Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Vaillant atmo tec VUW 200/3-5 - okresowe kłopoty z zapłonem

10 Paź 2018 22:06 510 5
  • Poziom 2  
    Witam,
    posiadam problem z piecem gazowy Vaillant atmo tec VUW 200/3-5 świeżo po okresowym przeglądzie. Piec ma już ok 10 lat. Serwisant pomimo zgłoszenia problemu z piecem nie raczy się pojawić.

    Zidentyfikowany problem:
    - często odpala za drugą próbą (czasami działa bez zarzutów - odpala za pierwszą próbą. Dodam, że są nowe elektrody zapłonowe i jonizacyjna)
    - czasami zdarza mu się odpalić natomiast płomień jest niski i nie podgrzewa wody
    - czasami przy wygaszaniu słychać dziwny metaliczny dzwięk jakiegoś zaworu



    Jakieś 5 lat temu wymieniona była armatura gazowa (problem z odpaleniem). Czy to możliwe, że znowu jest to wina armatury gazowej? Z uwagi, że piec ma 10 lat zastanawiam się czy jest sens go naprawiać bo jeżeli dobrze pamiętam poprzednio koszt naprawy wyniósł ok 600 zł.
    Czy ta armatura jest tak wadliwa?

    Przy okazji mieszkanie ma 56m2 na parterze przy zakupie nowego pieca jaką markę byście polecali (otwarta komora). Jak widać moje doświadczenie z Vaillantem nie jest najlepsze. Czy mogę zamontować coś z zamkniętą komorą. Blok 3 piętrowy.

    Z góry dziękuję za pomoc i odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    Damian
  • Poziom 21  
    Vaillant nie jest złą marką, awarie zdarzają się w produktach każdej firmy. Co Ci polecić? Każdy napisze co innego. Jeden poleci Junkersa bo go ma i jest dobrze ale u drugiego się popsuł i powie że szmelc. Ja przez kilka ostatnich lat montowałem kotły Viessmann głównie model Vitodens 100 i klienci są zadowoleni awarie bardzo sporadyczne. Wcześniej zamontowałem kilkadziesiąt szt Vaillant ecotec w różnych mocach i miałem o nich bardzo dobre zdanie.
    Kotłów turbo praktycznie już nie ma, no może jakieś leżaki magazynowe a kotły otwarta komora też mają dni policzone (dyrektywa unijna), ale producenci walczą. Boję się tylko że tak wywalczą że z tymi kotłami będzie tak jak teraz z samochodami z silnikami benzynowymi do których włożyli turbo, sprzęgło dwumasowe , wtrysk bezpośredni i dpf .
    Na placu boju pozostaje dostępny jeszcze kocioł z otwartą komorą i kondensat.
    Jakie kryterium wyboru. Moim zdaniem przy wyborze kieruj się dostępnością serwisu. Zbadaj teren w twojej okolicy. Urządzenia są podobnej jakości i każde może się zepsuć ale ważne jest by go szybko naprawić. Sam masz przykład że Vaillant na twoim terenie działa kiepsko, a może są inni serwisanci o których nie wiesz. Dowiedz się.
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    jdczernik napisał:
    VUW 200/3-5 świeżo po okresowym przeglądzie. Piec ma już ok 10 lat

    Ja mam VUW240/-5 od 12 lat i kocioł smiga bez zastrzeżeń, poza wymianą naczynia przeponowego na nowe zastępcze i kilku usprawnieniach jakie poczyniłem w kotle to nie musiałem w niego wkładać żadnej złotówki. Nie liczę tutaj kosztu oryginalnych uszczelek i chemii czyszczącej itp., bo to traktuję jako standardowy koszt eksploatacji i serwisowania.
    Pod kątem awaryjności to tego Vaillanta mogę uznać za kocioł niezniszczalny, owszem w każdej chwili coś może się sypnąć i będzie kicha ale kocioł ma prostą budowę, więc łatwo można go serwisować o ile ma się dostęp do tanich części zamiennych.
    Z pewnością nowe kotły kondensacyjne już nie będą takie wytrzymałe jak ten stary atmosferyk. Przyjmuje się teraz, że kocioł starcza na ok. 10 lat i wymienia się na nowy, bo koszty ewentualnych napraw są nieopłacalne.
    Jedyny zarzut do mojego kotła mam taki, że ma on moc minimalną 9,1kW, a szacuję, że 8kW to ja będę potrzebował ale przy mrozach -20. To wymaga taktowania, czyli grzania wody, a potem jej studzenia i daje to mniejszy komfort cieplny niż gdyby kocioł grzał dłużej i zapewniał niższą ale stałą temperaturę wody kotłowej.

    jdczernik napisał:
    - często odpala za drugą próbą (czasami działa bez zarzutów - odpala za pierwszą próbą. Dodam, że są nowe elektrody zapłonowe i jonizacyjna)

    W moim kotle na problemy z zapalaniem od lat pomaga czyszczenie elektrody jonizacyjnej i przy okazji elektrod zapłonowych, które to czyszczenie wykonuję średnio 2x w roku i nic nie musiałem wymieniać. Jak pierwotnie miałem problemy z zapłonem po ok. 1,5 roku od zakupu to serwisant wspominał o wymianie elektrod ale jak widać byłby to zbędny wydatek, bo elektrody mają 12 lat i śmigają.

    jdczernik napisał:
    - czasami zdarza mu się odpalić natomiast płomień jest niski i nie podgrzewa wody
    - czasami przy wygaszaniu słychać dziwny metaliczny dzwięk jakiegoś zaworu

    Jestem tylko amatorem ale na mój gust to masz problem z modułem gazowym. Jest tam ponoć silnik krokowy dozujący ilość gazu i być może on szwankuje.
    Skoro kocioł po wizycie serwisanta to zakładam, że odpada jakieś zabrudzenie i niedrożności przy dyszach, palniku itp., więc pozostaje moduł gazowy. Chyba, że masz problem z dostawcą gazu lub rurami w bloku i ciśnienie na rurze doprowadzającej spada poniżej zalecanych jak pamiętam 17-25 mbar, bo nominalne ciśnienie dla GZ50 to 20mbar.

    jdczernik napisał:
    Przy okazji mieszkanie ma 56m2 na parterze przy zakupie nowego pieca jaką markę byście polecali (otwarta komora)

    Przyjmując łatwe doliczenia np. 100W/m2 dla starego, nieocieplonego budynku to wychodzi u Ciebie 5,6kW dla mrozów -20, a Twój obecny kocioł ma niecałe 8kW.
    W tych okolicznościach lepszy byłby kocioł kondensacyjny, w wariancie 2-funkcyjncym z mocą minimalną na poziomie 3,3kW d;a 50/30 a maksymalną rzędu 24kW dla c.w.u.

    jdczernik napisał:
    Czy mogę zamontować coś z zamkniętą komorą. Blok 3 piętrowy.

    Możesz tylko kotły kondensacyjne mają określone maksymalne długości przewodów spalinowych przy których mogą działać sprawnie. Więc przed zakupem i montażem musiałbyś skonsultować to ze specjalistą, czy u Ciebie jest wszystko OK, czy może łaczna długość przewodu kominowego byłaby zbyt długa.
    W najgorszym wypadku musiałbyś mieć podkręconą moc minimalną, aby zapewnić odpowiedni ciąg kominowy.
    W starym budynku będziesz miał np. 3,2m x 3 piętra to daje 9,6m + np. strych, wysokość komina itp. + u kawałek rury od kotła do komina to finalnie daje kilkanaście metrów, więc długość wkładu kominowego będzie na granicy dla kotła 1-funkcyjnego 14-15kW z mocą minimalną 2,3kW ale nie powinno być problemu z kotłem 2-funkcyjnym o ciut większej mocy.
    Ale bez wizji lokalnej i opinii specjalisty to ja mogę sobie tylko gdybać.

    Co do marek i awaryjności to ja wszystkie traktuję podobnie. Na Twoim miejscu brałbym kocioł z możliwie jak najniższą mocą minimalną. Kotły 1-funkcyjne mają moc od ok. 2,3kW ale wymagają dodatkowo zasobika c.w.u., więc w mieszkaniach z racji braku miejsca stosuje się najczęściej kotły 2-funkcyjne, a takie mają moc od ok. 3,3kW ale jak popatrzysz to są modele startujące o 4,5,6, czy nawet 7kW co dla małych mieszkań jest zbyt dużą mocą i w przypadku nieocieplonych budynków może oznaczać gorszy komfort cieplny.
  • Poziom 2  
    Dziś pojawił się sewisant i stwierdził problem z armaturą gazową. Zacinający się elektrozawór. Jutro mam otrzymać wycenę. Szczerze się zastanawiam nad naprawą biorąc pod uwagę, że dodatkowo pompa wody strasznie hałasuje i nie wiem ile jeszcze wytrzyma a to już wydatek rzędu 1000 PLN.
    Dzięki za pomoc.
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Przy Twoim metrażu pompa obiegowa dla c.o. powinna być ustawiona na II biegu (najniższym) ale to ustawienie równocześnie ma wpływ na grzanie kotła w trybie c.w.u.
    Dlatego swój kocioł skręciłem z 24kW mocy maksymalnej do ok. 17kW, tak aby odpowiadało to maksymalnej mocy dostępnej na najniższym biegu pompy, bo w przeciwnym razie woda kotłowa w trybie c.w.u. mogłaby się zacząć gotować jeśli palnik dłużej chodziłby na mocy rzędu 24kW.

    W razie czego można kupić Grundfosa "zamiennik". Nie wiem po ile teraz chodzą pompy ale można je było wyrwać poniżej 500zł. Tylko miały one wadę, ich głębokość jest większa niż oryginał i z tego powodu nie domykałaby się klapa kotła z pokrętłami i manometrem ale pompa byłaby tańsza.

    Moduł gazowy jak kojarzę to był koszt rzędu 800zł ale chyba netto, więc w razie awarii są to drogie rzeczy.
    Niektóre części można taniej wyrwać za granicą ale jak padnie coś w sezonie grzewczym to nie ma czasu i usterka ma być usunięta na wczoraj ;-)
    W sumie chyba trafiłeś na trefny egzemplarz, bo ja ze swojego egzemplarza jestem bardzo zadowolony, kawał solidnego kotła. Gdyby tylko oferował niższą moc minimalną to byłbym w pełni zadowolony ale to zapewni mi dopiero nowy kocioł kondensacyjny i planuję zakup 1-funkcyjnego z mocą minimalną 2,3kW, a maksymalną 14kW + zasobnik c.w.u. Wstępne pomiary i symulacje wskazały, że będę miał miejsce na styk na oba urządzenia ale i tak czeka mnie wtedy trochę kucia ścian i lutowania rurek, aby zmodernizować podejścia.
  • Poziom 2  
    Problem rozwiązało przeczyszczenie zaworu w armaturze gazowej.
    Zamykam temat. Dziękuję za pomoc.