Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sprężarka z silnika spalinowego po raz kolejny

16 Paź 2018 22:34 489 11
  • Poziom 5  
    Witam. Rozważam budowę takiego urządzenia. Już opowiadam co chodzi mi po głowie. Nadmieniam, że temat trochę poruszałem, ale potrzebuję umysłów /najchętniej krytycznych z podpartymi dowodami/.
    Mam silnik 2,4 diesel z VW T4. To ma być sprężarka. Widzę to w ten sposób, że wykorzystuję go razem z głowicą. Aby pozbyć się objętości szkodliwej chcę przyspieszyć obroty wałka rozrządu x2, aby każdy suw był pompujący. Jest to pięcio-
    cylindrówka, więc start ma ułatwiony. Zostawiam smarowanie oryginalne, chłodzenie, kolektor ssący, do dorobienia wydechowy. Obroty to 1:1 z silnikiem elektrycznym więc ok. 1400/min.
    Jak Wasze opinie o tym pomyśle?
  • Poziom 23  
    Napęd ma stanowić jak zrozumiałem silnik elektryczny? Jaką zamierzasz zastosować moc tego silnika?
  • Poziom 5  
    No i właśnie tutaj potrzebuję konstruktywnej dyskusji. Sądzę, że taki 11KW byłby ok, ale może 7,5?
  • Poziom 10  
    Zeby to miało sens, musisz zrobić kilka przeróbek. Inaczej to zupełnie bez sensu.

    Przede wszystkim musisz albo zmienić fazy rozrządu żeby zawory otwierały się dopiero jak ciśnienie w cylindrze wzrośnie do poziomu 80-90% ciśnienia w zbiorniku albo zastosować zawory zwrotne przykręcone w miejsce kolektora. W innym przypadku będziesz tracił dużą część mocy na dwukrotne sprężanie tego samego gazu.

    Kolejna sprawa to koło zamachowe - warto je zastosować bo inaczej przeniesienie napędu nie wytrzyma długo.

    Moc dla takiego silnika to co najmniej 15kW ale zastosowałbym 20kW. Widziałem kompresor z silnika 2.0 z napędem 10kW i przy 7'miu barach zaczynał słabnąć.
  • Poziom 5  
    No właśnie z głowicy nie chcę rezygnować z powodu wykorzystania chłodzenia wodą całego "kompresora". Powietrze z kolektora wydechowego wychodziłoby na zawór zwrotny i chłodnicę na wzór WAN. Silnik faktycznie musiałby być tak jak piszesz. Potrzebuję 10 bar. Zamach i tak zostanie. Taka teoria.
  • Poziom 10  
    Pamiętaj że jak zmienisz obroty wałka rozrządu na x2 bez zmiany faz, to zawory będą otwarte bardzo krótko (2x krócej niż normalnie) - może się okazać, że w dolnym położeniu tłoka będziesz miał w cylindrze np. 0.4 bar bo nie zdąży się napełnić. Wtedy zapomnij że nabijesz więcej niż np. 10 atm, bo przy stopniu sprężania 23:1 maksymalne ciśnienie "na gorąco" w cylindrze osiągnie 9 bar - po schłodzeniu w butli jeszcze spadnie.

    Do tego wydajność spadnie, bo sprężony gaz może nie zdążyć uciec przez krótko otwarty zawór wylotowy i jak zostanie 10%, to już na starcie przy otwarciu zaworu dolotowego będziesz miał w cylindrze sporo gazu, co co prawda zmniejszy podciśnienie, ale zmniejszy też różnicę ciśnień między dolotem a cylindrem, przez co gaz będzie jeszcze wolniej zasysany.

    Wartości oczywiście przykładowe, ale taki problem pewnie wystąpi.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Korzystając z oryginalnej głowicy trzeba byłoby zrezygnować z oryginalnych zaworów a założyć płytkowe na dolocie i wylocie z każdego cylindra. Wtedy problemy opisane przez kolegę w poście wyżej byłyby nieistotne.
  • Poziom 10  
    zworys napisał:
    Korzystając z oryginalnej głowicy trzeba byłoby zrezygnować z oryginalnych zaworów a założyć płytkowe na dolocie


    Dolotowy mógłby nawet zostać (oczywiście bez wałka) - trzeba by tylko założyć słabą sprężynę, która dawałaby wstępne napięcie. Otwierany byłby podciśnieniem.
  • Poziom 5  
    Pamiętaj że jak zmienisz obroty wałka rozrządu na x2 bez zmiany faz, to zawory będą otwarte bardzo krótko (2x krócej niż normalnie).


    I oto mi właśnie chodzi. Tego nie przewidziałem. Trzeba faktycznie przerobić zawory.
    Zaczynam się zastanawiać, czy skórka warta wyprawki.
  • Poziom 39  
    Zostawiając oryginalne zawory trzeba byłoby zaprojektować nowy wałek rozrządu obracający się 1 do 1 z wałem korbowym, otwierający zawór dolotowy w czasie ruchu tłoka w dół i otwierający zawór wylotowy w czasie ruchu w górę - problemem będzie smarowanie prowadnic zaworów, oraz szczelność zaworów wylotowych - ciśnienie "z góry " będzie go samoczynnie trochę otwierało - więc jest następny problem, dlatego moja sugestia z postu nr 8 chyba jest najłatwiejsza do realizacji.
  • Poziom 5  
    Dziękuję za konstruktywną dyskusję. Temat zamykam, bo przeróbka zbyt kosztowna. Silnik na złom.