Witam,
od pewnego czasu mam coraz bardziej nasilający się problem z audi a6 c5 2.4 lpg z 98roku.
Auto po nocnym postoju, zapala za 3-4 razem 3-4 sekundowego kręcenia i wchodzi na bardzo niskie obroty, gdy dodam gazu natychmiast gaśnie, przy następnej próbie uruchomienia zapala od razu i wchodzi na 1200obr pracując stabilnie, przy próbie ruszenia dławi się trzeba poczekać około minuty, da się później jechać ale auto dławi się przy próbie dynamiczniejszej jazdy ( wiadomo zimny silnik więc ta "dynamiczna" jazda z głową) gdy auto przełączy się na gaz przy 30 stopniach pracuje już normalnie ma moc i normalnie jedzie, przełączenie następuje po przejechaniu ok kilometra.
gdy auto jest ciepłe na benzynie chodzi doskonale, ma moc, nawet powyżej 3tyś obr. pracuje równo i liniowo w całym zakresie obrotowym.
Auto nie wykazuje błędów po podpięciu do vaga poza błędami sond lambda ( błąd sporadyczny mieszanka za bogata albo za uboga) ale było to można powiedzieć odkąd kupiłem ponad rok temu. Sondy wymieniłem na dedykowane boscha.
Od pewnego czasu zauważyłem też syczenie z baku przy wlewie paliwa
jak na razie sprawdzałem:
-odłączyłem klemę na 1 godzinę.
-sprawdziłem w Vagu wskazania czujnika temperatury i czujnika powietrza zasysanego :grupa 4 kolumna 3 i 4 wskazania niemal różnią się może o 3 stopnie.
-zakręciłem dopływ gazu , wypaliłem gaz który pozostał w przewodach i odpiąłem podciśnienie od reduktora na noc wąż pozostawiając luźno
-wymieniłem filtr paliwa pod podwoziem
odłączyłem kostkę od zawóra evap - syczenie z baku ostało pokazał się błąd tego zaworka w vagu ale w żaden sposób następnego dnia nie wpłynęło to na zapalanie.
wymontowałem pompę paliwa. umieściłem ją w słoiku 0,25l z benzyną na otwartym terenie i podłączyłem pod prostownik, zmierzyłem ciśnienie jakie daje - wyszło 3 bary. Nie wiem czy to nie za małe ciśnienie bo pewne źródła podają ,że musi być 4 bary a tu niby bezpośrednio zasilana z prostownika daje "tylko" 3 bary.
Paliwo w baku zawsze mam tak na 1/4 jak tylko zapali się rezerwa dolewam.
Nie wiem czy to faktycznie pompa paliwa może powodować takie trudności z odpalaniem i tak złą pracę gdy silnik jest jeszcze zimny czy może to jakaś inna usterka?
od pewnego czasu mam coraz bardziej nasilający się problem z audi a6 c5 2.4 lpg z 98roku.
Auto po nocnym postoju, zapala za 3-4 razem 3-4 sekundowego kręcenia i wchodzi na bardzo niskie obroty, gdy dodam gazu natychmiast gaśnie, przy następnej próbie uruchomienia zapala od razu i wchodzi na 1200obr pracując stabilnie, przy próbie ruszenia dławi się trzeba poczekać około minuty, da się później jechać ale auto dławi się przy próbie dynamiczniejszej jazdy ( wiadomo zimny silnik więc ta "dynamiczna" jazda z głową) gdy auto przełączy się na gaz przy 30 stopniach pracuje już normalnie ma moc i normalnie jedzie, przełączenie następuje po przejechaniu ok kilometra.
gdy auto jest ciepłe na benzynie chodzi doskonale, ma moc, nawet powyżej 3tyś obr. pracuje równo i liniowo w całym zakresie obrotowym.
Auto nie wykazuje błędów po podpięciu do vaga poza błędami sond lambda ( błąd sporadyczny mieszanka za bogata albo za uboga) ale było to można powiedzieć odkąd kupiłem ponad rok temu. Sondy wymieniłem na dedykowane boscha.
Od pewnego czasu zauważyłem też syczenie z baku przy wlewie paliwa
jak na razie sprawdzałem:
-odłączyłem klemę na 1 godzinę.
-sprawdziłem w Vagu wskazania czujnika temperatury i czujnika powietrza zasysanego :grupa 4 kolumna 3 i 4 wskazania niemal różnią się może o 3 stopnie.
-zakręciłem dopływ gazu , wypaliłem gaz który pozostał w przewodach i odpiąłem podciśnienie od reduktora na noc wąż pozostawiając luźno
-wymieniłem filtr paliwa pod podwoziem
odłączyłem kostkę od zawóra evap - syczenie z baku ostało pokazał się błąd tego zaworka w vagu ale w żaden sposób następnego dnia nie wpłynęło to na zapalanie.
wymontowałem pompę paliwa. umieściłem ją w słoiku 0,25l z benzyną na otwartym terenie i podłączyłem pod prostownik, zmierzyłem ciśnienie jakie daje - wyszło 3 bary. Nie wiem czy to nie za małe ciśnienie bo pewne źródła podają ,że musi być 4 bary a tu niby bezpośrednio zasilana z prostownika daje "tylko" 3 bary.
Paliwo w baku zawsze mam tak na 1/4 jak tylko zapali się rezerwa dolewam.
Nie wiem czy to faktycznie pompa paliwa może powodować takie trudności z odpalaniem i tak złą pracę gdy silnik jest jeszcze zimny czy może to jakaś inna usterka?