Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Podłączenie kondensatora do prądu zmiennego.

28 Wrz 2018 21:46 2334 25
  • Poziom 2  
    Witam, od razu mówię że jestem absolutnym laikiem i wiem niewiele, dlatego szukam porady u fachowców.
    Mam pytanie, czy podłączenie kondensatora 330v 100uF do prądu zmiennego AC 230v jest bezpieczne?
    W sensie czy nie spowoduje to zwarcia w instalacji domowej itp. (Mam kondensator wylutowany ze starego aparatu i chciałbym zbudować coś na kształt paralizatora. Z góry dziękuje za pomoc :)
  • TermopastyTermopasty
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Jest bardzo niebezpieczne!
    Taki kondensator po prostu wybuchnie
    Jako laik zajmij się na początek jakimiś prostymi układami zasilanymi z niskiego napięcia.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Jeżeli to kondensator elektrolityczny to jest to bardzo niebezpieczne. Taki kondensator najprawdopodobniej wybuchnie.
    Nawet jeżeli naładowałbyś go z sieci wyprostowanym napięciem to i tak strzeli. Wyprostowane i odfiltrowane 230V AC da dużo więcej niż 330V DC.

    Tak czy inaczej takie zabawy są bardzo niebezpieczne ze względu na możliwość porażenia. Odradzam takie zabawy jeżeli nie masz pojęcia w sprawach elektryki.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Hippiskus napisał:
    Mam kondensator wylutowany ze starego aparatu i chciałbym zbudować coś na kształt paralizatora.
    Prawdziwego paralizatora nie zbudujesz, a jeśli chodzi o "zabawki" kopiące prądem to wystarczy bateria i cewka przekaźnika, albo mały transformator.

    alikatek napisał:
    Wyprostowane i odfiltrowane 230V AC da dużo więcej niż 330V DC.
    no to mamy różne wyobrażenie na temat co to znaczy dużo, wg teorii napięcie sieciowe ma wartość szczytową 325V, jednak napięcie sieciowe może być nawet o 10% wyższe od nominału, wtedy może być i 358V
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Widzę, że jeszcze nikt o tym nie wspomniał, dlatego napiszę o tym. Kondensator nie "przepuszcza" prądu stałego, ale za to, bez problemu "przepuszcza" on prąd zmienny. Dlatego włożenie kondensatora do gniazdka jest tym samym co włożenie tam widelca (co prawda, widelec nie wybuchnie).
  • TermopastyTermopasty
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Różne bywają kondensatory - 100uF/330V to prawdopodobnie elektrolityczny biegunowy (i taki ma oznaczenie, żeby było wiadomo, gdzie podłączać '+', gdzie '-'), i już taki miniaturowy nie jest; może być elektrolityczny niebiegunowy (i taki jest znacznie większy), albo np. papierowy (i taki miałby rozmiary zbliżone do cegły, ale nie takiej małej 6x12x24, tylko następny rozmiar, i ważyłby kilka kilo). Biegunowego nie wolno podłączyć do napięcia w odwrotną stronę, ani do zmiennego (chyba, że to napięcie jest do około 1V); elektrolityczne niebiegunowe były robione tak, że można było je na chwilę (parę sekund) podłączyć pod napięcie sieci (służyły do rozruchu silników); papierowy pewnie by wytrzymał.

    Osobna sprawa, to jaki prąd by popłynął - przy 100uF 230V byłoby to 7.225A - nie jest to jeszcze bardzo dużo, bezpiecznika 10A nie powinno wywalić, ale podłączanie takiego kondensatora pod napięcie sieci może być niebezpieczne, może upalić końcówkę przewodu - wydziela się energia do 5.3J, to pewnie wystarczy do odparowania około 1mm3 metalu, pewnie część się stopi, odrobina wyparuje, i naokoło wystrzelą krople płynnego metalu - należałoby mieć ubiór jak do spawania, koniecznie okulary i rękawice - no i robić to nie obok ładnych mebli, ani przy czymś łatwopalnym.

    Kolejna sprawa, to bezpieczeństwo ze względu na możliwość porażenia elektrycznego - po pierwsze, samo napięcie sieci jest niebezpieczne, trzeba używać narzędzi z odpowiednią izolacją; po drugie, naładowany kondensator (czy będzie naładowany, czy nie, to zależy, jak się trafi z momentem odłączania) zawiera dość energii, żeby stanowić zagrożenie dla życia.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    kacpo1 napisał:
    Kondensator nie "przepuszcza" prądu stałego, ale za to, bez problemu "przepuszcza" on prąd zmienny. Dlatego włożenie kondensatora do gniazdka jest tym samym co włożenie tam widelca


    A ja włożyłem do gniazdka kondensator 100nF/275VAC, nie zrobił zwarcia, nie wybucha.

    Coś słabe to porównanie kondensator a widelec w gniazdku.


    alikatek napisał:
    Nawet jeżeli naładowałbyś go z sieci wyprostowanym napięciem to i tak strzeli. Wyprostowane i odfiltrowane 230V AC da dużo więcej niż 330V DC.


    To znaczy ile wyższe.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    HD-VIDEO napisał:
    A ja włożyłem do gniazdka kondensator 100nF/275VAC, nie zrobił zwarcia, nie wybucha.

    No bo włożyłeś AC, Kolega chce włożyć elektrolit...
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    HD-VIDEO napisał:

    A ja włożyłem do gniazdka kondensator 100nF/275VAC, nie zrobił zwarcia, nie wybucha.


    Jest ogromna różnica między 100 nF a 100 uF, widzisz ją ? Dlatego ilość wydzielonej w nim energii jest dużo dużo mniejsza - i nie wybucha.. ale w przypadku jakiegoś przepięcia .. może się zdarzyć że też strzępy z niego zostaną. ;)

    HD-VIDEO napisał:

    Coś słabe to porównanie kondensator a widelec w gniazdku.


    Tak samo jest z widelcem. Plastykowy, aluminiowy, stalowy? A gdybyś tak miał ołowiany, cynowy bądź grafitowy czy z rtęci? Efekt wybuchu gwarantowany.

    P.S. A tak na marginesie to przypomniały mi się stare czasy kiedy "elektrolity" były szczelne (bez nacięć czy korków) a szczególnie te radzieckie.. Te to jak granaty wybuchały jak się odwróciło biegunowość .. pod zasilacz i np. do szuflady..Obserwacja wahań Amperomierza i odliczanie 10..9...8..7..6...5.... Buuu!!!! Dym, smród.. kupa śmiechu i strzępów w szufladzie

    Pozdrawiam .
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    HD-VIDEO napisał:
    A ja włożyłem do gniazdka kondensator 100nF/275VAC, nie zrobił zwarcia, nie wybucha.
    275VAC oznacza, że dopuszczalne napięcie zmienne jest o 20% wyższe od nominalnego 230V. Co innego gdybyś włożył kondensator z oznaczeniem 275V DC.
    Z kolei 100nF to niewielka pojemność i prąd płynący przez ten kondensator jest 1000x mniejszy niż ten jaki popłynie przez kondensator o pojemności 100uF.
    _jta_ napisał:
    Osobna sprawa, to jaki prąd by popłynął - przy 100uF 230V byłoby to 7.225A -
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Rozwiązuję niedomówienie- 325V po wyprostowaniu powinno być. Tak by wynikało ze wzoru. Często jest jednak więcej, jak trafiałem na pomiarach u siebie 330-340V. Przy napięciu o 10V wyższym prędzej czy później by strzelił. Po coś do zasilaczy impulsowych daje się kondensatory na 400V. właśnie po to, żeby miały ten bezpieczny zapas i nie strzelały przy skokach napięcia/zawyżonym napięciu sieci.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    HD-VIDEO napisał:
    A ja włożyłem do gniazdka kondensator 100nF/275VAC, nie zrobił zwarcia, nie wybucha.

    A słyszał kolega o reaktancji?
    Przypomnę wzór reaktancji dla kondensatorów :
    1 / (2πfC) więc dla 100nF i 50Hz ~ 32kΩ
    Czyli podłączając kondensator 100nF pod napięcie 230VAC przepłynie przez niego prąd ~ 7mA, wybuchnie ?
    Przy 100uF mamy już tylko ~ 32Ω i 7A, wybuchnie ? Zdecydowanie.
    Dodam jeszcze, że przy kondensatorze 100nF wydzieli się na nim moc ~ 1.5W zaś przy 100uF ... 1.5kW.

    Myślę, że to jest odpowiedni argument aby nie wkładać kondensatora do sieci.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Justyniunia napisał:
    Taki kondensator po prostu wybuchnie
    ...I sparaliżuje... tylko szkoda, ze Autora takiego pomysłu :)
    Nie mówiąc już o tym, że gdyby nawet naładował taki kondensator (może nie podam jak, bo jeszcze spróbujesz i będę Cię mieć na sumieniu...) to napięcie stałe nie jest obojętne dla żywych organizmów. W paralizatorach stosuje się co prawda dużo wyższe napięcia, ale... prąd jaki płynie jest o wiele mniejszy niż taki jaki popłynąłby z kondensatora.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Hippiskus napisał:
    Witam, od razu mówię że jestem absolutnym laikiem i wiem niewiele, dlatego szukam porady u fachowców.
    Mam pytanie, czy podłączenie kondensatora 330v 100uF do prądu zmiennego AC 230v jest bezpieczne?
    Może nie jestem "fachowcem", lecz stanowczo odradzam tego typu doświadczenia. :!: :!: :!:
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Przy napięciu o 10V wyższym prędzej czy później by strzelił.

    O ile pamiętam, kondensatory są testowane przez producenta znacznie wyższym napięciem - coś w stylu 2X wyższym przez godzinę, 1.6X wyższym przez dobę.

    Dodam jeszcze, że przy kondensatorze 100nF wydzieli się na nim moc ~ 1.5W zaś przy 100uF ... 1.5kW.

    Moc bierna będzie 1662VA, ale czynną otrzymasz mnożąc to przez tangens kąta stratności.

    Kiedyś poprosiłem kolegę, żeby mi sprawdził kondensator papierowy 25uF/160V (DC), jak się zachowa przy napięciu zmiennym. Chyba niedokładnie zrozumiał, bo wypróbował podłączenie go do 200V~ 50Hz (czyli szczytowe było o ponad 75% wyższe od nominalnego) i stwierdził, że kondensator lekko się nagrzewa - z tego względu nie próbował podawać wyższego napięcia. To była moc bierna około 314W - 5.29X mniejsza, niż 100uF podłączone do 230V~ 50Hz.

    Kondensator 100uF naładowany do 300V może sparaliżować trwale. Kiedyś naładowałem kondensator 4.7uF, dotknąłem próbnikiem z neonówką... nic, nie świeci. Ale jak dotknąłem jeszcze ręką do obudowy kondensatora (a próbnikiem do '+'), to pewnie zaświeciła, tylko ja tego nie zauważyłem - próbnik był wadliwy, nie miał opornika. Na szczęście 4.7 to dużo mniej, niż 100, a i neonówka ograniczyła prąd, więc obyło się bez trwałego paraliżu.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Nie demonizujcie.

    Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości podłączyłem do gniazdka kondensator który to wytrzyma 100uF/370VAC polipropylenowy metalizowany, wymiary ma średnica 60mm, długość 80mm, waży może z pół kg, iskra w gniazdku jest spora i głośna ale tak kilka razy mniejsza niż przy rozładowaniu kondensatora na zwarcie, przy ładowaniu impedancja sieci ogranicza, poza tym trudno "trafić" w napięcie szczytowe. Podobne kondensatory stosuje się do kompensacji mocy biernej i do silników więc nie są niczym niezwykłym, natomiast kondensator autora tematu to kondensator elektrolityczny biegunowy który z całą pewnością takich eksperymentów nie wytrzyma, czy wybuchnie, możliwe, jednak większość kondensatorów ma nacięcia które powodują że obudowa się rozerwie w kontrolowany sposób zanim ciśnienie narośnie tak aby wywołać mocną eksplozję, krótko mówiąc nawet na porządne fajerwerki nie można liczyć, niektórzy niszczą tak kondensatory dla zabawy, ja wolę nie sprawdzać jak nieznane składniki elektrolitu i produkty ich rozkładu wdychane w postaci dymu wpływają na zdrowie, historia uczy że o szkodliwości większości trucizn dowiedzieliśmy się kiedy komuś zaszkodziły.

    A co do porażenia z kondensatora 100uF to praktycznie jak z sieci, z tą różnicą że to DC.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    jarek_lnx napisał:
    Podobne kondensatory stosuje się do kompensacji mocy biernej i do silników więc nie są niczym niezwykłym,
    Kondensator rozruchowy o pojemności kilkunastu uF jest w każdej pralce automatycznej z silnikiem indukcyjnym.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    _jta_ napisał:
    Biegunowego nie wolno podłączyć do napięcia w odwrotną stronę, ani do zmiennego (chyba, że to napięcie jest do około 1V)

    Nie wiem skąd kolega wziął tą teorię, nie ma żadnej wartości granicznej napięcia zmiennego do którego wolno normalnie podłączać kondensator biegunowy i może on w takich warunkach sobie pracować nieskończenie długo.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Koledzy :!: .

    Jak zwykle, temat się rozwija, zaczyna się wymiana "poglądów" a tym samym staje się niebezpiecznym dla Autora. :!:
    Warto byłoby cofnąć się do: #1. Przecież z pytania zadanego przez Kol. Hippiskus, można wywnioskować : brak wiedzy teoretycznej.

    P.S.

    Kurcze, autor tematu nie odzywa się, czyżby podłączył ten kondensator do sieci energetycznej. :cry:
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    kacpo1 napisał:
    Myślę, że to jest odpowiedni argument aby nie wkładać kondensatora do sieci.


    Wkładam kondensator rozruchowy 120uF/450V i nic się nie dzieje nie normalnie czary. Żaden argument
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Elektrolityczne niebiegunowe mogą na stałe pracować podłączone do sieci, nie tylko kilka sekund, o ile ich znamionowe napięcie pracy jest odpowiednie. Są chociażby stosowane do zasilania fazy pomocniczej w silnikach dwufazowych zasilanych z sieci jednofazowej.

    Pierwsze zdanie jest nieprawdziwe. Kondensatory elektrolityczne mają spore straty i szybko się nagrzewają. Są (a przynajmniej były) stosowane do fazy rozruchowej silników indukcyjnych, po rozpędzeniu silnika kondensator był odłączany (a jak silnik nie rozpędził się odpowiednio szybko, to kondensator "wysiadał" - nagrzewał się tak, że elektrolit się gotował i rozrywał go).

    Być może autorowi jest potrzebna informacja, jak rozpoznać, że kondensator jest elektrolityczny. Można na podstawie pomiarów - mierząc oporność przez dłuższy czas, jak nie jest elektrolityczny, to oporność wskazywana przez miernik będzie rosła do nieskończoności, a jak elektrolityczny, to pewnej skończonej oporności nigdy nie przekroczy (ale to może być powyżej 2M, i tani miernik tego nie pokaże, a pomiar na zakresie 20M może potrwać parę godzin). Można obejrzeć oznaczenia, zamieścić zdjęcie...
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Jaki nie byłby to kondensator taki kondensator, ładowany obojętnie jak nie nadaje się do zrobienia paralizatora.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    _jta_ napisał:
    Elektrolityczne niebiegunowe mogą na stałe pracować podłączone do sieci, nie tylko kilka sekund, o ile ich znamionowe napięcie pracy jest odpowiednie. Są chociażby stosowane do zasilania fazy pomocniczej w silnikach dwufazowych zasilanych z sieci jednofazowej.

    Pierwsze zdanie jest nieprawdziwe. Kondensatory elektrolityczne mają spore straty i szybko się nagrzewają.

    Faktycznie, cofam to co napisałem wcześniej, elektrolityczne kondensatory niebiegunowe nie nadają się do pracy ciągłej przy napięciu sieciowym i dużym prądzie. Nie wiem dlaczego, ale mylnie sądziłem, że podobnie jak kondensatory rozruchowe również kondensatory "pracy" są elektrolityczne.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    HD-VIDEO napisał:

    Wkładam kondensator rozruchowy 120uF/450V i nic się nie dzieje nie normalnie czary. Żaden argument


    Niemożliwe, że nic się nie dzieje? Musi być pusty! Albo napięcie sieci jest bliskie zeru?

    P.S. a inną sprawą jest 120uF/450 jako rozruchowy? Masakra ;)
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 2  
    Dzięki za porady :)