Zmieniłem żarówki W5W oświetlenia wewnętrznego na odpowiadające im LEDy. Wszystko fajnie działa łącznie ze ściemniaczem światła (sterowany zapewne prądem). Problem w tym, że po ściemnieniu napięcie nie spada do 0V, a zostaje ok. 7V. To wystarcza, aby niektóre LEDy świeciły. Co ciekawe nie świecą wszystkie - w podsufitce jest 9 punktów światła, ale świecą tylko 4 (zamiana miejscami nie pomaga, więc to związane z punktem, a nie samym LEDem).
Mam także dwa typy LEDów - te w podsufitce biorą 0,24W, a drugie - w drzwiach - 5W (przygotowane pod canbus - choć w tym aucie to zbędne). Te drugie też lekko świecą, ale znowu - tylko niektóre.
Jak to rozwiązać? Można oczywiście wpakować rezystory, ale wtedy będzie żarło prąd i dodatkowo po włączeniu LEDy będą słabiej świecić.
Mam także dwa typy LEDów - te w podsufitce biorą 0,24W, a drugie - w drzwiach - 5W (przygotowane pod canbus - choć w tym aucie to zbędne). Te drugie też lekko świecą, ale znowu - tylko niektóre.
Jak to rozwiązać? Można oczywiście wpakować rezystory, ale wtedy będzie żarło prąd i dodatkowo po włączeniu LEDy będą słabiej świecić.