Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowe stare mieszkanie i nowy klopot z wyborem pieca

24 Paź 2018 22:26 1548 61
  • Poziom 7  
    Witam forumowiczów :)
    Na początek dodam tylko, że o piecach i kotłach wiem tylko tyle, że grzeją;) Stoję przed wyborem pieca grzewczego do małego mieszkanka 42 m2 ( 2 pokoje, kuchnia, łazienka i przedpokój) w budynku wielorodzinnym na podpiwniczonym parterze. Zrobiłam tzw bilans cieplny (obliczyłam ciepło właściwe ) i wyszły mi takie oto pomiary:
    6,4 kW max moc grzewcza, 3,1 kW przeciętna moc grzewcza , 152w/m2 wskażnik zapotrzebowania na moc
    Przygotowanie cieplej wody: 3 kW dodatkowa moc do grzania.
    Proszę o poradę bo jestem na etapie wyboru ekipy remontowej , która pytała jakie ma być ogrzewanie i sugerowała piec dwu funkcyjny. jak zaczęłam czytać to okazało się , że tych pieców jest pierdyliard rodzajów , z zamkniętą komorą spalania i otwartą, kondensacyjny itd, itp.
    Jestem załamana. Mieszkanie dostałam po zmarłym dziadku. Dziadek od lat kilkudziesięciu podejrzewam nie robił remontów. W obecnym stanie mieszkanie ma odłączony gaz (ściągnięty licznik) , w łazience stoi piec żeliwny na opał( grzał wodę z kranu i służył do ogrzewania żeliwnych grzejników ) i 2 bojlery (mały i duży), w kuchni stary jak świat junkers i system rur biegnący po ścianach w całym domu.
    Potrzebuję pomocy, żeby zdecydować jakie to ogrzewanie ma być, a wiem tylko tyle, że ma być schludny wygląd i ok. 20 stopni w lokalu.Oczywiście o aspekcie oszczędności na rachunkach nie wspomniałam, bo uznałam to za oczywistość.
    Zaczytałam się jednak w kilka wątków i poruszono tu temat ogrzewania elektrycznego jako możliwie bardziej opłacalnego przy tym metrażu. Osobiście słowo ,,prąd,, źle mi się kojarzy z oszczędnością i dlatego wstępnie wymyśliłam sobie tańszy gaz, ale czy aby właściwie?
    Pomóżcie mi proszę ogarnąć jaki piec( nie marka tylko rodzaj, rury i grzejniki do tego, ew, pompy itp) lub ogrzewanie na prąd , ale w jaki sposób wówczas(jakie grzejniki , jaka taryfa itp) bo już się pogubiłam w tych wszystkich wątkach, siedzę po nocach i czytam a jedyny głos męski jaki słyszę to chrapanie;( Będę wdzięczna za pomoc, z góry dziękuję i pozdrawiam

    Dodano po 4 [minuty]:

    Dodam, że wodę ciepłą w kranie też chciałabym mieć , choć nie jestem bardzo wybredna to wolałabym na nią nie czekać pół dnia. W mieszkaniu będą 2 osoby mieszkały, bez wanny(prysznic) , raczej zgodne i na zmianę umyją naczynia a potem pójdą pod prysznic;)
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    lasica01 napisał:
    Dodam, że wodę ciepłą w kranie też chciałabym mieć , choć nie jestem bardzo wybredna to wolałabym na nią nie czekać pół dnia.

    Dlatego jeśli chodzi o kotły gazowe to sugerowałbym kocioł jednofunkcyjny z zasobnikiem ciepła. Komfort CWU jest znacznie lepszy niż przy kotle dwufunkcyjnym. Choć wadą jest konieczność wydzielenia dodatkowego miejsca na zasobnik CWU, a w małym lokalu może być z tym problem.

    lasica01 napisał:
    i poruszono tu temat ogrzewania elektrycznego jako możliwie bardziej opłacalnego przy tym metrażu.

    Cóż ogrzewanie elektryczne ma wiele zalet w porównaniu do gazowego - przede wszystkim większe bezpieczeństwo i prostota urządzeń, zdecydowanie niższe są koszty inwestycyjne w porównaniu do grzania gazowego (pod warunkiem, że nie trzeba remontować instalacji elektrycznej) a komfort bardzo wysoki. Ale grzanie prądem wymaga spełnienia kilku warunków, które często całkowicie uniemożliwiają wybór tego rodzaju ogrzewania - chodzi o dostępną moc przyłącza i wytrzymałość instalacji elektrycznej.
    lasica01 napisał:
    Osobiście słowo ,,prąd,, źle mi się kojarzy z oszczędnością i dlatego wstępnie wymyśliłam sobie tańszy gaz, ale czy aby właściwie?

    W przypadku prądu masz dwie opcje - grzanie ciągłe czyli w taryfie G11 ze stałą ceną prądu - ale to opcja baardzo droga - jakieś 2,5 raza drożej od gazu. Ogrzewanie elektryczne czyni sensownym tylko druga opcja czyli grzanie akumulacyjne w taryfie G12 z tańszym prądem w nocy. Wtedy koszta energii z prądu są zbliżone do gazu.
    W twoim wypadku jednak obawiam się, że grzanie elektryczne zwłaszcza akumulacyjne raczej odpada z przyczyn technicznych. Skoro masz zapotrzebowanie na moc maks 6,4 kW, co sugeruje słabo docieplony budynek, to aby grzać piecami akumulacyjnymi musiałabyś mieć moc elektryczną aż 16 kW na same piece, nie licząc potrzeb innych urządzeń w mieszkaniu o grzaniu CWU już nie wspominając - takie zapotrzebowanie na moc to bardzo dużo i w małym mieszkaniu raczej będą problemy z taką mocą przyłącza elektrycznego. Tym bardziej, ze instalacja wewnetrzna także może być słaba i wymagać poprawek aby zainstalowac tak energochłonne urządzenia jak piece akumulacyjne. Dlatego raczej ogrzewanie elektryczne może być kłopotliwe w instalacji.
    A jeśli posiadasz przyłącze gazowe doprowadzone do lokalu (a być może nawet instalację wewnętrzną skoro piszesz, że licznik zostal zdemontowany, czyli kiedyś ktoś musiał mieć gaz założony) to gaz jest najrozsądniejszym cenowo i technicznie rozwiązaniem jeśli chodzi o bezobsługowe ogrzewanie.
    Co do kosztów - u mnie gaz wychodzi po 20 gr/kWh (choć mam taryfę W-2, w twoim przypadku będzie to pewnie taryfa W3 bo będziesz miała znacznie większe zużycie - a im wyższa taryfa tym tańszy gaz ale większe opłaty stałe) natomiast prąd w II taryfie po 32 gr/kWh czyli gaz jest ponad 1/3 tańszy od prądu. W przypadku lokali o większej konsumpcji energii (a twój się chyba do takich zalicza) gaz jest tańszym rozwiązaniem, więc słusznie kombinujesz myśląc o instalacji ogrzewania gazowego.
  • Poziom 19  
    Jeśli chodzi o gaz to finansowo opłaca się z otwartą komorą , ale żeby dobrze pracował to kondensacyjny z bardzo niską mocą minimalna około 3 kW. Jak nie możesz mieć zbiornika to są kotły z funkcją komfort i kocioł co jakiś czas się odpala żeby był wygrzany.
  • Poziom 7  
    Witam ponownie;)
    Tak więc na wstępie dziękuję za wszystkie odpowiedzi, bardzo cenne, wszakże doceniam tu wiedzę i kompetencje fachowców a ciężko o dobrą poradę ;) Przeszukując wątki pewnej nocy, trafiłam na polecany piec Immergas Victrix 262L i tak się nad nim zastanawiam, bo mieści się cenowo akurat w przedziale, który przeznaczyłam na ten cel i zaczyna się od małej mocy . Teraz jednak zastanawiam się faktycznie nad tym jednofunkcyjnym ze zbiornikiem , tylko z racji małej łazienki i kuchni nie wiem, czy to jakoś upchamy:( Niestety z racji generalnego remontu, wymiany wszystkich instalacji w mieszkaniu i kapitalnym remoncie dosłownie wszystkiego próg finansowy nie pozwala nam na szaleństwa , choć wiem , że warto inwestować w dobre sprzęty (fajne są piece WOLF, ale za drogie;(( ) .Jak mogę prosić o godne polecenia piece jednofunkcyjne(do 4 tyś) to będę bardzo wdzięczna, sama oczywiście w miarę wolnego czasu przeglądnę wątki i w tym rozwiązaniu, ale miło będzie od czegoś zacząć. Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    lasica01 napisał:
    Jestem załamana. Mieszkanie dostałam po zmarłym dziadku. Dziadek od lat kilkudziesięciu podejrzewam nie robił remontów. W obecnym stanie mieszkanie ma odłączony gaz (ściągnięty licznik) , w łazience stoi piec żeliwny na opał( grzał wodę z kranu i służył do ogrzewania żeliwnych grzejników ) i 2 bojlery (mały i duży), w kuchni stary jak świat junkers i system rur biegnący po ścianach w całym domu.


    Przed zakupem kotła gazowego radzę zapytać gazowników ile będzie kosztowało ponowne podłączenie. Fakt, że jest tylko zdjęty licznik nie oznacza, że będzie to tanie bo mogą policzyć jak za nowe przyłącze. Gdy poznamy koszt ponownego przyłączenia gazu możemy dyskutować o opłacalności tego czy innego rozwiązania.

    Jak zostało policzone max zapotrzebowanie na moc? Bo przy podanym zapotrzebowanie na ciepło przekracza 10 tys kWh, bardzo dużo jak na 42 m2, nawet na parterze. Ogrzewanie gazem lub prądem na II-giej taryfie kosztowałoby wtedy 3 tys zł rocznie ±500 zł, CWU dla 2 osób to jakieś 500 zł ±200. W Energa klasyczne taryfy z grupy G12 nie są zbyt opłacalne ale mają G12r która jest konkurencyjna nawet wobec bardzo drogiego w tym rejonie gazu. Tańszy prąd jest 12h (w G12 10h) na dobę 13-16 (w G12 typowo jest 13-15) oraz 22-7 (w G12 22-6). Dodatkowe 2h redukują zapotrzebowanie na moc z ponad 15 kW do 12-13 kW czyli wystarczy klasyczne przyłacze 3 fazowe. Stare ściany wewnętrzne często są zrobione z pełnej cegły co daje możliwość zrobienia bardzo taniego i efektywnego ogrzewania akumulacyjnego. Ale zanim zaczniesz rozważać co wybrać zapytaj o koszt ponownego podłączenia gazu. Jak zaśpiewają >5 tys machnij ręką, "szkoda czasu i atłasu".
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    lasica01 napisał:
    Dziadek od lat kilkudziesięciu podejrzewam nie robił remontów

    lasica01 napisał:
    w budynku wielorodzinnym na podpiwniczonym parterze


    Jeżeli to możliwe to zainwestuj w ocieplenie podłogi (piwnica) oraz ocieplenie sufitu. W przeciwnym wypadku nie dość, że będzie zimno od podłogi to dodatkowo będziesz ogrzewała sąsiadów z góry. Zwłaszcza jeśli stropy są drewniane. Mieszkałem w takim budynku więc wiem co piszę. W moim przypadku po ociepleniu sufitu (zrobiłem sufit podwieszany i wełna mineralna) sąsiad przybiegł z pretensjami, że u niego w mieszkaniu zrobiło się bardzo zimno.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • Poziom 7  
    Dobry wieczór albo,, dzień dobry,, niedługo:)
    Tak się właśnie zastanowiłam dłuższą chwilę i pomyślałam, że chyba najrozsądniej byłoby się zorientować u administratora czy aby nie ma w bliskich planach docieplenia budynku , bo obawiam się tego, że wówczas mój piec wcale nie będzie taki ekonomiczny jak mi się wydawało;) A tak przy okazji jak już tu jestem to dodam tylko, że poruszyłam temat pieca ponieważ to jedna z opcji przy generalnym remoncie mieszkania, wymiana wszystkich instalacji itp. i biorę wiele opcji pod uwagę. A może by tak zastosować opcje gazu i prądu , jedno do ogrzania wody, drugie do ogrzania mieszkania, tylko co? Czym można ogrzać dzisiaj szybko wodę , żeby nie popłynąć finansowo razem z nią i czym ogrzać mieszkanie, żeby było znośnie (za gorąco też nie lubię, zwłaszcza jak się we mnie gotuje na widok rachunków ;) Może są jeszcze jakieś rozwiązania , tylko w złym wątku poruszyłam temat?

    Dodano po 6 [godziny] 23 [minuty]:

    Witam:)
    Jeżeli chodzi o wyliczenia zapotrzebowanie na moc , to znalazłam stronkę www, na której wypełniłam wszystkie potrzebne dane i mi wyliczyło ,,samo,,. Budynek jest stary, z lat 40 tych, nieocieplony , ale tu chyba jeszcze raz się udam do administracji bo rozmawiając przez tel , pracownik z lekkim zawahaniem udzielił mi info , że nie ma ocieplenia dodając ,,chyba,,(chyba nowy pracownik skoro nie był pewien). Idąc tokiem myślenia typowej kobity, uznałam, że lepiej wpisać w dane , że nie ma ocieplenia aniżeli jest a później najwyżej weryfikować bo jestem na etapie szukania wykonawcy dopiero i chciałam się tylko zorientować.Szczerze nie sądziłam , że to aż tak kluczowy współczynnik, zwłaszcza, że przecież w końcu docieplą ten budynek .Wracając do mieszkania, pod lokalem jest piwnica,m jest dwustronne czyli z dwóch stron są ściany zewnętrzne niedocieplone przez innych(pokoje, kuchnia, łazienka), jedna ściana przylega do klatki(łazienki, przedpokój) , pozostałe do innych lokali. Dom jest zamieszkały głównie przez starszych ludzi, którzy ,,lubią ciepło,,, ale ciężko powiedzieć jak to bywa w sezonie grzewczym jak się nigdy tam nie mieszkało;(.
    Ogólnie mieszkanie jest,,wyziębione,, ponieważ dziadek raczej ,,przepalał,, a nie palił porządnie w piecu (pewnie z racji wieku i oszczędności), w łazience zaś okno miało taki mały uchylny,,lufcik itp,, , który był cały czas otwarty odkąd pamiętam , ponieważ dziadek palił jak smok(tylko nie to co trzeba;)). Być może źle wyliczyłam tą moc, ale nie wiem specjalnie jak to inaczej zrobić, cud, że w ogóle na to trafiłam i to przypadkiem czytając forum. Jak jest ktoś chętny , żeby mi poradzić z jakiego pewnego źródła to zrobić lub jakimi wzorami się posłużyć to chętnie skorzystam, choć trochę wątpię w swoje zdolności matematyczne a inżynierem nie jestem;( Dzięki z góry za wszystkie podpowiedzi i pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Jeżeli mieszkanie wyglada jak opisałaś 10 tys kWh rocznie jest możliwe, 2 ściany zewnętrzne + jedna do nieogrzewanych pomieszczeń. Nawet jak planują ocieplenie zrób tak jak wyżej napisał kolega andexp: nie ma sensu ogrzewać sąsiadów oraz piwnicy, a ocieplenie ścian zewnętrznych nie wpłynie na straty ciepła w tych kierunkach. Jeżeli sąsiad z góry oszczędza straty ciepła przez sufit mogą być bardzo duże, gdy nie ogrzewa (znam takie przypadki) będą liczone w tys. kWh rocznie.

    Jednoczesne używanie gazu i prądu to najgorsze rozwiązanie. Po prostu gaz ma wysokie opłaty stałe więc każdego roku płaci się kilka stów za sam fakt, że go mamy. Właśnie te opłaty stałe determinują rzeczywisty koszt kWh, jeżeli przy zużyciu 10 tys kWh kosztuje ona 20 groszy to przy 5 tys kWh cena rośnie do 23 groszy. Prąd w G12r kosztuje ok. 28 groszy, z uwzgl. wszystkich opłat. Po ociepleniu kamienicy zapotrzebowanie na ciepło może spaść poniżej 5 tys kWh rocznie. Nawet z CWU, po dobrej termomodernizacji powinno być 2, góra 3 tys kWh na ogrzewanie + 2 tys kWh na CWU. W takim wypadku przewaga cenowa gazu nad prądem wyniesie ok. 5 groszy co da 250 zł rocznych oszczędności. IMHO zbyt mało by brać sobie na głowę wszystkie związane z nim problemy, nawet gdyby przyłącze było tanie. Co innego gdyby zużycie zostało na poziomie ponad 10 tys kWh bo wtedy gaz byłby tańszy o prawie 1 tys zł. Aby podjąć świadomą decyzję koniecznie trzeba znać koszt podłączenia gazu, jak zaśpiewają kilka tysiecy sam licznik będzie się spłacał kilka lat. Dodajmy do tego kocioł i resztę instalacji, a zwrot może być po kilkunastu latach. W nieocieplonej kamienicy, po termomodernizacji zanim kocioł gazowy zarobi na siebie trzeba bedzie go wymienić na nowy. Często jest tak, że nominalnie droższy prąd jest znacznie tańszy od gazu.

    Najpierw zwiad, później atak ;)
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    lasica01 napisał:
    Czym można ogrzać dzisiaj szybko wodę , żeby nie popłynąć finansowo razem z nią i czym ogrzać mieszkanie, żeby było znośnie

    Jedno jest pewne - tak jak radzi gaz4 - jak grzać to CO i CWU z jednego źródła. Najtaniej i najmniej problemów technicznych.

    gaz4 napisał:
    Często jest tak, że nominalnie droższy prąd jest znacznie tańszy od gazu.
    A ja zrobię za advocatus diaboli i przypomnę o mocy elektrycznej jaka jest potrzebna. Nawet jeśli kalkulator myli się znacznie i rzeczywiste zapotrzebowanie jest o te 1/3 mniejsze (wątpie, żeby było mniej nawet jeśli kalkulator został wypełniony wadliwie) to nadal potrzeba w typowy dzień zimy 2,1 kW mocy czyli dla G12 potrzebna moc wyniesie 5 kW dla samych pieców akumulacyjnych - na granicy mocy przyłącza 1 fazowego. Do tego doliczmy 1 kW na bojler i 1 kW na pozostałe odbiory i wychodzi nam 7 kW - czyli modernizacja przyłącza do 3 faz będzie zapewne konieczna. A przy -20 stopniach natomiast w optymistycznych szacunkach będzie potrzeba jakieś 10 kW na samo grzanie w G12. IMHO nie bardzo możliwe będzie osiągnięcie takiej mocy, chyba że budynek miał już modernizowane piony elektryczne do nowoczesnych standardów to wtedy może... Pytanie jeszcze czy ZE ewentualnie bezproblemowo podniesie moc przyłącza ze swojej strony.

    lasica01 napisał:
    że chyba najrozsądniej byłoby się zorientować u administratora czy aby nie ma w bliskich planach docieplenia budynku

    Dodatkowo poszukaj na umowie z dystrybutorem energii elektrycznej jaką masz moc umowną przyłącza. Jeśli nie uda ci się znaleźć tej informacji na umowie to możesz zadzwonić do BOKu operatora sieci dystrybucyjnej (jeśli budynek znajduje się w Gdańsku to pewnie będzie to Energa,ale nie jestem 100% pewien) i tam poprosić o informację. To ważne, bo jeśli administrator powie, że ocieplenie to odleglejsza perspektywa to prąd z przyczyn technicznych (wspomniana już przeze mnie wymagana moc przyłącza) będzie niemożliwy do wykorzystania jako ogrzewania i będziesz skazana na gaz.
  • Poziom 7  
    Jak się dziś okazało budynek jest jednak ocieplony, co wyczytałam u administratora ....ściany cokół polistyren ekstradowany XPS gr.8 cm, ściany kondygnacja naziemna oraz nadbudów styropianem grubości 14cm, ocieplenie ościeżnic okiennych i drzwiowych styropianem gr. min 2 cm, ocieplenie lukarn styropianem gr. 10cm....Nie dopytałam kiedy była nowa elewacja z tym ociepleniem wykonywana, , ale myślę, że to chyba nie ma znaczenia. Pani z adm też miała urwanie głowy bo nowa i w dodatku sama była.Co do porad z dociepleniem mieszkania to na pewno się na to zdecyduję , piwnica pode mną jest strasznie zawilgocona, przeciągi są w niej kosmiczne, bo ma wejście z dwóch przeciwległych stron budynku(niesamowite). Po wstępnych rozmowach z ekipami remontowymi wiem, że dużo z nich uwzględnia w ogólnym kosztorysie koszt takiego przyłączenia, a, że ceny tych kosztorysów są w większości kosmiczne to kwota 5 tyś to pikuś przy ogólnym rozliczeniu. Dlatego tak dopytuję o te ogrzewanie, bo spłata kredytu zaciągniętego na ten remont i zmiany instalacji nadwyrężą mój budżet już tak, że wolę nie mieć dodatkowych niespodzianek w postaci mega rachunków;(. Dowiem się jeszcze o ten koszt przyłączenia i napiszę. Ten remont to dla mnie masakra, tym bardziej, że jestem kobietą i wiadomo jak większość ekip rozmawia i wycenia prace takim klientkom. Nie znam się, ale bardzo mi zależy , żeby nie popłynąć na złym doborze sposobu grzania bo to inwestycja na lata i nie zamierzam wracać do tematu w przeciągu 10 lat.
    P.S. A dlaczego te piece zmienia się co 10 lat(o ile dobrze zrozumiałam)? Kondensaty też?
    Rozmawiałam z koleżanką , ma podobne warunki w mieszkaniu , które wynajmuje(kawalerka 38m) , grzejniki elektryczne i narzeka na koszt 1800zł/rocznie a w mieszkaniu chłodno i najemcy uciekają jeden po drugim;( Oczywiście jest to dla mnie tylko sugestia, wiadomo, dużo zależy od położenia, stanu technicznego, docieplenia itp.
    Wyhaczyłam też , że po drugiej stronie ulicy( identyczne budynki , ta sama administracja) remontuje się lokal na parterze, teraz poluję aby dorwać tam ludzi i podpytać , zawsze to więcej danych;)
    Panowie , bez Was długo bym nie podjęła decyzji, dzięki za naświetlenie tematu:)

    Dodano po 16 [minuty]:

    P.S
    Co do mocy prądu, obecnie jest 1 faza( dziadek żył w symbiozie z tv tylko) , ale już mi ekipy wspomniane wyżej radziły abym zwiększyła na 3 fazy bo nowe sprzęty (kuchenki, zmywarki itp) potrzebują dużych mocy przyłączeniowych. Jeszcze nie odwiedziłam Energii (zgadza się , największy dostawca na Pomorzu), ale mogę to zrobić online i tak zrobię jutro;)
    Z rachunku wyczytałam (rachunek na dziadka jeszcze):
    Grupa taryfowa G11,strefa pomiarowa całodobowa L, zużycie za ostatni rok:1325kWh w rogu rachunku zaś małym drukiem (moc umowna 4,50kW ) , ale to chyba nie ten parametr;)
  • Poziom 40  
    lasica01 napisał:
    A dlaczego te piece zmienia się co 10 lat(o ile dobrze zrozumiałam)? Kondensaty też?

    Piece (a ściślej: kotły) wymienia się wtedy kiedy zużyją się tak, że dalsza eksploatacja jest nieopłacalna np. z powodu zbyt drogiej naprawy. Te 10 lat to prawdopodobnie średnia żywotność takiego kotła gazowego, chociaż osobiście wydaje mi się, że powinno być to trochę więcej.

    lasica01 napisał:
    Jak się dziś okazało budynek jest jednak ocieplony, co wyczytałam u administratora ....ściany cokół polistyren ekstradowany XPS gr.8 cm, ściany kondygnacja naziemna oraz nadbudów styropianem grubości 14cm, ocieplenie ościeżnic okiennych i drzwiowych styropianem gr. min 2 cm, ocieplenie lukarn styropianem gr. 10cm...

    To zupełnie zmienia postać rzeczy i układ sił gaz-prąd. ;) Jeśli mogłabyś wypełnić ten kalkulator cieplowlasciwie.pl i podlinkować wynik dla tych nowych danych. To mocno nam ułatwi zadanie.

    lasica01 napisał:
    grzejniki elektryczne i narzeka na koszt 1800zł/rocznie a w mieszkaniu chłodno i najemcy uciekają jeden po drugim;( Oczywiście jest to dla mnie tylko sugestia, wiadomo, dużo zależy od położenia, stanu technicznego, docieplenia itp.

    Z ogrzewaniem elektrycznym jest tak, że jeśli się je zaprojektuje w zły sposób, bądź zainstaluje w nieodpowiednim do tego lokalu to może być prawdziwą udręką i finansową czarną dziurą. Ale jeśli zostanie wybrane, dobrane i zamontowane z głową - to jest najbezpieczniejsze najwygodniejsze i dość korzystne finansowo medium grzewcze.
  • Poziom 32  
    lasica01 napisał:
    Po wstępnych rozmowach z ekipami remontowymi wiem, że dużo z nich uwzględnia w ogólnym kosztorysie koszt takiego przyłączenia, a, że ceny tych kosztorysów są w większości kosmiczne to kwota 5 tyś to pikuś przy ogólnym rozliczeniu. Dlatego tak dopytuję o te ogrzewanie, bo spłata kredytu zaciągniętego na ten remont i zmiany instalacji nadwyrężą mój budżet już tak, że wolę nie mieć dodatkowych niespodzianek w postaci mega rachunków;(. Dowiem się jeszcze o ten koszt przyłączenia i napiszę.


    Duży błąd inwestycyjny. Jeżeli zostanie wymieniona instalacja z 1f na 3 fazy to koszt i tak zostanie poniesiony czyli na starcie oszczędzamy na liczniku gazowym. Podstawowy problem z ogrzewaniem elektrycznym jest taki, że wiekszość stosuje zwykłe grzejniki działajace na G11. Niektóre dają "zimne ciepło" jak powiedziała pewna użytkowniczka, w dodatku drogie. Ale są promienniki podczerwieni działajace odwrotnie czyli dają "ciepło w zimnie", ciut taniej ;) G11 to zawsze wysoki koszt, a G12 wymaga akumulacji i znowu wracamy do punktu wyjścia z "zimnym ciepłem" gdy stosujemy piece akumulacyjne. Ale ciepło można gromadzić w elementach budynku: w kuchni i łazience najlepsza jest podłoga, a w pokojach IMHO ściany. W starych kamienicach jest dużo ścian wewnętrznych z pełnej cegły na których można zainstalować kable lub maty grzejne. Ich koszt w przybliżeniu będzie porównywalny z kosztem grzejników CO, rur, pompy itp. drobiazgów więc mamy kolejną oszczędnosć na na cenie kotła gazowego. Przy 14 cm styropianie można montować kable nawet na ścianach zewnętrznych, straty nie będą zbyt duże. Jedyne czego należy unikać to ich montaż na ścianach które z drugiej strony są nieogrzewane (np. klatka schodowa). Tak okablowane ściany dają podobne odczucie ciepła jak rozgrzany piec kaflowy, kto miał ten tęskni ;) Ja miałem i tęskniłem do czasu aż mi ściany zaczęły grzać :)

    Jeżeli ocieplone mieszkanie wymaga dajmy na to średnio 2 kW, a max 4 kW będzie problem z doborem małego kotła gazowego. Ogrzewając elektrycznie w II-giej taryfie w/w wartości należy pomnożyć przez 2 i wtedy kable grzejne muszą mieć max 8 kW. Jednak ta moc będzie wykorzystana tylko w czasie wyjątkowo srogich zim, można zamontować mniej wspomagając się w razie potrzeby innym grzejnikiem. Osobiście stawiam na podczerwień: tanie, estetyczne i dają przyjemne ciepło. Pytanie ile konkretnie mocy potrzeba, warto dokonać nowych obliczeń. Można też zrobić test włączajac na 24h max. 1 kW elektryczny grzejnik w największym pomieszczeniu i otwierajac na oścież wszystkie drzwi. Spisujemy temp. zewnętrzne i wewnętrzne by poznać różnicę temperatur oraz licznik, najlepiej co 1h góra co 5h. Na tej bazie można wystarczajaco dokładnie określić moc unikajac przeinwestowania. Nie ważne dla prądu czy gazu - dobre rozpoznanie może przynieść duże oszczędności, a robienie instalacji na konkretną moc "bo tak mi powiedzieli" najczęsciej oznacza straty. Albo problemy jak ten:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=14106698#14106698
  • Poziom 40  
    lasica01 napisał:
    Co do mocy prądu, obecnie jest 1 faza( dziadek żył w symbiozie z tv tylko)

    Czyli najprawdopodobniej będzie to zabezpieczenie 20 A bądź 25 A czyli moc umowna między 5 a 6 kW. Przydałoby się przejście na trzy fazy, jeśli myśleć o ogrzewaniu elektrycznym.

    lasica01 napisał:
    ale już mi ekipy wspomniane wyżej radziły abym zwiększyła na 3 fazy

    Mają rację. Pytanie tylko jaki jest stan instalacji wewnętrznej w budynku i czy pozwoli ona na zwiększenie przydziału mocy dla twojego lokalu. Bo zmiana z 1 f na 3 f będzie wymagała tak czy siak wystąpienia do ZE o zwiększenie przydziału mocy. A tutaj największym ograniczeniem może być stan wewnętrznej linii zasilającej w budynku.

    lasica01 napisał:
    w rogu rachunku zaś małym drukiem (moc umowna 4,50kW ) , ale to chyba nie ten parametr;)

    Dokładnie o ten parametr chodziło. Czyli moc zapewne będziesz musiała zamówić większą tak czy siak, bo przy większej ilości sprzętów elektrycznych w domu taka moc umowna może być momentami zbyt mała.
  • Poziom 7  
    a może i ten? ;)
    dziadek był mega skromnym człowiekiem i niewiele mu do szczęścia brakowało;)
  • Poziom 40  
    No to pozostaje jeszcze od nowa wyliczyć zapotrzebowania na moc cieplną i wtedy będzie można z grubsza określić jakie są dalsze możliwości.
  • Poziom 32  
    Xantix napisał:
    lasica01 napisał:
    ale już mi ekipy wspomniane wyżej radziły abym zwiększyła na 3 fazy

    Mają rację. Pytanie tylko jaki jest stan instalacji wewnętrznej w budynku i czy pozwoli ona na zwiększenie przydziału mocy dla twojego lokalu. Bo zmiana z 1 f na 3 f będzie wymagała tak czy siak wystąpienia do ZE o zwiększenie przydziału mocy. A tutaj największym ograniczeniem może być stan wewnętrznej linii zasilającej w budynku.


    Z tego co wiem dla 3 faz bez problemu dają do 15 kW, dopiero po przekroczeniu tej wartości należy wnioskować o większy przydział. 15 kW powinno wystarczyć z nawiązką dlatego nie przewiduję problemów od strony firmy Energa. Z kablami do licznika może być różnie i może są stare. Ale jeżeli tak by było i nie możemy wymieniać ich na nowe można zapomnieć nie tylko o ogrzewaniu (na upartego pewnie da się ale w czasie mrozów musiałoby chodzić całą dobę) ale także 4 polowych kuchenkach indukcyjnych czy jednoczesnym włączeniu pralki i zmywarki. Administratorzy to wiedzą więc gdy tylko nadaża się okazja ciągną grube kable z założeniem, że większość mieszkańców kiedyś będzie miała 3 fazy.
  • Poziom 7  
    W budynku ma być wymiana instalacji elektrycznej na przełomie kilku miesięcy tylko są małe spory między adm a lokatorami o umiejscowienie (chyba skrzynek, rozdzielni czy jakoś tak) bo Pani X śpi za ścianą gdzie chcą zainstalować i tak się ciągnie od lata, ale myślę , że niedługo bo za kilka tyg zaczynają już remont na klatce schodowej i pewnie będą puszczali nową elektrykę. Wątpię aby nowa instalacja nie miała dzisiejszych standardów , ale jeszcze podpytam w adm (jak zastanę bardziej kompetentne i zaznajomione osoby;). Co do przyłączenia większej mocy jestem raczej dobrej myśli. Wykonam jeszcze raz bilans cieplny online i rzeczywisty(to dopiero będzie wyzwanie-polówka, grzejnik i pobudka co kilka h na pomiar he he, ale czego się nie robi dla pieniędzy jak to mówią ;).
    P.S. Ekipy remontowej jeszcze nie wybrałam , szkoda, że ciężko mi trafić na takich fachowców jak na tym forum. Czasami mam wrażenie , że wiem więcej niż oni;(
  • Poziom 32  
    Aż tak źle nie jest, nie trzeba się często budzić. Najważniejsze wyniki pojawią się pod koniec testu gdy temp. w mieszkaniu zacznie się stabilizować. Czyli jak włączy się je wieczorem można owinąć się kocem i spokojnie kimać lub pojechać do ciepłego. A od rana kilka razy spisać licznik - idealna sytuacja jest wtedy gdy kilka godzin temperatura w mieszkaniu nie będzie się zmieniała, a licznik i temp. zewnętrzna spisywane są dokładnie co godzina. Kiedyś gdy jeszcze nie miałem tak rozudowanego ogrzewania elektrycznego (głównym źródłem był kominek) zrobiłem taki test u siebie i dokładność była bardzo duża.
  • Poziom 7  
    Szybkie pytanie dla nieśpiących jeszcze: czym warto docieplać podłogę bo potrzebuję do bilansu cieplnego?
  • Poziom 40  
    U mnie jak były robione podłogi to pod wylewkę kładziono zwykły styropian budowlany.
  • Poziom 32  
    Styropian. Problem w tym, że może się zmieścić mało więc efekt będzie słaby. W takim wypadku można użyć znacznie droższych płyt z pianki poliuretanowej z obustronnie naklejoną folią aluminiową. 3 cm izolują tak jak 5 cm styropianu - wpisz 5 cm bo więcej raczej sie nie uda.
  • Poziom 7  
    Zrobiłam ponownie bilans, podałam za ocieplenie podłogi (stropu piwnicy ) styropian 6 cm , bo już mi się oczy kleją , ale jak będzie źle to zrobię jeszcze raz. Zmieniłam też mury na ocieplone na styropian XPS gr. 8 , bo w sumie to nie wiem czy to jest ta 8 czy zwykła 14(nie mam pojęcia co to te lukarny) , a za ogrzewanie podałam kocioł kondensacyjny 3kW. Do tych parametrów wyszedł mi zupełnie inny wynik ;)
    Tu podaję link:
    http://cieplowlasciwie.pl/wynik/4mau


    natomiast dla parametrów : mury ocieplone styropianem 14cm, ocieplenia podłogi z poliuretanu 5 i ogrzewaniu piecem elektrycznym 5 kW( bo za diabła nie wiedziałam co podać , a gdzieś mi się coś obiło o ten parametr) , wyszedł wynik:

    http://cieplowlasciwie.pl/wynik/4maz

    czyli połowa tego co było na początku(wtedy za ogrzewanie podałam piec na opał , bo pisali ,,obecne ogrzewanie, a więc grzecznie zgodnie z prawdą napisałam he he , trochę nie myśląc;)
    ..ale czego tu wymagać od przedszkolanki;)
    Dobrej nocy panowie;)
  • Poziom 40  
    Jeśli ten wynik z grubsza odpowiada rzeczywistemu zapotrzebowaniu to nie ma się nad czym zastanawiać tylko iść w ogrzewanie elektryczne. Należy tylko poczekać aż wyremontują WLZ w budynku i wtedy wystąpić do ZE o zwiększenie mocy umownej (ZE zapewne będzie chciało, żeby uzyskać stosowną zgodę i informację od administracji budynku).
    Jeszcze jedna kwestia - jeśli już zdecydujesz się na prąd to tak jak wcześniej napisano - opłacalny jest on tylko wtedy, gdy zmienisz taryfę na G12, która posiada tani prąd w nocy i przez 2 h po południu. Czyli trzeba wystąpić do sprzedawcy prądu o zmianę taryfy i wymianę licznika (taką zmianę można dokonać bezpłatnie raz do roku).
    No i jak już jakiś elektryk będzie robił instalację wewnętrzną w twoim mieszkaniu to powinien ją zrobić od razu pod ogrzewanie elektryczne czyli choćby dać osobne obwody elektryczne do zasilania pieców akumulacyjnych/grzałek w ścianach (zależnie na co się zdecydujesz) - to będzie bardziej zgodne ze sztuką i znacznie ułatwi późniejszy montaż ogrzewania, a także zapobiegnie kłopotom w postaci ewentualnego przeciążenia poszczególnych obwodów.
  • Poziom 20  
    Jeszcze dodam parę uwag.
    Kiedy remontowałem podłogę okazało się, że pod deskami są belki (10x10 cm) które wspierały się na dwuteownikach. Na całości wysypane ok. 5 cm szlaki. Strop od piwnicy był murowany. Po wykonaniu wylewki wyrównującej okazało się, że spokojnie można położyć 10 cm styropianu bez podnoszenia poziomu podłogi. Mieszkanie miało 2.6 m. Na sufit poszło 15 cm wełny. Po remoncie miało 2.4 m.
    Teraz wnioski:
    Przed "termomodernizacją" na ogrzanie 34 m² zużywałem 1000 -1200 kWh/m-c, osiągając w porywach temperaturę na poziomie 17-18 °C przy suficie. Większe "odkręcenie" termostatów niewiele dawało, zużycie prądu gwałtownie rosło, a nie robiło się wyraźnie cieplej. CWU z małego ogrzewacza przepływowego około 4-5 kW (O gorącej kąpieli można pomarzyć).
    Po remoncie zużywałem generalnie tyle samo energii mając temperaturę na poziomie 23-24 °C, co dla mnie było ważne ponieważ pracowałem na wolnym powietrzu lub w nieogrzewanych budynkach, wiec po powrocie chciałem się po prostu wygrzać. Mówimy oczywiście o sezonie grzewczym.
    Na początku miałem zwykłe tzw. konwektory 2 kW 2 szt.
    Po remoncie kupiłem używany kocioł elektryczny bodajże14 lub 16 kW który zasilał mi 4 grzejniki, oraz grzał przepływowo CWU. Na początku chciałem kocioł gazowy dwu funkcyjny, ale wymagania techniczne okazały się na tyle upierdliwe, że dałem sobie spokój. Trochę zachodu było z doprowadzeniem 3F do mieszkania, ale się udało. Ogrzewanie nie było tanie, ale było ciepło i wygodnie.
    U Ciebie i tak jest lepiej, bo masz ocieplone ściany, ja gdzie się nie popatrzyłem to miałem ściany szczytowe, nawet działowe (sąsiedzi praktycznie nie grzali).
  • Poziom 7  
    Witam:)
    Piece akumulacyjne, grzałki w ścianach, konwektory, kocioł elektryczny itd itp. O matko ... to co ja teraz mam wybrać??? Wyobraźcie sobie Panowie, jaki ja mam teraz mętlik w głowie. Był już piec dwu funkcyjny , potem opcja jedno, teraz elektryczne. Trochę mi zostało czasu na podjęcie decyzji , bo klatki jeszcze nie remontują . Zastanawia mnie też jedno, czy takie remonty wskazane jest aby robić zimą, bo zaraz nas ona dopadnie ;)Chodzi o elektryczne,czy są jakieś specjalne wytyczne co do zakładania tej instalacji?
    Rozumiem też , że ta gazówka przy tym zapotrzebowaniu na moc jest po prostu niekorzystna tak? Mam nadzieje, że mówimy o kosztach użytkowania?
    Jeżeli chodzi o koszty wykonania instalacji to i tak będę pruła wszystkie ściany i sufity pod nową elektrykę.
    Wpadłam też na kolejny ,,babski pomysł,,.
    A może by tak poprowadzić instalacje (chodzi o rury w ścianach) tak, aby były i gazowe i dostosowanie do elektrycznego, przy czym, żeby tych gazowych nie napełniać teraz , tylko( nie wiem jak to fachowo napisać) , żeby była ta instalacja gotowa ,,w razie czego,, jakbym zmieniła zdanie po kilku sezonach co do sposobu grzania? Wówczas ograniczyłabym się tylko do dokupienia pieca i nowych grzejników oraz przyłączeń i napełniania gazem , ale instalacja już by była doprowadzona(żeby ponownie nie robić generalnego). A teraz założyć elektrykę i poczekać na efekty.Co myślicie. Czy to w ogóle jest możliwe technicznie. Czy można ,,zaślepiać ,, rury gazowe , jak będą nieużywane ??
    Wiem, wiem, że to pewnie koszty będą ogromne, ale zastanawiam się poważnie nad tym, bo w tym mieszkaniu przyszłościowo zamieszka pewnie mój syn( 18 latek już;) lub najemcy lub nie wykluczam nawet opcji sprzedaży . I tak muszę ciągnąć całą elektrykę od nowa , czyli grubsze kable w ścianach to przecież nie aż taki koszt w porównaniu z robocizną jaką sobie liczą ekipy , a rury gazowe i tak bym poprowadziła do gazówki na którą byłam do niedawna zdecydowana i te kosztorysy ją uwzględniały. Osobiście jak już wspomniałam wcześniej chcę mieć spokój na lata, więc czy zmiana decyzji o sposobie ogrzewania po jakimś czasie wiązałaby się z dużym nakładem finansowym w opcji , którą sobie wymyśliłam( rury i przyłącza przygotowane już pod gazowe również).???

    P.S. Wypowiedzcie się proszę także o wentylacji z odzyskiem, kotłach indukcyjnych i buforach, grzejnikach oporowych, podczerwieni w grzaniu , grzałkach w ścianach bo nie mam pojęcia co z czym łączyć?? Jak trzeba zmienić wątek to dajcie namiar gdzie bo tego miliony jest na forum;)
  • Poziom 40  
    lasica01 napisał:
    Chodzi o elektryczne,czy są jakieś specjalne wytyczne co do zakładania tej instalacji?

    Wytyczne oczywiście, że są, sposób wykonania instalacji elektrycznej, wymagane przekroje przewodów, zabezpieczenia instalacyjne itp. to wszystko określają odpowiednie normy branżowe oraz prawo budowlane. Ale znajomość tych wytycznych to już jest "broszka" instalatora - to on ma się znać na normach, żeby wykonać ci instalację zgodnie z przepisami, bezpieczną i funkcjonalną. I nie ma żadnych przeciwskazań do wykonywania remontu instalacji elektrycznej zimą.
    lasica01 napisał:
    Rozumiem też , że ta gazówka przy tym zapotrzebowaniu na moc jest po prostu niekorzystna tak?

    Zgadza się. Mogą być problemy chociażby z doborem kotła. Po remoncie i dociepleniu twoje mieszkanie może w przeciętny dzień zimy potrzebować poniżej 2 kW mocy grzewczej. A mało który kocioł dostępny na rynku ma minimalną moc w granicach 1-2 kW. Jeśli kocioł będzie miał większą moc minimalną niż zapotrzebowanie budynku to będzie pracował w tzw. taktowaniu czyli będzie się cyklicznie właczał i wyłączał. A to jest z tego co wiem, sytuacja bardzo niekorzystna, kocioł ma wtedy niższą sprawność, są większe straty energii i sam kocioł szybciej się zużywa. Natomiast dla grzania elektrycznego problem mocy minimalnej nie istnieje, gdyż grzejniki elektryczne z natury mają świetne możliwości sterowania mocą praktycznie od zera do 100% mocy.
    lasica01 napisał:
    Mam nadzieje, że mówimy o kosztach użytkowania?

    Sprawa jest bardziej złożona... Otóż licząc bezwzględny koszt jednostki ciepła po uwzględnieniu strat na kotle to gaz będzie nieco tańszy od prądu w II taryfie. Wyrażając to ciepło w jednostce kWh (kilowatogodzina - dość popularny sposób wyrażania ilości ciepła lub ogólnie energii w ogrzewnictwie) to kWh ciepła z gazu będzie kilka/kilkanaście groszy tańsza od kWh ciepła z prądu (w zależności od sprawności kotła gazowego ta różnica będzie większa lub mniejsza, grzanie elektryczne ma zawsze sprawność bliską 100% tzn. niemal cały prąd zamieniony jest na ciepło, w kotle gazowym niestety występują straty energii). Czyli montując gaz mamy nieco niższe koszty użytkowania.
    Ale niestety, same koszty użytkowania to za mało aby wytworzyć pełny obraz sytuacji, gdyż niezmiernie ważne są koszty inwestycyjne danego ogrzewania. Otóż jeśli mamy niskie calkowite zapotrzebowanie na ciepło to oszczędność na gazie jest dość mała. Przykładowo: budynek z twojego drugiego linku ma zapotrzebowanie ca 7000 kWh/rok. Koszt kWh ciepła z gazu to będzie około 23 groszy/kWh, a z prądu w II taryfie 32 gr/kWh (ceny przyjąłem takie jakie są w mojej okolicy, u Ciebie mogą się delikatnie różnić, ale dla przykłądu to nieistotne) czyli na gazie oszczędzasz 9 gr/kWh czyli rocznie 630 PLN. Tylko zestawiając to z kosztami inwestycyjnymi już nie będzie tak różowo - koszt samego kotła z automatyką w tańszej wersji 2 funkcyjnej może przebić znacznie 3 tysiące złotych czyli sam kocioł będzie się zwracał koło 5 lat. A trzeba doliczyć koszty ponownego montażu przyłącza - jak słusznie przestrzega gaz4 mogą one być takie jak za nowe przyłącze czyli okolice paru tysięcy. Do tego jeszcze koszty remontu instalacji gazowej w mieszkaniu i suma summarum wyjdzie, że gaz będzie się zwracał półtorej dekady. Może być tak, że kocioł się rozsypie wcześniej niż instalacja się zwróci. Poza tym trzeba pamiętać, że gaz ma także ostrzejsze wymagania techniczne, musi być odpowiednia wentylacja, kocioł musi być zamontowany w pomieszczeniu o odpowiedniej kubaturze itd. - to wszystko takze należy uwzględnić w trakcie remontu, a może to przynieść kolejne dodatkowe koszty po stronie gazu. O bezpieczeństwie już nawet nie będe wspominał... Pamiętaj także, że im bardziej będziesz docieplać to mieszkanie tym ta oszczędność na ogrzewaniu gazowym w porównaniu do prądu będzie coraz mniejsza i instalacja gazowa będzie się zwracać coraz dłużej.

    lasica01 napisał:
    więc czy zmiana decyzji o sposobie ogrzewania po jakimś czasie wiązałaby się z dużym nakładem finansowym w opcji , którą sobie wymyśliłam( rury i przyłącza przygotowane już pod gazowe również)

    Akurat sama instalacja wewnętrzna w budynku czyli gazrurki to nie jest jakaś duża kwota w ogólnym koszcie instalacji gazu. Najwięcej pochłonie kocioł z automatyką oraz ponowne podłączenie przyłacza przez gazownię. I o ile kocioł to będzie w zależności od wyboru koszt paru tysięcy złotych, o tyle ile gazownia zaśpiewa za ponowne podłączenie to już tylko oni sami wiedzą. Żeby oszacować koszty dla twojej opcji musiałabyś najpierw zasięgnąć informacji w gazowni ile zawołają za ponowne podłączenie cię do sieci. A nie zdziwiłbym się, gdyby zawołali za to jak za zboże...
  • Poziom 32  
    Jeżeli wyniki się potwierdzą to przez większą część roku potrzeba poniżej 2 kW, kotły gazowe źle pracują z tak małą mocą (podlinkowane wyżej "taktowanie"). Poszukaj na elektrodzie wypowiedzi o minimalnej mocy kotła gazowego - jest duży problem by znaleźć pracujący z 3 kW, 1.7 kW to marzenie ściętej glowy lub bardzo duży koszt. Czyli jak zdecydujesz się na gaz to kocioł co chwila będzie się włączał i wyłączał co nie jest wymarzonym trybem pracy. Przy zużyciu na poziomie 7 tys kWh rocznie (warto to praktycznie zweryfikować, u mnie wyszło ok. 20% więcej niż rzeczywiste) + ok. 2 tys na CWU czyli 9 tys kWh rocznie. Koszt ogrzewania gazem (ceny dla rejonu Gdańsk) 0.176 zł/kWh x 9000 kWh = 1584 zł. Należy jeszcze uwzglednić sprawność co dla zwykłego kotła da roczny koszt ok. 2000 zł, a dla kondensacyjnego 1760 zł. Dochodzą też opłaty stałe 242 zł i w sumie mamy od ok. 2000 zł do 2250 zł w zależnosci od typu kotła. Nie patrz na rekuperacje czy docieplenia scian zewnętrznych jakie proponują na tej stronie, w tym mieszkaniu nie mają sensu ekonomicznego. Jedynie docieplenie podłogi taką grobością jaka wejdzie i sufitu 10-15 cm (więcej nie warto a mniej niewiele zmieni) ma sens. Zwłaszcza jak sąsiad z góry nie pali.

    W przypadku prądu ogrzewanie w taryfie całodobowej G11 byłoby możliwe nawet przy 1f i obecnej mocy. Niestety byłoby bardzo drogie ponad 5 tys zł razem z CWU. Ale Energa ma doskonałą G12r gdzie prąd w II-giej taryfie jest pół doby (w dzień 13-16) a cena wynosi niecałe 28 groszy. Czyli ogrzanie domu kosztowałoby 2520 zł rocznie. Około 500 zł drożej niż gaz ale przy założeniu, że mieszkanie rzeczywiście potrzebuje 7 tys kWh, przy 5 tys zł na CO + 2 tys kWh na CWU różnica prąd-gaz spada poniżej 200 zł gdy użyje się zwykłego kotła. Im mniejsze zużycie tym droższa kWh z gazu bo są wysokie opłaty stałe, prąd i tak trzeba mieć. Moc dla G12r będzie 2x większa od obliczonej czyli ok. 7 kW, 3 fazy są niezbędne.

    - Kocioł elektryczny wymaga takiej samej instalacji CO jak kocioł gazowy. Czyli jeżeli zdecydujsze się na furtkę w postaci gazu w przyszłości byłoby to optymalne rozwiązanie. Wada jest taka, że potrzeba drogiego i dużego gabarytowo bufora ciepła aby w pełni wykorzystać II-gą taryfę. Częste korzystanie z I-szej będzie bardzo drogie, w G12r kosztuje ponad 70 groszy!
    - Promienniki podczerwieni są dobre do grzania całą dobę ale nie nadają się do II-giej taryfy. Wbrew temu co producenci piszą w reklamówkach nie oszczędzają 40-50% prądu, najwyżej 20%. Ale to wymaga obniżenia temp. w mieszkaniu o ok. 4 stopnie - specyfika promieniowania podczerwonego sprawia, że przy +16 jest podobny komfort cieplny jak przy +20 i kaloryferach.
    - Piece akumulacyjne są dedykowane do pracy w II-giej taryfie. To najprostsza inwestycja: kupujesz, podłączasz i grzeją. Niestety akumulacja ciepła wymaga objętości i masy co oznacza sporą zawalidrogę w małym mieszkaniu. Jak kupi się mniejsze gabarytowo nie zakumulują dość ciepła i trzeba będzie się często posiłkować włączaniem bardzo drogiej I-szej taryfy. Pewnym kompromisem są piece z dynamicznym rozładowaniem. Posiadają one wentylator który sprawia, że w dzień grzeją dopiero jak go właczymy. Czyli można np. naładować piec w nocy i wyjść do pracy, a po powrocie właczyć wentylator i dopiero wtedy odda on zgromadzone ciepło. Niestety to półśrodek, piec z dynamicznym rozładowaniem może być niewiele mniejszy od statycznych choć daje większy komfort cieplny. Za wyższą cenę i większe problemy - dużo ludzi narzeka na zapach spalenizny bo wentylator zaciąga także kurz przypalajacy się w tym piecu.
    - Kable lub maty grzejne zamontowane w podłodze i ścianach. Jeżeli wylewki są grube, a ściany masywne (kamienice tak mają) można mieć bardzo dużą pojemność cieplną czyli na maksa wykorzystać tanią II-gą taryfę. Nie zajmują miejsca (nawet cm2) a jak użyje się tych o małej mocy na m2 można dosyć swobodnie meblować dom bo się nie przegrzeją. Koszt zakupu maty czy kabla grzejnego jest bardzo niski ale wysokie są koszty montażu. Jednak gdy zrobi się to przy okazji remontu całkowity koszt instalacji będzie należał do najniższych, może wyjść taniej niż piec akumulacyjny z wystawki. Takie kable/maty oddają ciepło podobnie jak piece statyczne czyli bez kontroli lecz przy okazji mają one zaletę promienników. Mają dużą powierzchnię grzejną, a ludzka skóra jest wrażliwa na podczerwień nawet z niskich temp.

    Gdybym miał takie mieszkanie to przy założeniu max zapotrzebowania na CO 3.5 tys kW wybrałbym G12r czyli 7 kW mocy grzejnej. W ściany i podłogi (tylko w kuchni i łazience) postarałbym się zmieścić 5 kW oraz dodał do tego 2 kW promienników podczerwieni. Gdyby przyszły ponad 20 stopniowe mrozy dadzą one duży komfort przy niższych temp. w mieszkaniu co będzie tanie nawet przy wspomaganiu drogą I-szą taryfą. Kable i promienniki są bardzo trwałe, wręcz niezniszczalne, a jedynym widocznym elementem ogrzewania podłogowego/ściennego są regulatory temperatury. Tynk i tak będzie kładziony więc dodatkowy koszt to zamocowanie na ścianie siatki z matą (podobne do siatek tynkarskich, trzeba tylko uważać by narzędziami nie przeciąć kabla) ew. ułożyć na niej kabel grzejny co niewiele różni się od kładzenia kabli elektrycznych.
  • Poziom 7  
    Panowie Xantix i Gaz4 i pozostali życzliwi :)
    Moja ekipa remontowa mnie znienawidzi;) Wydrukuje im te wszystkie wytyczne, żeby mi baboli nie walnęli, jak już płacić to chociaż chce wiedzieć za co. A swoją drogą , dziwi mnie fakt, że ludzie tak bez wahania montują te piece praktycznie bez żadnej znajomości parametrów swoich mieszkań, wiem bo pytałam sąsiadów, twierdzących ...bo sąsiad ma i jest zadowolony... ale to ja mam być przecież zadowolona nie sąsiad;)) Co jednemu dobre, drugiemu szkodzi a niektórzy jak w ,,pędzie stadnym,, całe życie się poruszają. Teraz pozostaje mi znaleźć odpowiednich ludzi, a u nas na Pomorzu wcale nie jest łatwo o takich, terminy długie , stawki kosmiczne a pozostali mażą o karierze jajogłowych. Gdyby mi dziadek pokazał w odpowiednim czasie jak posługiwać się sprzętem , sama bym połowę roboty odwaliła. To forum to kopalnia wiedzy, nawet mój syn po technikum nie będzie miał ułamka tego, czym się dzielicie z innymi. Dziękuję Wam , że chcecie, dziękuję , że znajdujecie czas i cierpliwość. DZIĘKUJĘ !!
  • Poziom 28  
    lasica01 napisał:
    dziwi mnie fakt, że ludzie tak bez wahania montują te piece praktycznie bez żadnej znajomości parametrów swoich mieszkań, wiem bo pytałam sąsiadów, twierdzących ...bo sąsiad ma i jest zadowolony... ale to ja mam być przecież zadowolona nie sąsiad;))


    Ale tu się nie ma czemu dziwić. Żeby trochę wgryźć się w temat potrzeba czasu i chęci. Nie każdy ma ochotę, czas i zmysł techniczny na zagłębianie się w techniczne aspekty. Płacę za robotę a w domu ma być ciepło. Kłopot zaczyna się w momencie otrzymania rachunku za ogrzewanie lub awarii bo miało być nowocześnie, bezproblemowo i tanio a jest nie do końca tak jak obiecał to instalator.

    Druga sprawa to aspekt psychologiczny bo niewielu ludzi potrafi się przyznać, że wywalili na coś kupę kasy a efekt jest niezadowalający. Mało kto powie, że jego np. samochód jest do d**y, a kiedy rozmowa wkracza na tematy spalania to już w ogóle u każdego spalanie nie przekracza 5-6l / 100km. To taki przykład ale ludzie identycznie się zachowują w innych aspektach życia.
  • Poziom 32  
    lasica01 napisał:
    Teraz pozostaje mi znaleźć odpowiednich ludzi, a u nas na Pomorzu wcale nie jest łatwo o takich, terminy długie , stawki kosmiczne a pozostali mażą o karierze jajogłowych. Gdyby mi dziadek pokazał w odpowiednim czasie jak posługiwać się sprzętem , sama bym połowę roboty odwaliła.


    Postaraj się tak wszystko wycyrklować aby remont zaczął się w styczniu. Jest to martwy sezon więc ceny bedą niższe, a do końca lutego powinni się wyrobić. W/g prognoz długoterminowych listopad i grudzień mają być dosyć ciepłe ale w połowie stycznia ma nadejść wyż z mrozami. To zatrzyma wszystkie prace na zewnątrz ale mieszkania spokojnie można robić (granica dla większosc mat. budowlanych to +5 stopni). Można poszukać ekipy w necie, jeżeli mieszkanie jest niezamieszkane ekipa w czasie remontu może tam przebywać. Ludzie z białostockiego powinni być tańsi, a zimą nie ma pracy więc wszyscy będą zadowoleni. Aby obniżyć koszty remontu można przynajmniej wszystko przygotować, np. skuć odpadajacy tynk.