maksymalną prędkością to infrastruktura by tego nie uciągnęła.
    Dlatego mamy ustaloną w umowie prędkość minimalną. Sprzedają całe tony łącz po kilkaset Mbit/s ale dobrze wiedzą, że mało kto je wykorzysta i sieć spokojnie to wytrzyma.
    Jak pojedyncze osoby będą chwilowo coś pobierać to prędkość nie jest dużo niższa od wykupionej bo średnie obciążenie nadal się zgadza.

    Ja z tego korzystam i mam praktycznie całą przepustowość dla siebie.
    Także w Bydgoszczy widać, że nocą przybywa po dodatkowe kilkadziesiąt KB/s bo sieć telefoniczna jest mniej obciążona.
  • Sklep ECSYSTEM
  • #4
    sanfran
    Poziom 38  
    Kolego, ja zaczynałem od modemu 14400 bps, który na stareńkich kablach negocjował 7200-9600 bps. A kiedy zainstalowałem router na łączu dzierżawionym i mogłem (sam) surfować po internecie z szybkością 128 kbps czułem się jak król. Ale wtedy strony internetowe były inne, a i użytkownicy lepiej wychowani.

    Obecnie mój domowy internet to światłowód do szafki i ostanie 300 m po miedzi. Maksymalnie mógłbym wyciągnąć 64/10Mbps ale zadowalam się 40/10. Wystarczy na oglądanie serwisów streamingowych, publikowane filmiki na YT tez się rozsądnie ładują.
    Na razie więcej nie potrzeba, ale technologia pewno pójdzie do przodu i wymusi nowe minima.
  • #5
    SP5IT
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Łącze szybsze niż prędkość zapisu na HDD nie ma większego sensu.
    M
  • #6
    grawastar1986
    Poziom 13  
    Mój pierwszy dostęp do internetu miałem przez modem 56k i numer 0202122 :) Miło wspominam że strony o dużej wartości merytorycznej ale nie za ładne, ładowały się prawie tak szybko jak dziś zaśmiecony Onet czy inne WP na łączu 100Mbit :)
  • #7
    daminek1234
    Poziom 25  
    Wiele firm w ofercie mają szumnie napisane 60 Mbps !!! Wczytujesz się w umowę a tam łącze 60/3. Tak to jest jak ktoś bez pojęcia podpisuje umowę. Szumne naciąganie przez wielkie firmy. Preferuję mniejszych, lokalnych dostawców. W cenie tego idiotycznego 60/3 kablowego można mieć 60/60 .

    W tej chwili korzystam ze internetu 100/100 w innym mieście od lokalnego dostawcy po dość niskiej cenie w porównaniu do gigantów medialnych.
  • #8
    marek6262
    Poziom 2  
    U mnie symetryk 150/150 za 54zł ;) Czy jest mi taka prędkość potrzebna? Myślę, że tak ponieważ dosyć dużo wrzucam w chmurę, a taki upload naprawdę pomaga.
    Ja jestem młody i pamiętam tylko 256kb/s w 2005r ehhh tamte czasy... strony internetowe wyglądały inaczej...
  • #9
    VaM VampirE
    Poziom 17  
    Zależy kto czego potrzebuje, jak się czasami chce pograć na PC w jakieś nowości, czy pobrać większą grę na PC4, gdzie teraz przeciętna gra ma >50GB, to łącze 150Mb/s jest w miarę.
    To samo tyczy się pobierania obrazów np. z ms visual studio.

    Do normalnego używani internetu to średnio trzeba więcej niż 30Mb/s.
    Upload to już różnie ja mam 30Mb/s zwiększałem specjalnie, bo często muszę coś wysłać większego i bo wrzucenie większych skanów na chmurę zajmowało wieki.
  • #10
    PiotrPitucha
    Poziom 33  
    Witam
    Mam wrażenie że podniecacie się tym co Wam wypisuje operator i przyjmujecie na wiarę że jest tak jak na papierze...
    Zaczynałem jak któryś z kolegów z modemem, tylko 1200b/s a nie 14400b/s, nerwowo było ale się żyło :)
    Potem przyszły lepsze czasy, 14400, 28800 i coś koło 56k ale to teoretycznie, poprawki do oprogramowania ściągałem z Krakowa łącząc się modemem na Norton Commanderze, 780KB szło kilkanaście minut z modlitwą by się transmisja nie przerwała.
    Pominę kawałek historii i skupię się na ostatnim operatorze, Multimedia dostarcza mi internet przez kablówkę, zacząłem u nich według papierów z transmisją 2mb/s i byłem zadowolony, zero zaników i w miarę stabilne transfery, realnie na sieci równocześnie działał:
    - VoIP przez router z VoIP i klasyczny telefon;
    - Skype bez zastrzeżeń;
    - KODI na Raspberry PI filmy HD bez zastrzeżeń;
    - przeglądanie stron 2 komputery jednocześnie;
    - download nie powalał ale nie narzekałem.
    Wszystkie 4 usługi mogły pracować jednocześnie i nie narzekałem.
    Dałem się wpuścić w kanał i dwukrotnie zmieniałem umowy na internet, jeden raz chyba na 6mb/s, teraz na 12mb/s.
    Powiem że to jest kompletna klapa.
    Aby nie było się do czego przyczepić download jest taki jak w papierach i tu trudno narzekać, ale reszta usług to kompletna klapa!
    - VoIPa nie używam bo router zwariował a obecny nie udostępnia tej usługi;
    - KODI zacina się na większości filmów nawet przy jakości SD;
    - Skype tragedia, często rozmawiam bez wizji lub z wizją w jedną stronę, operator wmawiał mi że mam coś nie tak z komputerem, wtedy włączam komórkę i robię tethering, o dziwo na komórce jest lepiej niż na sieci z kablówki;
    - przeglądanie stron tragiczne, ŻADEN film przyklejony do wiadomości nie idzie płynnie, żadne PLAYe i VODy nie dadzą się oglądać bez ciężkiej nerwicy;
    Download burza :) kilkugigowe obrazy ściągają się bardzo sprawnie;
    Do tego wkurzające zaniki, mam coś przelać z banku do banku, terminy gonią a tu data mija i nie mam godzinę internetu :(.
    Pomimo zaprzeczeń operatora jestem pewien, że blokuje on transfer na niektórych usługach!
    Chętnie wróciłbym do 2mb/s z tą jakością i niezawodnością jaką miałem kilka lat temu.
    Pozdrawiam
  • #11
    VaM VampirE
    Poziom 17  
    Owszem łącza z CIR to raczej nikt nie posiada w domu.
    Ale w miarę ogarnięty operator nie dopuści do sytuacji że powyższe ma miejsce, owszem jak są święta i inne kościelno/socjalistyczne wymysły gdzie wszyscy siedzą w domach i trochę gorzej sprzęt dostawcy to ogarnia, to może się coś zamulać, ale jak jest to zadbane to problemów nie ma.

    Jak miałem łącze od vectry, czy ówczesnej telekomuny, to prawdą było to że z deklarowanych parametrów często było ledwo 25%, wszystko chodziło różnie.
    Ale obecnie przeniosłem się do lokalnego dostawcy, net po skrętce, publiczne IP, 50zł miesięcznie, jak coś nie działało to telefon, w miarę szybko ogarniają.
    Nie pamięta abym miał problem z czymkolwiek, łącznie z szybkością w wolne dni.
    Jak ten nie ogarnie to zrywam umowę i biorę następnego, konkurencja jest, opcje są.
    Nie wszyscy mają opcje, ale godzenie się na niezgodne z umową dostarczanie usług, to nie wyjście, płacisz = ma działać.

    Inna sprawa że problemy jakie opisujesz mogą być spowodowane routerem, u teścia tak miałem. Po burzy raz tp-link się lekko uszkodził, net niby był, ale zalogować na allegro, czy do banku nie dało rady. Podpiąłem laptopa bezpośrednio, działa, przez router nie. Wymiana routera i wszystko znowu działało bez problemów.
  • #12
    siewcu
    Poziom 34  
    U mnie w firmie zużycie nie przekracza 10 Mb/s. Przy równoległej pracy od 7 do 12 osób, oczywiście wszystko co robimy wymaga dostępu do internetu.
  • #13
    electro
    Poziom 17  
    Prędkość to jedno, istotne jest też niskie opóźnienie. Czasem teoretycznie wolniejsze łącze sprawia wrażenie dużo szybszego dzięki niskim opóźnieniom. Dużo sieci opartych na wifi ma z tym problem, chociaż teoretycznie przepustowość jest duża.
  • #14
    anmedia
    Poziom 40  
    Predkosc powinna zalezec od potrzeb. 50/50 dla rodziny 2+1 (+1 w wieku mlodziezowym) moze sie okazac na styk. A wszystko oczywiscie od tego jak z netu korzystamy. Wystarczy ze rodzice beda ogladac film z "z sieci" dobry jakosciowo, w tym czasie +1 gra lub cos tam sciaga. Pisze o maksymalnym w tym przypadku wykorzystaniu lacza. Oczywiscie zakladam ze takie rozwiazanie odbywa sie na firmowo skonfigurowanym routerze. Byc moze poprawnie skonfigurowany router poradzilby sobie z transferami.

    Ewentualnie moge cos wiecej napisac za kilka/nascie dni o tym czy lacze 50/50 w domu jednorodzinnym z 8 osobnikami wystarczy po modyfikacji instalacji LAN (router, switch gestionado, rodzielenie WiFi). W domu jest kilka telewizorow, 2 konsole - ktore dzieci zajezdzaja, kilka komputerow i oczywiscie kazdy ma minimum 1 telefon i 1 tablet. A wiec ruch jest do tego stopnia zageszczony ze czasami nie da sie wogole podlaczyc. A Internet w tym przypadku chodzi tak jak by byl na laczu 2Mb. WiFi maxymalna szybkosc polaczenia nie przekracza 50Mb. Wiecej moge napisac juz po probie i zakonczeniu instalowania nowej instalacji.
  • #16
    lgorek
    Poziom 11  
    Zaczynałem od SDI przez DSL, i ostatni w orange była neostrada 80, gdzie wyciągała ledwie 20. Co do pobierania to wystarczało bez problemu to z wysyłaniem było kiepsko ledow chyba 2. Ponad rok temu przeszedłem na światłowód od firmy prywatnej i mam teraz 100/40 i mogę powiedzieć że różnicy dużej nie widać w normalnym użytkowaniu. Jednak diabeł tkwi w szczegółach, i tutaj mamy bardzo dobre pobieranie dużych plików czaami nie wiem czy coś pobieram czy już się pobrało, ale największa różnica jest przy wysyłaniu jak mam wysłać dużo danych na serwer lub chmurę to idzie błyskawicznie. Ogólnie mogę powiedzieć że łącze do domu spokojnie wystarczy 10 ale aby miało download 10 i upload 10, ponieważ jak dla mnie ważniejszy jest upload. Bo zanim coś chcemy wyświetlić musimy wysłać zapytanie. A i na koniec bardzo ważny jest też ping im mniejszy tym lepszy.
  • #17
    Bojleros
    Poziom 16  
    TechEkspert napisał:
    Wymiana domowego routera z gniazdem WAN FastEthernet na model o odpowiedniej wydajności z gniazdem WAN GBE, stała się uzasadniona.


    Prędkość linku nie zawsze wystarcza bo router może się zatkać na CPU. Wczoraj włączałem fasttrack w moim mikrotiku bo nie był w stanie ogarnąć 300Mbit . Teraz ogarnia 300Mbit ale z fasttrack nie zrobię już QoS ...
  • #19
    E8600
    Poziom 37  
    Dla mnie ważniejsza jest stabilność łącza niż sam prędkość dlatego też swojego kompa mam na RJ45 reszta mediów leci po WIFI. Zapotrzebowanie na prędkość wynika z jakości obecnego internetu oraz wszechobecnych reklam, certyfikatów itp.
    Obecnie mam 40 Mbit a mimo to mam wrażenie, że 11 lat temu gdy miałem pierwszego neta 0,5 Mbit to strony szybciej się wczytywały.
    Sprzętowe wymaganie minimalne dla odbioru internetu drastycznie wzrosły na przestrzeni ostatnich 10 lat.
    Obecnie programiści idą na łatwiznę zapominając czym jest optymalizacja. :(

    Dawniej internet był czymś innym natomiast obecnie służy głównie jako platforma marketingowa np. fałszywe opinie o produktach oraz fake newsy. To co dawniej było ideą internetu czyli wolność oraz otwartość na dzielenie się informacją obecnie niewiele z tego zostało. Za napisanie własnej opinii o produkcie możesz trafić przed sąd - smutne ale prawdziwe.
  • #20
    siewcu
    Poziom 34  
    Bojleros napisał:
    TechEkspert napisał:
    Wymiana domowego routera z gniazdem WAN FastEthernet na model o odpowiedniej wydajności z gniazdem WAN GBE, stała się uzasadniona.


    Prędkość linku nie zawsze wystarcza bo router może się zatkać na CPU. Wczoraj włączałem fasttrack w moim mikrotiku bo nie był w stanie ogarnąć 300Mbit . Teraz ogarnia 300Mbit ale z fasttrack nie zrobię już QoS ...

    Który to model? Mam wrażenie, że mi się tak zatykał WRT54GL. Złego słowa nie pozwolę na jego temat powiedzieć, ale jak mi podłączyli 100 Mb/s to się nagle okazało, że wychodzi 50/50. Zmieniłem na MT, mam 100/50... Delikatna różnica. I prędkość trzyma, ściągając kilka gier przez steama realny transfer to ~12 MB/s. W testach syntetycznych wychodzi podobnie. Ale gdybym mógł mieć szybsze łącze to dlaczego nie? Co z tego, że niekoniecznie się przyda - ważne, że w razie czego jest z czego korzystać ;)
  • #21
    Slawek K.
    Poziom 31  
    E8600 napisał:
    Dla mnie ważniejsza jest stabilność łącza niż sam prędkość dlatego też swojego kompa mam na RJ45 reszta mediów leci po WIFI. Zapotrzebowanie na prędkość wynika z jakości obecnego internetu oraz wszechobecnych reklam, certyfikatów itp.
    Obecnie mam 40 Mbit a mimo to mam wrażenie, że 11 lat temu gdy miałem pierwszego neta 0,5 Mbit to strony szybciej się wczytywały.
    Sprzętowe wymaganie minimalne dla odbioru internetu drastycznie wzrosły na przestrzeni ostatnich 10 lat.
    Obecnie programiści idą na łatwiznę zapominając czym jest optymalizacja. :(

    .....

    Zgadzam się z kolegą w 100%. Z uwagi na szybszy rozwój hardware, softwerowcy przestali się starać z lenistwa.
    Ja mam obecnie w domu światło 300Mbit, swojego kompa, jak kolega, mam po RJ45 i transfer mam zgodny z parametrami, reszta domowników po WiFi i np. transfer potrafi spaść nawet do 30Mbit, normalka dla WiFi.
    Wziąłem szybkie łącze jak się pojawiła u mnie taka możliwość bo wcześniej miałem 2Mbit po miedzi, innej alternatywy nie było bo mieszkam w domu na obrzeżu miasta. Ponieważ mam w domu trzech młodych pożeraczy yt, insta i innych tego typu portali, to łącze musi być o dobrej przepustowości. Sprawdziłem dziś logi i statystyki z routera, liczba danych z ostatniego miesiąca ponad 800GB :D

    Pozdr
  • #22
    Bojleros
    Poziom 16  
    siewcu napisał:
    Bojleros napisał:
    TechEkspert napisał:
    Wymiana domowego routera z gniazdem WAN FastEthernet na model o odpowiedniej wydajności z gniazdem WAN GBE, stała się uzasadniona.


    Prędkość linku nie zawsze wystarcza bo router może się zatkać na CPU. Wczoraj włączałem fasttrack w moim mikrotiku bo nie był w stanie ogarnąć 300Mbit . Teraz ogarnia 300Mbit ale z fasttrack nie zrobię już QoS ...

    Który to model? Mam wrażenie, że mi się tak zatykał WRT54GL. Złego słowa nie pozwolę na jego temat powiedzieć, ale jak mi podłączyli 100 Mb/s to się nagle okazało, że wychodzi 50/50. Zmieniłem na MT, mam 100/50... Delikatna różnica. I prędkość trzyma, ściągając kilka gier przez steama realny transfer to ~12 MB/s. W testach syntetycznych wychodzi podobnie. Ale gdybym mógł mieć szybsze łącze to dlaczego nie? Co z tego, że niekoniecznie się przyda - ważne, że w razie czego jest z czego korzystać


    https://mikrotik.com/product/RB951G-2HnD

    On taki znowu biedny nie jest ale bez fasttracka cpu leci na 100% i koniec. WRT54GL też posiadałem (i swego czasu modowałem) ale tu jest o wiele więcej zmiennych. Linksys nie wypuszczał poprawek do oryginalnego firmware ale na tamte czasy płyta WRT54 dostarczała niezłej podstawy sprzętowej. Ja testowałem na OpenWRT i DDwrt. Tu różnica polegała na tym czy się korzystało z firewalla stateless czy statefull. Stateless był niebezpieczny ale szybki. Statefull zabijała jedna instancja bittorenta. WRT54 miał swoje 5 minut i tyle :)
  • #23
    pawelr98
    Poziom 36  
    Mnie brak normalnej sieci denerwuje jeszcze z jednego powodu.
    Ceny.

    Gdybym miał normalną sieć to mógłbym zrezygnować z telefonu stacjonarnego i mieć telewizję w jednym pakiecie z internetem.
    Patrząc na oferty, które daje mi Vectra w Gdańsku, miałbym chyba ze 100zł mniejszy rachunek miesięczny.

    Żeby było fajniej to nie mam alternatywy cenowej. Zarówno Orange jak i Netia (obecnie) oferują tą samą prędkość za ten sam abonament miesięczny.
    Orange chyba ze dwa lata temu dzwonił do drzwi i mówił, że będą kłaść światłowód.
    Od tamtego czasu ani widu ani słychu. Pewnie popatrzyli, że spora część to osoby w wieku średnim i nie ma sensu zwiększać prędkości(to albo sporo osób machnęło ręką "na co mi szybszy internet").

    Jeszcze mi w międzyczasie prędkość spadła o 2Mbit/s(wcześniej było 10Mbit/s) bo piorun uszkodził sieć telefoniczną(po trafieniu miałem niestabilne ~1Mbit/s przez dwa miesiące). Rok od naprawy nic się nie zmieniło bo już spełniam umowną prędkość minimalną. A żeby naprawili to trzeba było się bawić przez ponad miesiąc bo Netia walczyła z Orange.
    W tamtym okresie siedziałem na "rezerwie" czyli łączu HSDPA+ z telefonu.

    Sądząc po tym, że nikt inny się nie skarżył(zgłoszenia traktowali "olewczo"), wiem już dlaczego zrezygnowali z montażu światłowodu.Ludzie na mojej ulicy nie widzą różnicy między 1Mbit/s a 10Mbit/s.

    Dlatego mam u siebie macierz o pojemności ponad 7TB. Wszystkie filmy,muzyka itd. lecą na dyski i nie jestem zależny od ewentualnych "humorków" dostawcy internetu(internet generalnie stabilny ale boję się też powtórki z awarii).
    Podczas kiedy internet padł na wspomniane dwa miesiące, miałem co oglądać.

    Internet miałem dosyć późno. Bodajże okolice 2009r czy coś koło tego(sieć była, ojciec był po prostu uparty).
    4Mbit/s, 8Mbit/s i obecne "10Mbit/s" które mam od kilku lat.

    Wcześniej to tylko styczność z 56k a następnie 256Kbit/512Kbit/1Mbit/s u dziadka (robił w biurze projektowym i w ten sposób mógł przesyłać projekty) i lokalna biblioteka.

    Z modemów ADSL2 nie ma dużego wyboru to jakiś tani Asus siedzi sobie.
    Oryginalny modem to było wyjątkowe badziewie.
    Maksymalna prędkość 8Mbit/s(sprawdzałem w dokumentacji układu scalonego). Po wymianie na jakiegoś TP-linka prędkość internetu skoczyła o dodatkowy 1Mbit/s.
    Ale TP-Linkowi padła łączność Wi-Fi i po iluś miesiącach (NAS + karta Wi-Fi działało w zastępstwie) kupiłem jakiegoś Asusa z ADSL2.
  • #24
    idepopizze
    Poziom 32  
    Dawno temu zaczynałem od modemu i numeru 0202122 po drodze jakieś poronione WiFi, teraz światłowód 1Gb do modemu w domu.

    Oczywiście podzielam opinie kolegów o śmieciach wpychanych na siłę. Gdyby nie pomocnicy typu uBlock tego chłamu nie dałoby się sensownie użytkować. Wrzucenie wszędzie szyfrowania też sprawiło, że sprzęt na którym wcześniej coś dało się jeszcze jako tako oglądać przestał być użyteczny. Coraz szybsze łącza i coraz większa ilość śmiecia do wepchnięcia końcowemu przeglądaczowi to przyszłość internetu.

    Kolejne pokolenie jest już całkiem praktycznie podpięte do smartfonów.
  • #25
    Xaveri
    Poziom 17  
    Parę kamer HD do monitoringu i się okazuje, że światłowód 100/10 to za mało i trzeba brać 600/60. Gdyby dawali symetryki to wielu by wystarczyło 50/50, ale taka polityka operatorów - nic nie poradzisz.
  • #26
    my41s
    Poziom 32  
    Szczerze powiedziawszy, to dla mnie 25/25 byłoby wystarczające. Na pewno nigdy więcej niskiego UL.

    E8600 napisał:
    a mimo to mam wrażenie, że 11 lat temu gdy miałem pierwszego neta 0,5 Mbit to strony szybciej się wczytywały.

    Powiem Ci, że za czasów TP i usługi SDI strony też wczytywały się dość szybko (115,2kbps). Na modemach 56k było nawet znośnie, ale pobieranie wyglądało kiepsko. To prehistoria (lata <2002). Około 2001 jednak już wtedy na SDI można było czuć "cięższe" strony. Wtedy (jakoś wiosna 2003) zdecydowałem się na Neostradę Plus (modem Lucenta gdzieś w piwnicy jeszcze leży). 512kbps wystarczało mi w zupełności. Mam dokładnie takie samo odczucie - strony się szybciej wczytywały, ale do czasu. Później zaczęły się ślimaczyć. Kiedy przeszedłem na neostradę 2048 (2005-2011) pamiętam, że na początku też było szybko, ale później powtórka - coraz więcej śmieci i strony znów zaczynały zamulać.
    W tej chwili mam LTE i pomimo średniej prędkości ok. 9-10Mbps strony dużo szybciej się nie wczytują. Teraz ciekawostka - łącze u znajomych 50/5, a przy przeglądaniu stron też dużej różnicy nie ma (50/5 kablówka vs moje LTE).

    Nie chcę natomiast wracać pamięcią do mobilnego dostępu po EDGE/GPRS (na pamiątkę została mi karta Sony Ericsson GC89), ale to była porażka. Po EDGE jeszcze jak cię mogę, ale po GPRS tragedia.
    W 2011 była u mnie awaria neo i miałem okazję korzystać z łącza 256kbps, bo po awarii BMT (znany skrót :) ) na więcej. Ciężko było. Tak się złożyło, że zaczęło raczkować LTE, więc rezygnacja i przejście na LTE.

    Z drugiej strony sprawa mocy obliczeniowych procesorów. Zawsze, jak zmieniałem komputer, to czułem różnicę. W tej chwili prywatnie mam macbooka (fakt, że w najmocniejszej wersji) z 2012 roku i nie czuję potrzeby zmiany na nic nowszego. W porównaniu z nowym służbowym różnicy nie odczuwam. Korzystam też ze starego Della. Do neta styknie. Do wyjątkowych zastosowań mam maszynkę z 2005 roku. Pod XP śmiga podobnie, jak W10 SSD + Pentium B960.

    rs6000 napisał:
    Sprawdziłem dziś logi i statystyki z routera, liczba danych z ostatniego miesiąca ponad 800GB

    U mnie takie zużycie, to jakieś 2 lata :-)
  • #27
    tzok
    Moderator Samochody
    Dla mnie największym problemem jest ograniczona dostępność publicznego IPv4, a łącze bez publicznego IP (najlepiej stałego) to tylko namiastka dostępu do Internetu. Kolejna sprawa to przesadna asymetria łącza, obecnie mam 60/4 (w nowej ofercie jest to już 60/2 z dopłatą 9,99zł za podwojenie uploadu)... max co mogę mieć to 120/10.
  • #28
    my41s
    Poziom 32  
    tzok napisał:
    Dla mnie największym problemem jest ograniczona dostępność publicznego IPv4, a łącze bez publicznego IP (najlepiej stałego) to tylko namiastka dostępu do Internetu.

    Właśnie. Zapomniałem o publicznym IP. Najlepiej mieć stałe, ale już o publicznym często można pomarzyć.
  • #29
    siewcu
    Poziom 34  
    Ale tak realnie patrząc ile osób potrzebuje stałe, zewnętrzne IP? Mi się zmieniło raz, nie pamiętam kiedy. Nawet pamiętam stare ;) A operator ten sam, umowa podpisana w styczniu 2001(a może 2002, nie pamiętam już) i 512 kbps symetryk. Koledzy na modemach śmigali a ja stałe łącze, to było coś :D A potem jak się pojawiało szybsze i dzwonili to się brało... Dalej było chyba 1, 4 i tu już pewny nie jestem - ale coś było chyba po drodze do obecnej stówki. Niestety infrastruktura operatora na więcej nie pozwala(żeby było śmieszniej gdzieś niedaleko mnie łącze jest radiowe) a szkoda, wziął by człowiek więcej... Chyba po to, żeby mieć - choć wydaje mi się, że po zmianie routera na dwuzakresowy odczuję większą różnicę, raz z ciekawości podpiąłem most(akurat była możliwość skorzystania na chwilę) i poprawa była. No ale co zrobić, skoro na 5 GHz jest chyba 1 sieć, a na 2,4 GHz taki tłok, że już za 14 kanałem grzebałem, bo nie ma gdzie się wcisnąć.

    A tak swoją drogą - który program wybrać, żeby skutecznie przekopać sieci? Inssider jest niesamowicie wolny i nie mam do niego cierpliwości(i nie wiem dlaczego, bo kiedyś działał natychmiastowo i znajdował więcej sieci niż system - chyba że złą wersję mam) a innych nie znam...
  • #30
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 35  
    Wszyscy piszą o prędkościach ale nikt nie poruszył innej ważnej kwestii. Limitu transferu, który jest domeną wszelkiej "radiówki".
    Ile GB miesięcznie potrzebujecie?
    Mi 100GB/miesiąc wystarcza. Na szczęście mam łącze bez limitów.