Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Megger
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

W kwestii uprawnień i elektryków

Moralny 29 Paź 2018 20:45 8175 228
  • #61 29 Paź 2018 20:45
    kkas12
    Poziom 41  

    Ja na pewno bym czegoś takiego nie zrobił.
    Tu mogę cię zapewnić.
    I to nie jest żaden problem a partactwo.


    A co do koloru świadectw to odnieś się do koloru żółtego który podobno nie istnieje.
    Ale to już może na PW do autora tego stwierdzenia.

  • Megger
  • #62 29 Paź 2018 21:06
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    Kurde, ja też mam jasnoniebieskie. I to obie, 2-letnie.
    Ale kiedyś bywały żółte, zielone, pomarańczowe, a nawet białe (większy format) z paskiem czerwonym (E) i zielonym (D).
    Pierwsza zachowana nosi datę 27-10-1988.
    Pierwszy egzamin - 1977 lub 1978 rok. Raczej 1978 rok, bo by mi pracodawca nie pozwolił rok czasu robić bez świadectwa.

  • #64 29 Paź 2018 21:13
    elpapiotr
    Specjalista elektryk

    kkas12 napisał:
    ... Ale niedługo idę po nowe więc zobaczymy jakim kolorem mnie obdarują.
    Krzysiek, Ty masz nie iść "po nowe", tylko na egzamin !! :D

  • Megger
  • #65 29 Paź 2018 21:18
    kkas12
    Poziom 41  

    Jak zwał tak zwał, ale ja chodzę Pawełku na rozmowę :)
    I to już tak od kilku lat.

    A taki prawdziwy egzamin trwający ponad godzinę to miałem jak po raz pierwszy zdawałem.

    Widzę w komisji jakąś znajomą twarz.
    na początku nie mogłem skojarzyć, ale jak mnie wywołano to durny powiedziałem:

    -Dzień dobry panie profesorze.
    -A to my się znamy?
    -Tak, uczył mnie pan maszyn i urządzeń.
    -To proszę saiadać. Zobaczymy czy nauka w las nie poszła.

    I maglował mnie tak, że wszyscy byli po egzaminie a ja dalej siedziałem.
    podsumowanie było takie:

    -No, widzę, że nauka w las nie poszła, ale żeby się koledze w głowie nie przewróciło to proszę za dwa tygodnie przyjść na ponowny egzamin.

  • #66 29 Paź 2018 21:32
    mychaj
    Poziom 31  

    A co z ,,elektrykami" którzy nie robią instalacji budowlanych, a np. zajmują się sterowaniami w różnej maści maszynach? Zawsze odnawiając śk mam problemy ze zrozumieniem specyfiki mojej pracy - niby nie muszę mieć w zakresie pomiarów, ale jak przedstawiam że każda wykonana praca kończy się protokołem to nagle nawet pomiar prądu w silniku i nastawa termika musi być potwierdzona śk z pomiarami bo gwarantuję tym że zostało to wykonane prawidłowo. A pomiar pętli ostatni raz robiłem w szkole 20 lat temu...a dla egzaminujących istnieją tylko pomiary instalacji...

  • #67 29 Paź 2018 21:35
    Moralny
    Poziom 13  

    ^ToM^ napisał:

    Na zakończenie warto przypomnieć, że modernizację powinno przeprowadzać się w oparciu o projekt sporządzony przez uprawnionego projektanta (posiadające tzw. uprawnienia budowlane).
    Link

    Absurdy prawa w Polsce. Tak samo jak to słynne przyłącze i słupy, które kupuje właściciel, a które po 5 latach stają się własnością ZE. Nadal tak jest? Projekt wymiany instalacji. I co jeszcze? Projekt wymiany gniazdka? Modernizacja instalacji to wymiana starych kabli na nowe, czasem przesunięcie paru gniazdek i oświetlenia. Do czego tu projekt?
    To samo projekt instalacji w domu jednorodzinnym. Wiesz ile jest wart? W trakcie budowy przychodzi właściciel i wprowadza zmiany, bo chce mieć internet w kilku miejscach, zmienia oświetlenie, wprowadza zmiany, bo zamówił inne meble do kuchni, a zamiast oświetlenia zewnętrznego na ścianach chce mieć spotlighty zapalane przez zegar a nie wyłącznik. I tyle w temacie. Każdy ogarnięty elektryk radzi sobie że zmianami czy projektowaniem instalacji. Nie zawsze potrzeba osobnej instytucji projektanta.

  • #68 29 Paź 2018 21:43
    kkas12
    Poziom 41  

    mychaj napisał:
    ...nawet pomiar prądu w silniku i nastawa termika musi być potwierdzona śk z pomiarami bo gwarantuję tym że zostało to wykonane prawidłowo.
    Bo przecież jak nie będzie ŚK to prawidłowo tego wykonać nie jesteś w stanie.
    I to są polskie absurdy takie same jak gloryfikowany wymóg projektu bo przecież elektryk sam sobie bez niego nie poradzi.

  • #69 29 Paź 2018 22:46
    matisblu
    Poziom 18  

    mawerix123, chcesz powiedzieć że jestem w czarnej dziurze i muszę sam sobie poprawić tą instalację zgodnie z tym co pamiętam ze szkoły? Żeby była bezpieczna dla użytkowników?
    I że ogólnie to panu partaczowi mogę naskoczyć?

    Prowadzę firmę usługową i moi klienci za partaninę nie płacą.

  • #70 29 Paź 2018 23:04
    jack63
    Poziom 42  

    kkas12 napisał:
    Bo przecież jak nie będzie ŚK to prawidłowo tego wykonać nie jesteś w stanie.

    Jak nisko cenisz ludzi. Wyżej niż nic nie warty papier kupowany za kasę.
    Świadectwo kwalifikacji dziś prawie o niczym poza wydaną kasą i papierem, nie świadczy. Nastąpiła dewaluacja.
    Z drugiej strony, w miarę ogarnięty, jak mówi młodzież, człowiek zrobi porządnie domową instalację bez papierów.
    To nie wiedza tajemna. Wystarczy się zainteresować tematem a nie kasą i myśleć. O to ostatnie dziś najtrudniej.
    Jak to powiedział ktoś mądry. Nastał czas idiotów...

  • #71 29 Paź 2018 23:10
    Moralny
    Poziom 13  

    O nie. Uprawnienia do wykonywania tego zawodu są potrzebne ze względu na odpowiedzialność za zdrowie i życie ludzi.
    Eliminować trzeba absurdy, nie uprawnienia.

  • #72 29 Paź 2018 23:30
    mychaj
    Poziom 31  

    Tylko że tych papierķów wymagają inni - to nic innego jak d....chrony dla laików i w większości przypadków potwierdzenie ich przydatności w firmie - bo tyle papierów przerzucają.
    Dzisiaj usuwałem awarię w sterowaniu - jeden z czujników zgłosił błąd, akurat mieli jakiś audyt - awarię namierzyłem, usunąłem, protokół z naprawy wypisany.
    Po chwili leci do mnie kierownik UR i prosi aby na protokole wpisać że maszyna jest sprawna i dopuszczona do użytku i numer ŚK - ja mu na to że nie wiem czy jest sprawna - bo miałem usunąć usterkę a nie robić kompleksowy przegląd maszyny
    ( całkiem inna kasa) bo tak sobie wymyślili audytorzy.
    Dostał wpis że maszyna sprawna w zakresie zgłoszonej usterki.
    Pomarudził i przyjął. Chciał uzyskać typowy d.....chron.
    Taką samą opinie mam o systemach zarządzania typu ISO nie ważne jakich - jak ktoś ma porządek w firmie to on jest, a tak sankcjonuje się bajzel tylko wspiera go się niesamowitą produkcją makulatury. Przerabiałem to w jednej z firm w których pracowałem, nic w produkcji nie zmieniono, ale ta ilość kwitów do wypełnienia tragedia....

  • #73 30 Paź 2018 07:39
    ^ToM^
    Poziom 33  

    Moralny napisał:
    O nie. Uprawnienia do wykonywania tego zawodu są potrzebne ze względu na odpowiedzialność za zdrowie i życie ludzi.
    Eliminować trzeba absurdy, nie uprawnienia.


    No a mechanik naprawiający hamulce, piastę koła, układ kierowniczy albo wymieniający ABS jest także odpowiedzialny za zdrowie i życie i kierowcy i jego pasażerów? A jednak od niego się żadnych papierów nie wymaga. Tak samo kucharz gotujący dla dzieci w szkole nie potrzebuje papierów a przecież od niego zależy zdrowie dzieci. Może dać do jadła coś zepsutego i dzieci chore. Można mnożyć i mnożyć te tematy. Wiele jest zawodów, gdzie je wykonujący biorą zdrowie i życie w swoje ręce. Nie demonizujmy zawodu elektryka, jakoby był bardziej odpowiedzialny niż inne zawody. Zatem papiery niekoniecznie są potrzebne z powodu odpowiedzialności za zdrowie i życie

  • #74 30 Paź 2018 07:43
    Moralny
    Poziom 13  

    Mechanik-przeglądy
    Kucharz-sanepid
    Elektryk-...
    Wpada do mieszkań i domów okresowo sep/ze i kontroluje instalacje i dopuszcza do użytkowania?

  • #75 30 Paź 2018 07:45
    Kraniec_Internetów
    Poziom 40  

    Moralny napisał:
    Wpada do mieszkań i domów okresowo sep/ze i kontroluje instalacje i dopuszcza do użytkowania?

    Tylko do elektryków. Osób które wykonują instalacje (i "projektują") bez papierów nie sprawdzają, bo przecież te osoby nie wykonują instalacji skoro nie mają papierów (SEP).

  • #76 30 Paź 2018 08:51
    jack63
    Poziom 42  

    mychaj napisał:
    Tylko że tych papierķów wymagają inni - to nic innego jak d....chrony dla laików i w większości przypadków potwierdzenie ich przydatności w firmie - bo tyle papierów przerzucają.

    Dokładnie tak jak piszesz. Mój kierownik mi to w twarz powiedział. Jak cię zabije prąd to ja będę kryty. Za to SEP bierze pieniądze. Tylko dlaczego co 5 lat??? Aby leśne dziadki z SEP mogły żyć dostatnio. Jakimś "dziwnym trafem" inne uprawnienia są dożywotnie. Np. chłodnicze, choć wcześniej były terminowe. Świadectwa SEP też "przez chwilę" były bezterminowe, ale godziło to w interesy SEP, więc udało się przeforsować konieczność wznowień.
    PS. Świadectwa SEP są co najmniej od 2011 roku NIEBIESKIE. Wcześniej były żółte.
    Czyżby w Krakowie wydawali inne niż w reszcie kraju? Chyba nie, więc kolego @kkas12 nie ściemniaj, że masz żółte i są wciąż ważne.

  • #77 30 Paź 2018 09:31
    ^ToM^
    Poziom 33  

    Moralny napisał:
    Mechanik-przeglądy
    Kucharz-sanepid
    Elektryk-...
    Wpada do mieszkań i domów okresowo sep/ze i kontroluje instalacje i dopuszcza do użytkowania?


    Diagnosta na SKP nie jest mechanikiem nie na naprawia samochodu. Jego zadaniem jest kontrola technicznej sprawności pojazdu i musi mieć odpowiednie ŚK. Mylisz diagnostę z mechanikiem, który ma warsztat koło domu.
    Mechanik nie musi mieć ŚK i zdawać egzaminu aby wykonywać zawód. Mechanikiem może dziś być każdy, nikt nie wymaga jakiegokolwiek potwierdzania kwalifikacji zawodowych.
    Kucharz nie musi mieć ŚK i zdawać egzaminu aby wykonywać zawód nikt nie wymaga jakiegokolwiek potwierdzania kwalifikacji zawodowych.
    Sanepid wymaga tylko zaświadczenia czy nie jest się chorym na określone choroby. To nie jest kurs czy egzamin. Tylko wykonanie rozszerzonych badań pracowniczych dla pracowników mających kontakt z żywnością.

    Elektryk musi mieć ŚK aby móc wykonywać zawód.

    Mam nadzieję, że teraz widzisz różnicę.

  • #78 30 Paź 2018 12:41
    Moralny
    Poziom 13  

    A kto dopuszcza pojazdy do ruchu? Mechanik czy diagnosta? Raz w roku musisz zrobić przegląd samochodu. I musisz mieć ważny przegląd.
    A jak jest z przeglądami instalacji? W Szwecji są robione przeglądy/wymiany przy zmianie najemcy lub właściciela. Ale tu instalację robią wyłącznie elektrycy z uprawnieniami.
    A teraz argument, że kucharz może kogoś otruć. Czy w sklepach na półlach leży cyjanek lub neurotoksyny? Poza tym każdy w domu gotuje i ryzykuje jedynie obrzydliwy smak lub użycie produktu przetermimowanego.
    Uprawnienia mają chronić instalacje które użytkują inni przed dpstępem ludzi bez pojęcia. W całym cywilizowanym świecie zawód elektryka jest regulowany. Chcemy być mądrzejsi i wpuścić partaczy i majstrów od wszystkiego? Czy na prawdę polak musi się znać na wszystkim?
    I jeszcze coś na koniec.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3513167.html
    Zobacz do jakich absurdów dochodzi. Ludzie się zabezpieczają przed grzebiącymi sąsiadami. Czy to nie chore, że trzeba się bać kafelkarza grzebiącego w sieci?

  • #79 30 Paź 2018 13:55
    jack63
    Poziom 42  

    Moralny napisał:
    Uprawnienia mają chronić instalacje które użytkują inni przed dpstępem ludzi bez pojęcia.

    Ciekawe podejście. Przecież mamy chronić ludzi, a nie przedmioty jakimi są instalacje.
    Z resztą jest to podejście urzędnicze i korporacyjne. Tak w Szwecji budowlańcy bronili wstępu do zawodu przez m.in Polaków. Urzędnik ma w d... dobro człowieka. Tworzy przepis prawny, który niby bezpieczeństwo zapewnia. Przepis martwy, bo jest on nie do zweryfikowania. Jak się coś stanie lub jest jakaś kontrola, to kontrolerzy nie sprawdzają fizycznej rzeczywistości, np. instalacji, tylko "papiery", bo tak łatwiej, bez większego wysiłku i przede wszystkim wiedzy(!) o przedmiocie kontroli.
    Wszelkie uprawnienia stały się w dużej części fikcją. Większość może zdobyć każdy i nie jest to problemem. Problemem jest chęć zysku. Za pieniążki zdobędziemy każde uprawnienie.
    Z resztą taki SEP chyba tylko z tego żyje. egzaminy są fikcją a ci którzy je prowadzą byle jak wręcz chwalą się, że mają dużo zdających w przeciwieństwie do tych "ostrych" egzaminatorów.
    Autentyczna sytuacja z mojego ostatniego egzaminu.
    Moralny napisał:
    A teraz argument, że kucharz może kogoś otruć.

    Oczywiście. Nawet nie będąc terrorystą. Wystarczy zupa grzybowa...
    W Japonii ludzie oprawiający rybę fugu mają specjalne świadectwa kwalifikacji. Ciekawe jak u nas?
    Moralny napisał:
    W całym cywilizowanym świecie zawód elektryka jest regulowany.

    Nie tylko elektryka. Teraz spora ilość zawodów i działalności staje się koncesjonowana z różnych względów z resztą.
    Nie ma co tak gloryfikować elektryków. Spora ilość zawodów wymaga nie jednego a kilku świadectw kwalifikacji oprócz branży głównej.
    W mojej branży (chłodnictwo) oprócz certyfikatu f-gaz muszę mieć: SEP elektryczne i energetyczne (naczynia ciśnieniowe). Kwalifikacje lutowacza (podobne do spawacza) a nawet świadectwo kwalifikacji NAPEŁNIACZA (zabawna nazwa), o którym to wymaganiu sobie "przypomniało" UDT aby zarobić kolejną kasę na szkoleniach i egzaminach.
    Za niedługo aby zrobić kupę trzeba będzie mieć "świadectwo kwalifikacji sracza".
    Czy to coś zmieni w naszym życiu? Podniesie bezpieczeństwo? Nie, ale odpowiedni ludzie zarobią kasę na "sprzedawaniu papierów".

  • #81 30 Paź 2018 14:55
    Moralny
    Poziom 13  

    Bo uprawnienia wydaje się bezterminowo. Wtedy zacznie się wydawane uprawnień, a nie zarabianie i wymyślanie kolejnych absurdów.

    Cytat:
    Tak w Szwecji budowlańcy bronili wstępu do zawodu przez m.in Polaków.

    Mit powtarzany przez gasarbaiterów, którzy nie chcą się uczyć języka i norm szwedzkich. Szwedzki rynek budowlany jest dobrze poukładany i broni się jedynie przed wódowlańcami, flachowcami, partaczami i majstrami od wszystkiego.

  • #82 30 Paź 2018 16:16
    jack63
    Poziom 42  

    Moralny napisał:
    Cytat:
    Tak w Szwecji budowlańcy bronili wstępu do zawodu przez m.in Polaków.

    Mit powtarzany przez gasarbaiterów, którzy nie chcą się uczyć języka i norm szwedzkich. Szwedzki rynek budowlany jest dobrze poukładany i broni się jedynie przed wódowlańcami, flachowcami, partaczami i majstrami od wszystkiego.

    Nie jestem gastabeitrem, ale czytałem o tej sytuacji w gazetach. Sprawa była głośna kilka lat temu i jeśli dobrze pamiętam oparła się chyba o ich parlament.
    Każda korporacja będzie broniła swoich interesów na różne sposoby. A szczególnie gdy ma monopol. Patrz choćby notariusze w Polsce i zawsze argumentem jest " dobro klientów" ....
    Elektrycy, też bronią swojej pozycji argumentując bezpieczeństwem ludzi zamiast oczyścić swoje szereg. A potem przychodzą politycy i albo konserwują układ albo wylewają dziecko z kąpielą.

  • #83 30 Paź 2018 17:55
    Moralny
    Poziom 13  

    Chcesz ze mną na temat Szwecji rozmawiać mając wiadomości z gazet? ;)
    Ja tu mieszkam. I opowiem Ci skróconą wersję jak jest na prawdę. Najmniej zarabiają tu gastarbaiterzy. A to dlatego, że szwedzi mają świadomość, że to są ludzie, którzy nie płacą tu podatków, czyli nie dokładają się do systemu i nie są jego częścią. Nie są też dopuszczani do zawodów regulowanych jak elektryk i hydraulik. Polacy są bardzo zdolni, ale szwedzi zawsze postawią na tego, kto tu przyjedzie z rodziną z zamiarem pozostania, legalnej pracy i płacenia podatków. Jeśli to zrobisz, to skok w poziomie życia jest kosmiczny. Ale nie ma oczywiście nic za darmo. Szwedzi nie ufają nikomu, kto nie mówi po szwedzku. Więc absolutną podstawą podstaw jest język. Potem jest integracja i zrozumienie szwedzkich zasad, przepisów, reguł. Jeśli uda Ci się to zrobić, to dostaniesz dobrą pracę i zaczniesz żyć na takim poziomie jak szwedzi. Żadna magia.
    Dlaczego elektrycy bronią dostępu do zawodu wszystkim jak leci? Bo każdy elektryk wie, czym grozi wadliwa instalacja. Kłócą się tylko ci, którzy myślą, że przez deregulacje zawodu obniżą się ceny usług. A skończy się tym, że wielu zdolnych wyjedzie, bo nie będą chcieli pracować za grosze i ponosić odpowiedzialności. Każdy kraj reguluje dostęp do zawodu elektryka. Mam nadzieję, że Polska pójdzie w stronę likwidacji absurdów a nie deregulacji. Bo jeśli ktoś jest zdolny, to co za problem się wyszkolić i potwierdzić kwalifikacje certyfikatem?

  • #84 30 Paź 2018 18:25
    mychaj
    Poziom 31  

    Może powinno wyglądać to w taki sposób: kończę szkołę o profilu elektrycznym, egzamin zawodowy z profilu + egzamin z elektryki ogólnej = dostaje ŚK i może pracować jako samodzielny elektryk, odpowiada sam za siebie lub za pracowników których zatrudnia, ale to wymagałoby stworzenia jednolitych zasad, a nie interpretacji.
    Nie elektryk chcący zostać elektrykiem mógłby nim zostać po zdaniu egzaminów j.w i ewentualnej potwierdzonej praktyce u kogoś z ŚK.
    To jest idealnie - ale znowu by się okazało że za flaszkę można załatwić wszystko. Jak maturę w 3 m-ce.

  • #85 30 Paź 2018 18:34
    jack63
    Poziom 42  

    Moralny napisał:
    Ja tu mieszkam. I opowiem Ci skróconą wersję jak jest na prawdę.

    Na razie to opowiadasz o, prawdopodobnie swoim, sukcesie w Szwecji, a nie o sytuacji w rzeczonej sprawie sprzed kilku lat. Także zupełnie nie na temat praktyk korporacyjnych danej branży.
    Moralny napisał:
    Dlaczego elektrycy bronią dostępu do zawodu wszystkim jak leci? Bo każdy elektryk wie, czym grozi wadliwa instalacja

    Nie trzeba być elektrykiem, aby to sobie wyobrazić... tylko czy np. fikcyjne egzaminy SEP robione co pięć lat sytuację wyprostują??? Wg.mnie wręcz przeciwnie, bo tylko niektórym dają alibi robienia dziadostwa w majestacie prawa, a na pozostałych nie ma to wpływu, bo ci zwyczajnie te wymagania zlewają.
    Z drugiej strony żadna szkoła/szkoły/uczelnie nie dają gwarancji, że ich absolwent zaprojektuje/wykona instalację zgodnie ze sztuką. Nie raz spotkałem takie babole, że głowa mała, choć
    Po trzecie mimo wysypu samozwańców jakoś ilość wypadków związanych z ich niefachowością nie rośnie. Wypadki są były i będą, ale czy za wszystkie odpowiadają nieelektrycy?
    Także bez przesady w każdą ze stron. Nie jestem zwolennikiem zupełnego uwolnienia koncesjonowanych zawodów, ale ich coraz większe zamykanie w połączeniu z fikcją sprawdzania kompetencji chyba dobrą drogą też nie jest.
    Najważniejsze jest egzekwowanie odpowiedzialności za wykonaną pracę, a z tym jest najgorzej.

  • #86 30 Paź 2018 18:38
    Moralny
    Poziom 13  

    mychaj napisał:
    Może powinno wyglądać to w taki sposób: kończę szkołę o profilu elektrycznym, egzamin zawodowy z profilu + egzamin z elektryki ogólnej = dostaje ŚK i może pracować jako samodzielny elektryk.

    Nie. Nie bez praktyki. Praktyka musi być dopełnieniem tego co napisałeś. I wtedy pełna zgoda.

  • #87 30 Paź 2018 18:47
    mychaj
    Poziom 31  

    Ale w szkołach zawodowych czy technikach są praktyki - z tym że powinny one być pod nadzorem aby nie ograniczały się do zamiatania warsztatu.
    Sam jako pierwszą szkołę kończyłem zawodówkę i bez problemu mogłem samodzielnie pracować po krótkiej adaptacji.

  • #88 30 Paź 2018 19:02
    ^ToM^
    Poziom 33  

    To wszystko jest tylko lista pobożnych życzeń. Rynek się musi regulować sam i generalnie gdzie jest to możliwe to odchodzi się od regulacji zawodów. Co najwyżej można by zrobić tak, że po wykonaniu roboty elektryk wzywa uprawnionego inżyniera i ten sprawdzając robotę pod względem zgodności z projektem zatwierdza robotę wydając odpowiedni papier. Nie ma wtedy żadnego znaczenia kto wykonał robotę. Czy wujek z bratem czy elektryk czy dziadek. Przyjeżdża inżynier inspektor sprawdza robotę i jak jest prawidłowo wydaje papier dopuszczając instalacje do użytku. Nie jest to robota wraca do poprawki i ponownej kontroli. Myślę że wtedy szybko rynek zrewidowałby kto jest dobrym a kto marnym fachowcem.

  • #89 30 Paź 2018 19:06
    Moralny
    Poziom 13  

    ^ToM^ napisał:
    To wszystko jest tylko lista pobożnych życzeń. Rynek się musi regulować sam i generalnie gdzie jest to możliwe to odchodzi się od regulacji zawodów.

    Tylko w Polsce. W kraju, gdzie wszyscy umieją wszystko.

  • #90 30 Paź 2018 19:11
    ^ToM^
    Poziom 33  

    Moralny napisał:
    ^ToM^ napisał:
    To wszystko jest tylko lista pobożnych życzeń. Rynek się musi regulować sam i generalnie gdzie jest to możliwe to odchodzi się od regulacji zawodów.

    Tylko w Polsce. W kraju, gdzie wszyscy umieją wszystko.


    Nic bardziej mylnego. U nas jest podobnie jak w innych krajach. Starczy poczytać.

    https://m.deon.pl/wiadomosci/biznes-gospodark...awody-regulowane-w-europie-spore-roznice.html