Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odkurzacz bezworkowy Miele Blizzard CX1 - opinie

09 Paź 2018 21:45 1302 3
  • Moderator
    Proszę o opinie użytkowników odkurzaczy bezworkowych Miele, seria Blizzard CX1.
    W szczególności chodzi o poniższe cechy:
    – skuteczność odkurzania na różnych powierzchniach
    – szczelność w całym torze zasysania
    – wytwarzany hałas
    – mobilność
    – materiały, solidność konstrukcji
    – inne uwagi
  • Sklep HeluKabel
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Mogę tylko powiedzieć, że to po prostu Miele :) Jak oglądałem ich pralki po 7kzł, to się za głowę łapałem żeby tyle dać za pralkę. Ale widocznie kto nie ma, ten nie wie.
    Cx1 to odkurzacz bezworkowy i najważniejsze jest pytanie... ile czasu minie do zauważalnego zapchania filtra przedsilnikowego? Wg instrukcji producent przewiduje opłukanie filtra raz w roku. Do czyszczenia w międzyczasie przewidziany jest bezobsługowy i automatycznie uruchamiany tryb czyszczenia. Odkurzacz (niebieski 890W) mam od początku czerwca i automatyczne czyszczenie jeszcze się nie uruchomiło. A po wyjęciu filtr jest po prostu czysty, co świadczy o znakomitej sprawności cyklonu. Także tu jest lepiej niż w poprzednim Dysonie. Polecam w komplecie ze szczotką parkietową, jest bez kółek, duża i z naturalnego włosia. Do twardych powierzchni jest niesamowita. Do dywanów raczej klasyczna szczotka dywanowa. Dywany ze sztucznego włosia wygodniej odkurzać na niskich obrotach, bo się przyklejają. Odkurzacz jest duży, ale jeździ jak piórko. W mojej ocenie jest cichy i bardzo przyjemnie brzmi. Materiały pierwsza klasa, chociaż nie jest tak pancerny jak stary Dyson. Ale nowy Dyson jest jeszcze bardziej delikatny i trzeszczy plastik, czego absolutnie nie ma w Miele. Można odkurzać w pionie i w poziomie, ponieważ wylot powietrza jest z boku. Tu uwaga... wersja najtańsza czerwona nie ma końcowego filtra Hepa. Na minus ... ciężko się do czegoś przyczepić - no może dość anemiczna szczoteczka meblowa wbudowana w rączkę, którą na dodatek ciężko się wysuwa. Na north.pl dokupiłem szczoteczkę bardzo dobrej jakości z dodatkiem naturalnego włosia za 15zł. Reasumując wg mojej oceny jest lepszy od nowego Dysona i jest konstrukcją znacznie bardziej przemyślaną niż wspomniany klasyk odkurzaczy bezworkowych.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 2  
    Od prawie roku posiadam Miele Blizzard CX1, odkurzam duży dom (90m2) co 3 dni, a czasem co 5-6. Posiadam 4 zwierzaki (2 koty i 2 psy). Poniżej odpowiem na postawione pytania:

    – skuteczność odkurzania na różnych powierzchniach - jeżeli chodzi o parkiety, kafle, to szeroka szczotka z włosiem jest rewelacyjna, odkurza niesamowicie skutecznie, wciąga ze świetną siłą i jest to czynność wręcz przyjemna. Jeśli chodzi o dywany, to robi się cieżej. Skuteczności dałabym 9/10. To odkurzanie można już określić pracą, a nie przyjemnością, jednak szczotka do dywanów daje radę. Początkowo byłąm pewna, że dokupię turboszczotkę żeby mieć łatwość w usuwaniu sierści z dywanów, ale dziś mogę śmiało powiedzieć, że nie ma takiej konieczności, chyba, że już będę zmęczona wymachiwaniem. Trud ten generalnie wynika z tego, że odkurzacz ciągnie tak mocno i zasysa dywan, że ciężko się go przesuwa. Zbiera się na niej sierść i brudki, ale jak coś gdzieś pozostaje na jasnym dywanie, to dokańczam małą szczotką umieszczoną na tyle odkurzacza. Skuteczność ogólnie jednak jest super.
    – szczelność w całym torze zasysania - o szczelności było wyżej... kontynuując, szczotka do dywanów zasysa doskonale. W całej rurze nie ma czegoś takiego jak nieszczelność.
    – wytwarzany hałas - nawet na najsilniejszym poziomie mocy jest dość cicho w porównaniu z innymi odkurzaczami. Na średniej mozna rozmawiać przez telefon odkurzając, mozna bez problemu oglądać tv, słuchać muzyki. Na najsłabszej prawie w ogóle go nie słychać i nawet na najsłabszej ciągnie lepiej niż wszytskie odkurzacze, z którymi miałam wczesniej do czynienia. Jednak należy zauważyć, że sama glośnosc silnika to nie wszystko. Duzy wpływ na hałas ma szczotka, którą używamy i podłoże ktore sprzątamy. Im węższa szczotka tym głosniej słychać zasys powietrza nawet na najsłabszej mocy. W mojej praktyce to jednak szczególy i nie są żadną wadą, ale świadczą o dobrym wciągu odkurzacza.
    – mobilność - dopóki nie ma piętra w domu to jest super. Odkurzacz jest na obrotowych kóleczkach i nie trzebaby go w ogóle odrywać od podłoża tylko ciągnąć. Kółka są dobre, kabel długi. Ja niestety mam piętro i odkurzacz ciężko wnieść po schodach, a same odkurzanie schodów jest dla mnie dość męczące. Sprzęt po prostu trochę waży, jednak dopóki jest na ziemi to jest bardzo mobilny i poręczny.
    – materiały, solidność konstrukcji - używam Miele intensywnie, nic dotychczas się złego z nim nie działo. Początkowo bałam się płukać filtr na drobne pyły, ale nic się z nim nie dzieje. Wszystko jest moim zdaniem solidne i trwałe, końcówki, pojemnik na brudy, rura.. Początkowo bałam się "odrywania" pojemnika za rączkę. Miałam wrażenie, że go odrywam na czuja, a umieszczając go z powrotem jest taki strzyk, że aż ciarki mnie przechodziły, że w końcu się jakiś plasticzek odłamie i koniec. Jednak dzis widzę, że jest to wytrzymałe. Po każdym generalnym wyczyszczeniu filtra i pojemnika odkurzacz działa jak wczoraj kupiony.
    – inne uwagi - widziałam w instrukcjach, że filtr należy płukać raz na pół roku. Osobiście polecam robić to raz na 3 miesiące. Będzie łatwiej. Pani na filmie na yt nalewa do niego wodę, miesza, wylewa i suszy dobę. W praktyce wygląda to inaczej. Kurz plus woda równa się błoto. Im mniej kurzu w pojemniku tym łatwiej i mniej inwazyjnie dla filtra bedzie przebiegało mycie. Nie czekam na komunikaty odkurzacza, ale wykonuje te czynności okresowo według własnego uznania.
    Kolejną uwagą jest to, że pojemnik na grube zabrudzenia na filmach otwiera się po lekkim przyciśnięciu. Generalnie do dziś nie wiem, czy tylko z moim egzemplarzem jest coś nie tak, ale mój się otwiera po 5 mocnych przyciśnięciach i 2 zaklęciach pod tytułem: no otwórz się ty $@$#@.
    Powyższe jednak nie sprawia, że oceniam ten odkurzacz choćby o jeden procent niżej niż na 100. Nie miałam do czynienia z żadnym równie dobrym, solidnym i skutecznym sprzętem i nie wymieniłabym na żaden inny.
    Pozdrawiam :)

    Dodano po 13 [minuty]:

    W sumie jest jeszcze jedna rzecz, którą mogłabym napisać. Przed zakupem odkurzacza byłam pewna, że wiem o nim wszystko. Obejrzałam wszytskie filmy, przeczytałam wszytskie opisy. Spodobało mi się bardzo to, że nie trzeba będzie inwestować w okresie użytkowania w nic w tym odkurzaczu. Żadnych worków, filtrów wymiennych, ewentualnie za parę lat jakąs szczotkę się wymieni. W instrukcji jednak okazało się, że przyciski na rączce nie działają na prąd, a jest w niej akumulator. Jest to nakłądana osobna część odkurzacza, bateria w akumulatorze kiedyś się wykończy . Bez tej baterii będzie można używać odkurzacza, ale tylko na największej mocy bez mozliwosci zmiany, bo tylko na rączce jest taka funkcja. Póki co, mimo intenywnego użytkowania od 10 miesięcy, nic nie wkazuje na to, że akumulator zaczyna nie domagać. Jednak uważam na to zeby korzystać z tych przycisków tylko kiedy muszę i jak najmniej. Myslę, ze to istotna informacja. Pozdrawiam jezscze raz.
  • Poziom 26  
    MiniW napisał:
    niej akumulator. Jest to nakłądana osobna część odkurzacza, bateria w akumulatorze kiedyś się wykończy

    W CX1 połączenie regulatorów z resztą elektroniki odbywa się drogą radiową. Niezbędna jest bateria zasilająca, ale zyskujemy większą niezawodność. Alternatywnym rozwiązaniem jest połączenie za pomocą przewodów, prowadzonych wewnątrz węża. Miałem kiedyś tak zbudowany, wypasiony odkurzacz Samsunga i te przewody się ukręcały, często coś nie łączyło itp.