Witam! Zeszlej zimy pojawił się problem w mojej hondzie. Było jej ciężko odpalać po długim postoju (rano i po pracy), problem odszedł razem z pogodą. Tej zimy pojawił się z powrotem. Po przekreceniu kluczyka rozrusznik nie łapie od początku dopiero po ok. 1.5 s. Sprawdziłem akumulator jest w dobrej kondycji, auto nie kradnie prądu wszystko jest w normie. Czy jest to wina rozrusznika? Poza ciężki odpalaniem nic sie złego nie dzieje. Po krótkim postoju, na gorącym silniku na dotyk.