bubu1769 napisał: Ten trzpień jest integralną częścią chłodnicy, u ciebie jest on po prostu urwany, jeśli jest miejsce pod tą płaszczyzna z której wystawał to może dało by radę jakomś śrubkę wkręcić.
Dzięki - podjadę do mechanika niech cos wykombinują.
EDIT: 17.10.18
Taaa... byłem u czterech i żaden nie umiał sobie poradzić z taka pierdołą - jeden na trytytki mi umocował
No to zrobiłem sobie sam.
Na ten płaski plastik nałożyłem płaskownik zagięty z przodu i z tyłu żeby się nie przesuwał i dodatkowo wkręciłem po 2 wkręty z góry i z boku, Do płaskownika przymocowałem nakretkę a przez to gumowe ucho wkręciłem w tą nakrętkę śrubę z nałożonym plastikowym wężykiem coby weszła ciasno w ten pierścien z gumy,
I teraz chłodnica wreszcie nie lata, nic nie skrzypi - jest cisza...
