Witam,
ponad miesiąc temu zaczęły mi się dziać problemy z akumulatorem. Tzn. samochód po około tygodniu postoju nie chciał odpalić. Rozwiązaniem tego było podładowanie akumulatora.
Po kolejnych kilku dniach nastąpiła ta sama sytuacja. W pewnym momencie napięcie na akumulatorze wyniosło 10.5V, więc kupiłem nowy akumulator.Kupiłem Centra Futura 720A.
Po kilku dniach od założenia samochód znów nie chciał odpalić. Ratunkiem było kolejne podładowanie akumulatora.
Kilka dni temu znalazłem się w sytuacji gdzie po 5h postoju samochód znów nie chciał odpalić. Pojechałem do mechanika. Zmierzyliśmy parametry akumulatora i okazało się, że jego pojemność wynosi 12Ah a napięcie aż 13.1V.
Prąd ładowania sprawnego akumulatora(zaraz po zakupie) z samochodu wynosił 13.7V.
Pobór prądu na postoju wynosi jakieś 30/40mA.
Zastanawiam się na ile może być to wina akumulatora a na ile mogła być to wina samochodu.
Jutro pewnie wymienie akumulator na gwarancji, ale nie chcę, żeby sytuacja się powtórzyła.
Co o tym sądzicie?
ponad miesiąc temu zaczęły mi się dziać problemy z akumulatorem. Tzn. samochód po około tygodniu postoju nie chciał odpalić. Rozwiązaniem tego było podładowanie akumulatora.
Po kolejnych kilku dniach nastąpiła ta sama sytuacja. W pewnym momencie napięcie na akumulatorze wyniosło 10.5V, więc kupiłem nowy akumulator.Kupiłem Centra Futura 720A.
Po kilku dniach od założenia samochód znów nie chciał odpalić. Ratunkiem było kolejne podładowanie akumulatora.
Kilka dni temu znalazłem się w sytuacji gdzie po 5h postoju samochód znów nie chciał odpalić. Pojechałem do mechanika. Zmierzyliśmy parametry akumulatora i okazało się, że jego pojemność wynosi 12Ah a napięcie aż 13.1V.
Prąd ładowania sprawnego akumulatora(zaraz po zakupie) z samochodu wynosił 13.7V.
Pobór prądu na postoju wynosi jakieś 30/40mA.
Zastanawiam się na ile może być to wina akumulatora a na ile mogła być to wina samochodu.
Jutro pewnie wymienie akumulator na gwarancji, ale nie chcę, żeby sytuacja się powtórzyła.
Co o tym sądzicie?