Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Modyfikacja migomatu Einhell SGA 145.

Grzegorz_madera 23 Paź 2018 14:42 7773 64
  • #31
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Dzięki za info bo chińskiego szmelcu jeszcze nie naprawiałem :-) Głównie Esab, Oerlikon, Fronius, Einhell, Bester i wiele innych. Ale to maszyny przywożą z dużych zakładów a nie prywatnie chiński szmelcu.
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    robokop
    Moderator Samochody
    cooltygrysek napisał:
    Dzięki za info bo chińskiego szmelcu jeszcze nie naprawiałem :-) Głównie Esab, Oerlikon, Fronius, Einhell, Bester i wiele innych. Ale to maszyny przywożą z dużych zakładów a nie prywatnie chiński szmelcu.

    A jakieś w ogóle naprawiałeś? Bo taki hamulec jest z reguły w standardzie - tzw. upalanie wolnego końca ustawia się właśnie jako różnicę czasu pomiędzy wysterowaniem dwóch tranzystorów - jednego szeregowo w zasilaniu silnika, drugiego równolegle do jego zacisków, żeby określić precyzyjnie moment, kiedy silnik ma się zatrzymać. BTW- Einhell to też chiński szmelc, podobnie jak to, co obecnie sprzedawane bywa pod marką Bester.
  • #33
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Proszę nie mylić różnic sterowania czasowego z hamowaniem silnikiem. Einhell był i jest niemiecki. Chociaż maja podajniki produkcji ChRL.
  • #34
    robokop
    Moderator Samochody
    cooltygrysek napisał:

    Proszę nie mylić różnic sterowania czasowego z hamowaniem silnikiem.
    Sam nie wiesz o czym znowu bredzisz. Po to jest to "hamowanie", żeby silnik zawsze w określonym czasie od puszczenia przycisku się zatrzymał. Niezależnie od obciążenia dociskiem rolek, czy masą drutu na szpulce. I żeby nie upaliło drutu wewnątrz dyszy prądowej.
    cooltygrysek napisał:
    Einhell był i jest niemiecki. Chociaż maja podajniki produkcji ChRL
    Tak samo jak elektronikę. Więc co tam jest niemieckiego, oprócz brandu?
  • #35
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    robokop napisał:
    Po to jest to "hamowanie", żeby silnik zawsze w określonym czasie od puszczenia przycisku się zatrzymał.


    Kolega sam sobie raczy zaprzeczyć by się wybielić. Takie jest moje rozumowanie bo co innego hamowanie a co innego spowalnianie tak jak ma to miejsce dla przykładu w spawarkach Esab Aristo 5000iw. Możliwe że dla kolegi pojecie hamowania i spowalniania przed zatrzymaniem to to samo. Ale niech będzie. Zazwyczaj w spawarkach po wyłączeniu źródła prądowego drut jeszcze wychodzi. Głównie po to by nie przypilił się do końcówki prądowej ( wbrew pozorom to nie dysza ), dyszą możemy nazwać łuskę fajki torsu.
  • Relpol przekaźniki
  • #37
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Ciekawe jak kolega sobie wyobraża hamowanie dość pokaźnym silnikiem zasilanym napięciem 230V prądu przemiennego z przekładnią ślimakową napędzającym podajnik 4 rolkowy o mocy aż 600W w starych spawarkach SAF ? Taki wirnik szybko się nie zatrzyma. Ciekawi mnie jak kolega to sobie wyobraża. Nadmienię że spawarką tą spawało się drutem 2.1mm lub 2.2mm a nawet już nie spotykanym 2.6mm. Taki napęd z podajnika robi u mnie za napęd do 16 metrowej bramy przesuwanej :-)

    Dodano po 6 [minuty]:

    robokop napisał:
    Bo taki hamulec jest z reguły w standardzie


    Czyli jaki ?? Zwarciowy na tranzystorku ? Pięknie tylko takie z małymi silniczkami z chińskiej suszarki do włosów ? Litości ile ja się tych pseudo-sterowników na wyrzucałem nawet z lepszych maszyn to nie zliczę. Wstawiałem swoje konstrukcje które działają tak jak trzeba nie posiadając żadnego dynamicznego czy elektromagnetycznego ( hamulca ) bo i po kiego diabła. Niech kolega pomyśli jak to jest rozwiązane i to w dużo dużo mocniejszych i większych napędach.
  • #38
    robokop
    Moderator Samochody
    cooltygrysek napisał:
    Ciekawe jak kolega sobie wyobraża hamowanie dość pokaźnym silnikiem zasilanym napięciem 230V prądu przemiennego z przekładnią ślimakową napędzającym podajnik 4 rolkowy o mocy aż 600W w starych spawarkach SAFF
    Mistrzu - po pierwsze, to nie ma i nigdy nie było producenta spawarek o nazwie "SAFF" - jak już to SAF. Drugie - pokaż mi taki podajnik z silnikiem na 230V - bo największe jakie widziałem w sprzęcie do spawania ręcznego były na napięcie 48V.
    cooltygrysek napisał:
    2.1mm lub 2.2mm
    Mogę poprosić linka, który producent ma w ofercie takie druty?
  • #39
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Mea culpa literówka się wkradła nie zauważyłem :-(

    Takie druty bodajże obecnie nie produkowane miał w ofercie np: Oerlikon mam jeszcze na szpuli kilka metrów takiego drutu 2.2mm do SAF'a. Obecnie bez problemu można dostać 2.0 mm


    robokop napisał:
    pokaż mi taki podajnik z silnikiem na 230V - bo największe jakie widziałem w sprzęcie do spawania ręcznego były na napięcie 48V.


    To wszystko już jasne kolega zbyt mało widział i to jest główny problem.
  • #40
    arelektroda
    Poziom 22  
    cooltygrysek napisał:
    Mea culpa literówka się wkradła nie zauważyłem

    Trochę dużo tej literówki - dodatkowo zupełnie nie na temat interesujący autora tematu.
    Proponuję jeszcze raz uważnie i ze zrozumieniem przeczytać pierwszy post i nie obrażać pozostałych użytkowników.
  • #41
    robokop
    Moderator Samochody
    cooltygrysek napisał:
    To wszystko już jasne kolega zbyt mało widział
    No pewnie tak. Poprosiłem o pokazanie - a szanowny kolega standardowo, boczkiem raczkiem.... Czyli jak się okazuje, oprócz tego że kolega żadnej broni nie ma (to tak odnośnie innego wątku), to i spawarek nie naprawia....
    Grzegorz_madera napisał:
    Chciałbym przedstawić małą modyfikację migomatu, która istotnie poprawia jakość spawania tym sprzętem. Jak wiadomo, maszyny tej klasy mają zasilanie podajnika drutu z głównego transformatora. Powoduje to nierównomierne podawanie drutu, ponieważ w trakcie spawania występują spadki napięcia na wyjściu transformatora. Dlatego zastosowałem oddzielny transformator do zasilania silnika podajnika.

    Nie zauważyłeś jednego małego szczegółu - to działa prawie jak synergia - prędkość podawania drutu zależna od prądu spawania :D Oczywiście z prawdziwą synergią nie ma to nic wspólnego, tutaj powoduje plucie i inne drażniące efekty. Chińczycy poszli w maksymalne uproszczenie konstrukcji, skąd właśnie te zasilanie wszystkiego z głównego transformatora - wciśnięcie klawisza spustu tylko uruchamia silnik i czasem elektrozawór gazu (w najtańszych sterowanie gazem jest mechanicznym zaworkiem w rękojeści) - główny transformator pozostaje cały czas włączony wraz z wentylatorem chłodzącym. Zamiast ładować układ włączania transformatora z synchronizacją, pozostawiłbym stycznik - lata całe migomaty były tak budowane, włącznie z tymi "lepszymi" - zawsze mniej usterkowej elektroniki.
    Grzegorz_madera napisał:
    Tutaj musiałem się trochę nagłowić, ponieważ o ile optotriaków załączających w zerze jest mnóstwo to takich załączających w szczycie nie znalazłem.

    Są przekaźniki SSR PS - załączane w szczycie napięcia - przykładowo RM1C40D50, tyle że dość drogie. Do obciążeń indukcyjnych są dedykowane triaki ACS.
  • #42
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Wiem o tym że były tak budowane, wiem też że podajniki w tanich spawarkach a i nie tylko zasilane podajniki mają z trafa prądowego. Co do ....
    robokop napisał:
    i spawarek nie naprawia....

    Odpowiem tak. Pracowałem kiedyś w firmie BUCYRUS gdzie na UR naprawiałem jako jedyny spawarki synergiczne ESAB jak i transformatorówki Fronius oraz SAF i Oerlikon. Raczej z trafa głównego zasilania na podajnik one nie miały. Jak kolega to wytłumaczy. Owszem w małych ( tanich spawareczkach ) takie zasilanie z transformatora głównego istnieje lecz nie w każdej, jednak zawsze dodawałem trafo na sam podajnik. Oczywiście jeśli było warto, gdyż większość konstrukcji podajników to jakaś kpina.
  • #43
    robokop
    Moderator Samochody
    cooltygrysek napisał:
    Co do ....
    robokop napisał:
    i spawarek nie naprawia....

    Odpowiem tak. Pracowałem kiedyś w firmie BUCYRUS gdzie na UR naprawiałem jako jedyny spawarki synergiczne ESAB jak i transformatorówki Fronius oraz SAF i Oerlikon.

    Prosiłem o coś - ale jak do tej pory to tylko "co to nie ja".
  • #44
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Zawszę pisze prawdę a w co kolega wierzy to już nie mój problem
  • #45
    Grzegorz_madera
    Poziom 33  
    robokop napisał:
    Nie zauważyłeś jednego małego szczegółu - to działa prawie jak synergia
    No właśnie zauważyłem, (kolega zresztą też) że:
    robokop napisał:
    tutaj powoduje plucie i inne drażniące efekty
    dlatego zdecydowałem się na zasilanie z innego transformatora.
    Co do gotowego przekaźnika to jego koszt stanowi 2/3 wartości sprzętu więc wniosek nasuwa się sam.
    robokop napisał:
    Zamiast ładować układ włączania transformatora z synchronizacją, pozostawiłbym stycznik - lata całe migomaty były tak budowane, włącznie z tymi "lepszymi" - zawsze mniej usterkowej elektroniki.
    Koszt tej całej elektroniki do załączania transformatora w szczycie to całe 10zł, więc w przypadku awarii naprawa nie będzie droga. W ciągu kilkunastu lat użytkowania więcej wydałem na padające ciągle przekaźniki. Poza tym jakbym miał komuś zlecać naprawę to bym się zastanowił, a jak zrobię to samemu to liczy się tylko koszt części. W szufladzie leżą zapasowe elementy, więc jak elektronika padnie w trakcie pracy to wymiana zajmie kilkanaście minut.
    Co do triaków ACS to słyszałem o nich, jednak maksymalny prąd na jaki udało mi się znaleźć triak to 16A, a to trochę za mało. Póki co BTA 41 działa dobrze.
  • #46
    robokop
    Moderator Samochody
    Grzegorz_madera napisał:
    Koszt tej całej elektroniki do załączania transformatora w szczycie to całe 10zł, więc w przypadku awarii naprawa nie będzie droga.
    Koszt kosztem - stracony czas i nerwy spowodowane pilnie potrzebnym a nie działającym sprzętem trzeba doliczyć.
    Grzegorz_madera napisał:
    W ciągu kilkunastu lat użytkowania więcej wydałem na padające ciągle przekaźniki.
    A jeden stycznik TSM byłby wieczny...
    Grzegorz_madera napisał:
    dlatego zdecydowałem się na zasilanie z innego transformatora.
    Ma to swoje zalety - stałe napięcie zasilające podajnik, niezależne od przysiadania linii zasilającej czy obciążenia głównego transformatora, a co za tym idzie równomierny przesuw drutu - co prawda brzmi to śmiesznie, w odniesieniu do plastikowego podajnika, napędzanego silniczkiem z zabawki. Zastosowanie dodatkowego transformatora większej mocy, pozwoliłoby zasilić dodatkowo podgrzewacz reduktora, eliminujący jego zamarzanie.
  • #47
    Grzegorz_madera
    Poziom 33  
    robokop napisał:
    co prawda brzmi to śmiesznie, w odniesieniu do plastikowego podajnika, napędzanego silniczkiem z zabawki.
    Dlatego teraz myślę nad zmianą podajnika. Jak uda mi się znaleźć odpowiednio mały silnik z przekładnią ślimakową to przerobię ten podajnik. Mam co prawda silnik od wycieraczek o odpowiednich obrotach, ale nie ma tam miejsca żeby go upchać. najlepiej by tam pasował silnik od szyb DAF lub Volvo, bo jest płaski, ma metalową przekładnię i kwadratową oś. Tyle, że musiałbym zmienić transformator na 24V.
  • #48
    robokop
    Moderator Samochody
    Są "płaskawe" silniki z przekładnią ślimakową - stosowane w motoryzacji do napędu szyberdachów i szyb elektrycznych. Jednak jak już pchać się w modyfikacje, to starałbym się zrobić podajnik z dwiema napędzanymi rolkami - znacząco poprawia to jakość spawania.
  • #50
    robokop
    Moderator Samochody
    Dwu - nie czterorolkowy. Czyli napędzana górna rolka dociskowa i dolna z rowkiem. Sens jest - w oryginale ten sprzęt miał króciutki 2,5 metrowy rękaw, z teflonowym wkładem. Po wymianie na dłuższy, ze stalowym, z reguły trzeba było zdrowo dokręcać docisk drutu, żeby miał siłę wypchnąć drut, szczególnie przy zmęczonej już rolce z rowkiem. 120-130A do spawania blach samochodowych i tłumików to w sam raz, rzadko wychodzi się poza 100A spawając drutem 0,8.
  • #51
    nanab
    Poziom 27  
    Silnik z wycieraczek średnio się nada, bo trzeba regulować prędkość, a taki nie radzi sobie z tym za dobrze.
  • #53
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    A niby jak reguluje się prędkość obrotową silnika podajnika a tym samym prędkość posuwu drutu spawalniczego ??? Myśli kolega że w spawarkach prędkość jest stała ?
  • #54
    nanab
    Poziom 27  
    Silniczek z wycieraczek nie jest zaprojektowany do pracy w dużym zakresie prędkości, korzystałem z takich do napędu obrotnicy pod pistolet i mimo dużego zapasu momentu praktycznie nie dało się regulować prędkości-stał i buczał, a jak już ruszył to jechał już prawie z max prędkością, żeby to w miarę ogarnąć trzeba by enkoder i jakiś pid regulator. Do napędu drutu potrzeba duży zakres prędkości, a nie tylko stop, 1/2, 2/3 i cała naprzód.
  • #55
    robokop
    Moderator Samochody
    Bzdury kolego piszesz - prędkość każdego silnika da się regulować - żeby utrzymać moment w zadowalającym zakresie, stosuje się właśnie modulację PWM - forsuje się silnik impulsami prądu, o częstotliwości kilkudziesięciu-kilkuset Hz, byleby nie przesadzić z częstotlwością, bo impedancja uzwojeń będzie wraz z nią odgrywać coraz większą rolę - trzeba by zwiększyć napięcie. Tą metodą steruje się nawet silniki klatkowe - uzyskuje się bodaj 90% momentu znamionowego od 0obr/min.
  • #56
    nanab
    Poziom 27  
    robokop napisał:
    żeby utrzymać moment w zadowalającym zakresie, stosuje się właśnie modulację PWM

    A sądzisz że w jaki sposób próbowałem regulować prędkość tamtego silnika? PWM w otwartej pętli.
    Predkość da się regulować, ale w małym zakresie.
  • #57
    Grzegorz_madera
    Poziom 33  
    99% średnich migomatów ma w napędzie silnik bardzo podobny (jeśli nie identyczny) do silnika wycieraczek. I regulacja działa prawie od 0 do max. Jak spojrzysz na mój schemat w tym temacie, to jest on wzorowany na sterowniku spawarki Bester. Mój sterownik próbowałem na różnych silnikach i działa bardzo dobrze. A jak Tobie nie działało, to musiałeś mieć coś nie tak, albo częstotliwość, albo za mało wydajne źródło zasilania.
  • #58
    robokop
    Moderator Samochody
    nanab napisał:

    A sądzisz że w jaki sposób próbowałem regulować prędkość tamtego silnika? PWM w otwartej pętli.
    Predkość da się regulować, ale w małym zakresie.

    Więc użyłeś zwyczajnie zbyt słabego silniczka do tego zastosowania, bądź miałeś zbyt niskie napięcie zasilania. Do naprawdę małych prędkości, żeby silnik zachował moment trzeba zwiększyć napięcie zasilania - ot i cała filozofia. Sprzężenie z użyciem tachoprądnicy masz np. w lepsiejszych pralkach automatycznych - żeby utrzymać stałą, określoną prędkość bębna niezależnie od jego załadowania. Co prawda regulacja nie PWM, a fazowa ale ta analogia oddaje sens zagadnienia.

    Zanim zaczął się boom na tanie urządzenia z Chin, udało mi się parę migomatów w różnych konfiguracjach zbudować - z podajnikami opartymi na silniczkach z "maluchów" i podobnych, z osią gwintu 6mm - próbowałem upraszczać konstrukcję, robiąc regulację tylko napięciową - nawet ze stabilizacją napięcia silnik "na małych obrotach" był znacznie słabszy, niż przy PWM z regulacją wypełnienia.
  • #59
    nanab
    Poziom 27  
    robokop napisał:

    Więc użyłeś zwyczajnie zbyt słabego silniczka do tego zastosowania, bądź miałeś zbyt niskie napięcie zasilania.

    Zbyt słaby na pewno nie był, bo nie "czuł" tego obciążenia, obrotnicę dało radę obrócić lekkim dotknięciem palca, a silnik bez wysiłku podnosił akumulator samochodowy. Po odłączeniu od obrotnicy zachowywał się tak samo. O Zwiększeniu napięcia i ograniczeniu max pwm nie pomyślałem, może by pomogło, ale i tak w otwartej pętli regulacja jest daleka od ideału.
  • #60
    robokop
    Moderator Samochody
    nanab napisał:
    O Zwiększeniu napięcia i ograniczeniu max pwm nie pomyślałem,
    A trzeba było, nie siałby teraz kolega herezji...
    nanab napisał:
    ale i tak w otwartej pętli regulacja jest daleka od ideału.
    Ale wystarczająca. Nie widziałem w sprzęcie powszechnego użytku silników ze sprzężeniem, w tym zastosowaniu.