Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zamek, czyli recycling tarasu

Michal_WWL 26 Wrz 2018 11:41 2757 12
  • #1 26 Wrz 2018 11:41
    Michal_WWL
    Poziom 21  

    Niedawno rozbudowywałem taras. Stare deski zostały zdemontowane, położone nowe. Co można zrobić ze starych desek?
    Na zdjęciu przedstawiam zagospodarowanie starych desek - zamek dla dzieci.

    Wymiary podstawy to 2mx1m, zdeterminowane wielkością posiadanego materiału. Wysokość na jakiej jest podłoga to trochę ponad metr, wynika to z dostępności słupów. Zastosowane deski mają grubość 4cm, miejscami użyłem szczebelków z balustrady 5x5cm. Całość skręcana wkrętami do drewna długości 70mm.
    Narazie nie impregnowałem drewna (jest tylko impregnacja wcześniej zastosowana na tarasie), pewnie niedługo przyjdzie na to czas. Słupy są przymocowane do ziemi wbitymi prętami zbrojeniowymi fi12, długości 90cm.

    Zamek, czyli recycling tarasu

    Moje pociechy w wieku 4 i 6 lat od razu zagospodarowały konstrukcję przynosząc swoje zabawki. Pomysł był trafiony.

    Całkowity koszt:
    1,5kg wkrętów do drewna - 30zł
    Flagi, proporce - 25zł

    Cała budowa trwała 1 dzień.

  • #2 26 Wrz 2018 13:50
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 31  
  • #3 26 Wrz 2018 14:08
    ElectroTom
    Poziom 24  

    Pomysł bardzo dobry, wykonanie dobre. Poręcz do drabinki by się przydała. Fajna odskocznia od elektroniki.

  • #4 26 Wrz 2018 14:11
    AdamC
    Poziom 23  

    Co zrobić ze starymi deskami ? Problem rozwiązany.
    A jaka radość u dzieciaków :D .
    Jedyne co mnie niepokoi to drabinka, zamocowana po obróceniu o 180 stopni będzie bezpieczniejsza, szczeble mocowane wkrętami mniej podatne na oderwanie, a gdy się oderwie to raczej zsunie się niżej. Noga nie wpadnie wgłąb.

  • #5 26 Wrz 2018 16:36
    arturavs
    Poziom 38  

    Jak Kolega wyżej napisał; obróć drabinkę o 180 stopni. Będzie bezpieczniejsza. Obszlifuj i zabezpiecz deski na krużgankach. Dzieci mają to do siebie, że zawsze się skaleczą.
    Mogłeś dać wyższe słupy, i z drugiej strony zjeżdzalnię zrobić.

    Sąsiad ma coś takiego:

    Zamek, czyli recycling tarasu

    Trochę słaby widok, ale w głębi jest.

  • #6 26 Wrz 2018 16:47
    Michal_WWL
    Poziom 21  

    Deski zostały wyszlifowane w miejscu obcięcia, gładkie, raczej nikt się nie zaczepi. Niedługo jeszcze je pomaluję, więc będzie dodatkowa ochrona.

    Co do drabinki, spróbuję.

  • #7 26 Wrz 2018 17:58
    dominik24
    Poziom 17  

    Wykonanie średnie. Słupy podtrzymujące nie zakotwione do podłoża i średnio wizualnie sie prezentują. zadnych zastrzałów pod podestem.

  • #8 26 Wrz 2018 20:03
    robig
    Poziom 18  

    dominik24 napisał:
    Wykonanie średnie. Słupy podtrzymujące nie zakotwione do podłoża i średnio wizualnie sie prezentują. zadnych zastrzałów pod podestem.

    Nie doczytałeś
    Cytat:
    Słupy są przymocowane do ziemi wbitymi prętami zbrojeniowymi fi12, długości 90cm.


    Gdzie widać podest od spodu?

    Konstrukcja prosta i funkcjonalna, i taka ma być. Poprawka z drabinką, dopieścić wygląd - zakonserwować słupy i deski, i frajda dla dzieciaków i oka.

  • #9 27 Wrz 2018 12:35
    Azbi
    Poziom 8  

    Piękna sprawa :D niby coś z niczego, a ile radości da najmłodszym.
    Pogratulować pomysłu, a zamek to zamek, a nie domek dla lalek żeby od razu czepiać się strony wizualnej.

    Plus+

  • #10 27 Wrz 2018 18:44
    drutek
    Poziom 11  

    Nad drabinką powinna być poprzeczka. Pomoże przy wchodzenia na górę, będzie czego się złapać. Zabezpieczy też chociaż trochę przed przypadkowym wypadnięciem. Dzieciaki duzo biegają i o nieszczescie nietrudno.

  • #11 28 Wrz 2018 20:04
    H3nry
    Poziom 28  

    Świetny pomysł i wykonanie .
    Teraz czas na armate ;D

  • #12 02 Paź 2018 15:18
    CHOPIN66
    Poziom 10  
  • #13 05 Paź 2018 09:03
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze

    Gratuluję pomysłu.
    Przypominają mi się moje dziecięce lata, kiedy to właśnie w wiele takich pomysłów sam byłem zaangażowany. Ojciec pomagał mi we wszystkich sprawach, które wymagały wysiłku, a ja sam biegałem z młotkiem, piłami do drewna i wiertarkami ręcznymi.
    Z resztą nie tylko takie pomysły realizowałem, bo też były domki na drzewach, ziemianki, szałasy, zimą zamki ze śniegu, huśtawki, trampoliny, budowa pojazdów i wiele innych mniej lub bardziej szalonych pomysłów, dzięki którym w dziecku rozwija się myśl techniczna.
    Obecnie jak widzę dzieciaki z wklejonym nosem w smartfony to dochodzę do wniosku, że jednak dzieciństwo naszego pokolenia było lepsze. Człowiek miał kontakt z rówieśnikami i dzieciaki uczyły się radzenia sobie w życiu.