Witam
Astra 1.4 16V Twinport po wymianie ukręconego wałka wydechowego na wolnych obrotach pracuje jakby wypadał jej zapłon na jednym cylindrze. Rozrząd ustawiony na 200% na blokady. Wał, wałki i koło foniczne. Sprawdzone 3 razy. Brak błędy P0340-12 co by wskazywało na źle ustawione koło foniczne na wałku ssącym. Rozpołowiony kolektor i sklejony co by wyeliminować nieszczelność na uszczelce. Nowe oringi na kolektorze. Okolice kolektora ssącego sprawdzone na wypadek nieszczelności. Napinacz sprawdzony, czy podczas pracy nie skacze. Błędów żadnych nie pokazuje. W parametrach live jedyne co mnie zastanawia to kąt wyprzedzenia zapłonu jak zacznie nierówno pracować to waha się od 30 do 47 na "-". Po odpięciu wtyczki wałka rozrządu parametr kąta wyprzedzenia dalej pokazuje te same wartości. Zastanawiam się skąd sterownik bierze informacje o kącie?. Po wkręceniu silnika na 1000 obr/min objawy ustają. Auto ma delikatnego "muła". Przepustnica wyczyszczona. Pozostaje jeszcze EGR. Ktoś może z was miał podobne objawy. Słyszałem o źle ustawionym kole fonicznym ale to akurat wykluczam. Astra zasilana gazem. I tu po przełączeniu na gaz silnik na wolnych obrotach chodzi lepiej ale dalej nim trzepie jak wkurzoną teściową. Poradzicie co tu jeszcze sprawdzić?
Astra 1.4 16V Twinport po wymianie ukręconego wałka wydechowego na wolnych obrotach pracuje jakby wypadał jej zapłon na jednym cylindrze. Rozrząd ustawiony na 200% na blokady. Wał, wałki i koło foniczne. Sprawdzone 3 razy. Brak błędy P0340-12 co by wskazywało na źle ustawione koło foniczne na wałku ssącym. Rozpołowiony kolektor i sklejony co by wyeliminować nieszczelność na uszczelce. Nowe oringi na kolektorze. Okolice kolektora ssącego sprawdzone na wypadek nieszczelności. Napinacz sprawdzony, czy podczas pracy nie skacze. Błędów żadnych nie pokazuje. W parametrach live jedyne co mnie zastanawia to kąt wyprzedzenia zapłonu jak zacznie nierówno pracować to waha się od 30 do 47 na "-". Po odpięciu wtyczki wałka rozrządu parametr kąta wyprzedzenia dalej pokazuje te same wartości. Zastanawiam się skąd sterownik bierze informacje o kącie?. Po wkręceniu silnika na 1000 obr/min objawy ustają. Auto ma delikatnego "muła". Przepustnica wyczyszczona. Pozostaje jeszcze EGR. Ktoś może z was miał podobne objawy. Słyszałem o źle ustawionym kole fonicznym ale to akurat wykluczam. Astra zasilana gazem. I tu po przełączeniu na gaz silnik na wolnych obrotach chodzi lepiej ale dalej nim trzepie jak wkurzoną teściową. Poradzicie co tu jeszcze sprawdzić?