Mam Opla Signum 2,2 DTI 2003r 125KM. Wyprogramowany EGR i podniesiona moc (zmiana mapy). Rok po przeprogramowaniu wszystko było w miarę chociaż co jakiś czas tracił moc (kluczyk na zegarach) ale po ponownym uruchomieniu wracało do normy i znów tydzień czy miesiąc spokoju. Z tą utratą mocy było już wcześniej tak że nie łączę tego ze zmianą mapy i wyprogramowaniem EGR. Sytuacja powtarzała się coraz częściej a od jakiegoś czasu turbina nie działa w ogóle, obroty max do 2700, wydaje się że klekocze zawór sterowania turbiną. Po wymianie zaworu to samo. Błąd P0243 - zawór regulacji cisnienia doładowania - przerwa w obwodzie. Podciśnienia ok, jakieś napięcie do zaworu dochodzi ale po uruchomieniu nie wciąga gruszki od turbiny (gruszka ok - po podpięciu podciśnienia na krótko z ominięciem zaworu gruszka reaguje, podobnie jeśli podłączymy 12 V do zaworu).
Po mojej analizie coś ze sterownikiem na pompie.
Reasumując jaka wstępna diagnoza, jakie byłyby koszta naprawy i dodatkowych operacji - chciałbym wyprogramować wszystko co można żeby nie było niespodzianek (elobau, klapy może przepływomierz i nie wiem co tam można jeszcze).
Co ciekawe ostatnio mechanik od Opli pogrzebał mi w silniku i już całkiem "pofalował" obroty tak że z pięcioma postojami po 30 min. dojechałem do domu 5 km. Znalazłem w necie żeby w takim przypadku odpiąć czujnik elobau i zaślepić układ podciśnienia. Wszystko powróciło do normy (nadal bez turbiny i obroty do 2700) ale o dziwo od tamtej pory - około tygodnia kilka razy na kilkanaście sek. odezwała się moc i turbina (czego od kilku miesięcy nie było).
Ktoś miał taki przypadek.
Czy coś mogę jeszcze sam sprawdzić ?
Po mojej analizie coś ze sterownikiem na pompie.
Reasumując jaka wstępna diagnoza, jakie byłyby koszta naprawy i dodatkowych operacji - chciałbym wyprogramować wszystko co można żeby nie było niespodzianek (elobau, klapy może przepływomierz i nie wiem co tam można jeszcze).
Co ciekawe ostatnio mechanik od Opli pogrzebał mi w silniku i już całkiem "pofalował" obroty tak że z pięcioma postojami po 30 min. dojechałem do domu 5 km. Znalazłem w necie żeby w takim przypadku odpiąć czujnik elobau i zaślepić układ podciśnienia. Wszystko powróciło do normy (nadal bez turbiny i obroty do 2700) ale o dziwo od tamtej pory - około tygodnia kilka razy na kilkanaście sek. odezwała się moc i turbina (czego od kilku miesięcy nie było).
Ktoś miał taki przypadek.
Czy coś mogę jeszcze sam sprawdzić ?