Witam,
Kupiłem czujnik taki jak z tego linku:
Schemat:
Teraz wiem, że wtyka WK to masa, a G to sygnał z czujnika. Nie mając schematu "spece" nie powiem jacy ( do których oddałem auto ) podłączyli G do masy, a WK do czujnika. Pytanie czy taki czujnik mógł się spalić? Próbować podpiąć to po Bożemu?
Jeszcze mnie jedno zastanawia na razie odpiąłem + po stacyjce, czemu jak jest zimno, wskaźnik wali jak głupi na max, a oświetlenie licznika gaśnie, po odpaleniu auta? Jak w aucie robi się ciepło i lekko postukam licznik od boku to wskazówka opada. Żarówka ma osobny + od lamp. Jak jest ciepło takiego problemu nie ma. Dziwne cyrki się dzieją.
Pozdrawiam i proszę o pomoc
Kupiłem czujnik taki jak z tego linku:
Schemat:
Teraz wiem, że wtyka WK to masa, a G to sygnał z czujnika. Nie mając schematu "spece" nie powiem jacy ( do których oddałem auto ) podłączyli G do masy, a WK do czujnika. Pytanie czy taki czujnik mógł się spalić? Próbować podpiąć to po Bożemu?
Jeszcze mnie jedno zastanawia na razie odpiąłem + po stacyjce, czemu jak jest zimno, wskaźnik wali jak głupi na max, a oświetlenie licznika gaśnie, po odpaleniu auta? Jak w aucie robi się ciepło i lekko postukam licznik od boku to wskazówka opada. Żarówka ma osobny + od lamp. Jak jest ciepło takiego problemu nie ma. Dziwne cyrki się dzieją.
Pozdrawiam i proszę o pomoc