Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

z wychłodzonego komina dmucha powietrze do domu

15 Paź 2018 17:20 573 8
  • Poziom 6  
    Witam. mój problem polega na tym iż. gdy komin, kominek jest zimny np. w nocy wygasł to zamiast ciągnąc powietrze to z niego dmucha strasznie śmierdzi w domu. Komin jest ok 1 m poniżej kalenicy dachu w ścianie szczytowej. komin planuje przedłużyć aby był nad kalenicą , mam nadzieje, że nie będzie wówczas efektu dmuchania z popielnika. Co o Tym myślicie. Odpowiem na zaś . Dlatego komin stalowy ponieważ nie miałem już czasu na tradycyjny komin a jest co raz zimniej, Producent taki mi polecił.
  • Poziom 43  
    Czy ten komin jest ocieplony? Dwie koncentryczne rury z izolacją pomiędzy ściankami.
    Komin musi wystawać nad kalenicę.
  • Poziom 24  
    Kolega sie nie boi że dach może się zająć ogniem??
  • Poziom 6  
    vodiczka napisał:
    Czy ten komin jest ocieplony? Dwie koncentryczne rury z izolacją pomiędzy ściankami.
    Komin musi wystawać nad kalenicę.
    tak ten komin jest ocieplony
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    IMHO typowy problem odwróconego ciągu. Pojawia się on wtedy gdy nie ma dostatecznej dostawy powietrza z zewnątrz. W takim wypadku jeden z przewodów wentylacyjnych lub jak tu kominowy przejmuje to zadanie. Gdy tylko ostygnie znika w nim podciśnienie i powietrze z zewnątrz wybiera drogę przez ten komin jako najłatwiejszą. Jest to niezwykle groźne, jedna z moich sąsiadek zmarła z powodu zaczadzenia, a jej córkę ledwo odratowano gdyż dom był zbyt szczelny i doszło do odwrócenia ciągu w kominie! Najprostsze rozwiązanie to rozszczelnienie okien, najlepiej w pomieszczeniu z kozą by zimne powietrze nie powodowało przeciągów. Najlepsze to dostarczenie go dedykowaną rurą wprost pod kozę. Tu jest wątek gdzie piszę o tego typu problemach i radzę kliknąć na pierwszy link gdzie strażacy umieścili rysunek jak wygląda dobrze wykonana wentylacja.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2913685.html#14640892
  • Poziom 6  
    gaz4 napisał:
    IMHO typowy problem odwróconego ciągu. Pojawia się on wtedy gdy nie ma dostatecznej dostawy powietrza z zewnątrz. W takim wypadku jeden z przewodów wentylacyjnych lub jak tu kominowy przejmuje to zadanie. Gdy tylko ostygnie znika w nim podciśnienie i powietrze z zewnątrz wybiera drogę przez ten komin jako najłatwiejszą. Jest to niezwykle groźne, jedna z moich sąsiadek zmarła z powodu zaczadzenia, a jej córkę ledwo odratowano gdyż dom był zbyt szczelny i doszło do odwrócenia ciągu w kominie! Najprostsze rozwiązanie to rozszczelnienie okien, najlepiej w pomieszczeniu z kozą by zimne powietrze nie powodowało przeciągów. Najlepsze to dostarczenie go dedykowaną rurą wprost pod kozę. Tu jest wątek gdzie piszę o tego typu problemach i radzę kliknąć na pierwszy link gdzie strażacy umieścili rysunek jak wygląda dobrze wykonana wentylacja.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2913685.html#14640892


    Dziękuje kolego za profesjonalne wyjaśnienie. Spojrzałem na ten rysunek i rzeczywiście podczas budowy domu wypuściłem rurę tak jak rysunek przedstawia ( zasys Świerzego powietrza) tak jak na właściwym rysunku z Twojego linku z tym, że jest ona u mnie zaślepiona . Przyznam się - pomyślałem nie ma kominek zasysu indywidualną rurą to ją zaślepię bo wieje. I teraz wiem, że to może mieć taki wpływ na tą całą sytuacje. Doszedłem do wniosku że mimo to warto ją rozszczelnić . będę obserwował zjawisko czy się powtarza. Dziękuję raz jeszcze.// Sprawdzałem ciąg w tej odsłoniętej rurze podczas palenia w kominku - zasys jest taki, że da się go wyczuć ręką. Więc coś działa. sprawdzę jutro rano czy coś się zmieniło.
  • Poziom 31  
    Skoro masz rurę podprowadzoną pod kominek to proponuję dwa usprawnienia. Pierwsze to szyber w tej rurze ale taki który nie zamyka całkowicie prześwitu, po zamknięciu powinno zostać 20-30%. Przed rozpaleniem w kominku otwierasz ten szyber by dostarczać max ilość powietrza, a po zakończeniu palenia zamykasz bo 20% wystarczy aby nie było ryzyka odwrócenia cugu. Drugie usprawnienie to miejsce w jakim jest wylot rury dostarczającej powietrze z zewnątrz, najlepiej jak będzie on za tylną ścianką kominka. W ten sposób będzie od razu podgrzane co poprawi komfort cieplny. Takie umiejscowienie ma także inne zalety: wspomaga wentylację oraz jest czymś w rodzaju rekuperatora oszczędzajacego na kosztach ogrzewania. Po prostu dochodzi do wymiany ciepła powietrze z rury/kominek, najwydajniejszej gdy się pali ale jak wygaśnie też będzie. Wtedy zyska się raczej komfort (nie będzie ciągnęło po nogach) niż pieniądze.
  • Poziom 6  
    gaz4 napisał:
    Skoro masz rurę podprowadzoną pod kominek to proponuję dwa usprawnienia. Pierwsze to szyber w tej rurze ale taki który nie zamyka całkowicie prześwitu, po zamknięciu powinno zostać 20-30%. Przed rozpaleniem w kominku otwierasz ten szyber by dostarczać max ilość powietrza, a po zakończeniu palenia zamykasz bo 20% wystarczy aby nie było ryzyka odwrócenia cugu. Drugie usprawnienie to miejsce w jakim jest wylot rury dostarczającej powietrze z zewnątrz, najlepiej jak będzie on za tylną ścianką kominka. W ten sposób będzie od razu podgrzane co poprawi komfort cieplny. Takie umiejscowienie ma także inne zalety: wspomaga wentylację oraz jest czymś w rodzaju rekuperatora oszczędzajacego na kosztach ogrzewania. Po prostu dochodzi do wymiany ciepła powietrze z rury/kominek, najwydajniejszej gdy się pali ale jak wygaśnie też będzie. Wtedy zyska się raczej komfort (nie będzie ciągnęło po nogach) niż pieniądze.


    dzieki kolego za odp. właśnie opcja w Twojej wypowiedzi nr.2 u mnie jest mam odkrytą rurę gdzie kominek z tyłu w 50% na niej stoi ciąg z niej jest bo zapalniczkę od razu gasi dmuchając w środku budynku :)może jakoś zautomatyzować ten szyberek? z tym, że podczas rozpalania wypadało by go otwierać na maxa a później już on steruje adekwatnie do ciepłoty np. wody. ale prędzej pewnie wymienię kominek na taki który ma właśnie zasys świeżego powietrza. Dodam jeszcze, że dla sprawdzenia do tego kominka włożyłem 4 szamotowe cegły na boki ścianek. Efekt jest taki, że kominek wygasł jakiś czas temu a nadal ciepłota w obiegu jest utrzymywana a jak spada to bardzo wolno. Szkoda, że fabrycznie nie ma wbudowanych szamotów ten kominek po tym sezonie na pewno go zmienię. Nigdy nie miałem do czynienia z kominkami. :)
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    Przeceniasz znaczenie szamotu, podobnie krytyczny jestem co do dostarczania powietrza wprost do kominka. Gdy szukałem obecnego wkładu miałem już spore doświadczenie więc patrzyłem głównie na wagę. Dobry wkład z żeliwa powinien mieć masę, swego czasu widziałem marketowy który podnosiłem jedną ręką, a nie jestem siłaczem :) Kolejna ważna sprawa to obieg powietrza, zwłaczsza tzw. system czystej szyby oraz dopalania holzgazu. Pierwszy to prosta sprawa, głównie estetyka ale drugi jest ważny i polega na podgrzaniu części powietrza i podaniu gorącego do spalin. W ten sposób niedopalone cząsteczki są utleniane co poprawia osiagi oraz zmniejsza smog. Ale nawet bez tego systemu można tak spalać paliwo aby uzyskać dobre efekty. Przymykać powietrze po dopaleniu się części lotnych czyli dopiero gdy płomienie zaczynają zanikać i unikać "huczenia" ognia - drewno musi się spalać bez kopcenia ale spokojnie.

    W przypadku rury i szybra to można pomyśleć o sprzężeniu mechanicznym ale nie jest konieczne. U mnie jest sprzężenie reumatyczne: gdy po rozpaleniu czuję jak mi ciągnie po nogach tzn, że zapomniałem otworzyć szyber ;) Wlot zimnego powietrza wprost do kominka zmniejszy jego sprawność oraz nie wspiera wentylacji, modele które to posiadają od razu odrzucałem. Podobnie z szamotem, wiele lat mordowałem się z piecami w których były kształtki szamotowe i gdy pękały zaczynały sie problemy. Akumulację ciepła lepiej wykonać w obudowie, swoją zrobiłem z pełnego klinkieru + pełna cegła z tyłu wkładu. Do tego dodałem układ który z kominka robi tzw. piecokominek (link wyjaśniajacy co to takiego w temacie o wentylacji) co znacząco poprawiło zarówno sprawność jak i akumulację ciepła.