Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Zlecę]poszukuję hobbysty-elektronika w Krakowie lub okolicy

Tichy 09 Oct 2018 22:02 834 9
  • #1
    Tichy
    Level 12  
    Drodzy Forumowicze,

    ponieważ moja znajomość elektroniki jest żadna lub prawie żadna, a z racji wieku lutownicą już coraz ciężej władam, zwracam się do Was z następującym pytaniem:
    czy znajdzie się ktoś w Krakowie lub jego okolicy (tak powiedzmy w promieniu 50 km maksimum), kto mógłby mi od czasu do czasu naprawić jakiś starszy sprzęt audio?
    Nie potrzebuję paragonów, faktur ani gwarancji, tylko kogoś uczciwego, rzetelnego, kto bardziej tak hobbystycznie czy w celu nabrania wprawy chciałby sobie dorobić na naprawach - nawet jeżeli takie zajęcie nie jest jego głównym źródłem utrzymania. Zawiodłem się na serwisach klasycznych, przede wszystkim nie stać mnie na ich usługi.
    Zaznaczam, że nie jestem jakimś tam nowobogackim kolekcjonerem, nie czerpię zysków z handlu starociami czy elektroniką, zarabiam naprawdę mało i tylko po prostu od czasu do czasu wpada mi w ręce jakiś starszy sprzęt (najczęściej Unitry), który dostaję od znajomych i ratuję go od śmietnika ;-) Oczywiście nie oczekuję, że ktoś mi to będzie robił za darmo, po prostu nie jestem w stanie zapłacić za naprawę jakiegoś starego sprzętu 200 czy 300 zł, zwłaszcza gdy jego wartość rynkowa (nawet sprawnego) jest zbliżona lub niższa. Szukam kogoś, z kim będzie można się normalnie, po koleżeńsku dogadać i komu też będzie szkoda wyrzucać na złom sprzętu, który jeszcze zagrać może. Oczywiście sprzęt dostarczałbym i odbierał własnym sumptem (niech żyje LPG :) ). Nie byłoby tego też dużo z racji braku finansowych, myślę że dwie-trzy sztuki rocznie. Czas naprawy może być długi ;) Marzy mi się oczywiście, żeby ktoś dopieścił mój sprzęt tak, jak robi to na YouTube niejaki Reduktor Szumu, ale zdaję też sobie sprawę, że to by prawdopodobnie bardzo dużo kosztowało, niemniej oczekiwałbym zbliżonego podejścia do tematu. Dam przykład: jeżeli proszę o wymianę uszkodzonych podzespołów na porządne, długowieczne, czyli załóżmy kondensatorów na Rubicon czy Elna, to nie chcę później zobaczyć wlutowanego tam najtańszego chińskiego badziewia no-name. Gdyby ktoś chciał sobie zrobić jakąś reklamę i wykorzystać mój sprzęt do nagrywania czegoś w tym stylu, jak robi Reduktor Szumu, to oczywiście nie miałbym nic przeciwko temu.

    Za wszelką pomoc będę wdzięczny!
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • #2
    qbis19
    Level 20  
    Zajmuję się serwisem , głównie audio od grubo ponad 20 lat . Długi czas zawodowo.
    Prawda jest niestety taka , że żaden szanujący się , nawet hobbysta, amator czy jak go tam zwał, nie naprawi sprzętu w sposób zgodny ze sztuką, tanio.
    Taki choćby wzmacniacz , nawet Unitry, wymaga czyszczenia , diagnozy , zakupu i wymiany elementów co wiąże się albo z wysyłkowym zakupem , albo z wycieczką do sklepu. Zazwyczaj oprócz elementów które uległy awarii, w starym sprzęcie należy wymienić dodatkowe elementy które uległy zestarzeniu. To wszystko pochłania dużo czasu, nie wspominając o prądzie (światło , lutownica itd.) . Potem dochodzą regulacje itp. Bywają tez przypadki że z pozoru prosta usterka pochłania mnóstwo czasu.
    Nie jest więc dziwne że nikt nie będzie tego robił za 50 czy 100zł.
    Nie dawął bym też sprzętu kompletnemu amatorowi , który miał by się na tym uczyć , bo wówczas pojawią się setki postów na elektrodzie typu jaki zamiennik za BD485 , a w konsekwencji i tak sprzęt skończy na śmietniku .
    Chyba że zależy ci na byle jakim serwisie , " żeby Polska nie zginęła", wówczas może kogoś znajdziesz .
    Restaurowanie sporzętu o którym piszesz, tu już wysoka półka cenowa i znacznie przekracza kwoty 200-300zł .
  • #3
    Tichy
    Level 12  
    1). Jeżeli chodzi o zakup podzespołów, to nie problem: wystarczy, że ktoś mi napisze, czego potrzebuje, a ja to mogę wyszukiwać i kupować (np. na pl.rs-online.com) i wpisywać adres wysyłki serwisanta :)
    2). nie chodzi mi o "restaurowanie", tylko zrobienie takie, żeby działał i żeby był z nim spokój na dłuższy czas (czyli np. wymiana większej ilości kondensatorów elektrolitycznych "na zapas" i to najlepiej na tantale lub WIMA).
    3). nie wymagam czyszczenia: rzeczy mechaniczne robię sobie sam, czyszczenie obudowy, przedmuchanie sprężonym powietrzem też wykonam.
    4). chodzi mi o to, że lutowanie idzie mi słabo (drżenie rąk), więc prawdopodobieństwo zwarcia, zimnych lutów itp. jest b.duże, wzrok już też słaby :(
    5). Nie znam się na elektronice, więc o ile wymiana "profilaktyczna" na działającym sprzęcie jeszcze jest dla mnie możliwa (pomijając ww. trudności w lutowaniu), to utykam na awariach. Np. teraz "zadymił" mi w trakcie pracy amplituner Akai (rocznik 75). Znalazłem instr. serwisową. Znalazłem okopcony tranzystor, wymieniłem go, wymieniłem też okoliczne elektrolity i rezystory (uznałem, że mogły się przegrzać). Kolega testerem sprawdził mi te elementy: kondensator tylko jeden był kiepski, za to dwa rezystory były spalone. Wzmacniacz gra, ale odkryłem, że na nóżkach wymienionego tranzystora powinny być napięcia 50V, 12V, 13V, a jest 50V, 0V, 0V ;) I tu już nie umiem nic więcej, nie wiem, od czego to zależy itd.
    6). nie 50 zł, ale za 200 zł to może już warto byłoby się komuś tego podjąć? Zwłaszcza że niektóre awarie są naprawdę proste do usunięcia - dawno temu pewien kolega "dorabiający" sobie naprawami naprawiał mi 3 sprzęty: usterki "typowe", np. brak wysokich tonów, cicho grający jeden kanał. We wszystkich przypadkach wystarczyło, że wymienił np. 1 kondensator i 1 rezystor - on po prostu ze schematu od razu umiał odczytać, co może być przyczyną takiej usterki. Dla mnie to wiedza tajemna i nawet po 2 mies. bym nie rozkminił :)
  • #4
    qbis19
    Level 20  
    Tranzystor o którym piszesz , wygląda na stabilizator napięcia . Niestety nie widzę schematu . Zapewne jest do niego podłączona dioda zenera i prawdopodobnie jest uszkodzona.
    Co do głównej treści pierwszego posta . Mogli byśmy podjąć współpracę ale odległośc jest większa niż 50km . Przez Skawinę, jedzie się do mnie ok. 1,5 godziny.
  • #5
    Tichy
    Level 12  
    Skąd wiesz, o jaki tranzystor chodzi, skoro nawet nie napisałem, jaki to model Akai? Wróż Maciej :-O Dobra, żartuję :D To AA-1010, schemat jest tutaj:
    http://www.teleton-electro-mitsubishi.com/repertoire-pdf/AKAI%20AA-1010.pdf
    Chodzi o TR8, 2SD313, str. 16. A, odkryłem wczoraj, że (chyba) ktoś przede mną zmienił sąsiedni C18 100/16 na 47/25 - albo schemat nie jest w 100% zgodny z tą wersją? Nie wiem, czy to może mieć wpływ? Ten TR8 spalił się dosłownie, nawet osmalił płytkę, ale nie uszkodził ścieżek, przynajmniej tak mi się wydaje.

    Odległość 1.5 godz. drogi mnie nie przeraża, najwyżej przywiozę 3 sprzęty na raz i będę czekał rok ;)

    Tak do wszystkich powiem jeszcze, że przecież wszystko jest do dogadania, a ja nie naprawiam tych sprzętów, żeby mieć potem kolekcję antyków, tylko żal mi wyrzucać coś, co być może przy małej pomocy jeszcze posłuży. Ze sprzedaży jednych chcę pokryć koszta naprawy tych, na których mi zależy bardziej z racji sentymentu. Jak się okaże, że naprawa jest skomplikowana, same miny, zajmie 20 godzin i będzie kosztować 2x tyle co rynkowa wartość sprzętu, to rezygnujemy z naprawy i tyle.

    Dodano po 14 [godziny] 17 [minuty]:

    qbis19 wrote:
    Bywają tez przypadki że z pozoru prosta usterka pochłania mnóstwo czasu.
    Nie jest więc dziwne że nikt nie będzie tego robił za 50 czy 100zł.

    Ja z kolei liczę to tak: pracuję na pełnym etacie, zarabiam 2400 zł (wliczając już w to premię regulaminową), co daje (w przelicz. na godzinę) 13,64 zł. 10 godz. mojej pracy to w przybliż. 137 zł. Ostatnio za naprawę (z której jestem zresztą niezadowolony) zapłaciłem w serwisie 300 zł, co wg mojej pensji daje ok. 22 godz. pracy. Chyba za 22 godz. da się naprawić większość sprzętu? ;) Nawet jeśli liczyć moją stawkę x2, to 300 zł wystarczyłoby na 11 godz. pracy nad sprzętem.
  • #6
    qbis19
    Level 20  
    Jak widać nie myliłem się . To stabilizator produkujący 12,5V. Dla kogoś kto ma trochę doświadczenia wystarczą napięcia na tranzystorze , żeby mógł się domyślać co on robi ;)
    Kondensator 47 zamiast 100uF nie ma tutaj aż takiego znaczenia , choć dobrze by było dać tam taki jak być powinien.
    Warto tez sprawdzić rezystor R17 bo to rezystor bezpiecznikowy ia ma się przepalić w razie awarii lub zwarcia. Zanim wymieni się uszkodzone elementy warto prześledzić całą linię zasilania 12,5V aby wykluczyć spalenie tranzystora z powodu zwarcia na tej linii. Mozna tez ja próbnie zasilić z zasilacza laboratoryjnego . Stabilizator mógł też uszkodzic się sam z siebie . Jest tam dość duży spadek napięcia a więc i wydzielana moc . Mógł się po prostu przegrzać. Jeśli sprzęt był produkowany na napięcie 220V , tym bardziej moógł on ulec awarii.
  • #7
    Tichy
    Level 12  
    @qbis19: "przerażasz" mnie, za dużo umiesz, nie wiem, czy mnie stać na Twoje usługi, he, he ;) Zagadnę na priv., a tu napiszę, że same strzały w 10-tkę :) Gdy sprzęt zaśmierdział i go otwarłem, zobaczyłem okopcony tranz. TR8, który od tego aż stracił nóżkę (urwała się). Miał na sobie radiatorek, taki ciut większy od niego samego. Po wymianie TR8 dorobiłem mu... duży radiator z blachy miedzianej, przyczepionej (ale odizolowanej) do obudowy sprzętu, oczywiście montaż na paście termoprzewodzącej (zboczenie z mojej branży) :) R17 wymieniłem "na przeczucie", bo uznałem, że za blisko był tranzystora i mógł się uszkodzić. Miernik pokazał, że miałeś rację (i moje przeczucie też) - przepalony. Sprzęt był oczywiście produkowany na 220V, a przegrzanie mogło być trochę wynikiem pracy w pionie bez dorobionego wymuszonego obiegu powietrza (już nie popełniam tego błędu). Radio nie gra w nim odkąd go mam (czyli z 8 lat), płytka radia zasilana jest m.in. przez to "brakujące" napięcie 12.5V ze styku 8, może to dlatego? Oczywiście ja już takiego "śledzenia zwarcia" nie umiem zrobić, potrafiłem tylko wymienić to, co wg mnie mogło się termicznie uszkodzić: C19 (był spuchnięty), R29, R26, R17, C15, C18. Pewnie to nie rozwiązuje problemu, bo ampli grało nawet wtedy, gdy zaśmierdziało (sic!), choć jakoś "dziwnie". Po wymianie też gra, ale nie włączam już, żeby znów nie popalić (porządny C19 trochę mi szarpnął kieszeń).
  • #8
    qbis19
    Level 20  
    Być może jest cały czas przeciążona gałaź 12,5V z powodu uszkodzenia w tunerze. Ciężko powiedzieć .
    Czy dużo umiem ? Być może , ale pewnie jeszcze więcej jeszcze nie umiem . Przez ponad 41 lat , trochę doświadczeń się nazbierało ;) .
    Od długiego czasu zajmuję się ostatnio sprzętem estradowym ,i od kilku tygodni z przerwami ( pierwszy raz w życiu tak długo ), ćwiczy mnie wzmacniacz 2x1,5 kW , po części z powodu braku tranzystorów które wycofano z produkcji , więc z tą wiedzą nie jest tak kolorowo :) . Cały czas się uczę . Do dogadania ew. szczegółów zapraszam na PW.
  • #9
    timon125
    Level 24  
    Witam. Mieszkam do 50 km od krakowa. Bywa że długo nie mam czasu na naprawe. Zajmuje się naprawą takich rzeczy jak pan pisze.to moje hobby. Jezeli jest pan zainteresowany to prosze o i nfo. Jeżeli już pan kogoś znalazł to pozdrawiam miłośnika sprzętu na elementach dyskretnych. Zwłaszcza rodzimej produkcji.
  • #10
    Tichy
    Level 12  
    Serdecznie dziękuję wszystkim Forumowiczom, od których dostałem oferty współpracy! Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tak dużego odzewu. Ponieważ z moją mikroskopijną wiedzą w temacie serwisu elektroniki nie śmiem oceniać Szanownych Kolegów według kompetencji, pozwolę sobie zastosować kryterium logistyki, czyli będę się próbował dogadać z osobami mieszkającymi najbliżej, aby zmniejszyć sobie zużywany na dojazdy czas i paliwo ;-)

    Pozdrawiam wszystkich,
    Rafał.