Dzień dobry. Proszę o pomoc, bo problem trwa już za długo. Sprawa wygląda tak.
Peugeot 207 SW AKT 1.4 benzyna 16V VTI 70 kW. Kupiony w kwietniu br. Ma wgniecione oba progi zaraz pod przednimi drzwiami (jakby zjechał mocno z krawężnika, lub najechał na coś i się zawiesił. Spalanie średnio 7,5/100km
Z historii w fv poprzedniego właściciela sprowadzony w 2016.
w 12.2016 - wymieniony olej, filtry, ustawienia zbieżności
w 08.2017 - poszedł łańcuch. z Fv wynika, że wymieniono: świecę iskrową, olej, filtr oleju, uszczelkę kolektora, uszczelkę pok. zaworów, śruby głowicy, uszczelkę głowicy cylindrów, rozrząd-kpl. łańcuchowy bez kół plus naprawa głowicy-wymiana zawórów,-planowanie, wymiana uszczelki pod głowicą, wymiana rozrządu.
w 12.2017 - wymieniono sprzęgło kpl. i tłumik środkowy
Już u mnie:
W dniu zakupu zaczął falować bardzo mocno po włączeniu klimatyzacji. Trafił od razu do warsztatu, gdzie oprócz kwestii mechanicznych (łożysko przednie i wymiana przednich tarcz z klockami)
wymieniono świece i łącznik stabilizatora - problem zniknął na 5 minut.
po podpięciu do komputera dwa błędy P0172 (błąd regulacji składu mieszanki) i P0014 (błąd przesuniecia fazowego wydechowego wałka rozrządu)
Kolejny mechanik - 3 tyg, stwierdził, ze pewnie po wymianie rozrządu coś nie ustawili jak trzeba i ustawił go wg zaleceń producenta. Nic się nie zmieniło. Pokazał za to w silniku dwa wałki - do których dochodzą takie płytki blaszane i stwierdził, że blaszki zrobiły mikrowgniecenia i stąd falowanie, które po dociśnięciu gazu doda oleju i wyeliminuje problem.
Po przeczytaniu opinii tu na forum zasugerowałam sprawdzenie elektrozaworów. Okazało się, ze dwa walnięte.Ich wymiana nie zlikwidowała usterki, natomiast zniknęły błędy i teraz po poodpinaniu do komputera nie ma nic.
kolejny mechanik - warsztat aut francuskich: zaczęli znów od wymiany świec, potem poszła do wymiany przepustnica (używana, potem nowa), znów elektrozawór wzniosu zaworu(podobno były jakieś opiłki na sitku, po przeczyszczeniu podobno odpalił bez problemu, ale po złapaniu temperatury wszystko od nowa.
Wizyta w serwisie firmowym i kalibracja nie przyniosły żadnej poprawy. Ani nie zniknęła usterka ani nie wywalił błędu.
pierścienie na wałkach zmienione z metalowych na plastikowe,
ustawiony rozrząd, podobno sprawdzone (na moją prośbę) czujniki temperatury powietrza i położenia przepustnicy.
Parametry w normie - ciśnienie paliwa 3,5B
Problem nie zniknął, błędów nie ma, na zimnym silniku po nocy nie ma problemu, odpala, obroty idą na 1100 - 1200 i jest ok. Wystarczy jednak przejechać parę km, zgasić i lipa, po przekręceniu kluczyka załapuje, ale od razu spadają obroty na 800 - 650 i gaśnie. Po przygazowaniu odpala. Faluje tylko na luzie, lub trzymaniu wciśniętego sprzęgła i to nie zawsze. falowanie jest bardzo delikatne i bardziej słyszalne niż ruszające wskazówką od obrotów. Co ciekawe na końcówce rezerwy faluje mocniej.
No i tyle. Na pytania chętnie odpowiem, tylko niech w końcu ktoś mądry coś podpowie, bo nie mam czym jeździć, a sponsoring nietrafionych diagnoz nie jest zupełnie na moją kieszeń
. a na forach ten sam problem kończy się niepodaniem rozwiązania:(
W międzyczasie na warsztat trafił identyczny model - mechanicy przełożyli komputer i okazało się, że chodzi bez zarzutu, ale dymi i kopci na biało, zamówili nowy komputer ale nie dało się ogarnąć immobilajzera.
Panowie pomóżcie!
Peugeot 207 SW AKT 1.4 benzyna 16V VTI 70 kW. Kupiony w kwietniu br. Ma wgniecione oba progi zaraz pod przednimi drzwiami (jakby zjechał mocno z krawężnika, lub najechał na coś i się zawiesił. Spalanie średnio 7,5/100km
Z historii w fv poprzedniego właściciela sprowadzony w 2016.
w 12.2016 - wymieniony olej, filtry, ustawienia zbieżności
w 08.2017 - poszedł łańcuch. z Fv wynika, że wymieniono: świecę iskrową, olej, filtr oleju, uszczelkę kolektora, uszczelkę pok. zaworów, śruby głowicy, uszczelkę głowicy cylindrów, rozrząd-kpl. łańcuchowy bez kół plus naprawa głowicy-wymiana zawórów,-planowanie, wymiana uszczelki pod głowicą, wymiana rozrządu.
w 12.2017 - wymieniono sprzęgło kpl. i tłumik środkowy
Już u mnie:
W dniu zakupu zaczął falować bardzo mocno po włączeniu klimatyzacji. Trafił od razu do warsztatu, gdzie oprócz kwestii mechanicznych (łożysko przednie i wymiana przednich tarcz z klockami)
wymieniono świece i łącznik stabilizatora - problem zniknął na 5 minut.
po podpięciu do komputera dwa błędy P0172 (błąd regulacji składu mieszanki) i P0014 (błąd przesuniecia fazowego wydechowego wałka rozrządu)
Kolejny mechanik - 3 tyg, stwierdził, ze pewnie po wymianie rozrządu coś nie ustawili jak trzeba i ustawił go wg zaleceń producenta. Nic się nie zmieniło. Pokazał za to w silniku dwa wałki - do których dochodzą takie płytki blaszane i stwierdził, że blaszki zrobiły mikrowgniecenia i stąd falowanie, które po dociśnięciu gazu doda oleju i wyeliminuje problem.
Po przeczytaniu opinii tu na forum zasugerowałam sprawdzenie elektrozaworów. Okazało się, ze dwa walnięte.Ich wymiana nie zlikwidowała usterki, natomiast zniknęły błędy i teraz po poodpinaniu do komputera nie ma nic.
kolejny mechanik - warsztat aut francuskich: zaczęli znów od wymiany świec, potem poszła do wymiany przepustnica (używana, potem nowa), znów elektrozawór wzniosu zaworu(podobno były jakieś opiłki na sitku, po przeczyszczeniu podobno odpalił bez problemu, ale po złapaniu temperatury wszystko od nowa.
Wizyta w serwisie firmowym i kalibracja nie przyniosły żadnej poprawy. Ani nie zniknęła usterka ani nie wywalił błędu.
pierścienie na wałkach zmienione z metalowych na plastikowe,
ustawiony rozrząd, podobno sprawdzone (na moją prośbę) czujniki temperatury powietrza i położenia przepustnicy.
Parametry w normie - ciśnienie paliwa 3,5B
Problem nie zniknął, błędów nie ma, na zimnym silniku po nocy nie ma problemu, odpala, obroty idą na 1100 - 1200 i jest ok. Wystarczy jednak przejechać parę km, zgasić i lipa, po przekręceniu kluczyka załapuje, ale od razu spadają obroty na 800 - 650 i gaśnie. Po przygazowaniu odpala. Faluje tylko na luzie, lub trzymaniu wciśniętego sprzęgła i to nie zawsze. falowanie jest bardzo delikatne i bardziej słyszalne niż ruszające wskazówką od obrotów. Co ciekawe na końcówce rezerwy faluje mocniej.
No i tyle. Na pytania chętnie odpowiem, tylko niech w końcu ktoś mądry coś podpowie, bo nie mam czym jeździć, a sponsoring nietrafionych diagnoz nie jest zupełnie na moją kieszeń
W międzyczasie na warsztat trafił identyczny model - mechanicy przełożyli komputer i okazało się, że chodzi bez zarzutu, ale dymi i kopci na biało, zamówili nowy komputer ale nie dało się ogarnąć immobilajzera.
Panowie pomóżcie!