Witam,
Po kilku latach postanowiłem z powrotem podkręcić mojego staruszka czyli Phenoma X4 965 BE na jakiś nieco lepszy zegar bo z roku na rok jest coraz gorzej niestety. Jedynie pamiętam, że kilka lat temu udało mi się wykręcić stabilne 4.2, teraz niestety tylko 3.9 na napięciu offsetowym do 1.44V i podbitym woltażu na NB do bodaj 1.5V, również na offsecie. Na 4.1 wywala error od razu po rozpoczęciu testu w OCCT, na 4.0 zaliczyłem reset po około 10 minutach testu. Piętnastominutowy test OCCT zaliczyłem bez niby większych problemów, potem odpaliłem Prime 95 i po dwudziestu minutach stwierdziłem, że temperatury i tak są na tyle stabilne, że trzymanie go dłużej raczej byłoby stratą czasu. Tylko proszę spojrzeć na temperatury!
Ze starych postów udało mi się znaleźć, że bezpieczna temperatura pod obciążeniem nie winna była przekraczać 62*. Tu niestety łapało aż 78* na rdzeniu i jak rozumiem 69* na IHSie, tylko pytanie skąd taka dysproporcja skoro różnica powinna być niewielka przy założeniu, że był lutowany? Chyba, że to nie jest temperatura IHSu a w ogóle czegokolwiek innego. Pastę zmieniałem jakieś trzy miesiące temu, jednak należy ona raczej do tych z cyklu 5 zł za 3g tubkę. Obudowę czyszczę średnio co miesiąc lub co dwa, niestety ale ten radiator mogę tylko potraktować sprężonym powietrzem z puszki, ponieważ dostęp do niego jest bardzo ograniczony.
Prosiłbym o ocenę mojej sytacji i poradzić czy warto zostawić jak już jest czy raczej bawić się w jakiś undervolting i ewentualnie szukać innych przyczyn jak np. złe rozprowadzenie/za duża ilość pasty lub słaby docisk radiatora.
Mój sprzęt to w/w Phenom 965 BE, Asus M4A89GTD-PRO/USB3, Scythe Mugen 2, 4GB DDR3 1333MHz i zasilacz spod "białej listy".
Pozdrawiam
Po kilku latach postanowiłem z powrotem podkręcić mojego staruszka czyli Phenoma X4 965 BE na jakiś nieco lepszy zegar bo z roku na rok jest coraz gorzej niestety. Jedynie pamiętam, że kilka lat temu udało mi się wykręcić stabilne 4.2, teraz niestety tylko 3.9 na napięciu offsetowym do 1.44V i podbitym woltażu na NB do bodaj 1.5V, również na offsecie. Na 4.1 wywala error od razu po rozpoczęciu testu w OCCT, na 4.0 zaliczyłem reset po około 10 minutach testu. Piętnastominutowy test OCCT zaliczyłem bez niby większych problemów, potem odpaliłem Prime 95 i po dwudziestu minutach stwierdziłem, że temperatury i tak są na tyle stabilne, że trzymanie go dłużej raczej byłoby stratą czasu. Tylko proszę spojrzeć na temperatury!
Ze starych postów udało mi się znaleźć, że bezpieczna temperatura pod obciążeniem nie winna była przekraczać 62*. Tu niestety łapało aż 78* na rdzeniu i jak rozumiem 69* na IHSie, tylko pytanie skąd taka dysproporcja skoro różnica powinna być niewielka przy założeniu, że był lutowany? Chyba, że to nie jest temperatura IHSu a w ogóle czegokolwiek innego. Pastę zmieniałem jakieś trzy miesiące temu, jednak należy ona raczej do tych z cyklu 5 zł za 3g tubkę. Obudowę czyszczę średnio co miesiąc lub co dwa, niestety ale ten radiator mogę tylko potraktować sprężonym powietrzem z puszki, ponieważ dostęp do niego jest bardzo ograniczony.
Prosiłbym o ocenę mojej sytacji i poradzić czy warto zostawić jak już jest czy raczej bawić się w jakiś undervolting i ewentualnie szukać innych przyczyn jak np. złe rozprowadzenie/za duża ilość pasty lub słaby docisk radiatora.
Mój sprzęt to w/w Phenom 965 BE, Asus M4A89GTD-PRO/USB3, Scythe Mugen 2, 4GB DDR3 1333MHz i zasilacz spod "białej listy".
Pozdrawiam