Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

automatyczny włącznik lampki rowerowej

granadziarz 08 Paź 2018 09:04 1095 41
  • #31
    granadziarz
    Poziom 9  
    Jta, mam nadzieję, że większość pytań skierowałeś do W.P., bo szczerze mówiąc nie za bardzo mam pojęcie o czym piszesz....

    W pierwszym poście napisałem jakie są warunki brzegowe mojego pomysłu.
    W.P. podał mi pomysł zbudowania oświetlenia od zera. Poza pulsowaniem tylnego LEDa (nie dopuszczam stosowania w swoich rowerach pulsującego oświetlenia) podoba mi się i zbuduję je tej zimy do mojego i żony roweru, które będę przebudowywał. Znajdę miejsce na elektronikę z akumulatorem, przeciągnę kable, zrobię profeskę a nie protezę.

    Natomiast w tym rowerze dążę do zmostkowania istniejącego w przedniej lampce włącznika przerywającego plus z akumulatora do LEDów układem reagującym na pojawienie się prądu z dynama i pozostającym w aktywności ok 3min po zaniku prądu. Włącznik zostanie na wypadek awarii elektroniki. Cała reszta jest ok i nie chcę zmieniać.

    Na wyjściu z dynama jest prostownik ze stabilizatorem z pierwszego posta i całość ma stabilne 6V DC.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #32
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    _jta_ napisał:
    Jak to właściwie ma działać?
    Czego Kolega nie rozumie? Wydawało mi się, że przy takiej prostocie układu i śladowemu opisowi jaki zamieściłem w #28 działanie jest zrozumiałe.
    Chętnie odpowiem na pytanie, na konkretne pytanie.

    Dodano po 35 [minuty]:

    granadziarz napisał:
    nie dopuszczam stosowania w swoich rowerach pulsującego oświetlenia
    W takim razie układ upraszcza się do postaci:automatyczny włącznik lampki rowerowejD1 - lampa przednia, D2 - tylna.
    To schemat poglądowy, nie ma na nim pozostałych 3 bramek, których wejścia powinny być podłączone do zasilania bądź masy. Q1 także może nieoczekiwanie przyjąć postać układu Darlingtona.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #33
    _jta_
    Specjalista elektronik
    W.P. - Pytanie o działanie było retoryczne - po nim umieściłem odpowiedź. Tylko nie zrozumiałem, po co to miganie.

    granadziarz - Wciąż mam pytanie: czy z tym zasilaniem 6V masz prawidłowe ładowanie akumulatora przedniej lampy, jaki to właściwie jest akumulator?

    Miałbym jeszcze pytanie: wolisz CD4541 i kondensator np. 47nF, czy CD4093 i kondensator 1000uF? Bo można i tak, i tak. Podejrzewam, że koszt będzie taki sam, kondensator 1000uF ma większe rozmiary (ale współczesne mają rozmiary jak pół baterii AAA), i gorszą trwałość (ale kilka lat powinien przeżyć nawet w trudnych warunkach).

    I czy masz dostęp do: - i + akumulatora, wyłącznika, napięcia z dynama (chodzi o takie napięcie, które pojawia się, gdy działa dynamo, ale jest tam prawie zero, gdy dynamo nie działa - nie dochodzi tam napięcie z akumulatora)? Najwygodniej, jakby ostatnie było równe napięciu akumulatora.

    Do przemyślenia: zostawiasz wyłącznik, jak on ma działać? Czy tak, że LED świeci tylko przy załączeniu ręcznym (a i to gaśnie po paru minutach postoju), czy tak, że zarówno jazda, jak i załączenie ręczne spowodują włączenie LED-a, a zgaśnie on tylko po wyłączeniu wyłącznikiem i odczekaniu paru minut po zatrzymaniu. Może pomyśl o takiej sytuacji: jedziesz w nocy, zatrzymałeś się, chcesz obejrzeć mapę świecąc na nią światłem przednim... a po paru minutach ono odmawia świecenia, musisz zakręcić kołem, żeby zaświeciło. I o innej: zatrzymujesz się, zostawiłeś wyłącznik w pozycji "włączony", i lampa świeci cały czas - nie zgaśnie, dopóki nie rozładuje akumulatora.
  • #34
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    _jta_ napisał:
    Pytanie o działanie było retoryczne
    No tak, retoryczne. Ale to dział dla początkujących i takie stwierdzenie budzi zwątpienie u czytającego. Ale nie o tym.

    Skąd pomysł, że chcę tam wstawić 1000µ? Przyznaję, że nie liczyłem ale planowałem zacząć od 10µ, w wersji SMD. To kosteczka 2x3mm. Zaraz to sprawdzę, w odwodzie są jeszcze 3 bramki - jedna skończy, druga zacznie. Może dojdę do 5 minut.

    4541 to chyba "długi licznik", nie pamiętam. Rzeczywiście można z niego skorzystać ale zostawię to na ewentualny plan B.
    Autor pisze, że nie ma zbyt wiele doświadczeń z elektroniką więc chcę maksymalnie uprościć układ.
  • #35
    _jta_
    Specjalista elektronik
    10uF i 24MΩ? Da się, ale takie oporniki trudno kupić, a i o izolację trzeba dobrze zadbać.

    4541 to generator RC (pewnie da się używać i z kwarcem) + licznik (może liczyć do 256, 1024, 8192 i 65536) - z liczeniem do 65536 potrzebuje mniej więcej tyle razy mniejszego iloczynu RC, więc z czasami minutowymi nie ma żadnych problemów. Po podaniu stanu wysokiego na MR (master reset, pin 6) wyjście ma jakiś określony stan (czy to będzie niski, czy wysoki, decyduje podłączenie wejścia polaryzacji), po zmianie stanu na MR na niski utrzymuje ten stan, aż zliczy zadaną ilość okresów generatora, potem stan zmienia się na przeciwny, i czeka na kolejny reset (stan wysoki na MR). Podać na MR napięcie z prądnicy (z ograniczeniem do bezpiecznej wartości), a na wyjście (pin 8) można podłączyć bramkę MOSFET-a, i to już będzie cały układ. Oczywiście do 4541 trzeba podłączyć odpowiednie elementy RC (dwa oporniki i kondensator do pinów 1,2,3), i wszystkie wejścia do czegoś podłączyć - one określają, czy ma być autoreset po włączeniu zasilania (może 5=AR=VCC, czyli nie), do ilu liczyć (12=A i 13=B do VCC, czyli 65536), jaka polaryzacja po RESET (9=Q/-Q=GND, czyli stan niski do włączenia MOSFET-a z kanałem P), czy ma liczyć w kółko (10=MODE=GND); no i raczej nie zapomnieć o podłączeniu 7=GND i 14=VCC; piny 4 i 11 nie są używane.

    Uwaga: układy z serii CMOS4000 (w tym 4541 i 4093) wymagają podłączenia wszystkich wejść - z wejściem "wiszącym" często źle działają nawet wtedy, gdy funkcja, do której ono służy, nie jest wykorzystywana.

    Może podanie napięcia na MR zrobić tak: od napięcia z prądnicy opornik (np. 22k), do anod dwóch diod (1N4148), katoda jednej do VCC (połączone z + akumulatora), katoda drugiej do MR, oraz przez opornik 100k do masy.
  • #36
    granadziarz
    Poziom 9  
    Jta:
    Akumulator jest widoczny na zdjęciu. Zespół 3 ogniw NiMH, 40mAh, 3,6V. Więcej o nim nie wiem. Ładowanie jak najbardziej prawidłowe. Jak syn zapomni wyłączyć lampki po powrocie do domu, to jeszcze po godzinie całkiem jasno świeci.

    Wyłącznik.
    W pozycji rozłączonej będzie za niego pracował układ załączający (czyli automat: dynamo pracuje, lampa się świeci, po zatrzymaniu dynama świeci przez ~3min), w pozycji zwartej układ będzie pominięty (świeci bez względu na pracę dynama).

    Dodano po 50 [minuty]:

    _jta_ napisał:

    I czy masz dostęp do: - i + akumulatora


    tak

    _jta_ napisał:

    wyłącznika


    tak

    _jta_ napisał:

    napięcia z dynama (chodzi o takie napięcie, które pojawia się, gdy działa dynamo, ale jest tam prawie zero, gdy dynamo nie działa - nie dochodzi tam napięcie z akumulatora)


    Tak. Pomiędzy moim stabilizatorem a elektroniką lampki.

    _jta_ napisał:

    Najwygodniej, jakby ostatnie było równe napięciu akumulatora.


    Nie. Mam 6V DC. Akumulator ma 3,6V.
  • Pomocny post
    #37
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Nie. Mam 6V DC. Akumulator ma 3,6V.

    Z tego względu potrzebne są te 2 diody i 2 oporniki według ostatniego akapitu w #35 - napięcie od 6V (a nawet nieco poniżej 5V) będzie dawać stan wysoki na MR (czyli włączenie lampki), a ten układ obetnie je tak, by nie mogło uszkodzić wejścia. Jeśli wiadomo, że tam nie będzie ponad 6V, to wystarczą dwa oporniki, np. 100k między MR i GND, i 68k od tych 6V do MR (najważniejsza jest ich proporcja, czyli 150k i 100k, albo 33k i 22k też będzie dobrze).

    Hm... jeśli to jest akumulator 40mAh i świeci przez godzinę, to znaczy, że lampka pobiera najwyżej 40mA - dużo światła nie daje. Ale LED 1W (taki daje dużo więcej światła) wymagałby co najmniej 10X większego akumulatorka, żeby mógł świecić przez godzinę - ten świecąc pełną mocą pewnie rozładowałby w 5 minut.

    Przy tej koncepcji działania wyłącznika trzeba podłączyć: źródło MOSFET-a do +akumulatora (rozumiem, że jest połączony z wyłącznikiem), dren do drugiej strony wyłącznika, bramkę do CD4541. Zasilanie CD4541 (VCC) wprost z akumulatora (+), GND z akumulatora (-). Resztę połączeń chyba już opisałem... hm, trzeba jeszcze dobrać ten układ RC, do uzyskania czasu 3 minuty proponuję podłączyć opornik 120k do pinu 3, 56k do pinu 1, 22nF do pinu 2, i drugie końce tych elementów połączyć ze sobą (ale z niczym innym); do testu, jak to działa, można użyć np. 1nF (żeby czas był krótszy i nie czekać 3 minut dla sprawdzenia, czy się wyłączy).
  • #38
    granadziarz
    Poziom 9  
    brzmi to dla mnie jak instrukcja przez telefon jak zoperować wyrostek robaczkowy....

    Czy moglibyście tak nieco mniej strasznie mi napisać co mam kupić i narysować schemat jak polutować?


    Faktycznie nie jest to demon jasności. Ta lampka nie ma oświetlać drogi. Syn jeździ generalnie po oświetlonych rejonach. Lampka ma zapewniać bycie widzialnym. I to robi. Jest widoczna z daleka i z bardzo szerokiego kąta. Do wakacyjnych wiejskich wyjazdów ma bateryjną latarkę, taką, że "jak ją zapali, to się asfalt pali". Ale tej nie będzie woził po mieście, bo zostawi przed szkołą i nie będzie jej jak wróci...
  • #39
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Co do MOSFET-a, to wypada go wybrać z tego, co możesz kupić na miejscu - chyba, że nic pasującego nie będzie. Ale jak ta lampka potrzebuje 40mA, to wymagania są mniejsze - niemniej jednak trzeba sprawdzić, jakie MOSFET-y z kanałem P są w lokalnym sklepie... albo zdecydować się na użycie jakiegoś łatwo dostępnego tranzystora bipolarnego, np. BC327-40 pewnie będą mieli, wystarczy i będzie tańszy (może o 30gr) - tylko wtedy będzie potrzebny dodatkowy opornik.

    Układ scalony CD4541, albo równoważny (może się nazywać np. MC14541, może mieć na końcu dodatkowe literki, zwróć uwagę na rodzaj obudowy - żeby przewlekana dual-in-line, a nie SMD, bo to ciężko ręcznie montować); podstawka pod ten układ bardzo się przyda, żeby lutować podstawkę, a potem układ wetknąć i nie uszkodzić przy lutowaniu; może mały kawałek płytki "uniwersalnej" do montowania (takiej z otworami co 2.54mm), o ile nie chcesz montować "na pająka"; powiedzmy, że BC327-40 (darujmy sobie MOSFET-a do lampki LED na 40mA); kondensator 22nF; oporniki np. 68k, 100k, 120k, 56k, 8k2 (ten ostatni do BC327-40); jak nie masz, to jakieś druty izolowane, rurki izolacyjne (średnica wewnętrzna 1mm).

    Trzeba się orientować, która końcówka jest która. Tranzystor BC327 (i wiele innych BC tak samo): jak położysz płaskim na dół, wypukłością do góry, nóżkami w twoją stronę, to od lewej są kolejno emiter, baza, kolektor.

    Układ scalony, jak leży nóżkami do dołu, to zwykle na końcu ma zaokrąglone wcięcie, albo przy jednej nóżce z brzegu kropkę/dziurkę - to pokazuje początek numeracji, numeruje się w lewo (a jak patrzysz od strony nóżek, to wyjdzie w prawo) - dla 14-pinowego jest albo wcięcie między 14 i 1, albo kropka przy 1; podstawka ma wcięcie (może zapytaj sprzedawcę, niech ci pokaże, gdzie są te wcięcia). Jak położysz układ nóżkami na dół, wcięciem w lewo, to zwykle napisy będą normalnie (a nie odwrócone), bliżej będziesz miał nóżki od 1 (z lewej) do 7 (z prawej), a dalej od 8 (z prawej) do 14 (z lewej).

    Piny 1-3, kolejno 56k, 22nF, 120k, i końce z drugiej strony tych elementów łączysz razem.

    Piny 5, 12, 13, 14 łączysz, i przewód do +akumulatora. Pinów 4 i 10 nie podłączasz.

    Piny 7, 9, 10 łączysz, i przewód do -akumulatora. I do nich opornik 100k, drugi jego koniec do pinu 6.

    Do pinu 6 opornik 68k, drugi jego koniec do +6V ze stabilizatora (tu może po drodze kawałek przewodu).

    Do pinu 8 opornik 8k2, drugi jego koniec do bazy BC327 (i tu może po drodze kawałek przewodu).

    Emiter BC327 do +akumulatora, kolektor do drugiej strony wyłącznika.

    I to wszystko. Pomyśl, jak to umocować, żeby nie urwać jakiejś nóżki tranzystora (pewnie emiter i kolektor będą przylutowane do wyłącznika, ale baza do przewodu, nie urwij jej). I gdzie użyć jakiej izolacji, żeby nie zrobiło się zwarcie.
  • Pomocny post
    #40
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    Zrobiłem próbę czasu. Przy wartości C1=22µF i R6=10M czas podtrzymania osiągnął ok. 4 min (dalej nie wiem - oderwał mnie sygnał telefonu).
    Jakkolwiek od tego układu nie wymaga się dokładności to podzielam zdanie Kolegi _jta_, że używanie tak wielkich rezystancji w układzie narażonym na w-ki atmosferyczne (wilgoć) jest niewłaściwe.

    Oczywiście wykorzystanie proponowanego rozwiązania na CD4541 uczyniłoby układ bardziej eleganckim. Świadomie omijam to rozwiązanie by nie zniechęcać autora zbyt rozbudowanym układem.

    Mam w związku z tym jeszcze jedną propozycję:automatyczny włącznik lampki rowerowejUkład czasowy podzielony na 3 segmenty.

    Kondensatory C1,2,3 - 22µF/6,3V, rezystory R6,10,11 - 3,3MΩ
  • #41
    granadziarz
    Poziom 9  
    Dziękuję, wieczorem lista zakupów i jutro idę do sklepu.
  • #42
    granadziarz
    Poziom 9  
    Wszystkim udzielającym mi porad i pomocy dziękuję.

    Niestety wyczesanie paru godzin na zabawę z elektroniką jest dla mnie w zasadzie nieosiągalne. Postanowiłem zatem pójść po linii najmniejszego oporu dla człowieka mojej branży.
    Znalazłem sobie ukraiński mikroprzekaźnik REK23. W karcie wyczytałem ile prądu mu potrzeba na podtrzymanie. Korzystając z wiadomości z elektrotechniki na poziomie technikum samochodowego (tu podziękowania dla pani Elek, która nas tak katowała, że po 30 latach to pamiętam) wyliczyłem że kondensator o pojemności 1F podtrzyma mi ten przekaźnik przez ok 3 minuty. Nabyłem na alledrogo takowe przekaźniki i kondensatory.
    Połączyłem, odseparowałem diodą, żeby nie podtrzymywał też tylnej lampki (ona ma swój kondensator) i syn śmiga z pełną automatyką od prawie dwóch miesięcy.

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam pasjonatów chcących zrobić ze mnie elektronika.