Jednym z podstawowych elementów wyposażenia warsztatu każdego majsterkowicza są narzędzia służące do montażu i demontażu urządzeń elektronicznych. Wkrętaki, otwieraki, klucze itp. - zapewne każdy z nas posiada swój zestaw spersonalizowany pod konkretne zastosowania i potrzeby. Jakość wykonania narzędzi w dużym stopniu wpływa na ich wytrzymałość, wygodę użytkowania oraz bezpieczeństwo sprzętu obsługiwanego przy ich użyciu. Dobrej jakości narzędzia mają jednak swoją cenę. Co jednak, gdy potrzebujemy narzędzi pozwalających nam na dostęp do wnętrza większości urządzeń elektronicznych, a jednocześnie nie zamierzamy z nich korzystać „w celach komercyjnych” i chcemy przeznaczyć na nie równowartość dwóch markowych wkrętaków? Korzystając z ogromnego asortymentu oferowanego przez sprzedawców na chińskim portalu AliExpress, postanowiłem za 14.7$ (w przeliczeniu niewiele ponad 54 zł) nabyć 108-elementowy zestaw narzędziowy, mający służyć mi jako dodatek do aktualnie posiadanego wyposażenia.
Zawartość przesyłki
Paczka dotarła do mnie w dwa tygodnie od zamówienia, więc w niedługim czasie mogłem przekonać się o jej zawartości na własne oczy. Poniżej link do aukcji oraz jej zrzut ekranowy:
Zdjęć nie będę zamieszczał ze względu na fakt, iż dostałem faktycznie to co na zdjęciach w aukcji.
Jak widać, gros elementów zestawu stanowią wykonane ze stali chromowo-wanadowej bity w różnych rozmiarach. Zestaw zawiera kilka rodzajów tych końcówek: rowkowe, krzyżowe Philips, krzyżowe Pozidriv, torx 5- i 6-ramienny, torx BO, trójkątne, czworokątne, sześciokątne, Tri-point, Spanner, okrągłe(?) oraz nasadki sześciokątne. Przy takiej ilości bitów (i ich dublowaniu) aż prosi się o dołożenie Pentalobe, chociaż z drugiej strony dobierając się do sprzętu z nadgryzionym jabłkiem w logo mało kto korzysta z najtańszych wkrętaków. Wyżej wymienione bity możemy zamocować na wkrętaku lub na dołączonych do niego przedłużkach. Jedna jest krótka (6 cm) i prosta, natomiast druga jest ponad dwukrotnie dłuższa i elastyczna. Dodatkowo mamy też przejściówkę umożliwiającą m.in. zastosowanie końcówek z zestawu w innym wkrętaku pasującym do przejściówki. Przy użyciu dołączonego magnesu możemy magnetyzować i demagnetyzować używane przez nas bity.
Oprócz narzędzi do rozkręcania, mamy tu również kilka przyborów przydatnych przy demontażu obudów zabezpieczonych zatrzaskami. Pomocne przy tym mogą być dwa podłużne plastikowe otwieraki zakończone ostrym płaskim końcem oraz dwa otwieraki w kształcie plektronu. Całości zestawu dopełniają pęseta, przyssawka oraz przypięty do niej kluczyk do otwierania szufladek na karty pamięci i SIM. Wszystkie elementy zestawu zamknięte są w dwuczęściowym plastikowym przyborniku.
Jakość wykonania
Za tak niewielką kwotę nie należy oczekiwać, że bity będą wytrzymałe jak wkrętaki Wera, a otwieraki odporne na uszkodzenia mechaniczne jak zestawy sygnowane marką iFixit. Ot, tania stal (z której w tym zestawie wykonane są bity, przedłużki, przejściówka i pęseta – uchwyt wkrętaka wykonany jest z aluminium) i tani plastik (otwieraki, obudowa magnetyzera, przybornik). Dokładność i precyzję odwzorowania końcówek bitów – jak na tą klasę jakościową i cenową – oceniam na poprawną, choć nie ma co się łudzić – zastosowany materiał przy intensywnym użytkowaniu nie wytrzyma zbyt długo w „poprawnym” stanie. Pocieszający jest fakt, że bity i narzędzia pewnie trzymają się w przyborniku, nie wypadają ze swoich miejsc, co pozwala nam na zachowanie porządku w zestawie nawet przy jego nieostrożnym transporcie.
Wygoda użytkowania
Wkrętak, bity, przedłużki, przejściówka
Chciałoby się rzec – what you see is what you get. Wkrętak jest bardzo niewygodny w obsłudze, ze względu na brak przyczepnej powierzchni. Nawet cztery gumowe O-ringi niewiele pomagają. Dodatkowo krótka odległość między O-ringami a włożonym bitem utrudnia porządne dokręcenie śruby lub poluzowanie mocno dokręconego wkręta. Sprawy nie ułatwiają też luzy między bitem a wkrętakiem. Po dołożeniu krótkiej przedłużki (lub zmianie chwytu wkrętaka na czas mocnego dokręcania/odkręcania) sytuacja poprawia się, jednak w ten sposób dokładamy dodatkowe źródło luzów, które nie poprawiają precyzji w operowaniu narzędziem. Elastyczna przedłużka również będzie pomocna jedynie przy słabiej dokręconych śrubach. Paradoksalnie najlepszy efekt uzyskałem montując dołączoną przejściówkę... do innego wkrętaka. Wówczas mogłem uzyskać optymalną moc dokręcania, ale na dłuższą metę może to źle odbić się na bitach, szczególnie tych bardziej narażonych na „ścieranie”. Nie odkręcimy z pomocą tego zestawu śrub wpuszczanych głęboko w obudowie (np. w drukarkach) – bity nie są zbyt długie, a przedłużki są zbyt grube.
Dla mnie dołączony wkrętak jest niewygodny, jednak może to po części wynikać z przyzwyczajenia do sprzętów Wera, gdzie dobrze wyprofilowany uchwyt powleczony gumą jest bardzo wygodny i zapewnia dużą precyzję i pewność dokręcania.
Magnetyzer
Co tu dużo pisać – bity magnetyzują się i równie łatwo demagnetyzują przy jego użyciu. Sprzyja temu materiał, z jakiego są wykonane.
Otwieraki
Jeśli chodzi o podłużne otwieraki, to jedynie większy z nich nada się do otwierania tabletów czy smartfonów. Jeśli chodzi o „kostki”, grubsza kiepsko nadaje się do ww. urządzeń, natomiast cieńszy plektron radzi sobie całkiem dobrze. Na tym jednak pozytywy kończą się – miękki i delikatny plastik z którego wykonane są otwieraki gwarantuje im szybkie zniszczenie.
Pęseta
Do lekkich elementów się nada, jednak jej końce różnią się minimalnie (nieprecyzyjne wykonanie) – może to sprawiać problemy przy mocniejszym chwytaniu elementów SMD, które mogą nam „wystrzelić”.
Przyssawka
Wyobrażałem sobie dołączoną przyssawkę jako narzędzie, które przylegając np. do wyświetlacza telefonu będzie pomagać w jego demontażu. Niestety przyssawka z jakiegoś powodu nie chce się do niczego mocniej przyssać. Próbowałem na sucho, na mokro, na gorąco, na różnych powierzchniach – bez efektu.
Kluczyk
Co można napisać o kawałku blaszki? Chociażby to, że w tym przypadku blaszka ta jest tak miękka, że bolczyk ugina się pod niewielkim naciskiem palca, co w skrajnych przypadkach może spowodować jego ułamanie, a nie chcielibyśmy aby utknął on w naszym telefonie...
Podsumowanie
Wyżej opisany zestaw elementów z AliExpress jakością odbiega od produktów uznanych marek, jednak płacąc niewiele ponad 50 zł za taki zestaw nie oczekiwałem cudów. Nie jestem zaskoczony negatywnie, jednak ciężko też mówić tu o pozytywnym zaskoczeniu. Ot, zestaw który możemy powiesić na haczyku na półce, nosić w plecaku lub wozić w samochodzie. Może on przydać się w różnych sytuacjach np. gdy zalejemy telefon i będziemy chcieli go rozebrać w celu wysuszenia. Duży wybór końcówek pozwala nam na demontaż większości urządzeń elektronicznych. Jakość produktu jest adekwatna do jego ceny. Nawet jeśli nigdy nie użyjemy większości z dostępnych końcówek, warto mieć taki zestaw pod ręką - może przydać się nie raz.
Zawartość przesyłki
Paczka dotarła do mnie w dwa tygodnie od zamówienia, więc w niedługim czasie mogłem przekonać się o jej zawartości na własne oczy. Poniżej link do aukcji oraz jej zrzut ekranowy:
Spoiler:
Zdjęć nie będę zamieszczał ze względu na fakt, iż dostałem faktycznie to co na zdjęciach w aukcji.
Jak widać, gros elementów zestawu stanowią wykonane ze stali chromowo-wanadowej bity w różnych rozmiarach. Zestaw zawiera kilka rodzajów tych końcówek: rowkowe, krzyżowe Philips, krzyżowe Pozidriv, torx 5- i 6-ramienny, torx BO, trójkątne, czworokątne, sześciokątne, Tri-point, Spanner, okrągłe(?) oraz nasadki sześciokątne. Przy takiej ilości bitów (i ich dublowaniu) aż prosi się o dołożenie Pentalobe, chociaż z drugiej strony dobierając się do sprzętu z nadgryzionym jabłkiem w logo mało kto korzysta z najtańszych wkrętaków. Wyżej wymienione bity możemy zamocować na wkrętaku lub na dołączonych do niego przedłużkach. Jedna jest krótka (6 cm) i prosta, natomiast druga jest ponad dwukrotnie dłuższa i elastyczna. Dodatkowo mamy też przejściówkę umożliwiającą m.in. zastosowanie końcówek z zestawu w innym wkrętaku pasującym do przejściówki. Przy użyciu dołączonego magnesu możemy magnetyzować i demagnetyzować używane przez nas bity.
Oprócz narzędzi do rozkręcania, mamy tu również kilka przyborów przydatnych przy demontażu obudów zabezpieczonych zatrzaskami. Pomocne przy tym mogą być dwa podłużne plastikowe otwieraki zakończone ostrym płaskim końcem oraz dwa otwieraki w kształcie plektronu. Całości zestawu dopełniają pęseta, przyssawka oraz przypięty do niej kluczyk do otwierania szufladek na karty pamięci i SIM. Wszystkie elementy zestawu zamknięte są w dwuczęściowym plastikowym przyborniku.
Jakość wykonania
Za tak niewielką kwotę nie należy oczekiwać, że bity będą wytrzymałe jak wkrętaki Wera, a otwieraki odporne na uszkodzenia mechaniczne jak zestawy sygnowane marką iFixit. Ot, tania stal (z której w tym zestawie wykonane są bity, przedłużki, przejściówka i pęseta – uchwyt wkrętaka wykonany jest z aluminium) i tani plastik (otwieraki, obudowa magnetyzera, przybornik). Dokładność i precyzję odwzorowania końcówek bitów – jak na tą klasę jakościową i cenową – oceniam na poprawną, choć nie ma co się łudzić – zastosowany materiał przy intensywnym użytkowaniu nie wytrzyma zbyt długo w „poprawnym” stanie. Pocieszający jest fakt, że bity i narzędzia pewnie trzymają się w przyborniku, nie wypadają ze swoich miejsc, co pozwala nam na zachowanie porządku w zestawie nawet przy jego nieostrożnym transporcie.
Wygoda użytkowania
Wkrętak, bity, przedłużki, przejściówka
Chciałoby się rzec – what you see is what you get. Wkrętak jest bardzo niewygodny w obsłudze, ze względu na brak przyczepnej powierzchni. Nawet cztery gumowe O-ringi niewiele pomagają. Dodatkowo krótka odległość między O-ringami a włożonym bitem utrudnia porządne dokręcenie śruby lub poluzowanie mocno dokręconego wkręta. Sprawy nie ułatwiają też luzy między bitem a wkrętakiem. Po dołożeniu krótkiej przedłużki (lub zmianie chwytu wkrętaka na czas mocnego dokręcania/odkręcania) sytuacja poprawia się, jednak w ten sposób dokładamy dodatkowe źródło luzów, które nie poprawiają precyzji w operowaniu narzędziem. Elastyczna przedłużka również będzie pomocna jedynie przy słabiej dokręconych śrubach. Paradoksalnie najlepszy efekt uzyskałem montując dołączoną przejściówkę... do innego wkrętaka. Wówczas mogłem uzyskać optymalną moc dokręcania, ale na dłuższą metę może to źle odbić się na bitach, szczególnie tych bardziej narażonych na „ścieranie”. Nie odkręcimy z pomocą tego zestawu śrub wpuszczanych głęboko w obudowie (np. w drukarkach) – bity nie są zbyt długie, a przedłużki są zbyt grube.
Dla mnie dołączony wkrętak jest niewygodny, jednak może to po części wynikać z przyzwyczajenia do sprzętów Wera, gdzie dobrze wyprofilowany uchwyt powleczony gumą jest bardzo wygodny i zapewnia dużą precyzję i pewność dokręcania.
Magnetyzer
Co tu dużo pisać – bity magnetyzują się i równie łatwo demagnetyzują przy jego użyciu. Sprzyja temu materiał, z jakiego są wykonane.
Otwieraki
Jeśli chodzi o podłużne otwieraki, to jedynie większy z nich nada się do otwierania tabletów czy smartfonów. Jeśli chodzi o „kostki”, grubsza kiepsko nadaje się do ww. urządzeń, natomiast cieńszy plektron radzi sobie całkiem dobrze. Na tym jednak pozytywy kończą się – miękki i delikatny plastik z którego wykonane są otwieraki gwarantuje im szybkie zniszczenie.
Pęseta
Do lekkich elementów się nada, jednak jej końce różnią się minimalnie (nieprecyzyjne wykonanie) – może to sprawiać problemy przy mocniejszym chwytaniu elementów SMD, które mogą nam „wystrzelić”.
Przyssawka
Wyobrażałem sobie dołączoną przyssawkę jako narzędzie, które przylegając np. do wyświetlacza telefonu będzie pomagać w jego demontażu. Niestety przyssawka z jakiegoś powodu nie chce się do niczego mocniej przyssać. Próbowałem na sucho, na mokro, na gorąco, na różnych powierzchniach – bez efektu.
Kluczyk
Co można napisać o kawałku blaszki? Chociażby to, że w tym przypadku blaszka ta jest tak miękka, że bolczyk ugina się pod niewielkim naciskiem palca, co w skrajnych przypadkach może spowodować jego ułamanie, a nie chcielibyśmy aby utknął on w naszym telefonie...
Podsumowanie
Wyżej opisany zestaw elementów z AliExpress jakością odbiega od produktów uznanych marek, jednak płacąc niewiele ponad 50 zł za taki zestaw nie oczekiwałem cudów. Nie jestem zaskoczony negatywnie, jednak ciężko też mówić tu o pozytywnym zaskoczeniu. Ot, zestaw który możemy powiesić na haczyku na półce, nosić w plecaku lub wozić w samochodzie. Może on przydać się w różnych sytuacjach np. gdy zalejemy telefon i będziemy chcieli go rozebrać w celu wysuszenia. Duży wybór końcówek pozwala nam na demontaż większości urządzeń elektronicznych. Jakość produktu jest adekwatna do jego ceny. Nawet jeśli nigdy nie użyjemy większości z dostępnych końcówek, warto mieć taki zestaw pod ręką - może przydać się nie raz.
Fajne? Ranking DIY
