Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
CControls
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bufor lampowy

granacik 28 Gru 2005 19:41 15706 100
  • #31 28 Gru 2005 19:41
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    Jeśli komuś się wydaje, że dzięki takiemu urządzonku mylnie nazywanemu "buforem" uzyskuje "lampowe brzmienie", to jest w głębokim błędzie. 90% tegoż brzmienia zależy od zastosowanych lamp mocy i prozaicznego elementu jakim jest transformator wyjściowy, w przypadku wzmacniacza pracującego w klasie AB lub B niebanalne znaczenie ma też zasilacz.

    Czasami korci mnie żeby zbudować taki "bufor" i podejść do niego z aparaturą pomiarową, bynajmniej nie w celu udowadniania czegokolwiek sobie, ale coponiektórym na forum - jak wielka bywa siła sugestii....

  • CControls
  • #32 29 Gru 2005 01:34
    rusala
    Poziom 22  

    no dobrze fajnie sila sugestii, ale to chyba nie takie straszne prawda? sila sugestii obiawia sie uludzi, ktorzy kupija kable po 1000pln za pol metra albo rozwazaja wplyw kabla sieciowego na dzwiek i jeszcze pisza o jego wstepnym wygrzaniu!

    wiadomo ze takie urzadzonko nigdy nie bedzie tym co rasowy wzmacniacz lampowy ale NAPEWNO wprowadza zmiany w brzmieniu. I prosze wytlumacz mi dlaczego piszesz ze jest "mylnie" nazywane buforem? Skoro wpina sie cos przed wejsciem wzmacniacza i nie zmienia to wzmocnienia (prawie) a jedynie nieco opoznia sygnal to chyba jest buforem prawda (nie liczac omawianych znieksztalcen, ktorych oczywsicie bufor w encyklopedycznym znaczeniu wprowadzac nie powinien ale taka jest idea w tym urzadzeniu).

    Mysle, ze latwiej jest nazwac cos "buforem lampowym" niz "lampowy wprowadzacz smieci"

    Nie jestem bardzo dobrze obeznany z technika lampowa ale to chyba oczywsite ze lampa na wejsciu cos zmieni, czy na lepeze czy gorsze, czy da sie to uslyszec czy nie napewno sygnal bedzie inny niz przed lampa.

  • #33 29 Gru 2005 01:41
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    rusala napisał:

    Nie jestem bardzo dobrze obeznany z technika lampowa ale to chyba oczywsite ze lampa na wejsciu cos zmieni, czy na lepeze czy gorsze, czy da sie to uslyszec czy nie napewno sygnal bedzie inny niz przed lampa.


    Coś zmieni na pewno, ale typowy bufor, czyli wtórnik katodowy zmienia naprawdę niewiele, co może wykazać dowolny pomiar sygnału przed i po (głównie poziom szumów, zniekształceń, intermodulacji). Dużo poniżej tego co człowiek jest w stanie 'na ucho' wychwycić. W ogolności każdy układ zmienia coś w sygnale, nawet najlepszy kabel, bo nie istnieje żaden idealny element, także rezystancja. Pytanie tylko o poziom tych zmian - po prostu nie wszystko da się zauważyć dostępną metodą pomiarową (włącznie z pomiarem 'na ucho').

  • #34 29 Gru 2005 03:44
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    rusala napisał:

    I prosze wytlumacz mi dlaczego piszesz ze jest "mylnie" nazywane buforem?

    BUFOR:
    1. Obszar służący do przechowywania danych do komunikacji pomiędzy dwoma systemami, np. bufor karty sieciowej przechowuje pakiety, które mają zostać wysłane, a bufor karty graficznej to co ma zostać wyświetlone na ekranie.
    Bufory umożliwiają asynchroniczną komunikację między systemami.
    W niektórych językach programowania, takich jak php są funkcje które działają jedynie przed wysłaniem czegokolwiek do odbiorcy. Jeśli musimy wywołać funkcję po wysłaniu informacji do odbiorcy, z pomocą przychodzi bufor. Podczas kompilacji zbiera wszystkie informacje wysyłane do odbiorcy i zapamiętuje je, a następnie pod sam koniec skryptu wyświetla zebrane informacje.
    2. Bufory - roztwory, których wartość pH po dodaniu niewielkich ilości mocnych kwasów albo zasad, jak i po rozcieńczeniu wodą prawie się nie zmienia. Roztworami buforowymi są roztwory słabych kwasów oraz ich soli z mocną zasadą, albo słabych zasad i ich odpowiednich soli o zbliżonych stężeniach
    3. Bufor to również dawniej używana nazwa odbojnika w kolejnictwie.


    Cytat:
    Skoro wpina sie cos przed wejsciem wzmacniacza i nie zmienia to wzmocnienia (prawie) a jedynie nieco opoznia sygnal

    Że co proszę??? Konia z rzędem i cysternę browca temu, któremu uda się doświadczalnie stwierdzić choćby samą obecność jakiegokolwiek mierzalnego opóźnienia w takim układzie, nawet bez wnikania w jego czas.
    Z resztą ewentualna linia opóźniająca z zasady ma za zadanie jedynie opóźnić sygnał, bez wprowadzania zmian w jego właściwościach. Więc to zupełnie co innego...



    Cytat:
    Mysle, ze latwiej jest nazwac cos "buforem lampowym" niz "lampowy wprowadzacz smieci"

    A może po prostu np. "lampowy stopień korekcyjny"?

  • #35 29 Gru 2005 09:26
    Macylapka
    Poziom 15  

    Co do wypowiedzi ze tda 2004 zapewniaja przenoszenie sygnału wysokiej jakosci... Zgodze sie z tym całkowicei... Zniekszatłcenia na poziomie 0.1% lub troszke wiecej przy pełnej mocy... Tyle ze ucho ludzkie jest w stanie usłyszec zniekształcenia harmoniczne do poziomu 3,5 %. Troszke jest koślawe ;). Wiec jezeli mamy kostke Tda 2004 która ma tak małe zniekształcenia to dzwiek wydaje sie przytłumiony, na moje ucho coś jakby przyciać górną czestotliwośc : / . Dlatego lampy górują . Jestesmy w stanie usłyszec jej zniekształcenia, ba słyszyme je cały czas, i nie powiem zeby to mi sie osobiście nie podobało. Melomani "chodzi o tych kasiastych" zaopatrują sie w sprzet za tyś. złotych , kupują pozłacane przewody lub nawet jakies badziewia na allegro które położone na sprzecie mają zmienic jego dzwiek teoretycznie... Mi wysta 2 pl 500 z przedwzmacniaczem na ecc82 koszt budowy jakies 100 zł a efek nieporównywalny :))

  • CControls
  • #36 29 Gru 2005 12:22
    rusala
    Poziom 22  

    a jak Rocky Horror ta definicjama sie np do ukladu 4050 (cmos4000) ? Definicja dobra ale odnoszaca sie bardziej do techniki komputeroweja nie czystej cyfrowki a juz napewno nie do techniki audio. np Uklad 4050 zawiera w sobie 6 buforow logicznych - bramek. Stosuje sie go glowniepoto zeby zwiekszyc obciazalnosc wyjsc innejbramki podobnie jak w technice audio chocby wtorniki katodowe. Czas propagacji sygnalu przez bramke w ukladach CMOS4000 zaleznie od wesji wynosi 8-20 ns wiec wprowadzaja opoznienie jak kazdy uklad elektroniczny! Zreszta gdyby bramki nie wprowadzaly opoznienia to cala technika cyfrowa poszlaby do kosza bo nie daloby sie zbudowac na nich zadnego generatora.

    A jesli mowimy juz o poziomie "zaklocen" wprowadzanych przez "lampowy stopień korekcyjny" to czy Rocky Horror i tszczesn moglibyscie, jako obeznani w temacie, zaproponowac urzadzenie lampowe waszym zdaniem wprowadzajace bardziej istotne i zauwazalne zmiany w torze audio? Mowie jak najbardziej powaznie! Skoro jak mowicie najprostsze wtorniki katodowe itp nie spelniaja takich zadan to chetnie zbudowalbym sobie uklad lampowy, ktory je spelni ale oczywiscie w rozsadnej cenie - nizszej niz caly wzmacniacz lampowy. Z gory dzieki.

  • #37 29 Gru 2005 12:58
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    rusala napisał:

    A jesli mowimy juz o poziomie "zaklocen" wprowadzanych przez "lampowy stopień korekcyjny" to czy Rocky Horror i tszczesn moglibyscie, jako obeznani w temacie, zaproponowac urzadzenie lampowe waszym zdaniem wprowadzajace bardziej istotne i zauwazalne zmiany w torze audio? Mowie jak najbardziej powaznie! Skoro jak mowicie najprostsze wtorniki katodowe itp nie spelniaja takich zadan to chetnie zbudowalbym sobie uklad lampowy, ktory je spelni ale oczywiscie w rozsadnej cenie - nizszej niz caly wzmacniacz lampowy. Z gory dzieki.


    Jakikolwiek stopień pracujący w normalnym układzie wzmacniacza WK (wspólna katoda) - zniekształcenia na poziomie 1% w bardzo dobrym przypadku, a i osiągniecie 10% to nie problem. Lampowa końcówka mocy. SE - typowo 5-10%, PP - 1-10%. Oczywiście ujemne sprzęzenie zwrotne zmniejsza zniekształcenia, nawet dość znacznie. Dlatego zresztą wtórniki mają taki mały wpływ na sygnał - jest to układ objęty bardzo silnym wewnętrznym sprzężeniem zwrotnym.

    Sam transformator głośnikowy jest elementem silnie nieliniowym, co jest powodem istnienia konstrukcji OTL (beztransformatorowych). Zresztą jest to broń gorsza od zagrożenia - lampy wtedy pracują w na tyle nieoptyma,nych punktach pracy (dla zwykłych głosników, pomijam wysokoomowe) że same z siebie bardziej zniekształcają.

    A jak potrzebujesz konkretny efekt brzmieniowy (np. we wzmacniaczu gitarowym) to budujesz układ o specjalnie 'zepsutej' charakterystyce, np. wchodzący w nasycenie.

  • #38 29 Gru 2005 13:00
    fysiek
    Poziom 24  

    rusala napisał:
    A jesli mowimy juz o poziomie "zaklocen" wprowadzanych przez "lampowy stopień korekcyjny" to czy Rocky Horror i tszczesn moglibyscie, jako obeznani w temacie, zaproponowac urzadzenie lampowe waszym zdaniem wprowadzajace bardziej istotne i zauwazalne zmiany w torze audio? Mowie jak najbardziej powaznie! Skoro jak mowicie najprostsze wtorniki katodowe itp nie spelniaja takich zadan to chetnie zbudowalbym sobie uklad lampowy, ktory je spelni ale oczywiscie w rozsadnej cenie - nizszej niz caly wzmacniacz lampowy. Z gory dzieki.


    Szczerze.....jestem całkowiecie za tym pomysłem. Sam sie osobiście przejechałem na....hmmmm - buforze. Co do pomysłu - wiele sie chyba wykombinowac nie da. Przedwzmacniacz + w najprostszym rozwiązaniu wtórnik na wyjsciu. Gdyby odpowiednio przesunąc punkt pracy przedwzmacniacza w obszar zagięcia charakterystyki, może udało by sie uzyskac minimalny procent lampowego brzmienia. Sa to oczywiscie rozważania teoretyczne.

  • #39 29 Gru 2005 13:38
    rusala
    Poziom 22  

    tszczesn napisał:

    Jakikolwiek stopień pracujący w normalnym układzie wzmacniacza WK (wspólna katoda) - zniekształcenia na poziomie 1% w bardzo dobrym przypadku, a i osiągniecie 10% to nie problem. Lampowa końcówka mocy. SE - typowo 5-10%, PP - 1-10%. Oczywiście ujemne sprzęzenie zwrotne zmniejsza zniekształcenia, nawet dość znacznie. Dlatego zresztą wtórniki mają taki mały wpływ na sygnał - jest to układ objęty bardzo silnym wewnętrznym sprzężeniem zwrotnym.


    No dobrze, czyli wymiana jednego ze stopni na lampowy. Z tym, ze duza czesc stosowanych powszechnie wspolczesnych wzmacniaczyjest scalona wiec moznaby dodac jedynie cos na samym wejsciu. Rozwiazaniem wydaje sie byc przedwzmacniaczale wzmocniony sygnal przesteruje wzmacniacz wiec trzebaby go jakos wytlumic ale raczej nie sprzezeniem zwrotnym skoro jak sam piszesz zmniejsza ono zaklucenia a tym amym wplyw lampy na dzwiek. Hmm.. wiec co? dzielnik rezystorowy?

  • #40 29 Gru 2005 16:32
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    rusala napisał:
    a jak Rocky Horror ta definicjama sie np do ukladu 4050 (cmos4000) ? Definicja dobra ale odnoszaca sie bardziej do techniki komputeroweja nie czystej cyfrowki a juz napewno nie do techniki audio.

    Otóż to! I jest tak dlatego, że pojęcie bufora w elektronice analogowej w zasadzie nie istnieje.


    Cytat:
    Zreszta gdyby bramki nie wprowadzaly opoznienia to cala technika cyfrowa poszlaby do kosza bo nie daloby sie zbudowac na nich zadnego generatora.

    Kwestia tylko czy opóźnienie jest zjawiskiem zamierzonym, czy też nie. W technice cyfrowej jak najbardziej tak, ale pierwsze słyszę żeby wtórnik katodowy z ewentualnym stopniem wzmacniającym w układzie wspólnej katody, na bądź co bądź "radiowej" (a więc z zasady, można rzec "szybkiej") lampie ECC88 miał z założenia wprowadzać istotne w praktyce opóźnienie. Z resztą jak wspominałem wcześniej, istotą opóźnienia nie jest modyfikacja przebiegu sygnału, ale opóźnienie go samo w sobie. Więc kwestię wprowadzania czy też nie wprowadzania opóźnienia przez taki lampowy układ, można w zasadzie pominąć...



    Cytat:
    A jesli mowimy juz o poziomie "zaklocen" wprowadzanych przez "lampowy stopień korekcyjny" to czy Rocky Horror i tszczesn moglibyscie, jako obeznani w temacie, zaproponowac urzadzenie lampowe waszym zdaniem wprowadzajace bardziej istotne i zauwazalne zmiany w torze audio?

    Odpowiedź będzie zwalająca z nóg, ale moja propozycja to WZMACNIACZ LAMPOWY. Albowiem jak wspominałem wcześniej, i co już tszczesn skomentował, większość tego charakterystycznego dźwieku powstaje za sprawą specyficznego elementu jakim jest transformator głośnikowy, tak jak i cały lampowy stopień mocy wraz z nim, czego nie zasymulują żadne ulampiacze. Nie ma innej alternatywy dla uzyskania "lampowego brzmienia".
    Chyba żeby stworzyć taki ulampiacz na bazie cyfrowej symulacji, jak robią czasem niektórzy producenci sprzętu gitarowego. Taki procesor efektów. Ale to już wyższa szkoła jazdy...


    Cytat:
    Z tym, ze duza czesc stosowanych powszechnie wspolczesnych wzmacniaczyjest scalona wiec moznaby dodac jedynie cos na samym wejsciu

    Hm..Zależy co masz na myśli. Wśród hobbystów jest pełna dowolność - można sobie przecież złożyć zarówno wzmacniacz na układzie scalonym, jak i na elementach dyskretnych, przy czym to drugie wyjście jest lepsze, z chyba wiadomych powodów.
    Jeśli mowa o fabrycznych produktach, jako-takich wzmacniaczy stereo jest coraz mniej w związku z wypieraniem ich przez sprzęt kina domowego, ale szanujące się firmy dalej składają wszystko na tranzystorach. Z resztą, to i tak nic nie zmienia, ponieważ aby zbliżyć się do uzyskania cech "lampowegi dźwieku" z prawdziwego zdarzenia, trzeba by zbudować układ wg zupełnie innej koncepcji...

  • #41 30 Gru 2005 13:31
    rusala
    Poziom 22  

    no ja bym az tak nie wywyzszal elementow dyskretnych nad scalone, glowna zaleta jest mozliwosc uzyskania wiekszej mocy ze wzfledu na to, ze uklady scalone maja ograniczona powierzchnie oddawania ciepla. No ale wracajac do "ulampiacza" lampowego. To oczywisce ze najlepiej caly wzmacniacza ale juz napisalem ze chodzi jedynie o poprawe dzwieku przy niskich nakladach finansowych. Z tego samego powodu budowanie calego wzmacniacza hybrydowego od podstaw odpoada.

  • #42 30 Gru 2005 16:23
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    rusala napisał:
    no ja bym az tak nie wywyzszal elementow dyskretnych nad scalone, glowna zaleta jest mozliwosc uzyskania wiekszej mocy ze wzfledu na to, ze uklady scalone maja ograniczona powierzchnie oddawania ciepla.

    Zalet znalazło by się dużo więcej, a wśród nich leżą przede wszystkim parametry elektryczne i ogólnie pojęta jakość dźwięku. Żaden obecnie produkowany układ scalony nie zagra tak jak normalny tranzystorowiec...


    Cytat:
    To oczywisce ze najlepiej caly wzmacniacza ale juz napisalem ze chodzi jedynie o poprawe dzwieku przy niskich nakladach finansowych. Z tego samego powodu budowanie calego wzmacniacza hybrydowego od podstaw odpoada.

    No to tu już nie ma kompromisu - albo drogo, albo wcale. Z resztą nie jest powiedziane, że nawet konstruując prawdziwą, technicznie uzasadnioną hybrydę, uzyskamy zamierzony efekt, co jednak wcale nie oznacza: >zły<. Po prostu inny. Zależy jeszcze na czym polegała by jego "hybrydowość", co było by lampowe a co na tranzystorach. Nawet całkowicie lampowy wzmacniacz beztransformatorowy, może zagrać zupełnie inaczej niż typowy układ, co wydaje sięlogiczne. Medal ma dwie strony. O w pełni tranzystorowych wzmacniaczach McIntosh, które jednak mają transformatory wyjściowe, mówi się iż posiadają pewne cechy lampowego brzmienia.
    Może pewne cechy transformatora głośnikowego zastąpił by układ RC o odpowiednio dobranym rezystorze i kondensatorze, których stała czasowa symulujowała by histerezę rdzenia transformatora, imitację krzywej magnesowania uzyskać odpowiednio dostrojonym kompresorem dynamiki, a całość objąć pętlą ujemnego sprzężenia zwrotnego? Choć teraz tylko teoretyzuję i nie wiem jak taki "symulator" spisał by się w praktyce. Z resztą poza wszystkim, pomijając czy taki dodatkowy lampowy stopień coś zmienia czy nie - uważam że konstruując wzmacniacze powinno się dążyć do uzyskania możliwie najwyższje jakości dźwięku, najlepszych parametrów (i sądzę że stosowanie układów lampowych jest dobrym wyjściem przy tych założeniach), do czego drogą jest między innymi usuwanie wszelkich zbędnych elementów ze ścieżki sygnału - dlatego zasadność stosowania takich "psujek" dźwięku nie wydaje mi się całkiem jasna...

  • #43 21 Sty 2006 15:38
    sknerus85
    Poziom 11  

    Witam
    Właśnie zrobiłem ten bufor ale niestety cos jest źle. Napięcie żarzenia wynosi około 35V przy R1=15 Ω (z załozona lampą). Co jest nie tak??
    Układ zasilam trafem 13 V a cały bufor jest zrobiony na płytce z AVT.
    -------------------------------------------------------------------------------
    Hehe. Przepraszam to przez moją głupote-zamieszałem. Wszystko jest OK.
    Po prostu złe nóżki mierzyłem :D
    A bufor działa. Co prawda zmiany w jakości nie ma zbytnio zauważalnej. Ale przynajmniej mam już coś z lampami za sobą :D

  • #44 11 Kwi 2006 22:29
    blade13
    Poziom 14  

    Witam, robie bufor zgodnie z instrukcją z http://www.republika.pl/audioton/bufor.html ale nie wiem co moją być za elementy bo w opisie jest duza rozbierznosc (tolerancja?) Sam nie wiem... Jakie elementy użyc pod lampe: PCC 88?? Pomoze ktos?

    Dodano po 2 [godziny] 36 [minuty]:

    To jak? Ktos wie jak to zrobic? Jakich dokladnie oporników uzyc pod moją lampe? (PCC88)

  • #45 13 Kwi 2006 03:08
    Amazon
    Poziom 13  

    Witam

    PCC88 to to samo co ECC88 tylko żażenie ma na 12V. Robisz dokładnie tak jak na schemacie tylko opornikw żarzeniu mniejszy żeby otrzymać 12V a nie 6,3V tak jak dla proponowanej ECC88. Co do wartości elementów wybież uśrednione. Ja tak zrobiłem i działa. Jak nie zadziałą to trzeba będzie dobierać. Z lampa,mi tak już jest, że nie można na sztywno przewidziećczy dana wartyość 100% będzie OK. Napisz jak Ci idzie. Powodzenia.

  • #46 13 Kwi 2006 08:53
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    Amazon napisał:
    Witam

    PCC88 to to samo co ECC88 tylko żażenie ma na 12V. Robisz dokładnie tak jak na schemacie tylko opornikw żarzeniu mniejszy żeby otrzymać 12V a nie 6,3V tak jak dla proponowanej ECC88. Co do wartości elementów wybież uśrednione. Ja tak zrobiłem i działa. Jak nie zadziałą to trzeba będzie dobierać. Z lampa,mi tak już jest, że nie można na sztywno przewidziećczy dana wartyość 100% będzie OK. Napisz jak Ci idzie. Powodzenia.


    Prawie dobrze, ale PCC to jest na 300mA żarzenia, co akurat dla tej lampy daje 7V. Przy 12V lampę szybko szlag trafi. Reszta się zgadza.

  • #47 13 Kwi 2006 13:51
    blade13
    Poziom 14  

    A jak uzyskać prąd żarzenia ok. 7,6V 300 mA?? A wszystkie inne oporniki wzialem posrodku wartosci! Zeby ustalic ten prad zarzenia to ktory opornik zmieniam??

    Dodano po 22 [minuty]:

    Mam tak sobie wyszukane oporniki:

    R1 – 18Om/5W
    R2 – 220Om
    R3, R3A - 180kOm,
    R4, R4A - 750Om,
    R5, R5A - 5k6Om,
    R6, R6A - 680kOm

    Co tu zmienić? Bo w oryginale pisze dokładnie tak:

    R1 - 20-50W/5W - dobierane,
    R2 -0,2-0,3k,
    R3, R3A - 150-470k,
    R4, R4A - 0,7-0,8k,
    R5, R5A - 5-7k,
    R6, R6A - 470 k-1M

    Jakieś zmieny, poprawki??

    Dodano po 2 [godziny] 25 [minuty]:

    To jak, dobrze dobrałem?? Czy jakis opornik mogby byc inny, bo sie nie znam na tym za bardzo :( (obliczanie tego wszystkiego) a to moja pierwsza konstrukcja :))

    Dodano po 1 [godziny] 28 [minuty]:

    ??

  • #48 14 Kwi 2006 00:33
    Amazon
    Poziom 13  

    Proponuję tak:

    R1 – 15om/5W (tu jest bład w opisie20-50W/W)
    R2 – 220Om/3W
    R3, R3A - 180kOm,
    R4, R4A - 680Om,
    R5, R5A - 5k6Om,
    R6, R6A - 680kOm

    Obliczenia:

    12V (trafo) * 1.42 (wartość szczytowa prądu po wyprostowaniu i wygładzeniu na kondensatorach) = 17.04V

    17.04V - 7V (zasialnie lampy) = 10.4V (spadek na rezystorze)

    10V / 0,3A (prąd lampy) = 33om

    33om / 2 żarzenia =15om

    10V * 0,3A * 2 = 6W

    (Chyba nie popełniłem błedu w obliczeniach? Jeśli tak to niech ktoś mnie poprawi - konstruktywna krytyka mile widziana.)

    Kondensatory, trafo, diody dokładnie tak jak w opisie i będzie działać. Nawet jak popełnisz bład to jak właczysz na chwilę i zmierzysz żarzenie to nic się nie stanie. Ale parametry stabilizują sie po ok 15 min grzania. Jeżeli pierwsze pomiary będą OK (tak w przybliżeniu) to poczekaj i zmierz jeszcze raz, ale przy tych wartościach powinno być dobrze. Pamiętaj, że podane napięcia uzyskasz na podłaczonej lampie. Mi zdażyło się podłaczyć 220V do żarzenia i lampy przeżyły :-). Powodzenia.

  • #51 24 Kwi 2006 20:48
    blade13
    Poziom 14  

    Witam, buforek juz ukonczony ale na kondensatorach c7 i c9 jest 27V? Co zrobic??

    Bufor lampowy

    Dodano po 1 [godziny] 8 [minuty]:

    Oporniki jakie dałem to:
    R1 – 15om/5W
    R2 – 220Om/3W
    R3, R3A - 180kOm,
    R4, R4A - 750Om,
    R5, R5A - 5k6Om,
    R6, R6A - 680kOm

    kondensatory wszystkie tak jak w opisie na

    http://www.republika.pl/audioton/bufor.html

    Nie wiem dlaczego ale kondy c7 i c9 az dymią i juz sie wybrzuszyły!!! Dziwne jest to ze jak podlaczam to raz grzeje sie strasznie jeden a drugi jest normlny a raz grzeje sie drugi i tak na zmiane.

    Jakby co to c7 i c9 to te za małymi ceramicznymi przy oporniki 5Watowym!!

  • #52 25 Kwi 2006 14:25
    blade13
    Poziom 14  

    Dodam ze jak lampa jest wyjeta to na jednym i drugim kondensatorze jest 14V a jak ją wloze to juz pokazuje 35V :( Kondensatory sa juz do wyrzucenia ale co zrobic zeby pokazywalo na nich normlany prad taki jaki powinien byc?

  • #53 25 Kwi 2006 16:34
    Amazon
    Poziom 13  

    Hmmm... Dziwna sprawa. Na moje to coś pomyliłeś z masą. Zwróć uwagę, czy dioda D2 jest poprawnie przylutowana. Płytkę projektowałeś sam? Ogólnie sprawdź diody (polaryzację, czy nie dostają przebicia przy napięciu) bo wygląda na to, że napięcie anodowe przenosi Ci się na napięcie żąrzenia. Ogólnie elektrolity zgrzeją się i wybrzuszą jak będzie odwrotna polaryzacja. Przeanalizuj jeszcze raz ze schematem rozłożenie elementów - nie sugeruj się rysunkiem płytki.

    Sfotografuj dokładnie od góry płytkęi zamieść na forum. Postaram się coś dopomóc. Z tego co piszesz powielacz zadziałał prawidłowo (to te 35V - ja miałem 42V bez ociążenia). Jutro dokończymy analizę.

    Jeszcze dokładnie przeanalizuj czy napewno ECC88 i PCC88 mają identyczne wyprowadzenia nóżek, coś mi się tu nie podoba z tą lampą...

  • #55 26 Kwi 2006 10:27
    Amazon
    Poziom 13  

    Moim zdaniem masz uszkodzoną lampę, bo bez lampy napięcia są prawidłowe - powinno być ok 42V na wyjściu z powielacza (spada do ok 35V po włożeniu lampy) i ok. 14V na żarzenie (spada przy włożeniu lampy do żadnaego 7V). Kiedy wkładasz lampę na zasilaczu pojawiają ci się inne napięcia tak jakby poziom masy zmianiał się. Musisz spróbować z inną lampą licząc się, że jest inne napięcie żarzenia. Dla ECC88 miałem R1 22om.

  • #57 28 Kwi 2006 19:30
    Amazon
    Poziom 13  

    Daj znać jak już Ci wystartuje. Powodzenia.

  • #58 08 Maj 2006 14:23
    blade13
    Poziom 14  

    Mam lampe nowa i dalej nic! Powtarza sie to samo co ostatnio :( Jal nie ma lampy to 14V a jak wloze to 35V :( Popatrzcie troche na sciezki elementy itd... moze cos zauwazycie! Wsyzstkie czesci byly oryginalne tylko nei jestem pewien co do tych malych, brązowych kondensatorkow co są koło R1!

  • #60 08 Maj 2006 17:56
    blade13
    Poziom 14  

    A gdzie sa roznice? To tez zauwazylem ostatnio ze moja jest odwrotnie :( Ale nie mam juz kwasu ani plytek, wiec chyba nie warto juz zamawiac nowych... Co zmienic zeby bylo ok?