Cześć, mam problem z elektryką w lexusie. Auto odpala i od razu gaśnie albo z trudem utrzymuje się na około 300 obrotach jak gaz jest do spodu. Rozrząd, ciśnienie paliwa i sprężania okej. Wymieniony sterownik z pętlą i kluczykiem, czujniki wałka i wału odpowiednio 1080 i 2000 ohmów ( mierzone z wiązki zaraz przy sterowniku.Cewki podmienione z mojego is'a. Mechanicy załamują ręcę albo u mnie nie ma dobrych. Stało się tak jak wymieniłem pompę wody, ale ona nie jest na rozrządzie nawet. Warto ściągnąć immo ( kontrolka gaśnie)? Jak odłączę kabel od cewki to auto nie powinno próbować opalić a u mnie łapie, podobno przepustnica elektroniczna też nie powinna działać na zapłonie a ta się normalnie otwiera. Proszę o jakieś wskazówki co jeszcze sprawdzić bo nie mam już pomysłów. Pozdrawiam.