Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HELUPOWER
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozruch silnika indukcyjnego pierścieniowego

Xenon02 13 Sie 2019 18:55 1731 70
  • #61
    Xenon02
    Poziom 8  
    @Kraniec_Internetów
    Wątpię żeby odpisał
  • HELUPOWER
  • #62
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    http://www2.wt.pw.edu.pl/~clucyk/ze/ze-2b.pdf

    Tu jest wszystko opisane aż zanadto.
    Ogólnie zmniejszając napiecie silnik robi się bardziej podatny na zmiany obciążenia z powodu zmiany charakterystyki i momentu maksymalnego poniżej którego praca maszyny jest niestabilna, poniżej poślizgu krytycznego.
  • #63
    Kraniec_Internetów
    Poziom 42  
    Oj tam wątpię, @Strumien swiadomosci swia co Ci ni pasuje?

    Niebardzo wiem co mam Ci @Xenon02 napisać żeby się nie powtarzać. Jak widać na Twoim ostatnim wykresie, prędkość obrotowa silnika podczas pracy jałowej jest stała niezależnie od napięcia zasilania, i jest bardzo zbliżona do prędkości obrotowej pola magnetycznego stojana. Tutaj wykres z ładną podziałką:
    Rozruch silnika indukcyjnego pierścieniowego
    Jak widać, zmniejszenie napięcia do 0.8 wartości znamionowej zmniejszy maksymalny moment silnika do 0.8^2 wartości znamionowej, czyli w okolice 0.64 wartości znamionowej. Podobnie zmniejszenie napięcia do 0.7 znamionowego zmniejszy moment maksymalny o połowę.
    Technicznie rzecz biorąc jest to tzw "moment krytyczny", sam poszukaj co to :)
    Ale nie wydaje mi się że to istotne - ważne że jak zmniejszasz napięcie, to moment też się zmniejsza.
    Teraz nałóżmy sobie na wykres funkcję momentu od prędkości obrotowej obciążenia, powiedzmy że charakterystyka będzie liniowa:
    Rozruch silnika indukcyjnego pierścieniowego
    Czerwona kreska to owa charakterystyka. Pokazuje ona jakim momentem trzeba działać na obciążenie by utrzymać zadaną prędkość obrotową.
    Widać że po podłączeniu obciążenia do silnika zwolni on, bo przy maksymalnych obrotach nie jest w stanie dostarczyć odpowiedniego momentu by je utrzymać. Zwolni on więc do punktu w którym wykresy przecinają się, zaznaczyłem niebieską strzałką:
    Rozruch silnika indukcyjnego pierścieniowego
    Jeżeli zmniejszyłbyś napięcie silnika do 0.9 znamionowego, silnik zwolni do punktu w którym wykres obciążenia przetnie się z czerwonym wykresem silnika. To właśnie jest regulacja prędkości obrotowej poślizgiem.
    O czym mówiłem wcześniej - obniżyłeś napięcie, silnik zwolnił (czemu, tłumaczyłem wyżej). Jeżeli nadal utrzymasz obniżone napięcie zasilania, ale zmniejszysz obciążenie silnika (powiedzmy zmieniając ustawienie łopat wentylatora, cokolwiek co masz podłączonego do silnika), zmieni się charakterystyka obciążenia:
    Rozruch silnika indukcyjnego pierścieniowego
    I silnik ponownie przyspieszy do prędkości jaką miał wcześniej przy innym obciążeniu oraz innym napięciu zasilania.
    Prosta sprawa - obniżasz napięcie -> silnik zwalnia, zdejmujesz część obciążenia -> silnik przyspiesza.
  • HELUPOWER
  • #64
    Xenon02
    Poziom 8  
    Kraniec_Internetów napisał:
    Ale nie wydaje mi się że to istotne - ważne że jak zmniejszasz napięcie, to moment też się zmniejsza.
    Teraz nałóżmy sobie na wykres funkcję momentu od prędkości obrotowej obciążenia, powiedzmy że charakterystyka będzie liniowa:
    Kraniec_Internetów napisał:
    O czym mówiłem wcześniej - obniżyłeś napięcie, silnik zwolnił (czemu, tłumaczyłem wyżej). Jeżeli nadal utrzymasz obniżone napięcie zasilania, ale zmniejszysz obciążenie silnika (powiedzmy zmieniając ustawienie łopat wentylatora, cokolwiek co masz podłączonego do silnika), zmieni się charakterystyka obciążenia:


    A ja myślałem że to wygląda jakoś tak:
    Rozruch silnika indukcyjnego pierścieniowego

    (poprzednie myślenie na temat zmiany prędkości na tym wykresie)
    Że jak zmieniamy napięcie to jak zaznaczyłem na tym wykresie zmienia się momenty krytyczny, ale punkt w którym mogliśmy obciażyć silnik był dalej na granicy. Mam tutaj na myśli że zmniejszyliśmy moment powiedzmy z 60 na 40, nasze urządzenie wymagało 40 W, a zmieniając napięcie zmieniliśmy moment krytyczny ale prędkość była taka sama tak jak zaznaczyłem na wykresie. Myślałem że taki stojan może wyindukować wystarczająca natężenie by wytworzyć 40 W a co za tym idzie zmniejszenie momenty krytycznego z 60 na 40 zmniejszyłby tylko moment. Nie wiem czy dobrze powiedziałem jak ja to wcześniej widziałem.

    (Teraz widzę)
    Że po zmianie napięcia zasilania na mniejszą niż nominalna, to zmniejsza się i napięcie i moment obrotowy.
    Uczyli mnie takiej zasady że jak zmniejszamy napięcie to ---> zmniejszamy moment obrotowy ale ---> zwiększamy prędkość obrotową.
    Co widzę nie jest prawdą.


    co do regulacji momentem to bardziej zrozumiałem, bo oglądałem później filmiki z tym jak działa wirnik silnika indukcyjnego po dołożeniu do niego koła zębatego. Obciążenie ---> większy moment ---> mniejsza prędkość obrotowa.
  • #65
    Kraniec_Internetów
    Poziom 42  
    Xenon02 napisał:
    Że jak zmieniamy napięcie to jak zaznaczyłem na tym wykresie zmienia się momenty krytyczny, ale punkt w którym mogliśmy obciażyć silnik był dalej na granicy. Mam tutaj na myśli że zmniejszyliśmy moment powiedzmy z 60 na 40, nasze urządzenie wymagało 40 W, a zmieniając napięcie zmieniliśmy moment krytyczny ale prędkość była taka sama tak jak zaznaczyłem na wykresie. Myślałem że taki stojan może wyindukować wystarczająca natężenie by wytworzyć 40 W a co za tym idzie zmniejszenie momenty krytycznego z 60 na 40 zmniejszyłby tylko moment. Nie wiem czy dobrze powiedziałem jak ja to wcześniej widziałem.

    Rozumiem o czym mówisz. Ale to bez sensu. Jak to możliwe że dany wentylator (powiedzmy) przy określonej prędkości obrotowej stawiał opór momentem X, a potem nagle o połowę mniejszym.
    Xenon02 napisał:
    Uczyli mnie takiej zasady że jak zmniejszamy napięcie to ---> zmniejszamy moment obrotowy ale ---> zwiększamy prędkość obrotową.
    Co widzę nie jest prawdą.


    No jest nieprawdą. Wykresy powyżej są bardzo proste do zrozumienia. Widać że jak zmniejszymy moment (zdejmiemy cześć obciążenia) to silnik przyspieszy. Jak odpowiednio zmniejszymy i moment i napięcie, to powiedzmy że prędkość się nie zmieni (chociaż nie jest to pewne).
  • #66
    Xenon02
    Poziom 8  
    Kraniec_Internetów napisał:
    Rozumiem o czym mówisz. Ale to bez sensu. Jak to możliwe że dany wentylator (powiedzmy) przy określonej prędkości obrotowej stawiał opór momentem X, a potem nagle o połowę mniejszym.


    No właśnie teraz zauważyłem że przy zmianie momentu krytycznego. Zmienia się też jakby siła pola magnetycznego.


    A tak się zastanawiam czemu właśnie używa się tej metody, skoro jak zmniejszymy prędkość to razem z nim moment obrotowy. Do rozruchu ? Bo taka operacja sprawia że jest niski moment oraz niskie obroty.
  • #67
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Xenon02 napisał:
    Uczyli mnie takiej zasady że jak zmniejszamy napięcie to ---> zmniejszamy moment obrotowy ale ---> zwiększamy prędkość obrotową.


    Tak to działa przy silnikach obcowzbudnych DC.

    Xenon02 napisał:
    A tak się zastanawiam czemu właśnie używa się tej metody,

    Tej metody właściwie się nie używa w silnikach asynchronicznych, a samoczynnie to się odbywa gdy sieć jest miękka i są duże spadki napięcia.
  • #68
    Xenon02
    Poziom 8  
    @Strumien swiadomosci swia
    Strumien swiadomosc... napisał:
    Xenon02 napisał:
    A tak się zastanawiam czemu właśnie używa się tej metody,

    Tej metody właściwie się nie używa w silnikach asynchronicznych, a samoczynnie to się odbywa gdy sieć jest miękka i są duże spadki napięcia.


    Warto wiedzieć że za bardzo się nie używa.
    A czy przy metodzie z zmianą częstotliwości wraz z napięciem się używa ?
    Większa częstotliwość + zmiana napięcia = większa prędkość obrotowa
    Bo przy zmianie samej częstotliwości z tym samym napięciem = mniejsza prędkość
  • #69
    Kraniec_Internetów
    Poziom 42  
    Xenon02 napisał:
    A czy przy metodzie z zmianą częstotliwości wraz z napięciem się używa ?
    Większa częstotliwość + zmiana napięcia = większa prędkość obrotowa
    Bo przy zmianie samej częstotliwości z tym samym napięciem = mniejsza prędkość

    Nie nie. Nadal rozmawiamy o silnikach indukcyjnych więc to co napisałeś w ostatnim zdaniu jest bez sensu.
    Używa się falowników do zmiany częstotliwości zasilania silnika. Falowniki zmieniają nie tylko częstotliwość ale i napięcie tak by U/f=const. Jeżeli chcesz zmniejszyć częstotliwość o połowę, o połowę trzeba zmniejszyć napięcie. Wynika to z wzoru na reaktancję indukcyjna - im mniejsza częstotliwość tym mniejszy opór.
  • #70
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Mam prośbę o zakończenie dywagacji na temat obniżania napięcia w celu rozruchu bo to jest bez sensu.

    Co ciekawe wraz z obniżaniem obrotów falownikiem zmniejszamy także moc sinika proporcjonalnie do obrotów.
    A moment zostaje na stałym poziomie.
  • #71
    Xenon02
    Poziom 8  
    Strumien swiadomosc... napisał:
    Mam prośbę o zakończenie dywagacji na temat obniżania napięcia w celu rozruchu bo to jest bez sensu.


    Sądzę że mniej więcej to zrozumiałem.

    Bo głównie to ten wykres mnie mylił,
    Rozruch silnika indukcyjnego pierścieniowego

    Po prostu to wyglądało tak że dodanie rezystora do stojana, zmniejszy napięcie zasilania. A wykres wyglądał dla mnie tak że prędkość obrotowa była taka sama dla każdego napięcia U. Bo w tym samym punkcie spadał moment krytyczny.

    Ale i tak dziękuję za wasze odpowiedzi, w miarę rozumiem jak działa regulacja prędkością. Co do momentu to w pełni zrozumiałem.

    @Kraniec_Internetów @Strumien swiadomosci swia
    Dziękuję za pomoc oraz cierpliwości do mojej osobowości (że często pytam o to samo)